| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: dzień
jakich wiele
bajdula: burak wydania: Magdalena: ci
mężczyźni
czy mężczyzna może być kobietą Mariusz Dastych: StefanDetko: |
Magdalena Czy mężczyzna może być kobietą? Feminizm jako teorię kultury próbuje się czasem scharakteryzować przez wskazanie na jego związki z rozmaitymi innymi teoriami kultury i społeczeństwa. Zabieg taki prowadzi czasem do wniosku, że nie ma jednego feminizmu, lecz że feminizmów jest wiele: feminizm anarchistyczny i ekologiczny, mistyczny i marksistowski, czarny, żydowski i lesbijski, a wreszcie też i feminizm męski. Tymczasem feminizm jest jeden i nawet, jeśli zbliża się do jakiejś patriarchalnej teorii czy ideologii przez swój sposób artykulacji, w każdej wprowadza jedną, tę samą, podstawową modyfikację, mianowicie zwraca uwagę na kulturową różnicę płci.
Gdy anarchiści wyliczają rozmaite formy przemocy i władzy (presja państwa, Kościołów, szkoły), anarchofeministki dodają do tego dominacje mężczyzn wobec kobiet. Gdy ekolodzy biadają nad spustoszeniami, jakich dokonała w przyrodzie cywilizacja techniczna, ekofeministki twierdzą, że jest ona (cywilizacja) męskim wynalazkiem i wyrazem męskiego, aroganckiego i eksploatującego stosunku do przyrody i do drugiego człowieka. Krążące po świecie widmo feminizmu straszy również marksistów. Ze względu na własność środków produkcji społeczeństwo dzieli się na wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych robotników. Kryterium płci dodatkowo dzieli robotników na mężczyzn i pracujące dla nich kobiety. Feminizm mistyczny odrzuca religie patriarchalne oparte na kulcie bóstwa płci męskiej, na przykład Boga – Ojca w oficjalnej wykładni Kościoła katolickiego, i albo modyfikuje zastane religie, albo zwraca się do religii naturalnych i kultu Bogini – Matki. Feminizm czarny zwraca uwagę na podwójną dyskryminację czarnych kobiet: czarne kobiety cierpią prześladowania i upokorzenia zarówno ze strony białych, jak i ze strony dyskryminowanych przez białych czarnych mężczyzn. Feminizm lesbijski mówi o podwójnej dyskryminacji kobiet homoseksualnych: w społeczeństwie obowiązującego heteroseksualizmu, jakim jest patriarchat, są one dyskryminowane jako osoby o innej orientacji seksualnej, natomiast w środowisku homoseksualistów są dyskryminowane jako kobiety – organizacje homoseksualistów są na całym świecie zdominowane przez mężczyzn. Analogiczny jest feminizm żydowski, który wskazuje na to, że Żydówki w kulturze europejskiej konfrontować się muszą nie tylko z antysemityzmem, lecz również z mizoginizmem Żydów. Feminizm męski natomiast nie jest jakąś szczególną odmianą feminizmu – bywa tak nazywany feminizm propagowany przez mężczyzn. Jest to sytuacja dość rzadka, feminizm bowiem, jest „wynalazkiem” kobiet. Uprzywilejowana pozycja mężczyzn w naszej kulturze przytępia w nich zdolność, co przez kobiety jest odczuwane w codziennym kontakcie z nimi jako niewygoda, ograniczenie czy upokorzenie. Mężczyznom jest wygodniej ignorować codzienne doświadczenia kobiet. Gdyby chcieli uczciwie wyciągnąć wnioski choćby z narzekania kobiet na nadmiar pracy w domu, musieliby sami zakasać rękawy i ruszyć do mycia garów. Lepiej więc nie zauważać, ignorować, nie wyciągać żadnych wniosków i – przeczekać. Na dłuższą metę nie jest to jednak żadne rozwiązanie. Zbyt wiele się wokół zmienia. Kobiety chcą głośno rozmawiać o sprawach, które dawniej były uważane za wstydliwe lub niewarte uwagi: o antykoncepcji, o gotowaniu obiadów, o orgazmie i o opiece nad dziećmi. Najpierw rozmawiają z przyjaciółkami, a później próbują ze swoimi mężami. Zbyt często jednak bywa tak, że mąż nie potrafi sprostać takim rozmowom. Nie jest w stanie zrozumieć, czego się od niego oczekuje, frustruje się i zazwyczaj – nie nadąża. Czuje, że coś się zmieniło, lecz nie rozumie dlaczego, bo przecież było dobrze. Szanse na porozumienie między nim a żoną, robiącą problemy z rzeczy, które były przecież zawsze jasne i oczywiste (np. gotowanie obiadu – ona zawsze gotowała), stają się coraz mniejsze. Mężczyźni czują wyraźnie, że twardy grunt usuwa im się spod stóp. Feminizm męski ma źródło w uświadomieniu sobie przez mężczyzn, że kosztem kobiet korzystali dotąd z niezasłużonych przywilejów. Stając się rzecznikami feminizmu chcą oni mieć udział w dokonujących się zmianach w relacjach między płciami. | |||