now@ on-line 19 luty 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

polityka i drób

bajdula:

pamela di caprio

lula68:

podróż sentymentalna

Magdalena:

smak uświęca środki

brać czy nie brać

#Marcel:

rozgrzeszenie

syndrom białoruski

mats:

u sąsiadów

Misia#1:

III tysiąclecie

StefanDetko:

kat i ofiara

debeściak

ZASADA:

wbrew

ZIM:

POTOP

uniwersytet now@:

Anna Jurczak:

nagrody i kary

Anna Rataj:

rachunkowość

 

STATeria

 

ZIM

Opowieść o POTOPie

czyli... PlatformieObywatelskiejTuskoOlechowskoPłażyńskiej

Skończył się dla Polski okres smuty. Powołano do życia Platformę zwaną Obywatelską. Od tego momentu życie Polaków nabierze nowego koloru, kraj będzie się rozwijał, a ludzie żyli dostatnio. Trójka czarodziejów (iluzjonistów) w iście magiczny sposób sprawi, iż to co jeszcze niedawno wydawało się problemem, w dniu jutrzejszym przestanie istnieć. Rozwiązanie naszych bolączek jeszcze nigdy nie było tak proste. A o to recepta:

Ograniczenie liczby miejsc w Sejmie.

Zniesienie instytucji listy krajowej w wyborach parlamentarnych.

Zmniejszenie liczby radnych.

Bezpośrednie wybory wójta, burmistrza i prezydenta.

Wprowadzenie liniowego podatku dochodowego zamiast istniejącego obecnie progresywnego.

Liberalizacja kodeksu pracy mająca na celu uelastycznienie rynku pracy.

Zniesienie biurokratycznych barier utrudniających powstawanie i funkcjonowanie przedsiębiorstw.

Walka z korupcją realizowana min. przez zerwanie solidarności biorącego i dającego poprzez karanie tylko biorącego.

Bardzo mi się to wszystko spodobało, więc postanowiłem dotrzeć do materiałów, które pomogłyby w zrozumieniu procesu realizacji powyższego projektu. Niestety spotkał mnie srogi zawód. Idąc do wyborów prezydenckich pan Olechowski stworzył głośny slogan – „Przejdźmy do konkretów”, ale ku mojemu zaskoczeniu takowych nie zobaczyłem, podobnie jak w chwili obecnej. Mamy piękne hasła (polityczny wash&go) i nic więcej. Innymi słowy – konkretny program Platformy charakteryzuje się brakiem programu, a ludzie, którzy mówią o sobie, iż daleko im do populistycznych haseł ograniczyli się do.... wysunięcia populistycznych haseł.

Zastanawiający jest fakt dużego poparcia społecznego dla inicjatywy trzech magików, ale w kraju, którego prezydentem o mały włos nie został Stanisław Tymiński, wszystko wydaje się możliwe (nawet sukces Kaczora Donalda). Zaufanie jakim cześć społeczeństwa darzy panów Tuska, Olechowskiego i Płazyńskiego powinno jednak budzić zdziwienie jeśli porównać dotychczasową działalność i składane obecnie deklaracje. Zapraszam do małej zabawy, powstałej na podstawie wywiadów udzielonych przez magików (iluzjonistów) w ostatnich 6 miesiącach dla „Rzeczpospolitej” , „Życia” , „Najwyższego Czasu” , „Gazety Wyborczej” oraz telewizji TVN.

Powołując Platformę jej założyciele wyrazili olbrzymią niechęć do partii politycznych (ich struktur, mechanizmów działania etc.). Pytanie: Jak będzie wyglądała Platforma, czyli co będzie stanowiło tę różnicę, która sprawi że POTOP nie będzie partią?

Niechęć do struktur partyjnych nie przeszkadzała do tej pory panom Tuskowi i Płażyńskiemu czerpania profitów z przynależności do UW i AWS. Pytanie: Kiedy Tusk z Płażyńskim zauważyli swą awersję do partii politycznych i dlaczego na kilka miesięcy przed wyborami? (Przy odpowiedzi należy uwzględnić możliwość skłonności do masochizmu, czego implikacją byłaby radość z cierpienia jakim niewątpliwie było bycie w UW i AWS, a szczególnie miłym bólem było pełnienie funkcji Marszałka Senatu i Marszałka Sejmu RP.)

Pan Płażyński stwierdził, że Marian Krzaklewski powinien ustąpić ze stanowiska szefa RS, jako warunek jego (Płażyńskiego) pozostania lojalnym członkiem RS AWS. Pytanie: Czy Marszałek jest człowiekiem, którego słowu można wierzyć?

Przed wyborami prezydenckimi pan Tusk powiedział, że panu Olechowskiemu nie można ufać. Pytanie: Jaki cudotwórca sprawił, iż pan Olechowski zdobył zaufanie Donalda (w USA zwanego Duck)?

Pan Olechowski przyznał, iż jest człowiekiem do wynajęcia, czyli po prostu najemnikiem (najemnik – 1 człowiek wynajmujący się do pracy lub jakiś usług na pewien czas, za określoną zapłatą, 2 pogardliwie o człowieku sprzedajnym, podejmującym się za pieniądze usług niskich i hańbiących). Gratuluję dobrego samopoczucia wszystkim tym, którzy swój głos chcą oddać na człowieka, którego lojalność zależy tylko od wysokości zapłaty. Pytanie: Ile obecnie wynosi koszt wynajęcia pana Olechowskiego? O ile wzrosło uposażenie najemnika w dniu dzisiejszym w porównaniu z płacą za ciężką pracę na rzecz wywiadu PRL? (Oczywiście to był tylko wywiad gospodarczy, ale ciekawostką niechaj będzie fakt, iż w Niemczech wszyscy żyjący jeszcze członkowie Waffen SS mówią, iż służyli tylko w jednostkach medycznych i nie wiedzą gdzie są ci którzy byli sprawcami mordów.)

Pan Tusk powiedział, że nie odpowiada mu program Unii Wolności. Pytanie: Jak to możliwe, że pan Donald (Duck) przez kilka lat nie zdołał zapoznać się z programem UW? (Ten fakt stawia pod znakiem zapytania zdolności poznawcze pana Tuska.)

W „Kropce nad i” Paweł Prezydent Piskorski powiedział, że Platforma stanowi jedyny ratunek wobec spodziewanego zwycięstwa SLD. Pytanie: Dlaczego P. Piskorski zapomniał, iż dzięki głosom SLD został prezydentem i czy bardzo cierpi z tego powodu? (Ideowy wróg daje zaszczyty, a ja biedny, cierpiąc za miliony musiałem zostać prezydentem. Bóg mi świadkiem, że tego nie chciałem.)

Spróbujmy teraz przeanalizować proces tworzenia nowego ugrupowania. Wszystko odbywa się w atmosferze wielkiego, politycznego show. Mamy nowego Tymińskiego, jednak tym razem jest to Tymiński bardzo elegancki. Tymiński na miarę XXI wieku. Proste recepty na trudne problemy, Ty również możesz zostać człowiekiem sukcesu etc. Rzymianie taką retorykę określali argumentum ad populum i nisko oceniali ludzi ją stosujących. Wszystkie partie próbują sprzedać swój program, dotrzeć z nim i przekonać do niego jak największą liczbę ludzi. W przypadku Platformy nie mamy programu (jak się pojawi, to różnica między nim, a programem UW będzie niewielka – wkrótce się o tym przekonamy), ale mamy liderów, którzy kreują się mężów opatrzności. Obecnie trwa intensywna praca, która ma na celu związanie potencjalnych wyborców emocjonalnie z nowym produktem sceny politycznej – Platformą. Ludzie, którzy wyrazili chęć oddania swego głosu na POTOP nie kierują się racjonalnymi przesłankami (ważny jest program – powinien być ważny dla wyborców, a Platforma takowego nie posiada), a jedynie benefitem emocjonalnym, którego nikt wcześniej nie eksponował, a który pozwolił na tworzenie unikalnej więzi między konsumentem (wyborcami) a produktem (Platforma).

Ludzie tworzący Platformę nie są politycznymi dziewicami, przez cztery lata byli w koalicji rządzącej Polską. Prawdziwe okazuje się twierdzenie L. Millera, który o ludziach tworzących Platformę powiedział, iż starają się oni uniknąć odpowiedzialności i zapewnić sobie miejsca w nowym parlamencie, miejsca o które w wypadku niskich notowań UW i AWS wcale nie byłoby łatwo.

Summa summarum Platforma jest tworzona przez ideowych bezkręgowców, koniunkturalistów, oportunistów. Jej siłą, podobnie jak w przypadku Tymińskiego, jest poparcie przez polityczne blondynki.

PS. Na stronach www A. Olechowskiego nie ma nic na temat jego działalności w strukturach wywiadu PRL – czyżby amnezja najemnika?

powrót do strony głównej