| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: dzień
jakich wiele
bajdula: burak wydania: Magdalena: ci
mężczyźni
czy mężczyzna może być kobietą Mariusz Dastych: StefanDetko: |
Diana Do Joanny Ból korzonków przykuł mnie do jednego miejsca przez parę dni. Sądziłam już, że nie minie nigdy. Nie miałam ochoty na pisanie. Jednak wciąż po głowie chodziła mi ostatni tekst Joanny z poprzedniego numeru. Nie chcę się wdzierać w prywatność drugiego człowieka, ani go pouczać, niemniej chyba muszę zabrać głos Z Joanną i z pracą jest tak jak z Polską i Unią Europejską. Bardzo stara się Joanna i bardzo stara się Polska. Tyle, że na tych arenach nie ma egzaminujących profesorów ale samo życie i ekonomia. Praca jest upragnionym celem Joanny i dobrze. Joanna chce wykorzystać wiedzę, jaką zdobyła – plus dla niej. Tyle, że powinna zastanowić się wcześniej, czy w miejscu jej zamieszkania znajdzie zatrudnienie po studiach. Nie sztuka być pilnym uczniem oczekującym, że po skończenie nauki wszyscy będą chcieć takiego specjalistę w swojej kadrze pracowników. Otóż życie dojrzałe to ciągła walka o siebie i swoje miejsce. Umiejętność znajdowania tego miejsca dla realizacji swoich ambicji i potrzeb Bardzo polubiłam Joannę – muszę to przyznać. Jest świeża i szczera. Aż ciśnie mi się na usta pytanie, gdzie, w jakim nierealnym świcie żyła do tej pory? Ach, tak: uczyła się i pewnie każdą wolną chwilę spędzała w domu, w swojej rodzinnej miejscowości. Moja droga! Duży wysiłek Twoich rodziców, wysiłek finansowy w celu zapewnienia Ci wykształcenia – nie poszedł na marne. Zdobyłaś je. Czy to mało? Teraz oczekujesz dalszego sponsoringu? Przepraszam, ale pachnie mi tu trochę wygodnictwem. Trochę zwalasz winę na innych, którzy nie ucząc się tyle, co Ty :mają pracę. To tak jakbym miała pretensję, że powiedzmy mam prawo jazdy, a nie mam samochodu .Otóż moja droga Joanno – z pracą jest troszkę tak jak z własnością. Poszanowania cudzej własności my Polacy musimy się nauczyć od nowa .Nie patrz na to, co inni mają – to jest ich dorobek, ich ciężki nieraz trud codzienny. I nie myśl tak, że mogłabyś z palcem w uchu zastąpić tę czy tamtą urzędniczkę. Nie jest to pewne tak do końca, bo wybacz mi, ale Twoje oczekiwania i dobra wola nie zastąpią doświadczenia. Mówisz, że ktoś musi Ci dać szansę zdobycia owego doświadczenia... Wciąż i wciąż będziesz się oglądać na innych? Rzeczywiście wyjazd do dużego miasta jest trochę spóźnioną, ale słuszną decyzją. Jesteś przecież mądrą, młodą kobietą i wiesz, że to Ty powinnaś znaleźć miejsce sobie i swojej wiedzy już wcześniej. Przebojowość nie polega na byciu pewnym siebie i bezczelnym ale na dokładnej wiedzy, jak chce się żyć. Dopiero mając tę wiedzę i miejsce możesz się realizować. Jest to zadanie na całe życie i dopiero teraz zaczyna się trud codziennej walki o siebie.Ból pozornego odrzucenia odczuwają wszyscy pozbawieni pracy. Wyobraź sobie, ze Twoje odczucia nie są odosobnione i naprawdę nie zależą od wykształcenia. Jest to swoisty syndrom tych, którzy zmuszeni są szukać pracy. Nie znajdują jej i czują się wyrzuceni poza margines. Może odczuwają to nawet silniej, bo już wcześniej pracowali niejednokrotnie przez wiele lat.. Twoje wykształcenie nie jest ósmym cudem świata, tylko Twoją sprawą., sprawą Twego wyboru. Nie zbawiasz ludzkości – uczyłaś się dla siebie. Zapamiętaj to proszę. Dla siebie. A że za oknem szaro-buro? Widzisz to nie tylko Ty. Jest wielu smutnych i sfrustrowanych ludzi, którym ten świat wydaje się beznadziejny i wrogi. Chcesz powiększyć grono malkontentów, czy zmieszać swoją młodą krew i werwę z polską codziennością? Nie daj się. Nawet jeśli pozostaniesz samotna i bez pracy. Nawet wtedy, gdy nie chce nadejść wiosna. Poczuj się częścią tej naszej Polski i walcz o to, abyś mogła Jej coś dać od siebie. Coś więcej niż zniechęcenie i smutek. Piszę do Ciebie tak, jakbym pisała do swojej córki, która choć dopiero ma dziewięć lat, to przecież też będzie musiała zmierzyć się ze swoją dorosłością i niedojrzałością gospodarki. Życzę sukcesu. Może byłam trochę śmiała pakując się w Twoje życie, ale jeśli jesteś taka jak myślę – docenisz dozę optymizmu i siły, którą chcę przekazać Tobie i Tobie podobnym. A za chlebem wyjeżdżali Polacy, aby za granicą robić cokolwiek dla zarobku i lepszego życia. Twoje miejsce jest tutaj. Znajdź na to sposób i siły. Jesteś potrzebna, a to wymaga wysiłku. Stać Cię na niego, dlatego nie użalaj się więcej nad sobą, dobrze? | |||