|
||||
|
|
Grzegorz Pustkowiak Antysemityzm J.T. Grossa Od kilku lat opinię publiczną zatruwają skandalizujące wynurzenia antyhistoryka Jana Tomasza Grossa. Antyhistoryka, dlatego, że jak to udowodnił profesor Jerzy Robert Nowak pseudorewelacje Grossa to po prostu kłamstwa, a historyk przekazuje fakty z działalności człowieka w czasie niezgodnie z prawdą. Oczywiście Każdy historyk jest człowiekiem i może się pomylić lub nieświadomie przemilczeć lub ominąć co nieco, ale historyk z dobrym warsztatem naukowym umie opowiedzieć naukowo na każde pytanie związane z tematem poruszanym przez niego. Tak też jest ze wspomnianym prof. J. R. Nowakiem. Zupełnie na odwrót jest z J. T. Grossem. Ale tu mamy z ewidentnym działaniem celowym a nie z dyletanctwem czy też nieudacznictwem. Antypraca naukowa Grossa w stylu zaprzeczenia historii „Sąsiadów”: czy niedawno nagłaśniany „Strach” są nie tylko złośliwymi i świadomymi kłamstwami szaklującymi Polaków i Kościół rzymsko-katolicki, ale i podsycaniem nastrojów antysemickich w Polsce szkodzących dialogowi między chrześcijanami, a żydami. Jan Tomasz Gross nawiązuje swoją działalnością do historiografii i filozofii darwinistycznej nitscheańskiej i marksistowskiej. Głównym sensem tejże historiozofii jest poszukiwanie i znajdywanie urojonego wroga i nie chodzi w tym o jakieś pozytywne dążenie do celu tylko o umocnienie swojej racji a w efekcie i wpływów poprzez poniżenie a w końcu fizyczną eliminację tego wroga. Taką praktykę stosowali niemieccy narodowo socjaliści w kwestiach rasowej i narodowej, komuniści w kwestii klasowej i majątkowej, wrogowie Kościoła wobec katolików i religii chrześcijańskiej. Oczywiście w tej walce dominuje nihilizm i kłamstwa. Podobnież stosuje J. T. Gross w przypadku szkalowania Polski i Polaków tak bardzo doświadczonych i prześladowanych przez narodowych socjalistów za to m.in. że ratowali z narażeniem życia życie swoich znajomych Żydów. Wielki wkład w ratowanie przez Polaków ludności żydowskiej docenili również i sami Żydzi np. wiele drzew rosnących w Yad Vashem posadzone są ku pamięci polskich dobroczyńców. Wkład Polaków w ratowanie Żydów podkreślał nawet jeden z najbardziej zajadłych syjonistów Szymon Wiesenthal. A pan Gross robi swoje i kłamie publicznie. Oczywiście nie trzeba mówić że działalność Grossa szkalująca Polaków jest działalnością godzącą w tzw. Dialog polsko-żydowski i katolicko-żydowski. Swymi paszkwilami szkodzi tej sprawie i dziwi mnie to że heroldzi tegoż pojednania milczą! A może jednak nie milczą tylko nie są dopuszczani do głosu? Może komuś zależy żeby Polacy i Żydzi byli skłóceni a podstawą „dialogu” były kłamstwa Grossa. Działalność Grossa powinna być ścigana prokuratorsko
nie tylko z powodu na szkalowanie Polski i Polaków ale i za szerzenie
antysemityzmu. Pokazywanie w tak niekorzystnym świetle stosunków
polsko-żydowskich i umniejszanie czy wręcz zaprzeczanie wkładu Polaków w
ratowanie Żydów jest podsycaniem nienawiści przeciw Żydom. Gross jest
narodowości żydowskiej i niewątpliwie jego działalność ma charakter
prowokacji. Za antysemityzm powinni odpowiedzieć również i ci którzy
drukują jego książki i rozpowszechniają. Tak więc widzimy że
antysemityzm przybrał dzisiaj zgoła odmienną postać. Żydów dlatego że byli oni narodowości żydowskiej a dzisiaj dlatego żeby wmówić i uroić nienawiść wobec Żydów ze strony Polaków mimo iż tak z pewnością nie jest. Ciekawym w całej sprawie jest to że nie mówi się o antysemityzmie dzisiejszych Polaków, ale zaprzecza się fakty z przeszłości i piszę historię na nowo nie zgodną z prawdą i faktami historycznymi. I wmawia się to opinii publicznej że tak właśnie było. Warto się zastanowić kto to robi? Robią to ludzie obłąkani nienawiścią wobec urojonego wroga i ideologią marksistowską, która to ma ich usprawiedliwiać. |
|||