|
||||
|
|
Adam Maksymowicz Niepodważalne, nienaruszalne i niezmienne Wszystko wskazuje na to, że Czesi jako naród słowiański, graniczący z Polską, mający długą i dramatyczną historię są naszym naturalnym sprzymierzeńcem. Mimo różnorodnych zadrażnień, których nigdy nie brakuje nawet wśród przyjaciół wszystkie nasze dotychczasowe spory wydają się marginalne, małe i nieistotne wobec możliwości wspólnej polityki w UE i na całym kontynencie Europejskim. Po 1989 roku wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie zacieśnieniu wzajemnych relacji, konsultacji i współpracy. Dowodem na to miało być utworzenie Trójkąta Wyszehradzkiego z udziałem Polski, Czech i Węgier, a potem Słowacji. Niestety, twór ten okazał się martwy. Może nie całkiem, bo od czasu do czasu odbywają się wzajemne kurtuazyjne spotkania, z których jednak nic nie wynika. W Polsce niezależnie od miłościwie nam panującej opcji politycznej krytyczne stanowisko prezydenta Czech Vaclava Klausa względem wszechmocy prawa UE jest negatywnie przyjmowane i komentowane. Również jego stanowczy sprzeciw wobec prób odwracania historii Czech poprzez niemieckie żądania anulowania powojennego ustawodawstwa usuwającego Niemców z Czeskich Sudetów, nie budzi u nas ani zachwytu, ani poparcia. Brak koordynacji obu tak bliskich sobie państw zemścił się w drugiej wojnie światowej, a dziś jest jakby powtórką z tej samej sceny historii współczesnej. O ile politycy polscy, jakby nie zauważają naszego południowego sąsiada, o tyle nie zapomina o nich przynajmniej nauka polska.* Deklaracja W sprawie czesko – niemieckich stosunków politycznych na uwagę zasługuje traktat z 1991 r. o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między obu państwami. Ziomkostwa niemieckie traktat ten oprotestowały, żądając anulowania powojennych dekretów prezydenta Beneša, gdyż przymusowe wysiedlenia utożsamiały one ze zbrodnią (Völkermord), której można było zapobiec na drodze rokowań, wzajemnych porozumień i układów. Ze względu, na to że podnoszący tę problematykę nie wiązali powojennych masowych wysiedleń Niemców z Czechosłowacji z konsekwencjami przegranej wojny, ani ze spontanicznymi aktami zemsty narodu czeskiego za represje Trzeciej Rzeszy, czeski parlament w dniu 24 kwietnia 2002 roku ogłosił znamienną deklarację. Punkt 2 tej deklaracji głosi: „Powojenne ustawy i dekrety republiki były realizowane i zostały wykonane w okresie po ich wydaniu i dzisiaj na ich podstawie nie mogą już powstać żadne nowe stosunki prawne”. Równie stanowczy jest punk 3 tej deklaracji: „Stosunki majątkowe i prawne, które z nich wyniknęły, są niepodważalne, nienaruszalne i niezmienne.” Tuż po uchwaleniu tej deklaracji prezydent Vaclav Klaus ostrzegł polityków niemieckich, austriackich i węgierskich przed skutkami antyczeskiej kampanii. Jednocześnie podkreślił on, że Edward Beneš był pierwszym mężem stanu, „który czeskiej polityce zdołał nadać wymiar europejski i światowy, który wytyczył jej jasny demokratyczny kierunek, zdołał przekuć myśli i idee w działalność polityczną, zmieniającą wielowiekowy porządek Europy Środkowej.” Powtórny wybór Vaclava Klausa na prezydenta Czech w dniu 15 lutego br. zdaje się świadczyć, że jego stanowisko w tej sprawie podziela zdecydowana większość Czechów. Na niemieckie zarzuty o niesprawiedliwym ich traktowaniu przez czeskie prawo prezydent odpowiedział, że „to nie Czechosłowacja wywołała tę wojnę i to nie ona ma na sumieniu dziesiątki milionów ofiar.” Edward Beneš kontra Adolf Hitler Po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku rozpoczęła się kampania o prawa mniejszości niemieckiej w Czechosłowacji. Niemcy zamieszkali w przygranicznym pasie żądali coraz większych ustępstw, czując nacisk i poparcie którego udzieliła im III Rzesza. Początkowo Beneš nie zamierzał im ustępować, traktując niemiecką mniejszość tak, jak każdą inną zamieszkałą na terenie republiki. Pod naciskiem niemieckim i próbami umiędzynarodowienia konfliktu prezydent usiłował zaakceptować niektóre jej żądania. Konflikt gwałtownie wybuchł po Anschlussie Austrii 13 marca 1938 r. Wtedy już pojawiły się nowe żądania autonomii, które zostały odrzucone. Żądania te przywódca Niemców sudeckich Heinleinen wcześniej już uzgodnił z Adolfem Hitlerem. Prezydent usiłował znaleźć wyjście z tej sytuacji proponując Niemcom sudeckim utworzenie pięciu okręgów z niemiecką administracją z wysokim przedstawicielem w rządzie. Wtedy padło kolejne żądanie inkorporacji tych części kraju do Rzeszy. Przeświadczeni o gotowości zachodnich mocarstw do kompromisów na rzecz Hitlera, czechosłowaccy wojskowi żądali wypowiedzenia Niemcom wojny. Stanowczej czechosłowackiej odpowiedzi obawiali się wojskowi, którzy w poufnym memorandum do Hitlera wskazywali na niedostatki uzbrojenia armii oraz na możliwości powstania koalicji antyniemieckiej. W toku przemówienia przeplatanego atakami wściekłości Hitler stanowczo odrzucił ich wszelkie zastrzeżenia. Jedynie wojska powietrzne pewne swej przewagi jednoznacznie popierały przygotowany plan agresji (Fall Grűn). W ślad za tym niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim Ribbentrop poinformował brytyjskiego ambasadora Neville Hendersona, że „wszystkich Czechów nie wyłączając kobiet i dzieci, należałoby wytępić”. Monachium W tej atmosferze 29 września 1938 roku premierzy Anglii, Francji, Włoch i kanclerz Niemiec (Neville Chamberlain, Eduard Daladier, Benito Mussolini, Adolf Hitler) podjęli w Monachium decyzję o przyłączeniu obszarów sudeckich do Rzeszy Niemieckiej. Jednostki Wehrmachtu wkroczyły 1 października na obszar Sudetów. Czechosłowacja straciła na rzecz Rzeszy 30 tys km˛ i ok. 5 mln mieszkańców, w tym 250 tys. Czechów i Słowaków. Korzystając z tej sytuacji rząd polski 30 września wystosował ultimatum, żądając w ciągu 12 godzin oddania Śląska Zaolziańskiego. Tydzień wcześniej Beneš wystosował pismo do prezydenta RP Ignacego Mościckiego z propozycją przyjaznego załatwienia sporów polsko – czechosłowackich, który pozostał bez odpowiedzi. Kilka dni później prezydent Beneš ustąpił ze swego stanowiska i opuścił kraj udając się na emigrację. Szczątkowe państwo czeskie jeszcze funkcjonowało tylko pół roku. W lutym 1939 roku Hitler zaproponował udzielenie „gwarancji” dla istnienia tego kraju, pod warunkiem jednak ogłoszenia neutralności, rozbrojenia armii, wystąpienia z Ligi Narodów oraz zabezpieczenia praw mniejszości niemieckiej. Rząd czechosłowacki zwlekał z udzieleniem odpowiedzi na te postulaty. Wobec tego wojska niemieckie 15 marca 1939 r. zajęły Pragę. Dzień później do stolicy Czechosłowacji przybył Adolf Hitler, gdzie na zamku praskim proklamował ustanowienie Protektoratu Czech i Moraw pod zwierzchnictwem Trzeciej Rzeszy. Dekrety Beneša Utworzony na emigracji rząd czechosłowacki nie uznał postanowień z Monachium i podjął studia i prace nad przygotowaniem praw umożliwiających powojenne wysiedlenie Niemców z terenów przygranicznych. Powoli i z oporami pozyskiwał dla tego celu najważniejszych aliantów. Po wojnie, kiedy nie istniał jeszcze legalny rząd, prezydent Beneš miał pełnię władzy i przygotowane na emigracji dekrety niezwłocznie wprowadził w życie. Na ich podstawie z terenu Czech wysiedlono 1 767 tys. osób, 584 tys. z Moraw i 183 tys. ze Słowacji. Wywłaszczono bez odszkodowania ok. 3 mln ha ziemi należącej do kolaborantów i zdrajców. Nastąpił spadek gęstości zaludnienia z 114 osób na 1 km˛ w 1938 roku do 96 osób. W wyniku wysiedleń nazywanych tu „odsunem” wyludniły się takie miasta, jak Karlovy Vary, Marianske Lazne, Opava i Liberec. Rząd przyjął założenie, że na swoim terenie nie będzie tolerować żadnej zorganizowanej grupy narodowo – politycznej skupiającej mniejszość niemiecką. Nie będzie też żadnego „niemieckiego kierunku” gospodarczo – politycznego lub kulturalnego. W krajach czeskich nie zezwala się na prowadzenie jakiejkolwiek polityki niemieckiej. Rząd będzie dążył, by liczba Niemców w Republice była możliwie mała, tak aby nie było „niemieckiego” obszaru. Rząd oceniał jednak akcje te jako mało skuteczne, zbyt powolne i ustępliwe wobec Niemców. Oficjalne śledztwa przeprowadzone już w latach dziewięćdziesiątych XX wieku stwierdziły, że ofiarą „dzikich” wysiedleń padło od 20 do 40 tys. ofiar. Sąsiad Nasz południowy sąsiad przeszedł kolejne etapy prześladowania ze strony Niemiec. Była to całkiem inna historia niż nasza, zarówno ta przedwojenna, jak i powojenna. Niezależnie jednak, od różnic cel polityki niemieckiej w stosunku od obu narodów i państw był ten sam: podporządkować całkowicie wszystkie decyzje interesom niemieckim. Wszelką opozycję likwidować bez żadnych skrupułów. To, że inaczej na terenie obu państw prowadzono politykę eksterminacji wynikało ze strategicznych niemieckich interesów. Czas powojenny już dawno się skończył. Stare rachunki dobrze byłoby rozpatrywać wspólnie, budując na ich fundamencie również wspólną przyszłość. Poznanie skomplikowanej historii naszego sąsiada winno nam niewątpliwie w tym pomóc. Szczególnie godna uznania jest jego stanowczość w sprawach powojennych decyzji określona trzema słowami, że są one niepodważalne, nienaruszalne i niezmienne. *Karol Jonca – Dekrety prezydenta Edvarda Beneša. Niemcy w czechosłowackiej doktrynie politycznej i prawnej z lat 1920 – 1945. Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego. Wrocław 2005. |
|||