|
||||
|
|
Ellen Smutek Siedzę w pokoju sama Czarne koty Puchowe poduszki I rączka od żelazka Przebiegają obok mnie Nie rzuciwszy nawet Dzień dobry ani do widzenia. Włączone radio Nie bierze nawet pod uwagę Tego że mam mu Dużo do powiedzenia Tylko wspina się ukośnie Na niedostępny sufit. Krasnoludki też mają Jakieś swoje sprawy Pozakładały poplamione fartuchy I nie zwracają na mnie uwagi. Płonąca jaskółka przygasa Cicho układa się do snu Trawa wylewa się przez okno Bąkając na odchodne że się spieszy Na telewizję.... Księżyc niknie za chmurą Drzewa składają się Jak kosmate parasolki Kilka moich spojrzeń jest równie niepotrzebnych Jak pieniądze na autostopie Nie rozumiem nic.... Jak tak mogli wszyscy Zapomnieć o mnie W ten wieczór z soboty na niedzielę Kiedy moje dłonie ,oczy, włosy, serce, koszula, lewa noga i spodnie Zabierały się do urządzania Najwspanialszego balu Z fajerwerkami wyobraźni I ponczem poezji Gotowanym starannie. Chyba się zastrzelę albo Powieszę na lampie Pod nosem krasnoludków.... Niech się udławią Swoją znieczulicą..... RETROSPEKCJA Idąc dziś ulicami Swojego miasta, Ujrzałam czołg – Odżyły wspomnienia Sprzed ponad ćwierć wieku... Obrazy, klatka po klatce Przesuwają się falą Wspomnień ......... Znów drżącą ręką podnoszę Słuchawkę : „ROZMOWA KONTROLOWANA” Znów beznamiętny głos Płynący z radia, oznajmia: „OGŁASZAM STAN WOJENNY NA TERENIE CAŁEGO KRAJU”... Cofając się w czasie Znów biegnę przez most, Biegnę razem z tłumem – Wokół gaz, krzyk i myśl – Myśl uporczywa ----- Czy uda mi się uniknąć Milicyjnej pałki? Obraz drugi, którego Wymazać nie umiem: Milicyjna suka Wypełniona po brzegi Pośrodku leży młody człowiek Ręce rozłożył w geście Przebaczenia ....... I tylko czerwona plama Na śnieżnobiałej koszuli Mówiła wiele, zbyt wiele ... Obraz trzeci – Nowym Światem idę, Torebkę z „bibułą” Ściskając kurczowo ... „DOKUMENTY POPROSZĘ” – Słyszę za plecami ... I strach, strach co za gardło chwytał I ściskał ..... ściskał aż do bólu .... ROCZNICA Przy blasku świec Przeglądam fotografie Pijąc szampana W samotności wspominam Tamten dzień .... Obrączki rzucone gdzieś W kąt ironicznie Uśmiechają się do mnie. Co pozostało z tamtych lat ? Garść wspomnień, Zasuszony kwiat i Album z obfotografowanym Szczęściem .......... Wspomnienia wspólnie Przeżytych lat i ból Rozstania co zadrą tkwi. Dziś szampan ma już Inny smak, na ścieżkach Życia zostaliśmy sami – Co pozostało z tamtych dni? Album z wyblakłym szczęściem, Zerwana z kalendarza kartka, Garść wspomnień, szampan, Łzy ....... Ellen cdn... |
|||