| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: naród
wybrany
.Barman: Callineczka: Magdalena: odjazd
w macierzyństwo
#Marcel: StefanDetko: |
spojrzenie z lewej: ZIM Zbli ża się kres panowania.Nie jest najlepiej, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że może być jeszcze gorzej. W dniu dzisiejszym jest wiadome, iż dopiero co uchwalona ustawa budżetowa jest nierealna. Co prawda chłopcy z AWS mogą mieć powody do zadowolenia ponieważ przedłużyli swój pobyt u żłobu, ale naród ma prawo czuć się mocno oszukany. Cóż się stało z pięknymi obietnicami, pięknego Mariana, gdzie rozwój gospodarki obiecany przez premiera w expose? Premier podczas jego wygłaszania zapowiadał m.in. dalszy (po rządach SLD mógł użyć tego słowa) spadek bezrobocia, a tu klops, bezrobocie wzrosło do 15,7 % (przewidywane pod koniec roku, w ustawie budżetowej 2001 miało wynieść 16%). Patrząc z perspektywy 4 lat wydaje się, że nasz kraj był zarządzany z iście amatorska pasją. Oczywiście AWS miała dobre chęci, ale wiadomo czym piekło jest wybrukowane. Wkrótce rozpocznie się prężenie muskułów i słanie uśmiechów do elektoratu. Jestem pewien, że Akcja ruszy z impetem, głosząc wszem i wobec „sukces” czterech reform. Następnie pan Krzaklewski, z uśmiechem na ustach, oświadczy, że winę za całe zło ponosi Unia Wolności (z pewnością zostanie ona nazwana nielojalnym koalicjantem), ponadto część odpowiedzialności spadnie na poprzednią koalicję SLD – PSL, a później naród zostanie wezwany do krucjaty antybolszewickiej. Nie głosujcie na komunę (SLD), która nie dość, że jest spadkobierczynią Dzierżyńskiego, NKWD, UB i SB, to w dodatku ma korzenie semickie, a wiadomo, że Żydzi od czasów Kazimierza Wielkiego chcą uśmiercić naszą Ojczyznę (hej kto Polak na bagnety!). Pomocną w tej agitce może się okazać nowa telewizja tworzona w pocie czoła przez posła Walendziaka, a także apolityczny koncern Orlen. Z Orlenem jest ciekawa sprawa bo w ostatnich 4 latach wylądował w nim spory desant z AWS i tylko niepełnosprawny umysłowo mógłby twierdzić, że ta firma nie ma z AWS nic wspólnego. Co prawda Marian&Spółka w dalszym ciągu nie wierzą, że nasz kochany monopolista miałby dawać im jakiekolwiek wsparcie finansowe. Wszystkiemu winne są krasnoludki z Pcimia, choć sam burmistrz tego miasteczka stwierdził, że choćby wszyscy Pcimianie zrobili zrzutkę, to i tak nie zdołaliby zdobyć tak dużej ilości gotówki. Przypomniałem tu ostatnią wpadkę naszej „kochanej” prawicy, a przecież przez cztery lata uzbierało się tego więcej. Weźmy choćby sprawę „magistra” Anusza (a swego czasu skandował on „magister Kwaśniewski!”), który popełnił przestępstwo, ale dzięki wsparciu kolegi zasiadającego na ministerialnym stolcu, wszystko zostało mu wybaczone, a nawet w nagrodę pozwolono mu zdobyć upragniony tytuł naukowy w kuźni kadr – Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (na pohybel UW). Przy sprawie Anusza, należy przypomnieć nazwisko advocata diaboli. Minister MEN pan Handke, tak dzielnie walczył o swego kolegę, że nie zdołał zapewnić nauczycielom obiecanej podwyżki (społeczność nauczycielska z pewnym zdumieniem zobaczyła, że podwyżka odbyła się poprzez obniżkę), a nawet zdążył popełnić rażący błąd w rachunkach, co spowodowało, że niektórzy złośliwcy zaczęli powątpiewać w sprawność intelektualną naszego wybitnego ścisłowca, profesora AGH. Nie tylko szef MENu wykazał się nieznajomością matematyki. Kolejnym asem był prezes Alot. Biedny ów polonista został złośliwie (pewnie to zemsta Tomaszewskiego) wybrany na szefa ZUS. Pan prezes ostatni raz do czynienia z matematyką miał z pewnością w liceum, bo później były tylko sonety, powieści i wiersze, więc szybko ZUS zaczął się pogrążać, tonąć, iść w kierunku dna. Na całe szczęście ktoś się zlitował i Alot przestał pełnić funkcje prezesa. W normalnym kraju, facet o takich osiągnięciach zostałby skazany za niegospodarność, czyli marnotrawienie pieniędzy podatników, ale nam do normalności jeszcze daleko. Normalny kraj, to kraj bez korupcji – powiedział wojewoda Kempski i ruszył na krucjatę. Walczył, zakładał telefoniczną linię zaufania (zaufania do donosów) i tak to go zaabsorbowało, iż zapomniał uwzględnić w zeznaniu podatkowym posiadanie mieszkania (jedno uwzględnił, o drugim zapomniał). W kraju, w którym utrapieniem obywateli jest nadprodukcja mieszkań (buduje się dużo, tanio i nie ma chętnych na zakup) takowa pomyłka zdarza się dość często, tak więc można ją nazwać mało istotnym błędem, który może przydarzyć się wszystkim, ot takie małe przeoczenie. Podobnie jak przeoczeniem okazała się korupcja w śląskim UW. Jakby tego było mało w glorii męczennika powrócił skazany na polityczna infamię, a już oczyszczony z zarzutów eks wicepremier Tomaszewski, który jakiś czas temu został uznany przez grupę Krzaklewskiego za persona non grata i skazany na wątpliwą przyjemność obcowania z Torquemadą – Niezińskim. Tu zakończę, bo wyliczać śmieszności i kompromitacje można by bardzo długo, tym bardziej że grzechy popełniali również ludzie w terenie, na różnych stanowiskach, czym zasłużyli sobie na niechęć społeczności lokalnych, które na swoje nieszczęście były zmuszone (ludzie ludziom zgotowali ten los) do obcowania z, nazwijmy ich BMW (chyba wszyscy wiedzą, co oznacza ten skrót), przez 4 długie lata. Łezka musi się kręcić w oku niejednego posła z AWS, już niedługo szeregi zostaną mocno przerzedzone (dosłownie zdziesiątkowane), a jeszcze niedawno było tak pięknie – wino, kobiety i śpiew, dolce vita. Panta rei panowie. Za kilka miesięcy zostaniecie zwolnieni z ciężkiego obowiązku cierpienia za miliony Polaków, z trzymania na barkach olbrzymiej odpowiedzialności. Nie pomogą ani pielgrzymki do Watykanu, ani do Częstochowy, nawet Rydzyk ojcem zwany i zastępy wiernych górników, nawet zmiana ordynacji wyborczej nie pomoże. A klęska będzie wielka. Niechęć do rządu wyraża ponad 50% społeczeństwa, poparcie tylko 21%. Mieszkańcy Polski B, zawsze sprzyjający prawicy, w nadchodzących wyborach raczej nie mają ochoty powtórzyć tego błędu raz jeszcze (mądry Polak po szkodzie). Summa summarum podobną klęskę poniesiono w 9 r n.e., kiedy to legiony Warusa zostały zniszczone w lesie Teutoburskim. Po tym wydarzeniu Rzymianie już nigdy nie odtworzyli dwóch rozbitych legionów. Tym którzy nie lubią historii służę wersją sportową. W prawym rogu ringu Andrzej Gołota, w lewym Lennox Lewis (wiadomo who is who) , walka się rozpoczyna, dalszy scenariusz jest chyba wszystkim znany. Typuje, że po ciężkim knockoucie Andrzej (AWS) może już się nie podnieść, tym bardziej, że prawica ma tendencję do wiecznych podziałów i swarów, które po wyborach mogą Akcję unicestwić (vea victis). Na koniec wesoła historyjka. Spotyka się dwóch lekarzy. Pierwszy z uśmiechem na ustach pokazuje swojego pacjenta. Drugi ze zgrozą obserwuje krytyczny stan nieszczęśnika. Z czego jesteś zadowolony? – pyta kolegę – Przecież on ledwo żyje. A co tam pacjent, wiesz jakie 4 operacje przeprowadziłem? To było wspaniałe, tu ruch skalpelem, tam szew i trepanacja, ach jakie to było wspaniałe – pieje z zachwytu pierwszy. Zakończenie jest takie, że zdenerwowana, stanem zdrowia, rodzina nieszczęśliwego pacjenta przepędza na 4 wiatry dumnego konowała. | |||