|
||||
|
|
Stanisław Michalkiewicz Która unia ważniejsza? Po udanym występie przed europejskim audytorium w skeczu p.t. „Minister spraw zagranicznych skrywając obrzydzenie okazuje posłuszeństwo polskiemu prezydentowi”, minister Sikorski odbył rozmowę z prezydentem Kaczyńskim na temat polityki zagranicznej. Prezydent, któremu premier Tusk zmienia szefów bezpieki nie czekając na jego opinie, też musiał pokazać, jaką ma władzę. Ale o co w tej polityce zagranicznej chodzi naprawdę? Ponieważ zarówno prezydent Kaczyński, jak i Jarosław Kaczyński, podobnie jak Donald Tusk, Waldemar Pawlak i Sławomir Olejniczak należą do tak przekonanych zwolenników Anschlussu Polski do Unii Europejskiej, że nawet nie chcą słyszeć o przeprowadzeniiu referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, tym bardziej interesujące stają się różnice między prezydentem a rządem na temat resztówki polityki zagranicznej, jeśli w przypadku Polski w ogóle można będzie o niej mówić po Anschlussie. Zgodnie z przewidywaniami, że rząd Donalda Tuska będzie musiał odwdzięczyć się tym wszystkim, którzy Platformę Obywatelską pracowicie nadymali, minister Sikorski ogłosił w Moskwie przywrócenie „pragmatyzmu” w stosunkach rosyjsko-polskich. I już są pierwsze efekty. Wicepremier Pawlak anulował karę, jaka w wysokości pół miliarda złotych nałożona została na zagadkową firmę J&S, w ramach której dwaj ukraińscy muzykanci „z korzeniami” pośredniczą w sprzedaży do Polski rosyjskiej ropy. Czy te pół miliarda wystarczyłoby na podwyżki dla pielęgniarek – nie wie, ale to bez znaczenia, bo przecież J&S jest ważniejsza. Znacznie więcej, bo aż 35 mld złotych trzeba będzie wypłacić Eureko za to, że odstąpi ona od przejęcia PZU. To kwota aż o 5 mld zł większa od polskiego deficytu budżetowego. Czy Eureko dostanie całą sumę? Być może trochę opuści, co rząd uzna za wielki sukces, a potem razwiedka, która ongiś za pośrednictwem charyzmatycznego premiera Buzka tę umowę zawarła, a kto wie, czy nie utworzyła Eureko, już w całkowitej zgodzie podzieli się forsą miedzy sobą. Czy aby nie dlatego bezpieka zatrzymała byłego prezesa PZU Grzegorza Wieczerzaka pod zarzutem „podrzucenia narkotyków”, żeby pod jego nieobecność powynosić mu z mieszkania sterty... dokumentów? No i wreszcie Niemcy. Konsekwencją respektowania przez nowy rząd strategicznego partnerstwa rosyjsko-niemieckiego jest jego rezerwa wobec amerykańskich projektów instalacji „tarczy”. Jak się wydaje, różnica między prezydentem i rządem sprowadza się do tego, która Unia ma być ważniejsza; Europejska, czy polsko-izraelska – o której wspominał niedawno Lech Wałęsa. Stanisław Michalkiewicz www.michalkiewicz.pl |
|||