| |||||
|
ZASADA: dlaczego byłem przeciw Magdalena: czy jesteśmy lepiej traktowane? ZIM: micra: StefanDetko: |
ZASADA Dlaczego by łem przeciwPierwszym skutkiem wyborów prezydenckich 2000 jaki mnie dotknął było zdziwienie, dlaczego 54% głosujących rodaków było odmiennego zdania niż ja? Jednak moje zdziwienie trwa nieustająco do dnia dzisiejszego, bo nawet jeżeli zaniedbam wszystkie aspekty miałkiej prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, jego brak wyrazistości i umiejętności podejmowania decyzji (vide odwlekanie decyzji z ustawą uwłaszczeniową) oraz brak sukcesów na arenie międzynarodowej to pozostaje jeden czynnik, który go dyskwalifikuje w moich oczach jako prezydenta. Na marginesie mówiąc czynnik ten został bardzo silnie podkreślony w kampanii wyborczej przez jednego z oponentów A. Kwaśniewskiego. Nie chodzi mi o zachowanie prezydenta (sic!) w Kaliszu, które to może być obraźliwe tylko dla części społeczeństwa i jest to przede wszystkim naszą - Polaków - wewnętrzną sprawą. Czynnikiem tym jest sytuacja zaistniała w Charkowie. Uważam, że to właśnie dyskwalifikuje p. Kwaśniewskiego, (a osobiście nie dam wiary w żaden goleń) Zawsze, gdy widziałem migawki filmowe z Charkowa przypominały mi się częste niedyspozycje Jelcyna, a szczególnie ta, gdy Jelcyna, ni mniej, ni więcej upił Wałęsa i załatwił z nim parę niezałatwialnych spraw. I w przypadku Jelcyna to było dobrze, ale dla nas. Wracając do Kwaśniewskiego. Skąd mam mieć pewność, że nie ma on problemu alkoholowego, przecież jeżeli mnie czeka jakieś ważne spotkanie następnego dnia, to się do niego przygotowuję, a nie piję do tego stopnia, że rano nie mogę ustać na nogach. Wniosek jaki mi się nasuwa to, albo spotkanie na grobach w Charkowie było dla Kwaśniewskiego nieistotnym szczegółem, albo było ważne, ale on nie mógł zapanować nad swoją chęcią popicia sobie ze starymi znajomymi. Podsumowując prezydent może nie ma szans być idealnym i ma oczywiście prawo sobie wypić, ale nie ma prawa szargać imienia Polski i Polaków w tak istotnym momencie dla historii Polski jak otwarcie po pięćdziesięciu latach cmentarza ofiar agresji sowieckiej. To nie są imieniny u cioci, to nawet nie jest spotkanie z dawno nie widzianymi przyjaciółmi. To jest REPREZENTOWANIE NARODU na terenie obcego mocarstwa, z którym mamy nie najlepsze stosunki i wobec, którego powinniśmy zachowywać się bardzo godnie, a w szczególności na GROBACH POLAKÓW ZAMORDOWANYCH PRZEZ ROSJAN. To na prawdę jest ważne, mimo, że to tylko symbol. Przynajmniej dla mnie. Dramatem jest to, że społeczeństwo albo nie zdaje sobie z tego sprawy, albo nie chce zdawać sobie z tego sprawy. Jesteśmy za małym narodem, aby pozwalać sobie na takie rzeczy.. Należy jeszcze zauważyć, że jednym z głównych zadań prezydenta w świetle obecnej konstytucji jest reprezentowanie narodu. i dlatego prezydent powinien być nieporównanie lepszy od posłów, ministrów, urzędników itp. Dla przypomnienia zacytuję jeszcze rotę „Obejmuj ąc z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".
Pozostaje też pytanie, dlaczego prawny właściciel materiału zawierającego migawki z Kalisza, nie opublikował go wcześniej. Jest to publiczna telewizja w Poznaniu. Przecież statutową rolą telewizji publicznej jest rzetelne informowanie społeczeństwa. Wypada też zauważyć, że tak brukowy materiał na pewno znacząco poprawiłby oglądalność telewizji publicznej, a w tym przypadku cisza, czyż nie zastanawiające. Z. | ||||