now@ on-line  17 kwietnia 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

wielkanocna legenda

burak wydania:

bur@k

ISP-Ż:

Jakub Kudlecki:

Krzysztof Smoliński:

 

Magdalena:

polemika

micra:

to nie jest śmieszne

wiosna

Monika Kos-Nowicka:

Solidarność:

Roman Kafel

Zbyszek Koreywo:

 
 

Leszek Skonka

LICZBY NIE KŁAMIĄ!

W obliczu ataków środowisk żydowskich na Polskę i Polaków konieczne jest ukazanie prawdy o stosunkach polsko-żydowskich zarówno w odległej jak i niedawnej przeszłości. W atakach na Polskę Żydzi wysuwają zarzut antysemityzmu Polaków i rzekomych krzywd przez nich wyrządzanych społeczności żydowskiej. Tymczasem fakty przeczą tym zarzutom.

W okresie przed wybuchem II wojny w żadnym państwie Europy nie mieszkało tylu Żydów, jak w Polsce, Zarówno w liczbach bezwzględnych jak i w procentach stanowili oni znaczącą część obywateli.

Na podstawie spisu ludności w 1931 .roku wśród 32 milionów mieszkańców Polski, 2,732 tys. stanowili Żydzi, z tym ze w ośrodkach miejskich aż 2.124,9 tys., czyli 24,3% ludności miejskiej stanowiła ludność żydowska. Żydzi w Polsce stanowili już w 1931 roku około 10 proc.( 3 miliony, po uwzględnieniu tzw. przechrztów i niewierzących), ludności, gdy tymczasem w Niemczech, w których Żydzi w okresie hitlerowskim byli tak bardzo prześladowani stanowili w 1933 r. tylko 0,8 proc.(!), w faszystowskich Włoszech - 0,1 proc., w Czechosłowacji – 2,4 proc., na Węgrzech – 5,1 proc., w Austrii – 2,1 proc., na Litwie – 7,6 proc.. W samej Warszawie ludność żydowska stanowiła prawie 30 proc. mieszkańców, w Łodzi – 31,6 proc., w miasteczkach lubelskich prawie 43 proc., w krakowskich miastach prawie – 25 proc., w stanisławowskich miasteczkach – prawie – 35 proc. ... (1) Nasuwa się siłą rzeczy uparte pytanie – jeśli tak wysoki procent ludności żydowskiej wolało mieszkać w Polsce, a nie w innych krajach europejskich, to widocznie czuli się w tym państwie lepiej niż w innych. Gdyby w Polsce działa im się krzywda to by usiłowali z niej emigrować. W latach trzydziestych uciekali z innych krajów Europy i osiedlali się właśnie w Polsce.

Ten duży odsetek obywateli pochodzenia żydowskiego dowodził jednoznacznie, że w Polsce ludność żydowska czuła się bezpiecznie i lepiej niż w innych krajach. Nie wykazywała bowiem tendencji do emigrowania, a przeciwnie . Wielu żydów z innych państw chętnie przenosiło się do Polski. Przy takim składzie narodowościowym ,zróżnicowaniu kulturalnym, obyczajowym, religijnym, ideologiczny, świadomościowym , politycznym ,społecznym ,materialnym, jaki odziedziczyła Odrodzona Polska w 1918 roku , nie zawsze stosunki społeczne układały się idyllicznie. Było wiele powodów do konfliktów, animozji społecznych i narodowościowych. Dochodziło więc do różnych spięć ,a nawet do manifestacji wrogości. Ale nie można uznać tego za fenomen polski . Owe animozje i konflikty pojawiały się nie tylko między Polakami i Żydami. Było wiele animozji między Polakami i Ukraińcami, Litwinami, Czechosłowakami, Niemcami. Powody tych wzajemnych niechęci były różne, często zadawnione

i bezzasadne. Zresztą tego rodzaju narodowościowe resentymenty miały miejsce także w innych krajach świata, a najbardziej spektakularne w nowo powstających państwach Europy: Czesi nie taili swoich pretensji i niechęci do Węgrów, Słowacy do Czechów, Węgrzy do Rumunów, do Bułgarów, Bawarczycy do Prusaków, Flamandowie do Walonów, Szkoci do Anglików, Irlandczycy do Anglików, Poznaniacy do Królewiaków, Galicjan, Ślązaków. Nic też dziwnego, że w nowym państwie polskim, były osoby lub grupy nie lubiących Żydów, Rosjan, Niemców, podobnie jak w innych krajach nie lubiano, nie tylko Żydów, ale Arabów, Murzynów, Chińczyków, Cyganów, Turków ...

Sami Żydzi stwierdzali wręcz, że tylko w Polsce czuli się bezpiecznie i pewnie. Wielu uczciwych Żydów, naukowców, pisarzy przyznaje, że Polska była zawsze dla ludności żydowskiej ostoją bezpieczeństwa . Uczony żydowski Szymon Detner pisze wprost - „Podczas, gdy w Europie Zachodniej w ciągu około 5OO lat szaleją prześladowania antysemickie (getta, znaki hańby, rzezie, rugi, wygnania ) Polska stała się dla nich oazą pokoju i spokoju .” (2)

Jak wielką niechęć do Żydów wyrażały inne narody niech świadczą fakty. Beniamin Franklin na zebraniu Kongresu Stanów Zjednoczonych w 1787, mówił o Żydach - „Gentlemani , największe niebezpieczeństwo, któremu Stany Zjednoczone będą musiały stanowczo się przeciwstawić, to Żydzi. W każdym kraju, w którym Żydzi się osiedlili w większej liczbie, obniżali stale, przede wszystkim jego poziom moralny, rozbijali jego spoistość i solidarność kupiecką, odosobnili się i nigdy i nigdzie się nie asymilowali, religię chrześcijańską na której dany naród się opierał wyszydzali, starając się podkopać ją na każdym kroku i najwymyślniejszymi sposobami, tworzyli naród w narodzie, państwo w państwie .(…)

Jeżeli w przedłożonym tu projekcie konstytucji nie wyłączycie Żydów z granic Stanów Zjednoczonych , natenczas nie przeminą dwa stulecia, a Żydzi napłyną tu tak masowo a kraj nasz opanują i pożrą . Jeśli wy ich nie wyłączycie , natenczas potomkowie wasi będą tymi, którzy tam na polach , w pocie czoła pracować będą w służbie u Żydów ,(…)

Ostrzegam was gentlemani , jeżeli wy Żydów nie wyłączycie z ziem naszych po wsze czasy , wtedy dzieci waszych dzieci przeklinać będą pamięć waszą. (…) Dusza ich ,(Żydów ,przyp. LS), jest i pozostanie zawsze obca i wroga duszy Amerykanina ,choćby przez dziesięć i więcej generacji żyć mieli wśród nas. Żydzi są Azjatami i wyrosną na największe niebezpieczeństwo tego kraju, gdybyśmy ich tu wpuścili . I dlatego należy ich ustawowo raz na zawsze z granic Stanów Zjednoczonych wyłączyć.(…) …za ich (Żydów ,przyp. LS) zaś pomocą sprężyn życia państwowego, czyniąc sobie powolnymi potrzebują gorsza władze, wbrew woli ludności, a z drugiej do ostatecznej ruiny społeczeństwo na drodze rewolucji i rzucenia ich bezwładnej masy pod stopy żydowskie .”( 4 ) Również obecnie Żydzi są nienawidzeni np. Litwini swoje nieszczęścia przypisują Żydom.

Świat od wieków nienawidził i prześladował Żydów. Świadczą o tym fakty - 15 lipca 1O99 roku Krzyżowcy po zdobyciu Jerozolimy spędzili Żydów i Karaimów (wyznawcy mozaizmu w języku hebrajskim ), do jednej synagogi i spalili ich żywcem.

Papież Urban II w latach 1O96-1O99 zainicjował krucjatę przeciwko gminom żydowskim nad Renem . W wyniku silnych prześladowań i rzezi upadły niemal zupełnie bogate gminy i ośrodki kultury żydowskiej w Wormacji (Południowa Nadrenia ) i Moguncji. W roku 1O96 np. w Moguncji zaczęto nawracać Żydów siłą na wiarę katolicką . Żydzi jednak odmówili zgody na chrzest i popełniali zbiorowe samobójstwo, zabijając najpierw swoje dzieci.

W Paryżu w 1171 roku przeprowadzono pierwszy proces przeciwko Żydom oskarżając ich o tzw. mord rytualny w Blois. Także w Paryżu w 1242 roku dokonano pierwszego masowego niszczenia Talmudu (żydowskiej ewangelii ) paląc publicznie zebrane egzemplarze na stosie . Za wybuch epidemii dżumy w latach 1347-1348 oskarżono Żydów i dokonano na nich pogromów we Francji i w Niemczech. Europa nie lubiła Żydów i dążyła cały czas do pozbycia się ich . W roku 129O wygnano wszystkich Żydów z Anglii , w 1394 z Francji, w roku 1492 edyktem królewskim wypędzono ich z Hiszpanii, gdzie żyli ponad tysiąc lat.

W roku 1498 wypędzono ich także z Portugalii. Pod koniec XV wieku wegetowały jeszcze ośrodki żydowskie we Włoszech i pojawiały się słabe ośrodki żydowskie w Niderlandach oraz najsilniejsze w Polsce . (5)

Tylko Polska była zawsze dla Żydów przyjazna. Sami Żydzi stwierdzają ,że tylko Polska stwarzała wypędzonym Żydom dobre warunki egzystencji i rozwoju.

Żydzi zaczęli się osiedlać na ziemiach Polan już w XI wieku uciekając od śmierci, zagłady, prześladowań doznawanych na Zachodzie. Polska przyjmowała ich życzliwie, bez uprzedzeń i gwarantowała im prawa jakich nie mieli gdzie indziej , np. Statut Kaliski Bolesława Pobożnego, sprawiedliwe rządy Kazimierza Wielkiego (1333-137O) zapewniały nawet znaczną autonomię gminom żydowskim. Pomyślny dla Żydów w Polsce był wiek XV i XVI. Zwłaszcza życzliwość Jagiellonów, Stefana Batorego i Zygmunta Wazy.

W okresie tym powstały w Polsce silne ośrodki kultury żydowskiej, szkoły, placówki naukowe promieniujące na całą Europę. I tak było do upadku państwa polskiego w roku 1795. Później losy ludności żydowskiej na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej układały się różnie w poszczególnych zaborach, ale mimo jawnych niechęci do Żydów, a nawet szykan i prześladowań przez carskie władze (pogromy, wypędzenia, rugi, zakaz zamieszkania w niektórych regionach i miastach państwa rosyjskiego, limitowania liczby osiedlających się Żydów, Polacy zachowali życzliwy stosunek do tej grupy ludności. Zwłaszcza w wieku XIX. W okresie pozytywizmu powstał silny ruch zmierzający do swego rodzaju asymilacji, spolszczenia ludności żydowskiej przy jednoczesnym zachowaniu jej odrębności kulturowej i tradycji. Wśród pisarzy, dziennikarzy zaczęły też pojawiać się postawy filosemickie. Rzecznikami asymilacji Żydów byli m.in. Aleksander Świętochowski, Bolesław Prus, Eliza Orzeszkowa, Adam Szymańki i wielu innych. W rezultacie tych działań wielu Żydów uczestniczyło aktywnie w tworzeniu kultury polskiej, nauki, działalności obywatelskiej, zwłaszcza w ruchach społecznych, ale także i niepodległościowych. Jednakże w okresie rozbiorów problem żydowski większości Polakom nie jawił się jako ważny. Tym bardziej, że ludność żydowska nie angażowała się masowo i aktywnie w sprawy polskie, narodowe, walkę o niepodległość. Jednakże po odzyskaniu niepodległości sytuacja się zmieniła . Tym bardziej, że złagodniały też tendencje izolacyjne, hermetyzmu żydowskiego. Była to zjawisko dostrzegalne w całej diasporze żydowskiej.

Toteż po odzyskaniu niepodległości w 1918 rola ludności żydowskiej w Polsce, w sferze kultury, nauki, gospodarki, w polityce społecznej, obywatelskiej stawała się coraz większa i znacząca. Polacy bardzo wiele zrobili dla Żydów w okresie gdy byli oni prześladowani . Jest więc wielką niewdzięcznością i nieuczciwością ze strony Żydów obwinianie dziś Polaków o antysemityzm. Drobne incydenty jakie miały miejsce w przeszłości nie upoważniają do takiej krzywdzącej oceny narodu polskiego.

1. Bystroń Jan, Szkoła i społeczeństwo, W-wa 1930

2. Datner Szymon, Z mądrości Talmudu, W-wa, PIW 1988

3. Roczniki statystyczne 1936,1939,1988

4.Henry Ford, Międzynarodowy Żyd, W-wa 1998, Wydawnictwo Ojczyzna

5. Mała Multimedialna Encyklopedia PWN ( hasło „Żydzi”)

 

ŻAŁUJĄ, ŻE POMAGALI ŻYDOM

W związku z antypolską kampania prowadzoną za granicą, zwłaszcza w USA i Izraelu, coraz więcej Polaków oburza niewdzięczność Żydów. Szczególnie haniebne są ataki ze strony tych Żydów, których Polacy ukrywali w czasie wojny i ratowali im życie. Po ostatnich atakach na Polskę coraz więcej Polaków, którzy z narażeniem własnego życia, swoich najbliższych i sąsiadów, pomagali Żydom przeżyć hitlerowską okupację zaczyna żałować tego i gotowa wyrazić swoją postawę publicznie. Niektórzy gotowi są nawet zwrócić medale „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” i inne wyróżnienia po rozpętanej przeciw Polsce i Polakom kampanii oszczerstw. Zaczynają też rozumieć dlaczego faszyści tak bardzo nienawidzili Żydów, że postanowili pozbyć się ich, nie tylko z Niemiec, ale z całej okupowanej Europy. Po wybuchu wojny faszyści niemieccy rozważali, co prawda, możliwość wysiedlenie Żydów na Madagaskar, o czym pisze w swoich pamiętnikach gubernator Generalnej Guberni w Polsce Hans Frank, ale z różnych powodów zrezygnowali z tego pomysłu.

Jedno wszelako nie podlegało żadnej wątpliwości – pozbycia się Żydów, których cały otumaniony naród niemiecki uważał za największe zło, i którego trzeba się różnymi sposobami pozbyć raz na zawsze. Stąd każdego, kto uważał inaczej, kto próbował sprzeciwić się temu, faszyści traktowali jako „wroga III Rzeszy”. Niemców i inne nacje umieszczano w obozach koncentracyjnych, a Polaków, tylko Polaków za pomaganie Żydom i ukrywanie ich skazywano na karę śmierci. Kary takie dotyczyła także najbliższych, a nawet sąsiadów za to np. , że nie donieśli o ukrywających się Żydach. Tysiące Polaków zostało skazanych na śmierć za ratowanie im życia . Teraz, gdy są świadkami tak podłej niewdzięczności wobec narodu polskiego zastanawiają się czy warto było ratować życie Żydom narażając własne i swoich najbliższych. W sumie Polacy uratowali życie około 100 tys. Żydów. Pojawiają się tez coraz częstsze głosy nawołujące by Polacy wyróżnieni medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” za ratowanie życia Żydom, zwrócili je.

 

ODKŁAMAĆ WYDARZENIA MARCOWE

Co roku rocznica marca 1968 jest wykorzystywana jako pretekst do ukazania polskiego rzekomego antysemityzmu. Od lat też wprowadza się społeczeństwo i opinię światową w błąd. Najwyższy czas zacząć okłamywać zafałszowaną przeszłość i przedstawić prawdę, faktyczne przyczyny wydarzeń tamtego okresu, ukazać na podstawie faktów, że wywołanie protestów marcowych spowodowane było walką o władzę wśród kadr partyjnych i nie miało podłoża antysemickiego. Po prostu po 13 latach władzy sprawowanej przez Władysława Gomułkę pojawiło się silne parcie, zwłaszcza młodszych kadr partyjnych do zmian i awansu. Do awansu parli także niektórzy działacze partyjni wyższego szczebla, w tym tzw. "partyzanci", którym przewodził Mieczysław Moczar i Edward Gierek. Jedni zabiegali o utrzymanie, inni o odzyskanie utraconych kierowniczych pozycji; zwłaszcza  stare kadry o rodowodzie stalinowskim, wśród których dominowali ludzie pochodzenia żydowskiego. Do zajęcia pozycji kierowniczych w partii przepychali się także młodzi przebojowi synowie byłych lub aktualnych członków władz partyjnych, zwani  ze względu na swą przebojowość, agresywność i pęd do rządzenia krajem "komandosami" ; Michnik, Kuroń, Modzelewski, Blumsztajn, bracia Smolarowie i im podobni, wśród których było faktycznie wielu pochodzenia żydowskiego. A więc nie antysemityzm ale walka o władzę była przyczyną wydarzeń marcowych.

<BR> Wywołanie konfliktów wokół mickiewiczowskich dziadów i protestów studentów było tylko pretekstem do walki o władzę. Oczywiści krytykowano i atakowano także partyjnych działaczy pochodzenia żydowskiego pretendujących do władzy, ale nie wolno zapominać, że znacznie silniej zwalczano tzw. rewizjonistów uważanych za zagrożenie dla socjalizmu i partii. O tym się mówi niewiele lub wcale. Żydzi świadomie przemilczają ten fakt. W marcu 1968 roku np. pod pretekstem uwolnienia oświaty, kultury, nauki od ideologii rewizjonistycznych, na polecenie SB usuwano z pracy lub degradowano wielu Polaków tzw. rewizjonistów. Także i ja zostałem usunięty z Kuratorium Oświaty we Wrocławiu mimo, że byłem po doktoracie, miałem znaczący dorobek naukowy, dydaktyczny, publicystyczny. Usunięto mnie pod zarzutemutrzymywania kontaktów z rewizjonistami takimi m.in., jak Władysław Bieńkowski, Tadeusz Kotarbiński i in. Ale wyrzucanym z pracy polskim „rewizjonistom” odmawiano wydania paszportów motywując to złośliwie, że paszport i wyjazd z kraju jest przywilejem, na który przeciwnicy socjalizmu nie zasługują. Warto więc przypomnieć ówczesne mechanizmy i metody walki z rzekomymi lub faktycznymi rewizjonistami. Wreszcie trzeba obalić mit, że ofiarami walki o władzę między komunistami w marcu 1968 r. byli wyłącznie Żydzi, i że zostali skrzywdzeni przez polskich antysemitów. Temat ten chcemy potraktować szeroko i dlatego prosimy o współpracę i pomoc tzw. rewizjonistów Polaków w kraju i poza jego granicami.

ANTYPOLSKIE MANIPULACJE STATYSTYKĄ

Z roku na rok, jak słabnie pamięć społeczeństwa usiłuje się wyolbrzymiać liczbę osób, które opuściły PRL w 1968 roku. Zwłaszcza próbuje się wmówić opinii zachodniej, że w wyniku rzekomych działań antysemickich w marcu 1968 r. w Polsce wypędzono dziesiątki tysięcy , a nawet setki tysięcy najlepszych patriotów , najbardziej wykształconych obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. Jest to prymitywne i ordynarne kłamstwo. Wystarczy przyjrzeć się statystyce by stwierdzić rozmiary tego kłamstwa . Otóż z PRL wyemigrowało na stałe w 1965 r. – 32,1 tys., w 1966 – 28,7 tys., w 1967 – 21,8 tys., w 1968 – 19,4 tys., w 1969 – 22,1 tys., i w 1970 r. – 14,1 tys.. Celowo przytoczyłem dane z kilku lat by łatwiej dostrzec przesadę, kłamstwo i manipulowanie liczbami przez Żydów . Przyjrzyjmy się liczbom - w latach 1965 i 1966 wyemigrowało z kraju 61 tys. wszystkich obywateli ( Polaków, Żydów, Niemców i innych narodowości ), natomiast w latach rzekomego gwałtu antysemickiego w Polsce tj. w latach 1967 i 1968 tylko 41 tys.. Jeszcze inaczej rzecz przedstawiając, w latach 1967,1968 i 1969 wyemigrowało z Polski 63,3 tys., głównie Polaków, Niemców i Żydów, czyli o 2 tys. więcej niż w dwóch latach poprzednich , tj., 1965 i 1966, ale średnio mniej: latach 1965-1966 – średnio rocznie emigrowało 30,5 tys., a w latach 1967, 1968 i 1969 – średnio 21,1 tys., gdzie zatem jest ów rzekomy exodus Żydów z Polski spowodowany antysemityzmem Polaków w 1967 i 1968 r. ? Oczywiście nie należy sugerować się liczbami gdy chodzi o ludzi. Nawet utrata jednego obywatele może być znaczącym, niekorzystnym ubytkiem ale nie dajmy się szantażować liczbami. Ale skoro użyto już szantażu liczbowego, to spójrzmy na inne liczby, świadczące rzeczywiście o wielkim exodusie Żydów z Polski w 1956 r., choć nikt ich w tedy nie wypędzał, nie zmuszał, nie namawiał do wyjazdu. Przeciwnie. Właśnie wtedy zaczął się powrót do kraju patriotów polskich z Zachodu i ze Wschodu, którzy do 1956 roku nie mieli prawa powrotu. W roku 1955 emigrowało z kraju tylko 2300 ( sic. dwa tysiące trzysta) obywateli, ale już w 1956 - 33 tys., w 1957 – 148 tys., a w 1958 132.800, i znów w 1959 tylko 29 tys. A więc bez gwałtów, nacisków , zachęt w latach 1957-1958 dobrowolnie emigrowało z Polski głównie na Zachód, do USA i Izraela 280 tys.. Nie trzeba chyba dodawać, że nie wyjechali z pustymi rękoma, z chudymi tobołkami lecz ze znacznym majątkiem .

 

WSTYD ZA INSTYTUT PAMIĘCI NARODOWEJ

List do Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu

Jak było do przewidzenia odesłani przez partie polityczne do Instytutu Pamięci Narodowej nie dawali rękojmi reprezentowania interesu narodu, państwa ale mieli realizować cele partii działaczy politycznych uwikłanych w niechlubną przeszłość. Tak się więc stało. Ale wielu ludzi, zwłaszcza pokrzywdzonych w dalszej i bliższej przeszłości jest oburzonych tym co dzieje się w IPN i wyrażają swoje oburzeni . A oto jeden z głosów jaki dotarł do Instytutu Badań Stalinizmu i Patologii Władzy we Wrocławiu.

Był on, co prawda adresowany do red. Krzysztofa Skowrońskiego, ale odpis przesłany do Instytutu Badań Stalinizmu - „Wysłuchałem Salonu Politycznego Trójki”, w którym gościł Pan Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej p. Kieresa. Nie mogłem się powstrzymać aby nie podzielić się z Panem swoimi uwagami na gorąco .Uderzył mnie temat martyrologii Żydów z udziałem Polaków, czy też czyniony przez samych Polaków.. Nie dowiedziałem się z tej rozmowy , ani nie znam z innych źródeł wydarzeń w Jedwabnem. Być może, ze brali udział w tym Polacy, a jeżeli Polacy, to mogli nimi być Volksdeutsche, albo mógł to być odwet za kolaborację Żydów z Sowietami.

Nie obciąża to Polaków określeniem antysemitów. Uderza mnie to, że przy oskarżeniach Polaków za rzekomo antysemityzm wyssali z piersi matki, nic nie mówi się , nie mówią Polacy, o krzywdach jakie Polakom wyrządzili Żydzi. Wciąż się tłumaczymy, że nie jesteśmy antysemitami ale przy okazji żydowskich nas oskarżeń nie należałoby się upomnieć o siebie. Wspomnieć o krzywdach jakich doznaliśmy od Żydów i innych narodowości.

Nigdy nie słyszę aby ktoś z polityków albo masmedia wspominali , że we wrześniu 1939 roku Żydzi, obywatele II Rzeczypospolitej witali Sowietów jak swych sprzymierzeńców. Wstępowali do NKWD i władz administracyjnych okupowanych Kresów Rzeczypospolitej . Kolaborowali z Sowietami w prześladowaniu Polaków i wywózce na Sybir. A po wojnie, za nim Gomułka usunął ich z wpływowych stanowisk opanowali aparat partyjny PPR, PZPR, Urzędy Bezpieczeństwa , wysokie stanowiska w rządzie i administracji państwa . Ich Berman był kandydatem na I Sekretarza KC PZPR. Ilu to członków AK i działaczy patriotycznego podziemia padło ich ofiarą. A my, w osobie prezydenta Rzeczypospolitej ( być może jest on Żydem) przepraszamy ... ale za zło jakie Żydzi nam wyrządzili przeprosin nie żądamy. Jestem już człowiekiem starym ,pamiętam rok 1939, jak w mojej miejscowości Żydzi się zachowywali. W nieludzkich warunkach więźniowie budowali drugi odcinek toru kolejowego na trasie Tarnopol – Podwołczyska.

W grupie strażników 12 osób , Żydów było 9, a tylko 3-ech Rosjan. Jakże to ponuro brzmi Pańskie pytanie – czy p. Kieres czuje się winnym za Jedwabne , a on mówi, że tak – jest winny. Żyd takiej winy by nie przyjął na siebie , gdyby chodziło o mord Polaków, a takich „Jedwabnych” na Polakach ze strony Żydów było wiele. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej , człowiek który, jak powiedział ,urodził się w 1948 roku – przyjmuje na siebie winę, niewiadomo za co ? Jakiej pamięci można od niego oczekiwać ? Jeżeli już nie pamięta osobiście, to pamięć z niezafałszowanej literatury historycznej powinna nim kierować.

To nie tylko sprawa Żydów. Instytut Pamięci narodowej milczy jak zaklęty , milczą masmedia o bestialskich zbrodniach dokonanych na Polakach z Kresów II Rzeczypospolitej przez bandy UPA w okresie 1939-1945 i po wojnie na kresach PRL.

W zamiarze nawiązania przyjaźni z Ukrainą władze III Rzeczypospolitej tłumaczą ujawnienie zbrodni UPA; stwarzają sytuację, że ofiara nie może mówić o zbrodniach, bo może to urazić sprawców zbrodni i ich potomnych. Wstydzę się za Instytut Pamięci Narodowej , który zachowuje taką postawę i za masmedia, które w dzienniku telewizyjnym określiły członków bandy UPA , sprawców napadu na Birczę nazwanych w ubiegłym roku – żołnierzami.

Przykro mi, że walcząc w II wojnie światowej o niepodległość Polski, dziś muszę walczyć. Niezbyt skutecznie o Jej honor i godność (...) mgr inż. Edward Paliniewicz – Bolesławiec”. Nie komentujemy tego listu ale dołączamy dokumenty świadczące, że mianowaniu członków Kolegium i Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ostro protestował Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu ale nie znalazł zrozumienia u rządzących.

powrót do strony głównej


now@ on-line dwutygodnik Internautów  http://nowamedia.w.interia.pl