| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: naród
wybrany
.Barman: Callineczka: Magdalena: odjazd
w macierzyństwo
#Marcel: StefanDetko: |
Smyczek Z łotóweczkę na bułeczkę czyli pequnia non olet Ostatnimi czasy trwa kampania promocyjna dotycząca budowania, a raczej, na razie, gromadzenia funduszy na budowę Polonia Intercis Milenio – Wyższej Szkoły Medialno Kulturalnej w Toruniu. Nie bez przyczyny siedzibą tej instytucji miałby zostać Toruń, w którym jak zapewne wiadomo mieści się rozgłośnia radiowa prowadzona pod czujnym okiem Ojca Dyrektora.W związku ze wspomnianą kampanią radio to prowadzi na antenie, intensywne w czasie oraz przekonywujące co do słuszności inwestycji, pogawędki. Wystarczy chwilę posłuchać aby natknąć się na mniej lub bardziej bezpośrednie przygotowywanie słuchaczy do „solidarnego czynu społecznego” w celu ratowania Polski, polskości i wszystkiego co związane z historią i osiągnięciami na różnych płaszczyznach narodu polskiego. Cel jest zapewne szczytny, sama idea budowania wyższej szkoły, muzeum, hospcjum, kampusu studenckiego, ośrodków sportowych nie powinna raczej wzbudzać wątpliwości co do słuszności przedsięwzięcia i to w takim mieście jak Toruń, które nie jest przecież metropolią. Była by to na pewno duża szansa na rozwój tego miasta. Jednak, jak to w życiu bywa nie wszystko złoto co się świeci. Dlaczego? To zależy od naszych przekonań i poglądów. Jednak osobie umiarkowanej i wyważonej może zdać się dziwne, że za budowę bierze się... organizacja kościelna, której korelacja z samym kościołem nie jest już tak dokładnie wyjaśniana na antenie radia. Możemy nawet przyjąć, że nie budzi to naszego sprzeciwu. Przecież Kościół Katolicki w Polsce prowadzi różnorakiego rodzaju instytucje, mniej lub bardziej charytatywne. Jednak w tym przypadku jest jeszcze coś co może budzić nasze wątpliwości. To coś niewątpliwie związane jest ze sposobem finansowania inwestycji. Z badań wynika, że słuchacze Radia Maryja to w większości ludzie w podeszłym wieku, do tego niezamożni, a nawet więcej: żyjący skromnie. (Nie jest to oczywiście ujemny atrybut.) Ich siła polega na masowości i bezgranicznemu poparciu jakiego udzielają Ojcu Dyrektorowi. Wracając do inwestycji to ma być ona finansowana właśnie z darowizn tzw. darów serca. Tu Ojciec Dyrektor może liczyć na swój „elektorat”. Jednak możliwości słuchaczy w Polsce, nawet przy ich dużej liczebności są ograniczone. Tu Ojciec Dyrektor zamierza zwrócić się do polonii amerykańskiej, kanadyjskiej, skandynawskiej. Że polonia jest „jego” świadczą słowa Jerzego Owsiaka, który jak wiadomo nie cieszy się poparciem kościoła. Mianowicie, gdy Owsiak opowiadał jak odwiedzając polonię amerykańską prosił o wpłaty na konto Orkiestry, spotkał się ze zdecydowanym oporem i pytaniami w stylu „za czyje pieniądze pan tu przyleciał”. Sam Owsiak komentuje to raczej, jako fakt życia naszych rodaków w „teorii spiskowej”, co odpowiada polityce o. Dyrektora. Najlepiej atmosferę w jakiej rodzi się przedsięwzięcie wyrażają słowa Ojca Dyrektora wypowiedziane na jednym ze spotkań. W opisywanym udział wzięli przedstawiciele Rady Miasta Torunia, Prezydent, biskupi i wiele innych dostojności świeckich i nie tylko. Poniższy zapis jest kopią słów wypowiedzianych przez o. Rydzyka. „Ten dom, w którym jesteśmy jest darem przeważnie ludzi biednych, ludzi biednych dla odnowy Rzeczypospolitej. I muszę powiedzieć, że ci biedni ludzie przyjeżdżają do radia, przychodzą tutaj, bo oni cieszą się, że jest tak. Mówię, widzicie tutaj marmury. To nie są marmury. To jest granito – gres. A taki jeden człowiek, który się zna na tych, na tej ceramice, wszedł, powiedział: proszę Ojca to jest trzeci gatunek. A ja mówię: skąd Pan wie? Ten człowiek jest tutaj obecny (na spotkaniu). -Ja się na tym znam. Ale może być trzeci gatunek, a może być to piękne. Niech dom nasz będzie piękny, biedny ale czysty. Nasz dom z cmentarza podźwignięty. I właśnie to, proszę państwa, to jest dar ludzi biednych dla odnowy Rzeczypospolitej. Tak jak to radio. Wszyscy się dziwią, że radio się utrzymuje. Radio w zeszłym roku musiało wydać, musieliśmy wydać ponad 21 milionów złotych, jeszcze tego nie podaliśmy do radia, tego całego bilansu, słuchaczom, ale to uczynimy. Ponad 21 milionów złotych. [Tu wszedł ksiądz biskup] Ksiądz biskup jest, świetnie.[oklaski] Prosimy bardzo. Ekscelencjo. Bóg zapłać. Otóż, proszę państwa, to jest dar ludzi biednych. Ktoś może powiedzieć, że to jest bardzo dużo i ja mogę powiedzieć, że mnie nie raz żołądek boli, ale tak mówię: Boże, Polaków jest w Polsce czterdzieści milionów, a na świecie drugie tyle. Policzmy sobie, po złotówce to jest osiemdziesiąt milionów. Trzeba tylko solidarności w dobrym, jak jest coś dobrego, to jeżeli ktoś coś robi dobrego to czy to będzie ksiądz, czy to będzie muzułmanin czy będzie wierzący czy niewierzący, róbmy dobro. Ksiądz biskup, arcybiskup Tokarczuk opowiadał mi, pytałem się go: ekscelencjo jak ksiądz arcybiskup dał radę, [to] są cudowne lekcje od tych wielkich ludzi: abp Tokarczuk, abp Majdański, ks kard Gulbinowicz i inni. Jak opowiadają to się tak słucha. Ojciec Krąpiec do mnie mówi, no tak, zresztą kiedyś przełożony księdza biskupa Wojtyły, a teraz przyjaciel i twórca m.in. encyklopedii. Polecam mamy tą encyklopedię tutaj. Jakbyśmy tak wszystkim tutaj to, ojcze profesorze, to chyba nie możemy dać bo to było by za drogo. [Ale będzie dodruk – głos z sali]. Ale mamy parę egzemplarzy, przynajmniej zarządowi miasta, ale księdzu biskupowi koniecznie. Przepraszam ale tak nie wiem, jak ktoś to słyszy to niech zorganizuje to. Otóż kochani jeżeli ojciec ksiądz abp Tokarczuk mówił, pytałem się: Jak ksiądz abp dał radę? -Jeżeli coś dobrego było to rozdmuchiwałem. To nie raz nie szło momentalnie w górę ale powoli się podnosiło. Rozdmuchiwać, zachęcać. Św. Paweł mówi: napominajcie się z miłością i zachęcajcie. Kochani mamy jeden dom. Ja się tak zasmuciłem trochę tymi, różnymi, takimi emocjonalnymi, no, wypowiedziami w związku z tym centrum. Może plan szalony, ależ Boże kochany ileż tu szaleńców jest, musimy być wszyscy szaleni. Państwo nie jesteście szaleni? Jechaliście tutaj taki kawał drogi, nawet z Norwegii, nawet ze Szwajcarii. Ile to kosztuje! A ile czasu. A ile różnych... Boże. Szaleni! Sami szaleni! Jesteście nienormalni. Gdybyście byli normalni to by was tu nie było. To byście siedzieli przed telewizorniom [zapis fonetyczny]. I tak jak więk..., duża część narodu... no... tak może inaczej. W każdym bądź razie. Damy radę. To jest pierwsze. Rozdmuchiwać dobro. Ktokolwiek robi dobro, chciałbym tylko oświadczyć, że to nie jest dla kogokolwiek z nas, to nie jest nawet dla ojców redemptorystów. Ojcowie redemptoryści, księża, nie tylko redemptoryści, ale i księża dostają nic, dosłownie nic. Firmy zatrudnione w radiu dostają zapłatę. Z ojców nikt nic nie dostaje. W pokoju, w domu, możecie zobaczyć w naszym klasztorze jakie to my mamy siedziby, a to, że nie chodzimy za przeproszeniem, obsmarkani[zapis fonetyczny] to chyba dobrze o nas świadczy, Nasz dom chociażby był biedny ale niech będzie czysty. I wewnętrznie i zewnętrznie. Otóż, jeżeli o coś prosimy to prosimy o to co jest zgodne z prawem w naszej ojczyźnie. To jest nasz dom wszystkich. Drugie Nie prosimy dla siebie, jeden z ojców mówi byłem w szpitalu i ktoś powiedział, chory leżał i mówi, „no tak ale jak ja bym chciał dla swojego dziecka czy wnuka to musze zapłacić”. Nigdy nie mówiliśmy, że nie chcemy zapłacić, więc to jest nieprawda. I zwracam się do mediów nie kłamcie, a wiedzy szukajcie u źródła, a nie z plotek. Niech media nie plotkują tylko niech służą prawdzie. To jest objaw jakiejś rany wewnętrznej, że tak się rozdrapuje. Drugie. Wszystko zgodnie z prawem. Nie prosimy tego dla siebie tylko dla waszych dzieci i dla waszych wnuków i dla waszych prawnuków. My złożyliśmy śluby, a według tych ślubów zrezygnowaliśmy również z rodziny żeby stokroć więcej służyć innym i dla wieczności. To chciałem sprostować tylko, bo nie potrzebnie w emocje...ale rozumiem bo ja jestem też emocjonalny. Także proszę wybaczyć, jak coś, jesteśmy emocjonalni Polacy i potrafimy sobie tak pokrzyczeć na siebie ale my bardzo szybko się jednoczymy jak nas bijom [zapis fonetyczny]. Oby nas nie bili abyśmy się jednoczyli bez tego. I to skończyłem , dziękuję serdecznie [oklaski]. ”Hmm, właściwie komentarz jest zbędny. Może dla jednoznaczności zacytuję słuchaczkę dzwoniącą niedawno do radia Maryja: ” Ja już od dawna wysyłam co miesiąc do radia pięćdziesiąt złotych. Mam tylko emeryturę, marłą, czasami tak sobie myślę, że może mogłabym dać te pieniążki mojemu wnuczkowi lub coś mu kupić. Ale co on z tymi pieniążkami zrobi? Jak dam na radio to przynajmniej czynię Polskę lepszą”. | |||