now@ on-line  2 kwietnia 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

dzień jakich wiele

bajdula:

burak wydania:

bur@k

Diana:

ks Witold Kowalów:

na Wołyniu

Krzysztof Smoliński:

 
 

Magdalena

Ci mężczyźni

Ostatnio ulubioną moja rozrywką stało się czytanie przeróżnych aforyzmów na temat kobiet i miłości. Co ciekawe, większość z nich jest mocno niepochlebne i większość z nich napisali mężczyźni. Kobiety są przeklinane, wleczone w prochu, kopane, tratowane nogami, palone na stosie, zamykane w klasztorach, strącane w jarzmo najpodlejszej niewoli, w złote klatki haremów i błoto najohydniejszej prostytucji. Widziano w nich również anioła, istotę niepokalanie czystą, wcielenie boskości i idealnego piękna – i szatana, demona, wysłannika piekieł, pomocnika Belzebuba i kusiciela, wyklętego przez wszystkich Ojców Kościoła. Jakaż ogromna otchłań przeciwieństw! Jakież nieprzebrane morze prawdopodobieństw i tysięcznych możliwości! W jego granicach zamknąć można wszystko, co ludzkie!

Ale jeśli chodzi o kobiety, to zawsze dla was (mężczyzn) pozostaniemy tajemnicą. W mrokach kobiecej duszy, gubi się ślad każdej drogi. Wobec niej zawodnym okazuje się "potężny rozum" mężczyzny. Wszystkie przebłyski prawdy, nagłe i niespodziewane wniknięcia intuicji, zręcznie podchwytywanie odruchy i kształty, to żmudne i nieustanne błądzenie po manowcach kobiecej duszy. Ilekroć triumfująca myśl zdaje się już chwytać rzeczywistość, trafia tylko w próżnie. I znowu rozpoczynacie drogę od początku. Ale do rdzenia prawdy , nie dotrzecie nigdy. Cały urok i piękno kobiecej duszy tkwi w jej niepoznawalności. Zgłębić i odkryć tajemnicę, znaczy zedrzeć z jej oblicza najpiękniejszy strój, jaki posiada. Gdyby kobieta przestałaby być zagadką, świat stałby się nudny, a miłość przestałaby istnieć. Pięknem kobiety jest Nieznane.

Bawi mnie zawsze, w jak różny sposób jest odbierana przez mężczyzn moja Przyjaciółka. Dla jednych jest kobietą fatalną, wampem, ozdobą i atrakcją przyjęć (a jakże), ciągnie się za nią opinia, że rozbija małżeństwa, niszczy partnerów i jest przyczyną łez wszystkich kobiet wokół. Dla innych jest nowym wcieleniem królowej Egiptu Nefretete – tajemnicza, niezbadana, nieodgadniona. Niektórzy widzą ją jako bojowniczkę o prawa kobiet, która tylko myśli o tym, jak by tu jeszcze obedrzeć ze skóry kolejnego faceta. Przez niektórych jest postrzegana jako słodka dziewczynka, która wymaga opieki, która jest naiwna i ten wielki zły świat tylko czyha by ja wykorzystać. I wreszcie, bardzo niewielu zresztą, widzi we niej intelektualistkę, partnera do dysput i nie wiedzieć czemu, ciężko im zauważyć jej walory kobiecości.

A jaka jest naprawdę? Czy jest fuzją tych wszystkich typów? Czy może raczej każdy z tych facetów widzi ją jak chce widzieć? A może jest fałszywa, wyrachowana i zmienna? Diabli wiedzą. Dla mnie jest wspaniałą przyjaciółką i już.

Niewątpliwie jest uwodzicielką. I to taka prawdziwą, której powodzenie w ogóle nie zależy od wyglądu, czy wieku. Mężczyźni do niej lgną jak muchy do miodu, opiewają jej urodę, słodycz, seksapil. Gromki śmiech czasem wzbudza we mnie fakt, jak wszyscy faceci zabiegają chociaż o odrobinę jej zainteresowania. O to, by raczyła chociaż na nich spojrzeć, by się uśmiechnęła, by zechciała porozmawiać. Co dziwne, moja Przyjaciółka nie ma bujnego życiorysu, ma partnera, którego kocha (aktualnie), a wszystkich wielbicieli traktuje jak małe dzieci, które swoimi zalotami ją nużą. Czasem się zastanawiam, czy nie jest to najlepszy sposób na mężczyzn, nie zwracać na nich uwagi. Zrobią wtedy wszystko, by zdobyć taką kobietę, by doprowadzić do sytuacji, że zdejmie ona maskę obojętności.

Dziwni są ci mężczyźni ...

powrót do strony głównej


now@ on-line dwutygodnik Internautów      http://nowamedia.w.interia.pl