| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: znasz
li ten kraj?
bajdula: jaka
szkoła
Diana: spojrzenie
w lustro
Magdalena: |
bajdula JAKA SZKOŁA? Kluczową rolę w kształtowaniu młodego człowieka zajmuje rodzina i żadne działania nie są w stanie zastąpić tej pierwotnej i naturalnej kolebki odniesień do otaczającej nas rzeczywistości, jak i wartości. Ograniczenie funkcji rodziny następuje w momencie rozpoczęcia przez dziecko nauki w szkole. Jednakże nawyki wyniesione z domu rodzinnego są najtrwalej ukształtowane, a ich zmiana, jeśli wzory były niekorzystne, okazuje się trudna do przeprowadzenia, ale nie niemożliwa. Obecnie, w naszym kraju z różnych źródeł dochodzą głosy, że zarówno wychowanie w rodzinie, czyli środowisku naturalnym, jak i w szkole, placówce stworzonej przez system oświaty przeżywa kryzys. Ze swej strony chciałabym wyrazić swoją opinię na ten temat, ograniczając się jednak w tym artykule do szkoły. Rodziną zajmę się innym razem. W każdym kraju szkoła ma swoje cele oraz zadania. Do zadań szkoły należy także opieka i bywa różnie rozumiana. Najogólniej możemy ją określić jako zaspokajanie potrzeb uczniów poprzez świadome działania dyrekcji, rady pedagogicznej, wychowawców, lekarza szkolnego, higienistki, pedagoga szkolnego itp. Cele i zadania szkoły wynikają z koncepcji szkoły. Do lat dziewięćdziesiątych w naszym kraju istniała tylko jedna dopuszczalna koncepcja szkoły, która wywodziła się z założeń ideologicznych oraz potrzeb społecznych. W ostatnich latach mamy za to rozkwit różnych modeli, projektów, które kształtują zadania szkoły. Przyjrzyjmy się, więc im i zobaczmy, co proponują. Szkoła w ujęciu marksistowskim, tak dalece u nas zakorzeniona, proponowała ograniczenie funkcji wychowawczej rodziny, która była postrzegana jako konserwatywna i tradycyjna. W marksizmie szkoła jest miejscem najbardziej właściwym dla nauczania i wychowania, przekazywania i wzbogacania kultury. Funkcja jej jest zdecydowanie krytyczna, to znaczy powinna ona udostępniać uczniowi przejęcie dziedzictwa kulturowego przy jednoczesnym budzeniu w uczniu świadomości, że to dziedzictwo jest negatywne. Każdy człowiek opuszczający szkolne mury powinien być świadomy potęgi, jaką daje wiedza i rozum. Nauczyciel jest pomocnikiem ucznia, któremu pomaga przebyć drogę, którą on sam kiedyś przebył. Jednym z absurdów tej koncepcji było pogodzenie zasad krytycyzmu z zasadą dominacji jednej partii. Widoczne było także traktowanie osoby i kultury jako środków do osiągnięcia jednostronnych interesów oraz walka z jakąkolwiek myślą o transcendencji. Szkoła według neo-illuminizmu, tak zwana szkoła laicka wzięła swój początek w poglądach J. Deweya i M. Webera. Oparciem dla tej koncepcji były następujące założenia antropologiczne: - na człowieka i jego historię musimy patrzeć bez odwoływania się do koncepcji ideologicznych, czy religijnych - podstawą wiedzy jest racjonalność i badania technologiczne - wyzwoleniem dla człowieka jest praca oraz nauka. Podstawą rozwoju rozum, dzięki któremu rozwija technika, ekonomia itp. - zasada autonomii rozumu odrzuca możliwość przyjęcia jakiegokolwiek stanowiska metafizycznego, dogmatycznego - prawdę należy ciągle poznawać i tworzyć - świat ulega ciągłym przeobrażeniom i z tej przyczyny nie możliwe jest istnienie niezmiennych i absolutnych zasad - sens życia polega na ciągłym rozwoju Takie przyjęcie roli człowieka nie może się obejść bez zmian w zakresie obowiązków i zadań szkoły, która staje się miejscem rozwoju zdolności intelektualnych. Nie ma już mowy o przedłużaniu funkcji rodziny, gdyż ta kształtuje jednostkę jako taką, szkoła zaś przygotowuje do pełnienia funkcji społecznych, do życia w grupie. Szkoła powinna umacniać życie demokratyczne, powinna rozwijać zmysł krytyczny, wspierać poznanie, powinna być otwarta na reformy. Szkoła laicka powinna także być wolna od konkretnych koncepcji widzenia rzeczywistości, aby nie stać się miejscem konfliktów, czy nieporozumień. Niestety mamy tutaj z pragmatycznym podejściem do prawdy, która jest zmienna. Nie ma zasad obiektywnych. Podkreślając wartości takie, jak wolność, nauka, kultura, demokracja wskazuje się, że wymagają one ciągłego potwierdzenia. Jest tutaj niebezpieczeństwo całkowitego relatywizmu moralnego, mamy do czynienia z brakiem ładu etycznego. Jeden z fundamentów życia, a mianowicie religia i wiara spychany jest do sfery prywatności, a głoszona laickość prowadzi w efekcie do narzucania wyznaniowości, którą staje się owa laickość. Wolność może, więc prowadzić do fanatyzmu i braku tolerancji dla wielorakich koncepcji świata i człowieka. W latach siedemdziesiątych powstała koncepcja szkoły radykalno-emancypacyjnej. Wiąże się ona z marksizmem liberalnym. Tutaj jednostkę ludzką widzi się jako całkowicie samowystarczalną i wolną. Człowiek jest doskonały w swej pierwotnej naturze. Dlatego dominującymi wartościami stają się spontaniczność, zabawa, radość, ekspresja. Największym złem jest natomiast tłumienie odruchów oraz represje. Wszystko w tej koncepcji zdaje się być powiązane z odrzuceniem i nieuznawaniem władzy, a zwłaszcza tyranii. Człowieka zrywa się do zerwania z wszelką tradycją, normami, celowością, dyscypliną. To właśnie w myśli radykalno-emancypacyjnej podnosi się prawo do bycia innym. Szkoła to miejsce wychowania alternatywne i kontestatorskie, przeciwstawiające się tradycyjnym układom opartym na władzy. Innymi cechami tej koncepcji są : obrona osobistej wolności, występowanie przeciw uzależnieniom, ratowanie człowieka przed negatywnymi skutkami postępu technicznego i stylem życia konsumpcyjnego. Jednakże ta koncepcja ma swoje słabe punkty - już założenie odrzucania gwałtu, przemocy jest chwytem retorycznym ukrywającym de facto gwałt ideologiczny, polegający na nakazywaniu wychowankowi zachowania się spontanicznego. Nie pyta się go bowiem, czy takie zachowania mu odpowiadają. Jest w tej koncepcji skłonność do uproszczeń, jest przesadny indywidualizm oraz odrzucanie z góry wszelkiego ustalonego wcześniej ładu. I kolejna koncepcja szkoły wywodząca się z nurtu technologiczno-funkcjonalnego. Staje ona w opozycji do ograniczeń i niedoskonałości szkoły tradycyjnej. Tutaj także zwraca się uwagę na rozwój intelektualny. Zadaniem staje się nauczanie i pojmowanie. Podkreśla się rolę socjalizacyjną szkoły. Celem wychowania jest demokracja, która potrzebuje elity. Szkoła ma formować inteligencję. Naukę wspólnych dla wszystkich treści nauczania należy ograniczyć do minimum. Poziom wykształcenia przeciętnych ludzi nie powinien być wysoki. Natomiast szkoła na miarę powinna otoczyć szczególną opieką tych uzdolnionych i utalentowanych, gdyż oni kiedyś przyczynią się do rozwoju kraju i polepszenia życia ogółu. W tym celu mamy tutaj do czynienia z próbami wypracowania dokładnej technologii procesu nauczania i kształtowania odpowiednich postaw. Istotnym dylematem w tej koncepcji jest pytanie o to, czy uprzywilejować stawanie się osoby, jej "być", czy też funkcjonalność i skuteczność? Brakuje jednak w tej koncepcji spójności. Mówi się o elitach, dzieciach uzdolnionych, oddających swe talenty dla dobra ogółu, nie podając przy tym, na czym polega to dobro ogółu? Szkoła według personalizmu stawia na osobę, na duchowość, przy równoczesnym uwzględnieniu wymiaru społecznego. Zwraca się uwagę na transcendencję, na egzystencję człowieka wypełnioną wartościami, podkreśla się problem odpowiedzialności, poczucia obowiązku i godności osoby ludzkiej. W dziedzinie wychowania podkreśla się rolę rodziny. Wychowanka traktuje się z godnością, faworyzując aktywne metody nauczania i wychowania. Dostrzega się wielką rolę szkoły, ale jej oddziaływanie wiąże się także z innymi instytucjami i środowiskami wychowawczymi. Odrzuca się koncepcję szkoły neutralnej, treść nauczania szkolnego powinny stanowić problemy dotyczące ludzkości w literaturze, sztuce, nauce i technice. Ten nurt myślenia jest złączony z katolickim myśleniem o problemach wychowania i nauczania i czasami widoczne są próby jego dyskryminowania. Przedstawione koncepcje szkoły i jej zadań powinny zmusić do refleksji, gdyż zawierają one wiele cennych i interesujących uwag, ale niosą ze sobą także pewne zagrożenia. Absolutyzowanie pewnych założeń prowadzi do utrudnień w dyskusjach na wizją kształcenia. We wszystkich wymienionych kierunkach zauważamy możliwość ujęcia ich według dwóch perspektyw: 1) pierwszej, w której akcentuje się bądź osobę wychowanka, jego spontaniczność, wolność, a równocześnie podporządkowuje się go różnym ideom (np. marksizm) 2) drugiej, w której na pierwszym miejscu stawia się poznanie, naukowość, technologie, a wiedza dobierana jest pod kątem walorów przydatności i skuteczności Wydaje się, że szkoła powinna uczyć analizy, interpretacji, oceny krytycznej, natomiast wszelkie koncepcje zbyt ideologiczne, ograniczające treści nie mają racji bytu. Zadaniem szkoły jest nie tyle kształcenie w określonym zakresie treści, lecz powinna ona przygotowywać ucznia do nabywania wiedzy w sposób usystematyzowany, uwrażliwiając go na problem prawdy. Szkoła powinna uczyć poprawności myślenia, logiczności w argumentacji. | |||