|
||||
|
|
Adam Śmiech Niech żyje Serbia! Nasi bracia Serbowie podjęli desperacką walkę w obronie wolności i honoru! Wyrazem tej walki stały się protesty pod ambasadami państw, które są odpowiedzialne za akt gwałtu na prawach Serbii. Ambasada głównych architektów, głównych winowajców tego gwałtu - ambasada USA - stanęła w płomieniach! Być może kogoś to oburza, że to podejście radykalne, ostre itp. Nie ma się jednak czym oburzać, a jeżeli już, to skandaliczną reakcją władców USA. Gdy bandyta wchodzi do Twojego domu, gdy podnosi rękę na Ciebie, Twoją rodzinę, Twoje mienie, to tym samym odbiera sobie wszelkie prawo do traktowania go na równi z ludźmi uczciwymi. Kiedy jednak bandyta, dodatkowo krzyczy, że to jemu dzieje się krzywda, to jest to zbrodnia i hipokryzja wołające o pomstę do nieba! Oto, co powiedzieli niektórzy władcy USA, na co dzień niszczący Serbię i naród serbski w białych rękawiczkach, chcący decydować o całym świecie, a w istocie tchórze, którym deficyt honoru nie pozwala nawet uczciwie wypowiedzieć wojny tym, na których napadają, i tym, których niszczą zakulisowo. Cytaty za http://wiadomosci.onet.pl/1697180,12,item.html: "- Rosjanie stoją za tymi demonstracjami, bo zawsze popierali najbardziej skrajne, nacjonalistyczne elementy w Serbii. Rząd serbski musi opanować sytuację i wierzę, że to zrobi - powiedział Holbrooke w telewizji CNN. - To działania Slobodana Miloszevicia spowodowały, że Serbia straciła Kosowo. To musiało się stać. Że nie dzieje się w sposób pokojowy, to wskutek akcji ekstremistów i Rosji. Jeżeli sytuacja wymknie się spod kontroli, odpowiedzialność spadnie na Serbię i Rosję. Stany Zjednoczone nie będą przepraszać - oświadczył Holbrooke. Kristol(Bill - przyp. Redakcja) ocenił, że "to Rosja ponosi odpowiedzialność za tę sytuację". - Rosjanie stale odmawiają pomocy w tak trudnych regionach. Serbia, niestety, płaci cenę za swoje czystki etniczne w Kosowie 10 lat temu. Musimy teraz na serio negocjować z Rosją i domagać się konstruktywnej pomocy, a nie obstrukcjonizmu - powiedział w telewizji Fox News. Emerytowany generał Wesley Clark, który w 1999 r. dowodził siłami NATO, które bombardowały Serbię w odwecie za prześladowania Albańczyków w Kosowie, podkreślił, że decyzja poparcia niepodległości Kosowa była słuszna i Sojusz musi teraz dysponować odpowiednimi siłami dla zapewnienia jego niepodległości. USA są "oburzone" atakiem na ambasadę USA w stolicy Serbii Belgradzie - oświadczył ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Zalmay Khalilzad. Ambasador zapowiedział, że wystąpi do Rady Bezpieczeństwa ONZ o potępienie tych ataków." Kim są ci panowie? Richard C. Holbrooke - wg niezależnych portali amerykańskich to Richard Moos, Żyd, który zmienił nazwisko na bardziej dostojne. Formalnie Demokrata, członek administracji Clintona (m.in. ambasador USA przy ONZ), ale przede wszystkim członek Council on Foreign Relations, potężnej organizacji kształtującej politykę USA. Znany wróg Serbii. 25.11.2007 r. ogłosił artykuł w Washington Post, w którym twierdził, że "Kosowo powinno ogłosić niepodległość od Serbii ignorując groźby Rosji". Wesley Kanne Clark - generał amerykański pochodzenia żydowskiego (wywodzi się z białoruskich Żydów - jego pradziadek wyemigrował do USA), członek Council on Foreign Relations, "zasłynął" przede wszystkim jako dowódca zbrodniczej operacji NATO w 1999 - bombardowania Jugosławii w dniach 24.03.99-10.06.99. W wyniku tej operacji opartej o fałszywe przesłanki o rzekomych czystkach etnicznych dokonywanych przez Serbów w Kosowie(w rzeczywistości było odwrotnie, tzw. partyzanci z albańskiej UCK, mając pełne poparcie Zachodu, dokonywali zamachów terrorystycznych na ośrodki władzy serbskiej oraz dokonywali wypędzeń ludności serbskiej z Kosowa) śmierć poniosło od 1500(dane NATO) do 5700(dane jugosłowiańskie) osób cywilnych, zniszczono poważną cześć infrastruktury przemysłowej Jugosławii. William(Bill) Kristol - neokonserwatysta amerykański pochodzenia żydowskiego, syn "rodziców neokonserwatyzmu", byłych trockistów Irvinga Kristola i Gertrudy Himmelfarb. Wielki zwolennik agresji G.W. Busha na Irak oraz zapiekły stronnik polityki Izraela. Obecnie jest doradcą d/s polityki zagranicznej kandydata Republikanów na prezydenta, senatora Johna McCaina. Warto jeszcze zwrócić uwagę na niektóre nazwiska wystepujące wśrod członków Council on Foreign Relations: Leslie H. Gelb, Maurice R. Greenberg, David Rockefeller, David M. Rubenstein, Michael H. Moskow, Stephen Friedman, Martin S. Feldstein, Kenneth M. Duberstein, Madeleine K. Albright, Richard Nathan Haass, Richard E. Salomon, Robert E. Rubin, Sandy Berger, Michael Bloomberg, Edgar Bronfman, Sr., Ethan Bronner, Zbigniew Brzezinski, Wesley Clark, Hillary Clinton, William Cohen, Dianne Feinstein, Noah Feldman, Mikhail Fridman("rosyjski" oligarcha), Alan Greenspan, Richard C. Holbrooke, Robert Kagan, Irving Kristol, Zalmay Khalilzad, Henry Kissinger, Joseph Lieberman, John McCain, Barack Obama, Richard Pipes, Norman Podhoretz, Condoleezza Rice, George Soros, James Wolfensohn, Paul Wolfowitz, Robert Zoellick, Mortimer Zuckerman. No, i jesteśmy w domu. Proszę bardzo - jaki kalejdoskop polityki amerykańskiej! Kandydaci na prezydenta, politycy obu partii. A Amerykanie nadal wierzą w demokrację?!? Jeszcze kilka słów komentarza do absurdów wypowiedzianych przez wspomniane wyżej w informacji pochodzącej z Onetu osoby. Ludziom tym wydaje się, że opinii publicznej można wcisnąć już dosłownie każdą głupotę. Rosja stojąca za demonstracjami? Idąc tropem podobnej "logiki" należałoby się spodziewać, że Serbowie bez zgubnej asysty Rosji zamiast ksenofobicznie bronić integralności swojej ojczyzny, podziękowaliby za odebranie im Kosowa, a ambasadę amerykańską obrzucili kwiatami zamiast kamieniami. Ale wtrąciła się ta okropna Rosja i znów nacjonalizm zwyciężył. Cóż za przenikliwa analiza! A jednak, pomimo przesłanek wskazujących na kliniczny kretynizm tych wypowiedzi, ich powierzchowna głupota jest tylko pozorem. W istocie, ludzie ci w sposób oczywisty pragną osiągnąć dwa podstawowe cele. Główny, w postaci sprowokowania Rosji, i poboczny, w chęci znalezienia żywiołów zdradzieckich w narodzie serbskim, które to żywioły stałyby się oparciem dla wrogów Serbii na wzór tych, którzy za 200 mln dolarów sprzedali Amerykanom prezydenta Miloszevicia w 2000 r. (tyle, że dzisiaj kosztowałoby to USA mniej). Sprowokowanie Rosji jest celem naczelnym, mogącym zrodzić wielkie niebezpieczeństwo dla całego świata. Widać wyraźnie, że USA dąży do konfliktu z Rosją. Wypuszczenie, jak harcowników, tych pomniejszych członków CFR, jest krokiem do przodu na drodze do światowego spięcia. Można mieć jedynie nadzieję, że Rosja, prowadzona rozsądnie przez prezydenta Putina i jego następcę, zareaguje spokojnie, nie dając amerykańskim jastrzębiom szansy na dalszą eskalację konfliktu. www.jednodniowka.pl |
|||