|
bajdula:
czy grozi nam kryzys?
dlaczego się nie rozumiemy?
po
wyborach
ZASADA:
Scheda
dlaczego
byłem przeciw
Magdalena:
wiara w postęp
czy jesteśmy lepiej
traktowane?
ZIM:
jest rzeczą zadziwiającą
micra:
przegrana
StefanDetko:
przegrana i co dalej?

|
Micra
Przegrana i co dalej - Taka sobie polemika
PRZEGRANA
Spojrzenie wyborcy na naszą scenę (estradę ?) polityczną , niezależnie
od jego poglądów politycznych , wprawia go w zdumienie .
Nie było zaskoczeniem wygrana Aleksandra Kwaśniewskiego , zaskoczeniem
było wygranie wyborów w pierwszej turze , ale czy słusznie ?
Od wygranej w wyborach parlamentarnych w 1997 roku AWS nie zrobił nic aby
pospolite ruszenie pod hasłem: bić lewicę; przeobrazić w
jednolite ugrupowanie prawicowe lub prędzej centroprawicowe . Był na to
czas , ale Marian Krzaklewski go nie wykorzystał . Proponowana obecnie
federacja jest przedłużeniem agonii , a po przewodnictwie Mariana
Krzaklewskiego , po czterech latach , w zasadzie nie można się spodziewać
żadnych reformatorskich rozwiązań .
Z tego że kandydatura Mariana Krzaklewskiego , jako konkurenta dla
Aleksandra Kwaśniewskiego ,nie była kandydaturą odpowiednią , zdawał
sobie sprawę chyba nawet sam zainteresowany , bo tylko tym można
tłumaczyć tak długie zwlekanie z podjęciem decyzji o kandydowaniu
. Nie chcę tu rozważać , co by było gdyby AWS wystawił kogoś innego
. Chcę zwrócić uwagę , że rozłamy o których pisze pan Stefan Detko
istniały w AWS na długo przed wyborami prezydenckimi i wpłynęły
bezpośrednio na niezbyt wyważony wybór kontrkandydata dla Aleksandra
Kwaśniewskiego .
Olbrzymie przekonanie o nieomylności zawsze prowadzi do popełniania błędów
podstawowych , a właśnie takie zostały popełnione w ostatniej fazie
kampanii prezydenckiej , jak chociażby próba uwłaszczenia
obywateli posiadanym przez nich majątkiem , czy wiązanie się z
fanatycznie katolickim Radiem Maryja . Niespójność programowa , a właściwie
brak programu , poparty awanturnictwem wewnątrz AWS spowodował odejście
wyborców w kierunku spokoju , jaki był prezentowany w kampaniach
Aleksandra Kwaśniewskiego i Andrzeja Olechowskiego .
Łabędzim spiewem były próby zmniejszenia elektoratu Aleksandra Kwaśniewskiego
na rzecz Andrzeja Olechowskiego w celu doprowadzenia do
drugiej tury wyborów , co w rezultacie spowodowało bezpośrednią
przegraną z tym ostatnim .
CO DALEJ ?
Proszę panów polityków , wybory to jest dzień w którym do głosu
dochodzi przeciętny Kowalski . Tych Kowalskich jest 80% społeczeństwa
.
Obserwując bitwę na górze z pozycji zabieganej gospodyni domowej , widzę
skłóconych polityków wewnątrz jednego , rządzącego
ugrupowania , rząd w którym zaraz po obradach Rady Ministrów
powstają , jak sądzę kontrolowane , przecieki prasowe oraz
dwóch panów , którzy nie potrafią (a może nie chcą) podejmować
jednoznacznych decyzji personalnych , no i wiecznie malujący się na ich
twarzach optymizm , niezależny od stopnia zagrożenia . To wszystko
przy totalnym bałaganie legislacyjnym spowodowanym głównie źle
przygotowanymi reformami , oraz brakiem pieniędzy na
przeprowadzenie tychże ( o zagrożeniach wynikających z wprowadzania
jednocześnie czterech reform mówili nawet eksperci z Unii Europejskiej )
.
Polityka podatkowa zmierzająca do zdławienia gospodarki oraz rosnące
bezrobocie .
Jeżeli ugrupowania znajdujące się po prawej stronie nie znajdą
wspólnego języka i wspólnego programu naprawy Państwa , to nie mają
szans na rządzenie przez następne 4 lata . Nie wystarczy tu parę
dyżurnych haseł i zapewnienia typu wiemy co robimy . Przyszedł czas na
zmiany . Przede wszystkim na odmładzanie elit , czas sobie panowie
powiedzieć , myśmy już zrobili to co mogliśmy .
AWS jako federacja bez zmian w kierunku scalenia ugrupowania i
przekształcenia w jedną partię polityczną , będzie
reprezentować to co do tej pory tzn wewnętrznie niespójną , skłóconą
grupę polityków walczących o władzę , a wyborca ma dosyć kłótni
na górze .
Działalność Mariana Krzaklewskiego w okresie poprzedzającym
wybory prezydenckie
doprowadziła do postrzegania AWS jako ugrupowania bardziej
prawicowego niż jest w rzeczywistości , co pośrednio sprowokowało
wyborców do przejścia w kierunku centrum , jakie ich zdaniem
reprezentuje Andrzej Olechowski .
A na kogo będą głosować w wyborach parlamentarnych ?
Proszę Panów Polityków wyborcy są zmęczeni , a frustracja
prowadzi do wyborów skrajnych . I tu zgadzam się z konkluzją
kolegi Stefana Detko .
micra
strona główna
|