| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: dzień
jakich wiele
bajdula: burak wydania: Magdalena: ci
mężczyźni
czy mężczyzna może być kobietą Mariusz Dastych: StefanDetko: |
2lazy2die Skandal w kulturze Akt pierwszy i w skutki brzemienny: Zaproszenie Cała heca rozpoczyna się całkiem niewinnie. Paweł Kwaśniewski – znany i utalentowany preformer ma świetny pomysł i planuje kolejny pokaz, na który oprócz wielu zaproszonych gości wybiera się nawet znany z nałogowego domatorstwa koneser sztuki współczesnej i działań zakulisowych VooyStefan. Szuka utrzymana jest w konwencji oryginalnej, częstokroć bez polskich liter, gdyż rozgrywana była w przestrzeni wirtualnej, a wszystkie wypowiedzi nadeszły emilem. Jeśli ktoś przez przypadek w najblizsza sobote 24.03.2001 bedzie o 19.00 przechodzil lub przejezdzal lub przebywal w okolicach Centrum Sztuki Wspolczesnej na Zamku Ujazdowskim w Warszawie to serdecznie zapraszam na pokaz performance w sali Laboratorium pt. " 3 sztuki". Po czterech latach wracam do dzialalnosci w moim rodzinnym miescie. Na spektakl zloza sie trzy niezalezne procesy performance. PAWE Ł KWAŚNIEWSKI„3 Sztuki” - performances 24.03.2001 g.19.00 Pawe ł Kwaśniewski – ur.1963 w Warszawie.Performer. Od 1984 r. Zrealizował ponad 250 projektów peformance w kilkudziesięciu państwach Europy, Azji, Oceanii, Ameryki. Swoje prace pokazywał w galeriach, muzeach i centrach sztuki współczesnej. W latach 1993- 1997 pisał reportaże gospodarcze i śledcze w Gazecie Wyborczej. Felietonista miesięczników Dziecko, Cosmopolitan, She. Od 1999 stały felietonista miesięcznika CKM. Prowadzi nocny program radiowy w Trójce pt. @@wSieci oraz telewizyjny TV4 kropka pl. Od 1997 niezależny producent telewizyjny.
„...Paweł Kwaśniewski należy do tych artystów którzy nawiązują kontakt z publicznością, zaprzyjaźniają się z nią. Nie jest to praktyka częsta, gdyż artyści zazwyczaj uważają, że sama wypowiedź poprzez formy sztuki jest komunikatem dostatecznym”.
„... Struktura i przebieg samego działania były podobne. Podobny też był czas – odpowiednio krótki, gdyż Paweł Kwaśniewski jest mistrzem krótkiej formy performance, a czas jest w tej sztuce manifestacją ideologiczną i wystąpienia mogą trwać dowolnie długo, jeżeli nie uznamy po prostu życia za dzieło sztuki.” Z tekstu Lukasza Guzka Akt drugi: Odwołanie Z bolem i z pewna doza zazenowania musze odwolac zapowiadany na 24.03. 2001 moj performance pt "3sztuki". Z bolem, bowiem wiele osob zapowiedzialo swoja wizyte, z zazenowaniem, bo sposob w jaki Centrum Sztuki Wspolczesnej kontaktuje się z artysta jest przykladem czystej amatorszczyzny. Szczegolnie wazna dla mojej decyzji jest postawa dyr. Wojciecha Krukowskiego, korego do niedawna tak cenilem.
Kilka miesiecy temu pisalem w felietonie dla miesięcznika CKM: ....Byłem ortodoksyjnym wyznawcą wpływu sztuki na kulturę. Dziś widzę, że się pomyliłem. Moi koledzy, koleżanki artyści i ja - niewielki trybik w kulturze narodowej - ponieśliśmy druzgocącą klęskę. To widać po ostatnich aferach z Bolem, Olem, lustracjami i uwłaszczeniami. Wstydzę się za was i jest mi niezmiernie przykro, że NAM, artystom, nie udało się wpoić WAM odrobiny kultury. Jeśli się ponosi porażkę tej klasy, to należy się wycofać z tego ringu. Zostałem przez was, panowie chucpiarze, zmuszony do podjęcia dosyć ciężkiej dla mnie decyzji. Otóż dopóki w Polsce nie nastanie czas kultury, ja nie zrobię w moim kraju ani jednego spektaklu więcej. Wiem, że dla Was ten gest nic nie znaczy, pewno pomyślicie, żem zadufany frajer. Nic to. Gdy ten numer CKM znajdzie się w kioskach, ja będę robił performance w Minsku na Białorusi. Myślałem, że jedziemy tam (my czyli prawie 40 artystów ze świata), by pokazywać wolną sztukę. O ironio, okazało się, że jadę tam jako artystyczny emigrant...... Te slowa pisalem o klasie politycznej. Po wielu miesiacach emigracji, myslalem, ze nastal czas powrotu. Okazuje się, że te slowa odnosza sie takze do srodowisk kulturotworczych. Przez nastepne lata zapraszam wszystkich na moje performances poza granicami Polski. Najbliżesze w Hertogenbosch, w kwietniu, w Holandii. Przepraszam za zamieszanie Pawel Kwasniewski Przepraszam za zbyt oszerne komentarze, ale nie mogę, po prostu nie moge tego listu zostawić tak zupełnie z boku moich zainteresowań. List dyrektora CSW Wojciecha Krukowskiego jest autentyczny i bez skrótów. Moje odpowiedzi wyboldowane, choć z pewnym niesmakiem. Pozdrawiam pakwa / purim / 2lazy2die > 1. W związku z kolportowanym dość szeroko
listem Pawłą Kwaśniewskiego Rzeczywiscie nie chodzilem na kolanach i nie blagalem o wystapienie w CSW. Od lat tego nie robię. Nie tylko wobec CSW ale tez i żadnego miejsca na świecie. Byl to projekt spontaniczny, wymyślony na szybko i na szybko zaakceptowany przez dyr. Wojciecha Krukowskiego. To prawda.> 2. Natomiast na początku marca br. Milo Kurtis zgłosił mi chęć > realizacji w CSW (przed końcem marca) wspólnego z Pawłem Kwaśniewskim > muzyczno-performerskiego projektu pod tytułem "3 sztuki". W rzeczywisto ści było to pod koniec lutego, ale nie ma to większego znaczenia> W czasie późniejszej wizyty Milo Kurtisa i Pawła
Kwaśniewskiego Tak było, nic dodać nic ująć. Tego dnia z zachwytem ujrzałem CSW znów jako miejsce dynamiczne, znów walczące, znów otwarte, czekające na projekty artystyczne zrodzone z potrzeby chwili. Moje ostatnioletnie przekonanie o CSW, że to "grupa chłodnia" ( posłużyłem się wyrażeniem kultowej artystki lubelskiej Ewy Zarzyckiej - to jej wyrażenie nie dotyczyło CSW tylko pewnego stanu umysłowego) legło na chwilę w gruzach. O ile - to już mój prywatny zlosliwy komentarz - termin: sobota godzina 19.00 jest terminem nietypowym dla działań tzw artystycznych CSW. > 3. Na dwa tygodnie przed planowaną datą wspólnego z Pawłem Kwaśniewskim > wystąpienia Milo Kurtis odwołał swój udział w projekcie "3sztuki" > motywując to niespełnieniem przez Pawła Kwaśniewskiego ustalonych > warunków kooperacji. A to ci, panie dyrektorze Wojciechu Krukowski, wiadomość dla mnie niezwykła i nowa. Otóż nasze z Milo ustalenia i z Panem, i z kuratorem głosiły: CSW nie ma kasy. I Pan, i kurator ogłosiliście to nam na wstępie. Oczywiście boleję nad tym, że CSW nie ma pieniędzy na działalność merytoryczną, ale na szczęście, od pewnego czasu, stać mnie na niezależność od polskiego rządu i jego dotacji na sztukę. Przeto ustaliliśmy, że nie pobieramy honorariów autorskich. Jedynym wydatkiem CSW będzie pokrycie kosztów transportu instumentów muzycznych jednego z członków grupy Drum Freaks Trio z Częstochowy oraz zapewnienie mu noclegu w pokoju gościnnym CSW. Innymi ustaleniami warunków brzegowych naszego spektaklu było to, że to firma TOtamTO Art&Media, której jestem właścicieleml, finansuje i produkuje teledysk do jednego z utworów nominowanej do Fryderyków płyty Milo Kurtisa Drum Freaks Live. Te warunki pod, slowem honoru, zostaly spelnione. Malo tego - w obecnosci kuratora tego przedsięwzięcia i wraz z nim - na dole CSW, w restauracji Quchnia Artystyczna, ustaliliśmy -na wyraźną prośbę Milo- że spektakl "3sztukli" prezentowany będzie jako wytąpienie P.Kwasniewskiego z towarzyszeniem Drum Freaks Trio. Tedy, jak mawia Adam Mechanik, dziwię się, że Milo na dwa tygodnie przed spektaklem (a po kilku dniach od spotkania) zgłosił się do Pana i odwołał wystąpienie. To wiąże się kilkoma konstatacjami: 1. Przykro mi, że trafiłem na takiego partenera jak Milo. Jestem dorosłym facetem, a okazuje się, że nie rozpoznałem sytuacji, mimo wieloletniej znajomości z w / w facetem. 2. To nie powinno Pana interesowa ć, ale muszę ujawnić, że Milo nie na dwa tygodnie, ale na pięć dni przed pokazem zaczął żadać ode mnie pieniędzy za wystąpienie, co absolutnie dyskwalifikuje go w jakichkolwiek dalszych kontakaxh. I nie chodzi mi o pieniadze, tylko o prostą umowę. O czym było wyżej.3. Jeśli - jak Pan twierdzi - zgłosiliśmy się na trzy tygodnie przed wystąpieniem, a już kilka dni później Milo był u Pana, to powinno u tak doświadczonego działacza kulturaly wzbudzić pewne zainteresowanie. Nie mówię nawet o refleksji. 4. Jak Pan wie, Panie dyrektorze Wojciechu Krukowski, pracowałem przez wiele lat pod okiem wymienionego juz tu Adama Mechanika, szefa Gazety Wyborczej. Można mu zarzucać cokolwiek, ale jedno mu trzeba przyznać - to jego nacisk na informacje z co najmniej dwóch źródeł - najlepiej bezpośrednio zainteresowanych. Od bez mała 20 lat funkcjonuję w obszarze sztuki i przypuszczam, że 90 proc. galerii, artystów i działaczy wie, gdzie mieszkam, jaki mam numer telefonu. Wystarczyło podnieść słuchawkę i zapytać - Co się stało? To najprostrze rozwiązanie. Mogę wymienić jeszcze kilkanaście innych, ale obaj jesteśmy na tyle inteligentni, że znajdziemy je bez pomocnej dłoni. To po prostu wstyd, zaniedbanie, olewactwo i amatorszczyzna. 5. Tym bardziej, że zaproszenia zostały już rozesłane e-mailami i innymi środkami komunikacji. 6. A to, moim zdaniem, zobowiązuje. > 4. Tym samym zgłoszony do realizacji w ramach programu CSW "Strefa" > wspólny projekt Milo Kurtisa i Pawła Kwaśniewskiego nie mógł się odbyć z > przyczyn od CSW niezależnych. Panie dyrektorze - proszę o wybaczenie zbyt dosadnych słów, ale nie pozostaje mi nic innego do powiedzenia, niż wklepanie w klawiaturę dwóch słów: - GÓWNO PRAWDA. Tym bardziej, że nie mając jakielkolwiek informacji ze strony CSW o wizycie Milo na dwa tygodnie przed ( o czym z bólem dowiaduję się z tego e-maila), a wręcz przeciwnie podtrzymując codzienne kontakty z Milo, zacząłem inwestować w spektakl: a/ kupując materiały do wystąpień za około 1200 PLN, b/ angażując ekipę realizacji telewizyjnej,ca 2500 zet, c/ angażując reżysera teledysku ( tajemnica) i c/ scenarzystę (j.w.). Wystarczyło zadzwonić Panie dyrektorze - vide AD 3 pkt 5 > 5. Ze zdziwieniem stwierdzam, że unikający "czystej amatorszczyzny w > kontaktach" Paweł Kwaśniewski dotychczas nie skontaktował się ze mną, > aby bezpośrednio przedstawić wolę realizacji indywidualnego performance > pod tym samy tytułem i w tym samym terminie co zaakceptowany przeze > mnie wcześniej wspólny projekt P.Kwaśniewskiego i M.Kurtisa. Panie dyrektorze - niech Pan będzie do końca
odpowiedzialny za słowa, które Albo zacytuje rozmowe telefoniczna z pamieci: kurartor: - to co robimy? Bo my nie mamy kasy, a naglosnieniowiec chce dodatkowo 1500 zet p.k: - zaproszenia poszly?( poszły- mówi kurator) No, dobra. Zrobię sam. Chwilę musze pokombinować. Ale dam radę. Żeby nie było dymu. kurator: - bo jest w programie p.k. - to jestem jutro u ciebie, by dogadać szczegóły Panie dyrektorze Krukowski - To, jak jest z przepływem informacji w CSW, to nie jest mój problem. Ja się tylko trzymam Pana słów i kutratora. I staram się być odpowiedzialny za decyzje, które podjąłem. Jak się ludzi zaprasza to: albo się robi spektakl, albo ma się w dupie publicznośc. Ja nie mam. I nawet nie chcę wspominać tonu, głosu i zażenowania kuratora, który zadzwonił do mnie chwilę po tym, gdy opowiedział panu o naszych ustaleniach. To trochę wstyd, panie dyrektorze. I to wstyd pański, nie kuratorski. I jeszcze jedna króciutka myśl. Otóż, Panie dyrektorze, to nie jest moja rola kontaktować się z Panem, tylko Pana ze mną. Ja mam się koncentorować na pracy, Pan na organizacji i pomocy. Albowiem to nie my artyści istniejemy dzięki Panu, tylko Pan dzięki artystom. Jak mówił Jose Rodriguez Montoya ( cytuję z pamięci): - To nie ja jestem dzięki Tobie. To Ty jesteś dzięki mnie. I tego będę się trzymał. > 6. W związku z tym, że nowe zamiary P.Kwaśniewskiego poznałem drogą > pośrednią, również tą samą pośrednią drogą przekazałem informację, że w > związku z przygotowywanym w CSW festiwalem młodego performance polskiego > nie przewiduję w zbliżonym okresie innych wystąpień w Programie > Performance CSW. - Na ten punkt właściwie nie jestem w stanie odpowiedzieć poważnie. O bezpośredniości kontaktów już wspominałem wcześniej, o zależnościach i odpowiedzialnościach w CSW także. Jedyne, co mnie może jeszcze rajcować w tej wypowiedzi to wspomnienie dyrektora W.K. o festiwalu młodego preformance. Jestem zachwycony tym, że dyrektor traktuje mnie wciąż jako młodego performera. Czuję się dowartościowany, choć świadomość, że debiutowałem w 1983 r. jest zbyt brutalna, by ten punkt traktować poważnie, bowiem: 1/ albo pan dyrektor jest kompletnie niekompetentny i nie wie o czy m mówi, 2/albo jest super kompetentny i naukowo, po wieloletnich badaniach popartych ankietami, wywiadami, metodologią historii sztuki, stwierdził, że facet z prawie 20-letnim doświadczenieniem jest wciąż u progu. A taki powinien ze śliną w kąciku ust przed wielebnym się płaszczyć, skomleć dzwonić i prosić. > 7. Sądzę, że zarówno w pracy instytucji jaki i w pracy artysty należy > unikać automatyzmu wystąpień, działań i ocen a patos gestów dozować > stosownie do wartości sprawy której ma służyć. >Na pkt 7 mogę odpowiedzieć w 2 wersjach: 1. Dziękuję, Panie Krukowski Wojciechu, dyrektorze, za radę. Mam po prostu spierdalać. 2. Panie dyrektorze, po prostu Wojtku, zastanów się czasem, co czynisz. I co piszesz o automatyzmie i patosie. Głównie o automatyzmie. Pracujesz wszak z artystami. I o tym jest mój list do Ciebie. Pozwól na jeszcze jeden cytat z pamięci: Jose Rodriguez Montoya obudził się na plaży nagi. To był ten radosny dzień, ten właśnie dzień, gdy 2 Słońca nad Kadysem świeciły pełnią. Jose otarł z ust ponocny trud. Czuł w zębach ziarna, te drobne ziarna Atlantyku. Patrzył na fale i szeptał: - Ja Was nie zmienię. Ale i wy mnie, kurwa, nie zmienicie. > Wojciech Krukowski > Dyrektor CSW > W odpowiedzi Paweł Kwaśniewski, bez stanowiska.
I teraz pro śba do wszystkich. Ponieważ nie dysponuje tak wielką bazą danych jak CSW, pliz, jeśli ktoś może poświęcić kilka minut, niech roześle ten wytwór wirtualnej dyskusji do znajomków.pozdrawiam Paweł Kwaśniewski Akt trzeci: Reakcje i Komentarze Głupie, przykre, bez sensu... Współczuję, rozumiem złość i rozżalenie. Ale jakoś mnie ta cała sytuacja nie dziwi. Ciekawe czemu. Ale stara już jestem. Pozdrawiam i życzę sensowniejszych partnerów oraz decydentów. MonikaAle nadymiłeś, Pozdro, Łukasz Górka Drogi Pawle, Nie ty jeden natknąłeś się na
profesjonalnego amatora czyli dyrektora CSW. Prowadziłam kiedyś podobną
do twojej korespondencję z w/w. Doszłam do wymiany w sumie 7 listów tam
i z powrotem. Ale moja historia z CSW to już historia. Do tej historii
należy też moja wypowiedź na temat "Kolekcji" (może masz książkę
J. Truszkowskiego "Sztuka krytyczna w Polsce ..." - tam jest to Uprasza się odpowiednie komputerowe slużby Centrum
Sztuki Współczesnej w Warszawie o polozenie na Biurku Pana Dyrektora
ponizszej re: Drogi Panie Wojciechu, to milo, ze odpowiada Pan na
inkryminowane przez Pawla zarzuty, ale ja nie o tym. Moge wierzyc, moge
nie. Przypomina mi sie tak wyglada wspolpraca z Cmentarzem Sztuki Wspolczesnej czy masz 38 lat, czy 83 a wlozeyles w swoja sztuke duzo naprawde powaznego wysilku bedziesz traktowany jak smiec bo nie nalezysz do kanonu bezpiecznych artystow lub artystow pseudokrytycznych ktorzy krytykuja nie wiadomo wlasciwie co a wynika to z braku informacji nt. dokonan klasykow sztuki niepokornej radykalnej i krytycznej kuratorzy nie wiedza prawie nic o dokonaniach takich artystow jak Beres, Partum, KwieKulik, Warpechowski, Swidzinski, Wodiczko, KRYSZKOWSKI, LODZ KALISKA, TRZECIAKOWSKI, LIBERA, TRUSZKOWSKI, KWASNIEWSKI. Jerzy Truszkowski Drogi Pawelku, Twoj list przeczytalem, i ten, jak rowniez pierwszy, ze smutkiem, ale i z rozbawieniem. Nie Twoim kosztem, ale sytuacja. Widzisz - tak to wyglada z Twojej strony, z pozycji faceta, ktory mieszka gdzies kolo stolicy i ma wlasna firme, jest jakos ustawiony wobec wianuszka piany otaczajacego Warszawe. Siedzac na peryferiach krakowskich mam swoja opinie o Zamku - nie nazbyt zla, ale dosc obiektywna; i nie mam checi do bliskich z nim kontaktow. Rozumiem Twoje rozczarowanie, i jestem ostatni, ktory by mowil o naiwnosci - ja tez jestem w takich kwestiach naiwny, i nie mam sie czego wsydzic. Ale, jak myslisz - jak to wyglada z pozycji w jakiej ja jestem? A przeciez siedze w tym interesie jeszcze dluzej niz Ty, i wielu innych nam podobnych jest w gorszej niz ja sytuacji... Obaj jakos - dzieki samym sobie - funkcjonujemy, nie musimy "skamlec" itd., ale twoje rewelacje sa czyms oczywiście opisujacym nasze otoczenie, nieprawdaz? Co sie, u k....-nędzy, dzieje? Powinno nam to dac do myslenia... Trzymaj sie cieplo Artur TajberDrogi Pawelku, Panie Pawle, bardzo przepraszam, ze do tej pory nie
zjawilem sie Panie Pawle!!! | |||