| ||||
|
w tym wydaniu: AKI: bajdula: lula68: Magdalena: #Marcel: mats: Misia#1: StefanDetko: ZASADA: ZIM: uniwersytet now@: Anna Jurczak: Anna Rataj:
|
teatr now@: bajdula PAMELA DI CAPRIO Sztuka w trzech aktach (Luty 2001) Osoby: Cegiełka - dziewczę w wieku 26 lat, zapalona internautka szukająca w wirtualnym świecie bratnich dusz. Studentka.Antyklakier - mężczyzna około trzydziestki, pracownik firmy komputerowej, spędzający długie godziny na serfowaniu po sieci, oczywiście w czasie pracy.Mama - matka Cegiełki, kobieta prosta, bezkompromisowa, sprzedawczyni w sklepie.Tata - ojciec Cegiełki, były działacz Solidarności, obecnie na zasiłku przedemerytalnym. Człowiek miły o pogodnym usposobieniu, acz trochę nieporadny.Prezes - właściciel firmy zatrudniający Antyklakiera. Typowy biznesmen noszący białe skarpetki. Skąpiec patrzący na świat przez pryzmat możliwych zysków i zbicia fortuny.Barman - osoba ubrana w czarny płaszcz i kapelusz, trzymająca w ręku banana. Pojawia się w momencie, gdy któraś ze stron używa wulgaryzmów i banuje, czyli blokuje na krótki okres możliwość konwersacji przez internet. Ma na celu ochronę czatów, przed osobami, które nie potrafią zachować podstawowych wymogów kultury wypowiedzi.Kelner - pracownik kafejki, w której za drobn ą opłatą można skorzystać z komputera i buszować po internecie.AKT PIERWSZY Scena jest przedzielona na pó ł ścianą. Po lewej stronie znajduje się pomieszczenie biurowe, w którym pracuje Antyklakier. Na środku stoi biurko, na którym znajduje się komputer. Po prawej przy ścianie dzielącej scenę stoi szafka zapełniona segregatorami w różnych kolorach. Z lewej strony znajdują się drzwi. Przy biurku zasiada mężczyzna ubrany w garnitur. Pomieszczenie drugie to pokój, w którym mieszka Cegiełka. Tam także na wyeksponowanym miejscu stoi biurko z komputerem. Po prawej stronie znajdują się drzwi wyjściowe. Cegiełka także siedzi przy komputerze i prowadzi dyskusję internetową z nieznajomym dla niej internautą.Akt pierwszy scena pierwsza Cegiełka i Antyklakier siedzą przy swoich biurkach. Cegiełka wydaje się być znudzona. Co chwilę rozgląda się po pokoju, wstaje, przeciąga się, głośno ziewa. Po spostrzeżeniu pojawienia się nowej osoby w kawiarence internetowej nawiązuje z nią rozmowę. Oboje w czasie wstukiwania tekstu głośno mówią swoje myśli. Cegiełka niemrawo Oj, jak tu dzisiaj nudno, żadnych ciekawych wypowiedzi. Chyba pójdę zrobić sobie kolację. Antyklakier Wejdę na ten czat. Zobaczymy, o czym rozmawiają? Cegiełka jakby wyrwana z letargu O! A co to za Antyklakier? Witaj Antyklakier, skąd pomysł na taki nick? Antyklakier Pamiętasz może dziecię PRL? Biorąc udział w wyborach wybieramy posła klakiera. Cegiełka podrywając się na chwilę No proszę, nazwać mię dziecię. A co do PRL, to pamiętam, ale dzisiaj mamy już inne czasy Antyklakier Ale niektórym pozostały dawne, dobrze wyuczone nawyki. Cegiełka Co masz na myśli? Antyklakier Każdy tworzy świat na miarę możliwości i wiedzy. Niektórzy zatrzymali się na realnym socjalizmie i dalej głosują na stary aparat. Cegiełka poruszona Co ty wypisujesz? Ja głosuję na SLD, a za komuny dopiero dorastałam. Jaki realny socjalizm? Antyklakier kiwa g łową wyrażając niezadowolenieNo widzisz dziecię, nie masz pojęcia o tamtych czasach. Cegiełka zdenerwowana Mylisz się, mam trochę wiedzy, ale PRL to już historia. Antyklakier Jaka historia? Dopiero minęła dekada, zbrodnie są nierozliczone, a dawne komuchy panoszą się i co gorsze szykują się do władzy. Cegiełka sięga po szklankę z napojem i pije Pewne rzeczy są nierozliczone, ale obecna lewica to nie PZPR. Nie wmawiaj ludziom głupot. Antyklakier Oj Cegiełka, Cegiełka, jesteś młoda i zaślepiona. Ciebie też potrafili omamić. Cegiełka Nikt mnie nie omamił. Zobacz, do czego doprowadziły rządy twoich prawicowców. Antyklakier wyci ąga papierosa i zapalaMamy reformy i próbę wyciągnięcia kraju z zapaści po komunizmie. Cegiełka Tak to widzisz? Popatrz na bezrobocie, popatrz na kształcenie, popatrz na służbę zdrowia, popatrz na władzę, która przekroczyła próg przyzwoitości kradnąc ile się da. Antyklakier To wynik spuścizny po PRL. Wszystkiego nie da się naprawić w parę lat. A czerwoni to może nie kradli? Cegiełka Antyklakierku, moim celem nie jest wychwalanie socjalizmu, nie popieram PRL, ale obecnie więcej krętactw przypisuję prawej stronie życia politycznego. Antyklakier w z łościCo za pierdoły wypisujesz!!! Barman Wchodzi przez drzwi do pokoju Antyklakiera i strzela w stron ę mężczyzny z banana. Następnie wychodzi.Zabanowałem Antyklakier na pięć minut za przeklinanie. Cegiełka Barman zlituj się! Ty robocie! Nie potrafisz rozróżnić przekleństw od wypowiedzi z sensem. Kobieta wstaje i chodzi po pokoju. Wyciąga paczkę papierosów z szuflady w biurku i zapala jednego. Wreszcie siada przy komputerze. Akt pierwszy scena druga Ci ż sami w swoich pokojach. Antyklakier czeka, aż minie czas zabanowania.Antyklakier z rado ściąNo nareszcie, jesteś tam jeszcze czerwona Cegiełko? Cegiełka Jestem, jestem. Musimy wybaczyć barmanowi, w końcu jakieś ramy są konieczne, czyż nie? Antyklakier Nie zgodzę się z tobą. Według mnie powinni zatrudnić ludzi, którzy rozumieją sens wypowiedzi. Roboty nie potrafią myśleć. Poza tym rozmawiamy na privie, więc nikt inny nie widzi, co piszemy. Jeśli nam nie przeszkadza, to co ich to obchodzi. Cegiełka A jakby ktoś walił do ciebie wulgaryzmy na priv to, co wtedy? Antyklakier Wybierasz w opcjach „ignoruj” i masz problem z głowy. Cegiełka No tego to nie wiedziałam. Antyklakier Na czym to skończyliśmy? Cegiełka z ironią w głosie Na tym, że lewica nieuchronnie przejmie władzę hi,hi,hi. Antyklakier Za co takie nieszczęście mamy przeżywać? Cegiełka Nieszczęście to nie zaznać drugiej strony medalu. Będziemy mieli lepszy obraz polskiej strony politycznej. Antyklakier To już przerabialiśmy dziecino! Tylko głupcy popełniają dwa razy ten sam błąd. Bóg widać zaplanował skompromitowanie lewaków, dając władzę podłym, a odbierając szlachetnym. Cegiełka rozbawiona śmieje się Wiesz, dlaczego lewica dostąpi władzy? Bo najlepsi otrzymują najtrudniejsze zadania. Antyklakier Ci najlepsi to zdrajcy Cegiełko!!! Cegiełka Antyklakierku, jeśli chcesz oceniać innych, musisz wiedzieć, że nie ma człowieka bez winy. Antyklakier z ciekawo ściąTy jesteś "on", czy "ona"? Cegiełka śmieje się Dla ciebie Homo Sowieticus. Antyklakier weso łoHomo Sowietikus "on", czy "ona"? Cegiełka wesoło "Ona", ty Homo Ledwo Sapiensie Antyklakier rozbawiony Jedną z wad ludzkości, którą widzę u ciebie jest zaćmienie umysłu. Nie tylko nie widzisz błędu, jakim może być wybranie lewicy i oddanie jej sterów rządzenia krajem, ale wręcz lubujesz się w dążeniu do tej katastrofy. Cegiełka śmieje się Katastrofą są obecne rządy. Antyklakier Niech ta twoja lewica najpierw rozliczy się z przeszłością, Polsce potrzebna jest dekomunizacja i lustracja. Cegiełka kiwa głową Ojej, a czyż szkodzenie ojczyźnie to grzech? Antyklakier zbulwersowany No jasne, że grzech!!! Cegiełka drwiąc sobie Każdy Polak to cześć ojczyzny, szkodząc jemu, szkodzisz naszemu krajowi hi,hi,hi. Antyklakier wstaje i robi par ę kroków, po czym siada ponownieJakaś sprawiedliwość musi być! Cegiełka poważnie Swoich błędów nie widzisz, a cudzych nie spuszczasz z oczu. To ta sprawiedliwość? Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Antyklakier przejmuj ącoNa Boga Cegiełko!!! Komuna gnębiła takich jak my przez 45 lat i co? Nawet włos nie spadł im z głowy. Rachunki krzywd są nie rozliczone!!! Cegiełka Wielkoduszność Antyklakierku, to przebaczanie, lekceważenie krzywd. Jesteś katolikiem? Antyklakier Jestem, ale to nie ma tu nic do rzeczy! Cegiełka poważnie Wytłumacz mi zatem, dlaczego większa część prawicy pała nienawiścią i rządzą zemsty? Toż to nie po bożemu. Antyklakier To nie nienawiść, czy zemsta, lecz obrona godności i sprawiedliwości. Pamiętaj, że zawsze może nadejść coś, co dotknie ciebie, lub twoją rodzinę. Cegiełka Antyklakierku, jeśli miałbyś do wyboru przekręt, dzięki, któremu zbijesz majątek, albo życie na skraju nędzy, to, co byś wybrał? Antyklakier z pe łną powagąNamiętności źle kierują człowiekiem i jego życiem, dlatego wybrałbym prawdę i sprawiedliwość. Cegiełka śmieje się No proszę, Don Kichot. Jeśli to prawda, to chwała ci za to, ale twoi politycy są przeciwieństwem ciebie. Każdy z nich usprawiedliwia taką namiętność, jaką ma w sobie. Antyklakier Lewica to kłamstwo i obłuda. Zbiera mnie na płacz, gdy pomyślę o losach mojego biednego kraju. Cegiełka żartobliwie Z uwagi na to, że życie przed tobą dosyć długie, pozostaw trochę łez na inne okoliczności hi,hi,hi. Antyklakier Dobre sobie, ale popatrz ile osób jest za rozliczeniem lewicy z jej grzeszków. Cegiełka Po pierwsze, to nie tak dużo, po drugie nie ma nic gorszego, niż poddać się argumentom opinii publicznej i żyć nie według prawych reguł, lecz naśladować zachowania innych. Antyklakier czule Cegiełko, co ty paplasz? O zbrodniach mamy zapomnieć? Cegiełka Nie!!! Broń boże, ale od sprawiedliwych osądów są sądy, a nie zwykli obywatele. Jeśli są zbrodniarze, to proszę ich sądzić, a nie pomawiać. PRL miał także troszkę plusów. Antyklakier podskakuj ąc na krześle z nerwówCholera mnie bierze, gdy słyszę, że PRL miał plusy!!! Niby jakie? Mówisz, jak dziecko, któremu nic nie podoba się bardziej od zabawki, która uległa zniszczeniu. Zrozumiałbym twoje słowa, gdybyś była sowicie wynagradzana za budowę socjalizmu w tamtym okresie. A może ty jesteś jakąś byłą dygnitarką partyjną, co? Barman wchodzi ponownie przez drzwi i banuje Antyklakiera mierz ąc do niego z banana.Zabanowałem Antyklakier na pięć minut za przeklinanie.
Barman opuszcza pomieszczenie udaj ąc się na zewnątrz przez drzwi, Antyklakier wyciąga papierosa i zapala. Podobnie postępuje Cegiełka.Akt pierwszy scena trzecia Zarówno Antyklakier, jak i Cegiełka znajdują się w swoich pomieszczeniach. Mężczyzna chodzi po pokoju i rozmyśla nad czymś, kobieta natomiast siedzi przy biurku i paląc papierosa nuci sobie pod nosem jakąś melodię. Do pokoju Antyklakiera wchodzi Prezes. Prezes z znienacka otwieraj ąc drzwiCzy papiery są już gotowe? Antyklakier podbiegaj ąc do komputera i wyłączając internetTak! Nie! Miały być na jutro rano. Prezes Ach, jutro rano? To zostało ci mało czasu. Antyklakier z uni żonością w głosiePanie Prezesie już kończę je przygotowywać. Obiecuję, że jutro będą oczekiwać na pana. Prezes ostro I proszę skończyć z tym paleniem. Nie życzę sobie, aby pomieszczenia biurowe śmierdziały, jak popielniczki w kawiarni. Antyklakier gasz ąc papierosaJuż się robi. Postaram się nie palić w pracy. Prezes wychodz ącMam taką nadzieję. Antyklakier Ufff, udało się. Cegiełka pod nosem Gdzie on jest? A może to ona? Antyklakier jesteś? Antyklakier ponownie łącząc na kawiarenkę internetowąWitam ponownie. Barman banuje, szef kontroluje, co za czasy? Cegiełka Jesteś w pracy? Niezła fucha. Za co on ci płaci? Antyklakier z powag ąNie lubię swojej pracy. Nie, to nie tak. Nie lubię szefa, przed którym trzeba udawać, że coś się robi nawet wtedy, gdy nie ma nic do zrobienia. Cegiełka z uśmiechem Wielu ludzi mogłoby być mądrzejszymi, gdyby nie wydawało im się, że pozjadali wszystkie rozumy hi,hi,hi. Antyklakier ironizuj ącPiejesz do mnie, czy koło mnie? Cegiełka Miałam na myśli twojego szefa. Grunt to móc spojrzeć na starość w lustro i nie mieć do siebie pretensji. Antyklakier z humorem Komuchy na starość nie będą miały innego dowodu na swój długi żywot, niż ilość przeżytych lat. Cegiełka Może i tak, ale zauważ, że szczęście nie zależy od czasów, w których się żyje. Chyba, że ktoś wiąże je z dobrobytem materialnym, pełnym brzuchem, czy innymi pseudo wartościami. Antyklakier Masz rację w tej kwestii, niczego bowiem nie należy czynić bez upewnienia się, co do racji danego postępku. Cegiełka rozbawiona i roześmiana Antyklakier piwo dla ciebie! Zapomniał wół, jak cielęciem był. Jakie racje każą ci negować czasy PRL jako całość? Jedno prawisz, drugie czynisz hi,hi,hi. Antyklakier Staram się nie narażać rodaków na krzywdy, które dopadły nas w minionej epoce. Ludzie są jednak krótkowzroczni. Kto jest w stanie przewidzieć przyszłe nieszczęścia, pozbawia je siły. Cegiełka Tak na serio, to jesteś facet, czy kobieta? Antyklakier powa żnieMężczyzna z krwi i kości. Cegiełka radośnie Stuprocentowy mężczyzna? Antyklakier Po prostu superman!!! Skąd nadajesz Cegiełko? Cegiełka Z pewnego miasta w Polsce. Antyklakier A dokładniej? Cegiełka Ciekawość to pierwszy stopień do piekła hi,hi,hi. Antyklakier O.K., jak nie chcesz, to nie mów. W każdym razie przestrzegam cię przed ufaniem lewicy. Złe to rządy, kiedy kameleony kierują państwem. Cegiełka Dla nikogo droga do prawdy nie jest na zawsze zamknięta. Nigdy nie jest za późno, aby wkroczyć na uczciwą drogę. Antyklakier nerwowo kr ęcąc sięDla mnie to zmiana chorągiewek w zależności od kierunku i siły wiatru. Zobaczysz, ja cię ostrzegam przed czerwoną zarazą. Cegiełka z uśmiechem Antyklakierku na prawdę sądzisz, że lewica to zagrożenie dla kraju? Dlaczego? Popatrz na program. Nie ma mowy o utracie suwerenności, o niechęci do NATO, czy Unii Europejskiej, nie przewiduje się końca gospodarki rynkowej. Podejście do gospodarki i ekonomii jest bardzo zbliżone. Różnią nas tylko zapatrywania na rolę i wielkość zabezpieczeń socjalnych, podejście do roli kościoła, do wolności obywatelskich. Jesteśmy bardziej liberalni i także bardziej prorodzinni, niż wszystkie ugrupowania prawicowe mające w programie wspieranie polskich rodzin i politykę prorodzinną. Interwencjonizm państwowy ma u nas większe znaczenie, ale spójrz na Unię, w której rolnictwo jest w dużym stopniu dotowane. Tak więc, nie różni nas zbyt wiele, choć część waszych poglądów, które są spójne z naszymi nie znalazła odzwierciedlenia w rzeczywistości. Szkolnictwo staje się elitarne, a miało wspierać biedne jednostki, miało wyrównywać szanse. Służba zdrowia leży na całej linii, a politycy, których popierasz szczycą się wynikami wynikającymi z jej reformy. Mam podawać dalsze przykłady? Antyklakier z trwog ąOj Cegiełko, Cegiełko. Myślisz, że bezrobocia oraz problemów związanych z reformami można było uniknąć? Gospodarka socjalistyczna nie miała nic wspólnego z wolnym rynkiem oraz ekonomią. Dlatego wszystkie zakłady przynoszące straty musiały upaść. Cegiełka po chwili namysłu Można było starać się je wesprzeć, pomóc w przekwalifikowaniu i unowocześnieniu, a nie rozgrabić i sprzedawać za bezcen. Twoje wywody to pierniczenie, mydlenie prawdy. Antyklakier śmiejąc się Ja zamydlam prawdę. Ha, ha, ha! Barman wchodzi do pokoju Cegie łki i celuje w nią bananemZabanowałem Cegiełka na pięć minut za przeklinanie. wychodzi Akt pierwszy scena czwarta Cegie łka zaczyna chodzić po pokoju. Antyklakier zapala papierosa. Do pomieszczenia Cegiełki wchodzi Mama. Staje koło biurka i rozgląda się dookoła.Mama patrz ąc na córkę z wyrzutemProsiłam, abyś nie spędzała tyle czasu przed tym szatańskim urządzeniem. Cegiełka obrażona burczy To nie wytwór szatana, tylko komputer. Mama z pewno ściąI co z tego, że nazywają takie pudło komputerem. Nie ma z tego żadnego pożytku. Pfu! pfu! Pfu!!! Tylko zdrowie sobie niszczysz. Ciągle w głowie ci tylko ta skrzynka i te twoje płyty kontaktowe. Cegiełka ze skruchą Mamo przestań, i nie kontaktowe, tylko kompaktowe. Mama zdenerwowana Nie naśmiewaj się ze swojej matki, mówiłam kompaktowe. Wyszłabyś gdzieś na spacer, albo do koleżanki. Ja w twoim wieku miałam już kilku adoratorów, sąsiedzi mnie zaczepiają i pytają się, co u ciebie słychać, czy masz już męża. Aż wstyd się przyznawać, że przecież nigdzie nie wyjechałaś i mieszkasz tu z nami. Dobrze, że chociaż studiujesz, więc mogę spokojnie z czystym sumieniem mówić, że studiujesz. A Wałkowska wczoraj zaczepiła mnie w sklepie i pytała, czy już zjechałaś na ferie, bo widziała cię na osiedlu. Cegiełka podenerwowana Mamo przestań proszę. Życie na pokaz, to nonsens. Studiuję, pracuję i jestem w końcu przy was. Mama z wyrzutem Masz rację, jesteś przy nas, ale nie z nami. Ciągle tylko to pudło i te płyty kontaktowe, hm kompaktowe. Cegiełka nerwowo kręcąc się po pokoju A co by tobie odpowiadało? Sztuczne szczęście cieszące oko sąsiadów? Mama Popatrz na swoje koleżanki ze średniej szkoły. Mają mężów, dzieci, jednym słowem poukładane życie. Cegiełka z ironią Można się pochwalić wnukami i tym podobne trele, lele. Mama Pracuję w sklepie i z... Cegiełka przerywając mamie Wiem, wiem, zaraz powiesz, że znasz życie. tylko zauważ, że parę z nich cierpi w swoich związkach. Mama poruszona Coś takiego! Cierpi w swoich związkach! Nie do pomyślenia. Pamiętaj córko, że lepszy zły mąż, niż stara panna. Cegiełka Takich bzdur nie powinnaś nawet wymawiać mamo. Mama Jutro przyjeżdża ciocia, może ona ci włoży trochę mądrości do głowy. Antyklakier stukaj ąc w klawiaturęCegiełka jesteś? Odbanowali cię? Cegiełka Tylko nie ciocia! Zresztą ja mam jutro spotkanie. Antyklakier nerwowo Muszę już kończyć Cegiełko, może jutro o tej samej porze pogawędzimy na tej kawiarence? Mama Ciocia tak rzadko nas odwiedza, a ty podczas gdy całe tygodnie spędzasz w domu, nagle masz spotkanie? Antyklakier Szkoda, że cię nie ma, fajnie się rozmawiało czerwona istotko. Jutro będę na ciebie czekać. Pozdrawiam. wyłącza komputer, po czym wstaje i wychodzi ze swojego biura. Cegiełka Sama wyrzucasz mi, że siedzę w domu, a jak się umówię, to jest problem. Mama z ciekawo ściąA co to takiego ważnego, że nie możesz przełożyć? Cegiełka Umówiłam się z kolegą. Mama podekscytowana A z kolegą. Ładny chociaż? Cegiełka podśmiewając się pod nosem Uroda Di Caprio Mama powa żnieTo pantoflarz, ale przynajmniej może ulżyć ci w kobiecej niedoli. Wyrażam zgodę. Cegiełka z ironią Dziękuję ci mamusiu Mama Tylko bez hi, hi, hi, dopóki mieszkasz pod moim dachem odpowiadam za ciebie. Weź się do nauki, proszę. Cegiełka Dopóki będziesz tutaj ze mną konwersować, nie ma na to szans. Mama Aha, że co? Kon..wen.., korwen... Cegiełka Konwersować znaczy rozmawiać. Mama Mów po ludzku, jak człowiek, bo nam Pan Bóg znów pomiesza języki. Dobra już sobie idę. Aha! Sukienkę masz na jutro? Cegiełka Idę w spodniach. Mama Bądź trochę kobieca. Spodnie są dobre dla twojego ojca, ale nie dla panienki na wydaniu. Cegiełka Dobrze mamusiu. Mama zadowolona To pa skarbie. Cegiełka Dobranoc mamusiu. Mama wychodzi, a Cegiełka uruchamia stronę z czatem. Cegiełka do siebie pod nosem Antyklakier już sobie poszedł, lecz jutro będzie czekał. Boże u mnie w domu będzie ciocia! Co tu robić, co tu robić... Otwieraj ą się drzwi i wparowuje MamaMama zdyszana Zapomniałam, co to tu robi? Cegiełka wskazując na paczkę papierosów To papierosy, leżą sobie. Mama krzycz ącCo? Papierosy w moim domu! Cegiełka Mamo, przecież wiesz, że palę. Mama podniesionym tonem I co z tego? Nigdy tego nie zaakceptuję. Proszę to schować. Nie życzę sobie tego świństwa pod moim dachem. Cegiełka A tatuś może? Mama spogl ądając na córkę wrogoA, tatuś! Jest dorosły. Cegiełka Dobrze mamo, już chowam i proszę daj mi się pouczyć. Mama wychodzi KURTYNA AKT DRUGI Na scenie znajduj ą się dwa stoliki z komputerami ułożone obok siebie. Z boku po prawej stronie stoi wieszak na ubrania, na którym wisi płaszcz Cegiełki. Dziewczyna siedzi przy biurku i wpatruje się w ekran monitora. Po lewej stronie stoi mały barek, za którym siedzi Kelner, pracownik kafejki internetowej. Z tyłu sceny, bardziej na lewo znajdują się drzwi wejściowe.
Akt drugi scena pierwsza Kelner wstaje i podchodzi do Cegiełki, która odwraca głowę w jego stronę. Kelner życzliwie Czy może życzy pani sobie coś do picia? Cegiełka Poproszę kawę ze śmietanką. Kelner odwracaj ąc się na pięcie odpowiadaJuż się robi. Cegiełka do siebie pod nosem Tracę tu tylko czas i pieniądze. Dziewczyna siedzi znudzona i stuka palcami o blat stolika. Nadchodzi Kelner z kawą. Kelner u śmiechając sięProszę, o to kawa. Cegiełka życzliwie Dziękuję bardzo. Nagle otwierają się drzwi wejściowe, przez które wchodzi Antyklakier. Akt drugi scena druga Antyklakier podchodzi do wieszaka stojącego przy stoliku Cegiełki i wiesza na nim swoją kurtkę, po czym bacznie przyglądając się Cegiełce siada przy stoliku tuż obok niej. Następnie zaczyna stukać w klawiaturę. Podchodzi do niego Kelner. Kelner życzliwie Dobry wieczór panu, czym mogę służyć? Antyklakier u śmiechając sięChciałbym trochę pomęczyć ten komputer i proszę o kawę. Kelner rozbawiony Proszę go męczyć ile tylko pan chce. A kawa ze śmietanką, czy bez? Antyklakier Ze śmietanką. Kelner odwracaj ąc się na pięcieJuż się robi. Antyklakier stukaj ąc w klawiaturęWitam wszystkich serdecznie. Cegiełka jesteś tu może? Cegiełka zauważa pojawienie się w internecie Antyklakiera i uśmiecha się pod nosem, po czym wygodnie sadowi się na swoim krześle. Cegiełka Jestem, jestem, chodź na priv. Antyklakier Co u ciebie słychać? Dlaczego wczoraj zniknęłaś bez pożegnania? Cegiełka kręci głowa myśląc nad odpowiedzią, po czym pisze Barman mnie zabanował, przyszła mama i musiałam trochę z nią porozmawiać, ale zaraz wróciłam, lecz ciebie już nie było. Antyklakier ze skruch ąWybacz mi, ale musiałem zmyć się do domu. Podchodzi Kelner z kawą. Kelner podaj ąc kawę na stolikProszę bardzo. Kelner wraca i siada za barkiem Antyklakier u śmiechając się do niegoDziękuję bardzo. Cegiełka wesoło Wybaczam ci. Jesteś rozgrzeszony! Antyklakier powa żnieCegiełko mieszkasz z rodzicami? Ile masz lat, jeśli można zapytać? Cegiełka zmieszana Na razie jeszcze z rodzicami. A o wiek nie wypada pytać kobiet. A ty? Antyklakier Kiedyś nie wypadało, ale czasy się zmieniają. Ja mieszkam sam, mam trzydzieści lat. Cegiełka Niech ci będzie, ja mam 26 lata, pracuję, studiuję i buszuję po internecie. Antyklakier śmiejąc się Ja na szczęście mam już studia za sobą. Cegiełka Oburzona, gdyż zauważa antysemickie wypowiedzi innych członków czatu Zobacz, co oni dzisiaj wypisują! nawet w internecie szerzy się faszyzm! Antyklakier równie ż oburzonyPowinni ignorować takich debili. Anonimowość sprzyja wybrykom i głupocie. Cegiełka krzycząc Ja nie wytrzymam! Zaraz wypalę coś tym idiotom! Antyklakier unosz ąc się z krzesłaNie!!! Broń boże!!! Oni tylko czekają, karmią się reakcją normalnych internautów. A oprócz tego barman może cię zabanować. Cegiełka Masz rację, dam sobie spokój. Antyklakier powoli opuszczaj ąc się na krzesłoDzięki Bogu zrozumiałaś. Cegiełka Wierzysz w Boga? Wczoraj bodajże mówiłeś, że tak? Antyklakier powa żnieWierzę. Cegiełka chichocząc To nie wyzywaj imienia jego nadaremnie. To grzech! Antyklakier Moim skromnym zdaniem powinno się kontrolować wypowiedzi internautów, ale nie banować za słowo P.I.E.R.D.O.Ł.Y. jak leci. Nie tędy droga. Cegiełka uśmiechając się Jesteś prawicowcem i chciałbyś cenzury? Antyklakier powa żnieJakieś reguły muszą być! Cegiełka dalej wesoło Kara śmierci!!! Antyklakier stanowczo A żebyś wiedziała! Zobacz, ile teraz morderstw! Co się dzieje z młodzieżą w naszym kraju? W głowie mi się nie mieści to wszystko. Cegiełka poważnie na prawdę jesteś za karą śmierci? Antyklakier Tak! W obecnej sytuacji surowe kary to jedyne możliwe rozwiązanie. Cegiełka Ale to wbrew stanowisku kościoła. Antyklakier Może i wbrew, ale czy ty nie widzisz, co się dzieje na ulicach? Cegiełka poruszona Widzę, tylko to efekt kryzysu rodziny, biedy w społeczeństwie, upadku wartości moralnych i braku autorytetów. Antyklakier oburzony Cegiełko, chwasty należy wyrywać! Cegiełka popijając kawę, aż się krztusi No, co ty? Nawet ze zbrodniarzami trzeba się obchodzić w miarę łagodnie, jak z chorymi częściami ciała. Dopuszczając do kary śmierci zniżamy się do poziomu morderców. Antyklakier spogl ądając na dziewczynę siedzącą obok niegoPrzynajmniej mają to, na co sobie zasłużyli. Cegiełka Jakim prawem dopuszczasz do sankcjonowania morderstw? Antyklakier Oko za oko, ząb za ząb, jak w Starym Testamencie. Kara odstrasza. Cegiełka zdenerwowana A tam odstrasza, P.I.E.R.D.O.Ł.Y.! Ja wierzę w resocjalizację dla niektórych, wierzę w człowieka. Czy jest na świecie jakiś oskarżyciel bez winy? Antyklakier Przeginasz droga pani! Nie porównuj grzeszków do morderstw. Resocjalizacja w więzieniu? To paranoja. Tam się człowiek zezwierzęci, a nie resocjalizuje. Cegiełka To zróbmy coś, aby się naprawiał. To nasz obowiązek. Natomiast, co do tych, którzy nie poddają się dobrym wpływom należy stosować dożywocie. Antyklakier popijaj ąc kawęDlaczego? Za moje pieniądze? Nie zgadzam się. Usuwać, eliminować, kosić. Cegiełka Jesteś bez serca. Antyklakier oburzony Jestem sprawiedliwy. Nie przynosi ujmy stosowanie kary śmierci w wyniku zaistniałych sytuacji zewnętrznych. Cegiełka poruszona Nikt normalny nie morduje, nie popełnia jednego błędu dwa razy. Według mnie tacy ludzie są chorzy i choć dzisiejsza nauka jeszcze nie ma wiedzy na ten temat, to sądzę, że w niedługim czasie odkryjemy powody, dla których niektórzy dopuszczają się takich postępków. Człowieka chorego nie można zabijać!!! Antyklakier O czym ty mówisz? Gdyby ciebie dotknęło jakieś nieszczęście, śpiewałabyś inaczej. Cegiełka po chwili zastanowienia Być może masz rację, ale wtedy zemsta przesłoniłaby mi normalny obraz. Wolę zdać się na sprawiedliwość bożą. Antyklakier roze śmianyNo proszę, czerwona zakonnica! He, he, he. Cegiełka Nawet najsilniejszego człowieka można pozbawić życia, ale tylko słabszemu można je darować. Pan Bóg nauczał o nadstawianiu drugiego policzka. Antyklakier rozbawiony Widzę, że to lewica jest teraz ostoją kościoła i wiary. Koniec świata. Cegiełka Wiesz Antyklakierku, po własnych czynach poznajemy różnicę między tyranią, a miłosierdziem. Antyklakier ochoczo Cegiełka zakładasz może sektę? Ja się łapię na pierwszego wyznawcę. Zostań moim guru! Cegiełka Nie żartuj sobie, mówię poważnie. Nawet zbrodniarz, ale zdrowy na umyśle, po jakimś czasie zrzuca maskę, przestaje grać bezdusznego twardziela. Antyklakier I dostaje przepustkę za dobre sprawowanie, po czym przy pierwszej okazji gwałci jakąś kobietę, albo morduje staruszka dla 100 złotych. Cegiełka zdenerwowana Wy prawicowcy jesteście obłudni, chlubicie się wiarą na pokaz, a w gruncie rzeczy siedzą w was zwierzęta. Pamiętaj Antyklakierku, że kto nadmiernie karze jest o krok od niesprawiedliwości. Antyklakier Cegiełka nie rozśmieszaj mnie! Jeszcze dodaj, że wstrzemięźliwe i niskie kary poprawiają morale narodu, a osiągniesz szczyt hipokryzji. Cegiełka Jak ilość pogrzebów świadczy o lekarzu, tak kara śmierci o władzy i państwie! W Europie odeszło się od tego procederu i wcale sytuacja nie uległa pogorszeniu. U nas ciągle słyszy się o coraz bardziej rygorystycznym podejściu do przestępców, a tych jakoś nie ubywa, wręcz przeciwnie jest ich więcej. Antyklakier Tak, bo jak sama piszesz słyszy się, a nie zaostrza przepisy. Strach przed śmiercią najlepszym sposobem na zaniechanie zbrodni. Cegiełka A nie słyszałeś o wypadkach pomyłek, o unicestwieniu niewinnych ludzi? Antyklakier Od tego jest sąd i w jego intencji leży zbadanie wszystkich okoliczności, wyjaśnienie wszystkich wątpliwości. Cegiełka w transie I tak mnie nie przekonasz, nie docierają do mnie argumenty wedle, których mamy być podobni do złych i nieludzkich osób tylko z tego powodu, że jest ich wiele. Antyklakier spokojnie To może zmienimy temat, co proponujesz? Cegiełka Chwilkę spokoju, zaraz wracam. Antyklakier O.K., czekam. Cegie łka wstaje i idzie w stronę Kelnera. Antyklakier przygląda się jej z ciekawością. Chce podpatrzyć, co ma na ekranie, ale niestety jego wzrok nie sięga do świecącego monitora.Cegiełka do Kelnera życzliwie Czy można tutaj palić? Kelner Oczywiście, proszę popielniczkę. Akt drugi scena czwarta Cegiełka wraca do swojego stolika kładzie popielniczkę i podchodzi do płaszcza, z którego wyciąga papierosy. Siada i pali. Antyklakier także wstaje i za przykładem nieznajomej z sąsiedniego stolika prosi o popielniczkę, po czym również zapala papierosa. Antyklakier Jesteś? Cegiełka Tak, już jestem. Uspokoiłam się, o czym porozmawiamy? Antyklakier Właśnie truję swój organizm. Papierosy to nałóg, który jak na razie wygrywa pojedynek z moją wolą. Cegiełka uśmiechając się A to mamy ten sam problem. Antyklakier spogl ądając na kobietę siedzącą obokÓw nałóg spotyka wiele osób. Podziwiam tych, którym udało się z nim zerwać. Cegiełka Wierzę, że nadejdzie taki dzień, w którym skończę z tym świństwem. Antyklakier rado śnieOby to nie był ostatni dzień w naszym życiu! Cegiełka Boisz się śmierci? Antyklakier z powag ąKażdy z nas umiera każdego dnia, gdyż codziennie tracimy jakąś cząstkę siebie. Cegiełka Najgorsze jest opuszczenie szeregu żywych jeszcze przed śmiercią. Dlaczego u nas wielu ludzi w podeszłym wieku czuje się zbytecznymi, niepotrzebnymi? Antyklakier Nie wiedzą, o co chodzi w tym naszym świecie? Cegiełka Masz rację, tylko szczęście, które spokojnie przychodzi jest trwałe. Wszelkie dobra materialne nie czynią człowieka szlachetniejszym. Antyklakier Trzeba przede wszystkim być, ale dobrze jest także coś mieć. Cegiełka Tu się rozumiemy. Fajnie jest, gdy dwoje ludzi oddalonych od siebie potrafi znaleźć wspólny język dzięki internetowi. Antyklakier Wrogość znika, gdy wyrzeknie jej się przynajmniej jedna ze stron. Popatrz na tych internautów, którzy obrzucają się na czacie bluzgami. Jaki z tego morał? Biją się tylko równi sobie. Cegiełka po namy śleSłyszałam kiedyś, że spór z równym jest ryzykowny, z silniejszym - szaleńczy, a ze słabym haniebny. miałki i nędzny to człowiek, który ugryziony - gryzie. Antyklakier potakując głową Święta prawda, ale czasami każdy z nas daje się wciągnąć w jakieś szaleństwo. Cegiełka Dobrze, że nie mamy możliwości wszystkiego widzieć i słyszeć oraz wiedzieć, bo wówczas życie byłoby nudne. Antyklakier u śmiechając się pod nosemJa tam chciałbym wiedzieć o tobie znacznie więcej, niż obecnie. Cegiełka ochoczo A co cię interesuje? Antyklakier Wiele rzeczy, ale czy odpowiesz uczciwie? Cegiełka Zawsze mówię prawdę tym, którzy chcą jej słuchać. Jeśli widzę, że ktoś chce usłyszeć to, co tylko jemu pasuje, to jeżeli jest to możliwe, daję mu tą satysfakcję. natomiast z premedytacją nie kłamie nigdy. Jeśli nie chcę czegoś ujawnić, to daję znaki, że mi to nie pasuje i już. Antyklakier Bardzo szlachetnie. Cegiełka Wracając do szczęścia, to chcę dodać, że wiara w siebie jest podstawą udanego życia. Człowiek zagubiony, niepewny naraża się na cierpienie i ból. Antyklakier Taki ktoś powinien dążyć do wyeliminowania słabości ze swojego życia. Nie ma takich cech, których nie moglibyśmy zdobyć wytrwałą pracą nad sobą. Cegiełka Tutaj mam odmienne zdanie. Niektórym potrzebna jest fachowa pomoc i wsparcie. Antyklakier z przekor ąTylko dlatego, że dostatecznie nie próbują, nie pracują nad sobą. Cegiełka Bo brak im wiary i sił. Dlatego tak ważne jest wspieranie ich. Antyklakier Może to zabrzmi za ostro, ale są po prostu leniwi i mają roszczeniowy stosunek do świata w stylu "mi się należy..." Cegiełka poważnie Czasami się powinno należeć. Antyklakier Los zwalnia wielu ludzi od obowiązków, ale nie od strachu. Tu leży istota problemu. Cegiełka niezadowolona Do utrzymania się przy życiu wystarczą proste działania, natomiast praca nad sobą wymaga trudu. Antyklakier prawie krzycz ącWłaśnie!!! Lenistwo to przyczyna upadku! Cegiełka To nie lenistwo, tylko słabość charakteru. Antyklakier z werw ąTo także lenistwo wynikające z zaniechania pracy nad sobą. Czyż człowiek nie powinien ciągle pracować nad sobą? Cegiełka nerwowo Powinien, ale niektórym trzeba pomóc. Antyklakier Dajmy już temu spokój. Powiedz, gdzie mieszkasz? Cegiełka po dłuższym zastanowieniu W pewnym mieście w województwie podkarpackim. Antyklakier wyci ągając i odpalając papierosaAle nie Rzeszów? Cegiełka ze śmiechem Nie. Antyklakier Będę musiał już kończyć, może jutro pogadamy? Cegiełka Dobra, a co szef cię ściga? Antyklakier Dzisiaj nie siedzę w pracy, tylko w kafejce internetowej. Nie było warunków. Cegiełka spoglądając na mężczyznę siedzącego obok A ty gdzie mieszkasz? Antyklakier niepewnie Niedaleko od ciebie, też na Podkarpaciu. Cegiełka trochę wystraszona Jak wyglądasz? Antyklakier weso łoJak Leonardo Di Caprio, a ty? Cegiełka niepewnie Ja, jak Pamela Anderson. Antyklakier rozbawiony No proszę, proszę. Cegiełka wystraszona Muszę już kończyć, do jutra. Antyklakier Dobranoc Cegiełko, miłych snów. Cegiełka i Antyklakier równocześnie podnoszą się z krzeseł, po czym zdziwieni przypatrują się sobie. Antyklakier przepuszcza ją pierwszą i podąża za nią do barku. Cegiełka kładąc pieniądze na blacie Proszę o rachunek. Antyklakier Ja także. Kelner podaje im rachunki i wydaje resztę. Akt drugi scena piąta Antyklakier i Cegiełka podchodzą do wieszaka i ubierając się bacznie się sobie przyglądają zerkając na siebie w nadarzających się okazjach. następnie kierują się w stronę drzwi. Antyklakier łapiąc za klamkę i otwierając drzwi Proszę bardzo. Cegiełka spuszczając głowę w dół Dziękuję. Antyklakier cicho i jakby do siebie Pamela? Cegiełka bardzo niepewnie Słucham? Antyklakier zmieszany Przepraszam, tak mi się wyrwało.
Cegiełka wstydliwie Di Caprio? Antyklakier rozbawiony, zamykaj ąc za sobą drzwiRany Julek, ale numer! KURTYNA AKT TRZECI Scena przedstawia pokój go ścinny. Na środku stoi stół z sześcioma krzesłami. Po prawej stronie znajdują się drzwi. Przy stole, twarzą do widowni siedzi Cegiełka i Antyklakier, a z lewej strony, bokiem do widowni zasiada Tata. Na stole stoi dzbanek z kompotem, flaszka wódki i ciasteczka. Po lewej stronie na stoliku stoi telewizor ekranem skierowany do stołu. Jest włączony, ale nie słychać głosu.Akt trzeci scena pierwsza Tata z zak łopotaniemMogłaś córuś chociaż nas uprzedzić. Nie mam czym pana ugościć. Cegiełka Ależ tatusiu, to nie jakieś imieniny. Ciasteczka wystarczą. Tata zwracaj ąc się do AntyklakieraTo, co? Napijemy się po baniaczku? Cegiełka Nie zapominaj o mnie. Ja też mam ochotę. Antyklakier Bardzo chętnie. Tata Nie wiedziałem, że pijasz mocne trunki? Cegiełka za żenowanaA co? Nigdy nie piłam? Tata Już dobrze, tak mi się wyrwało. Skoczę po kieliszki. Wychodzi. Cegiełka nachylając się do Antyklakiera Mówiłam ci, że lepiej będzie, jak posiedzimy u ciebie. Antyklakier Nie przesadzasz? Masz bardzo gościnnego ojca. Cegiełka śmiejąc się Ciekawe, co pomyślisz o mojej mamie? Antyklakier z zainteresowaniem A kiedy wróci? Cegiełka Już niedługo. Proszę cię tylko o jedno... Antyklakier przerywaj ąc dziewczynieWiem, wiem, żadnej polityki. Cegiełka stanowczo Tak, żadnej polityki. Zza drzwi s łychać dźwięk tłuczonego szkła.
Akt trzeci scena druga Cegie łka wstaje i podchodzi do drzwi, po czym otwiera je i nasłuchuje. Antyklakier bacznie ją obserwuje.Cegiełka przejmująco Tatusiu, co się stało? Tata Nic, nic, już do was idę. Cegiełka wraca na swoje miejsce i siada. Cegiełka z ironią Tacy są mężczyźni. Wydaje im się, że pozjadali rozumy, a proste czynności potrafią spartaczyć. Antyklakier Jakiś podział ról musi być. Facet do kuchni się nie nadaje. Cegiełka rozbawiona Dobry żart. Zwróć uwagę na fakt, że w dobrych restauracjach kucharzami są przeważnie mężczyźni. Antyklakier I co z tego? Wyjątki potwierdzają regułę. W polskich rodzinach kuchnia to domena kobiet. Jeśli chcesz rozstania z mężczyzną, wyślij go parę razy do kuchni, każ mu gotować obiady, a sam od ciebie odejdzie. Cegiełka spoglądając na Antyklakiera z niedowierzaniem Cóż za inteligentna wypowiedź! Wchodzi Tata z tacką, na której poukładane są kieliszki.
Akt trzeci scena trzecia Tata siada na swoim miejscu i z ulg ą kładzie tackę na stole. jest zdyszany. Cegiełka wpatruje się w niego z uśmiechem.Cegiełka Co zbiłeś tatusiu? Tata zak łopotanyA nic wielkiego. Taką sobie szklaneczkę. Musiała być pęknięta. Cegiełka ironizując Ach, pęknięta. A po co ci ta tacka? Tata Wiesz córuś, sam nie wiem. To diabelski wynalazek. Trzeba chyba długo ćwiczyć, aby posługiwać się tym przedmiotem z wprawą. Antyklakier śmiejąc się Albo być kobietą. Cegiełka udając oburzenie Dyskryminacja! Tata rozbawiony Coś jest w tym, co pan powiedział. Tata bierze butelk ę i rozlewa alkohol do kieliszków. Spogląda też w stronę telewizora.Tata pobudzony Oho, wiadomości. Cegiełka prosząco Wyłączmy ten telewizor. Co to za polskie pomysły? Przychodzi gość, a tu szklane pudło włączone go wita. Tata Chciałem tylko zerknąć na wiadomości. Zna się pan na polityce? Antyklakier zaskoczony Ja? Tak sobie, coś tam słucham czasami. Tata g łośnoO! Kwaśniewski! Cegiełka zirytowana Wyłączmy proszę to pudło. Tata kieruj ąc pytanie do AntyklakieraPrzeszkadza panu? Antyklakier Prawdę mówiąc, to jest mi obojętne. Tata weso ło do CegiełkiW demokratycznych wyborach zostałaś przegłosowana. Cegiełka Wypaczyłeś wynik tatusiu. Ja byłam przeciw, ty za, a mój znajomy wstrzymał się od głosu. Tata śmiejąc się Milczenie uznałem za zgodę. To może zrobimy kampanię za i przeciw telewizji? Ciekawe, kto przekona twojego znajomego? Cegiełka spoglądając na Antyklakiera Tatusiu, nie mamy równych szans. Tata z zaciekawieniem Dlaczego? Cegiełka Mój znajomy może zrobić coś wbrew sobie, aby przypodobać się tobie. Wszyscy śmieją się.Tata zwracaj ąc się w stronę AntyklakieraCo pan na to? Czy chce pan oglądać prezydenta Kwaśniewskiego, czy nie? Antyklakier zak łopotanyPrawdę mówiąc, to nie przepadam za panem Kwaśniewskim. Zresztą w wiadomościach manipulują prawdą. Cegiełka przerażona wpatruje się w ojca, Antyklakier też jakoś dziwnie chyli głowę. Tata zbity z tropu Dobrze, wygrałaś córuś, już wyłączamy tą siedzibę zła. Wstaje i podchodzi do telewizora. Wyłącza go, po czym wraca na swoje miejsce. Tata podnosz ąc kieliszekZdrowie wszystkich Polaków. Ca ła trójka wypija alkohol i sięga po kompot.Cegiełka krzywiąc się Mocna ta wódka. Antyklakier próbuj ąc rozładować atmosferęMocna, jak każda. kuchnia dla kobiet, wódka dla mężczyzn. Tata kieruj ąc swe słowa do AntyklakieraKwaśniewski to według pana zły prezydent? Antyklakier dyplomatycznie Jak każdy, ma swoje plusy i minusy. Tata Ale mówił pan sam, że mu nie pasuje. Antyklakier zak łopotany spogląda na CegiełkęMówiłem, że nie przepadam za nim. Tata dr ążąc tematMógłby pan zdradzić, dlaczego? Antyklakier po namy śle i spojrzeniach w stronę CegiełkiNa przykład Charków. Tata A, chodzi o ten alkoholowy incydent. Każdemu może się zdarzyć. Antyklakier zgry źliwieAle nie wszystkim wypada. Tata bierze flaszk ę i polewa usilnie nad czymś myśląc.Cegiełka chcąc rozładować atmosferę Powiem wam wierszyk, tylko chwilkę, niech wymyślę. Antyklakier Słuchamy z ciekawością. Cegiełka kręcąc się na krześle Żył w naszym kraju pewien Kwas. Kwas myślał, że wielki jest as! Zdawało mu się, że wypić może, a tu wpadziocha - Charków o Boże! Zgubiła Kwasa przyznać to trzeba, wielkość sowieckich trunków, co z człeka, robią wariata, a nie człowieka. Tata rozbawiony Dobre, dobre. Czym się pan zajmuje? Antyklakier Pracuję w firmie komputerowej. Tata śmiejąc się No proszę, moja córka nie rozstaje się z tym pudełkiem nawet na jeden dzień. Antyklakier z u śmiechemJa choćbym chciał, to nie mogę. Cegiełka radośnie Lepiej robić coś z wyboru, niż z nakazu. Tata nie śmiałoTo może ja coś teraz zrymuję? Antyklakier Proszę bardzo, słuchamy. Tata O wy, co z komuny szydzicie! O wy, co za wieszanie czerwonych oddalibyście życie! O wy, co chrześcijanami się mienicie! Do was skieruję te parę słów, bo gdy was słucham, nie czuję się zdrów! Cegiełka śmiejąc się Piękne rymy tatusiu, nie posądzałam cię o to. Tata Cicho córuś. To nie koniec. Daj mi się skupić. PRL to totalitaryzm, zgadzam się z wami, ale nie łączcie tego tylko z zakazami i zbrodniami. Wielu ludzi w tamtym systemie, odnajduje przecież swoje korzenie i nie przekreśla czterdziestu lat, tak, jak to robi wasz prawicowy świat! Źle się działo, przyznaję rację, ale zwykli ludzie jakoś żyli i mieli chleb na kolację. Nie można przekreślać wszystkiego, gdyż są inne odcienie koloru czarnego. Nie chcę tu wychwalać PRL-u, ale proszę o rozwagi trochę, po w tym naszym politycznym burdelu, niedługo brat bratu zetnie głowę! Zapada chwilowa cisza. Cegiełka wpatruje się na przemian to w ojca, to w Antyklakiera. Cegiełka wesoło Ale mam zdolnego tatusia. Antyklakier sztucznie Podziwiam, podziwiam. Tata A pan może nam coś wymyśli? Antyklakier zak łopotanyJa? Oj nie wiem, czy dam radę? Tata podnosz ąc kieliszekNo to zdrowie rymujących! Antyklakier nie śmiałoSpróbuję i ja. Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, stał domek z pajacykami. Rządne kasy to okazy, chciały rządzić bez urazy. Na wybory się zgłosiły i w wyścigach wystąpiły. lecz mieszkańcy lasów bliskich, nie pojęli sądów śliskich. pajacyki, więc przegrały i w pałacu nie mieszkały. Taki morał z owej bajki, pajac może ostrzyć strzałki, ale myśląc o karierze i o politycznym skwerze, niech na księżyc się wybierze. Czy lewica, czy prawica choć od dawna wciąż skłócona, nie pozwoli na głupoty, nie wybierze oszołoma. Cegiełka szczęśliwa Brawo, brawo! Tata No,no, rymowe gronko z nas! Antyklakier zm ęczonyUff, jakoś mi się udało. Zza sceny słychać, jak ktoś otwiera drzwi, dochodzi także stukot różnych przedmiotów.
Akt trzeci scena czwarta Wszyscy spogl ądają w stronę otwierających się drzwi, w których staje Mama.Tata weso łoWitaj kochanie. Mama podchodz ąc do stołuO, dobry wieczór. Myślałam, że jesteście sami. Cegiełka do Antyklakiera Poznaj moją mamę. Antyklakier i Mama wymieniają uściski. Mama poprawiaj ąc włosy na głowie, do córkiMogłaś mnie uprzedzić, że będziemy mieli gościa. Zaraz wrócę, tylko się ogarnę. Wychodzi. Tata z żalemNo to koniec politykierstwa. Cegiełka zadowolona Na całe szczęście. Antyklakier do ojca Cegie łkiMam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mogli podyskutować na tak interesujący temat. Tata u śmiechającZ wielką przyjemnością.
Akt trzeci scena piąta Wraca Mama i siada za stołem. Jest przebrana w elegancką spódnicę i bluzeczkę. Mama z ciekawo ściąO czym kochani rozmawialiście? Tata Ach tak tylko gawędzimy. o wszystkim i o niczym zarazem. Mama O niczym? To tracenie czasu, ale dobrze, że nie o polityce. Cegiełka uśmiechając się pod nosem Będziemy się już zbierać mamusiu. Mama zawiedziona Jak to? Dopiero przyszłam, a wy uciekacie? Może ma pan jeszcze chwilę czasu? Antyklakier wyrwany z zamy śleniaTak, tak, oczywiście. Mama Zrobię może kanapki? Cegiełka Nie trzeba, jesteśmy po obiedzie. Antyklakier Ja dziękuję, nie jestem głodny. Mama troch ę zawiedzionaJeśli tak, to dobrze. Tata Ale napić się jeszcze możemy? Antyklakier Oczywiście. Tata polewa omijając swoją połowicę. Mama zbulwersowana A ja to co? Tata zdziwiony Przecież ty nie pijasz alkoholu? Mama wstydliwie Ja nie pijam? Niby to od kiedy? Tata weso łoOd jakichś 20 lat. Mama wrogo Przestań! Tata pokornie Już dobrze, już dobrze. Zaraz ci naleję. Mama u śmiechając sięCzym pan się zajmuje? Antyklakier Pracuję w firmie komputerowej. Mama kiwaj ąc głowąNo proszę, proszę. Dobrze płacą? Cegiełka z wyrzutem Mamo przestań! Mama Zapytać mi nie wolno? Antyklakier Jak na nasze warunki to dobrze. Mama zadowolona Och, to wspaniale. Tata To wypijmy zdrowie. Wszyscy bior ą kieliszki i opróżniają do dna. Mamę wzdrygają dreszcze.Mama Mocne! Antyklakier A co tam ludzie mówią w sklepie? Mama jak w transie Och, ludzie? Narzekają. Wie pan, że nie ma gorszej pracy, niż sprzedawca w sklepie spożywczym. Codziennie wysłuchuję, co komu dolega, kto co zrobił, kogo zamknęli, która zaszła w ciążę, kto kradnie, kto ma kochankę, kto się rozwodzi i tak dalej i tak dalej. Dźwigam na barkach losy wielu znajomych. Cegiełka śmiejąc się Mama jest, jak psycholog. Antyklakier Dobre stosunki z klientami gwarantują, że wracają oni następnego dnia. Mama zadumana Mogłabym już napisać książkę o niektórych osobach. Tata zniecierpliwiony Muszę was opuścić, mam pewną sprawę, którą muszę załatwić. Wstaje i podchodzi do drzwi. Odwraca si ę w kierunku stołu.Tata puszczaj ąc oko do Cegiełki i AntyklakieraBawcie się dobrze. Wychodzi. Mama do Antyklakiera A gdzie pan mieszka? Antyklakier Mam mieszkanie w mieście. Mama z ciekawo ściąDuże? Cegiełka zażenowana Mamo. Mama strofuj ącoNo coś ty taka nieżyciowa. Antyklakier Trzy pokoje, sześćdziesiąt dwa metry kwadratowe. Mama I sam pan w nim mieszka? Antyklakier Tak jakoś wyszło, że sam. Mama To cudownie!!! To znaczy bardzo dobrze mieć tyle przestrzeni życiowej. Cegiełka do Antyklakiera No pora już na nas. Mama Gdzie wy tak się śpieszycie? Cegiełka Coś mi siadło w komputerze. Musimy to sprawdzić. Mama Ach, sprawdzajcie sobie, sprawdzajcie. Nie będę wam przeszkadzać. Cegie łka i Antyklakier wstają i wychodzą. Mama zaczyna zbierać kieliszki i filiżanki na tackę.
Akt trzeci scena piąta Mama podchodzi do telewizora i włącza go. Później siada na krześle i wpatruje się w migający ekran. Mama do siebie Cudownie! Ustawiony i metrażowy, cudownie. Wreszcie mam szansę żyć tak, jak w moim ulubionym serialu. KURTYNA KONIEC AKTU TRZECIEGO I OSTATNIEGO | |||