now@ on-line 5 marzec 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

micra

Będzie śmieszniej!...Ciąg dalszy?

No i się narobiło!

Nie mając już możliwości dalszego przedłużania procesu lustracyjnego byłego wicepremiera Sąd Lustracyjny ogłosił wyrok!

Nie chcę tu komentować samego wyroku. Wyrok rzecz święta, raczej chodzi o postawę drogiego Rzecznika Interesu Publicznego oraz jednego z sędziów. Zastanawiam się, dlaczego trwało to tak długo.

Sądząc po pokrzykiwaniach Rzecznika na początku lustracji pana JT argumenty i dowody były tak mocne, że nie zawahał się przed wystąpieniem przeciwko wicepremierowi, nie bacząc na to, jakie są tego konsekwencje! Zaraz za Rzecznikiem ruszyły poszczekiwania w ramach formacji rządzącej. I tym prostym sposobem wyeliminowano z estrady politycznej jednego człowieka, pamiętajmy ze rzecz się działa w roku wyborów prezydenckich.

Podobny manewr usiłowano powtórzyć jeszcze w stosunku do dwóch kandydatów na prezydenta.

Ale wracając do tematu. Votum separatum jednego z sędziów a zwłaszcza jego uzasadnienie powinno być opatentowane, jako rozwiązanie rewolucyjne. Stwierdzenie, że skoro teraz nie ma dowodów, ale mogą się znaleźć powinno być stosowane przez wszystkie sądy w celu niedopuszczania do zakończenia procesów. Stwierdzenie podobne do powszechnego jak się chce psa uderzyć to kij się zawsze znajdzie.

W powiązaniu z zapowiedzią apelacji wyroku (ze strony Rzecznika) świadczy to o tym ze pan JT jeszcze nie będzie mógł wejść na scenę polityczną. Tym razem chyba chodzi o wybory parlamentarne.

Jako mało rozwinięta intelektualnie baba mam pytania:

na czym polega ta cała lustracja, bo dla mnie jest to wszystko pokręcone! Jeżeli podstawą wyroku jest stwierdzenie czy ktoś mówi prawdę, to logiczne jest, że osoba świadoma i zdrowa na umyśle poda w oświadczeniu, że współpracowała, oczywiście dla dobra narodu; no i wszystko w porządku;

jakie są kryteria dotyczące dokumentów dopuszczanych jako materiały dowodowe – bo jeżeli są to notatki innych agentów to mogę się założyć, że w tamtym okresie ok. 30 mln Polaków było tajnymi współpracownikami Służb nawet o tym nie wiedząc, proszę pamiętać, że każdy agent musiał się czymś wykazać?;

kto za pieniądze podatnika bawi się w określanie, kogo chcemy a kogo nie chcemy na scenie politycznej?

Cosik mnie się wydaje, że szumek jaki się zrobił po ogłoszeniu wyroku Sądu Lustracyjnego świadczy o tym, że znowu będzie wesoło. Najfajniejsze jest to, ze wszyscy się cieszą, nawet pan Premier szukał numeru telefonu, a pan Hall przepojony troską, stwierdził ze najlepszym miejscem dla JT będzie RS, broń Boże Platforma! Czyżby obawa o miejsce na Liście Krajowej?

powrót do strony głównej