now@ on-line 19 luty 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

polityka i drób

bajdula:

pamela di caprio

lula68:

podróż sentymentalna

Magdalena:

smak uświęca środki

brać czy nie brać

#Marcel:

rozgrzeszenie

syndrom białoruski

mats:

u sąsiadów

Misia#1:

III tysiąclecie

StefanDetko:

kat i ofiara

debeściak

ZASADA:

wbrew

ZIM:

POTOP

uniwersytet now@:

Anna Jurczak:

nagrody i kary

Anna Rataj:

rachunkowość

STATeria

 

 

galeria postaci:                        StefanDetko

debeściak

czyli ballada o PaKwa

Najkrótsze i najbardziej pasujące określenie do opisania osobowości Pawła Kwaśniewskiego oddaje parafraza starej piosenki Grzesiuka "Paweł Kwaśniewski jest chłopak morowy...", a działalność tego utalentowanego dziennikarza i artysty, mającego już za życia swoje muzeum, jest tak obszerna i obfitująca w błyskotliwe osiągnięcia, że aż niemożliwa do szczegółowego opisania. Najnowszym hitem PaKwa jest, prezentowany w dniach 18-21 lutego w Helsinkach na Międzynarodowym Festiwalu Preformance Art Exit, spektakl pod tytulem Kasi Kadasse, a ostatnie projekty Pawła możecie prześledzić słuchając cotygodniowych, piątkowych audycji tego zapalonego Internauty: „Małpy w sieci” (piątkowe wieczory godzina 24:05) oraz emitowanych w TV4 programów o Internecie i jego problemach: „kropka.pl” (wtorki i soboty). Aby uniknąć pustosłowia postanowiłem zaprezentować poniżej kompilację materiałów o Pawle, którego proszę o wyrozumiałość, że publikuję je bez zgody i wiedzy ich autorów.

Małpy w sieci:

... Paweł Kwaśniewski - dziennikarz. Od 1993 pracował w Dziale Reportażu Gazety Wyborczej. Felietonista miesięcznika Dziecko. Cosmopolitan, She. Od 1999 stały felietonista CKM. Cztery lata temu założył i do dziś prowadzi firmę produkującą programy telewizyjne.
Artysta sztuki progresywnej. Od 1984 zrealizował prawie 300 spektakli i wystaw prezentowanych w galeriach, muzeach i centrach sztuki w kilkudziesięciu krajach Europy, Azji, Ameryki, Oceanii. Wykładowca uczelni artystycznych w Polsce, Irlandii, Finlandii, Islandii.

@@wSieci to program, w którym i autor i słuchacze poznają coraz więcej tajników Internetu. Dzięki pomocy zaproszonych gości i samych słuchaczy - internautów próbują rozwiązać coraz więcej skomplikowanych problemów funkcjonowania w sieci. Program prowadzi Paweł, a pytaniami Internautów brawurowo zarządza Marcin Maziarz.

Muzeum za życia:

Paweł Kwaśniewski doczekał się muzeum swego imienia.

„Pracownia Chwilowa” w Koninie: druciana siatka na zapleczu zespołu pawilonów handlowych, za nią kilkanaście schodków w dół i pawilonowe podziemia - beton podłóg, pobielone ściany, rury instalacji. I ludzie. Ponad setka młodych, dla których „Pracownia Chwilowa” to jedyny kontakt ze światową sztuką współczesną, także azyl w stutysięcznym robotniczym mieście.

- Tylko tu można co tydzień przeżyć coś odpałowego, pogadać z ludźmi, którzy tak samo myślą. Tylko tu czuje się, że jest koniec XX wieku. Reszta miasta to trupiarnia - mówi Katarzyna Grodzka.

Dla wtajemniczonych Konin to jedno z najważniejszych miejsc prezentacji sztuki progresywnej w Polsce. W piwnicy pod barkiem z piwem, sklepem spożywczym i dziewiarskim eksperymentalne wideo prezentował Józef Robakowski, performance realizowali Paweł Kwaśniewski, Zbigniew Warpechowski, Seiji Shimoda, Horst Rickels, Kees Mol. Instalacje tworzyli m.in. Zbigniew Libera, Mirosław Filonik.

Najnowszym eksperymentem artystycznym Arkadiusza Woźniaka, założyciela i kierownika Pracowni Chwilowej, jest Muzeum Pawła Kwaśniewskiego, dokumentujące życie i twórczość artysty z Warszawy.

Kwaśniewski zakopywał się w ziemi, wycinał i rozdawał widzom swoje ciało, zamrażał się lodem, na przebitych palcach rąk wieszał martwe kurczaki. Czasem po występie odratowywało go pogotowie.

Udostępniona publiczności stała ekspozycja zaskakuje konserwatyzmem: gablotki, fotografie artysty w otoczeniu innych artystów, fotografie artysty w otoczeniu rodziny, spodnie artysty, w których występował w Finlandii, włosy artysty, w których występował na Islandii, czarna kurtka artysty, plakaty, zaproszenia, listy, prezentacja wcześniejszych spektakli na wideo. Elementem ruchomym ekspozycji stałej jest martwy kurczak rozpięty na ścianie - zmieniany co tydzień.

- Co Pan czuje stojąc przed czerwoną tablicą z napisem: „Muzeum Pawła Kwaśniewskiego”?

- Mam wyrzuty sumienia, że jeszcze żyję. Polska ciężko znosi świadomość, że ktoś może mieć swoje muzeum za życia. Lokalne radio w Koninie podało, że zmarłem przed rokiem.

- Bardzo Panu zależało na powstaniu tej placówki muzealnej?

- To był pomysł obecnego kustosza mojego muzeum Arkadiusza Woźniaka. Uprawiam performance, sztukę efemeryczną, po której zostają tylko wspomnienia widzów i ich opowiadania. To muzeum ma gromadzić dokumentację moich działań artystycznych, ma propagować ideę performance - totalnego szaleństwa w sztuce i w życiu.

- Czy totalne szaleństwo w życiu i sztuce najbardziej potrzebne jest w Koninie?

- Wszędzie jest potrzebne.

- W hallu muzeum tkwi marmurowa tablica: „W tym miejscu wielokrotnie Paweł Kwaśniewski”. Co - Paweł Kwaśniewski?

- Ufundowali ją państwo Fodczukowie z Bielska Białej. Proszę ich zapytać.

- Czego Pan w życiu dokonał?

- 200 spektakli performance w kilkunastu krajach. Wykładam na uczelniach artystycznych w Polsce i Europie. Jestem wolnym człowiekiem. Nigdy nie brałem stypendiów, zapomóg, nie przyjmowałem nagród. Obroniłem się przed manipulacją mediów. Nie przesiadywałem na niczyjej kanapie, a jednak są ludzie, którym chce się jechać przez pół Polski, żeby zobaczyć moje 10-minutowe wystąpienie.

- Ilu ludzi w Koninie rozumie Pańską sztukę?

- Ani mniej, ani więcej niż w Gdańsku na przykład. Niewielu. Ze sztuką jak z książką - najpierw trzeba się nauczyć liter, potem złożyć je w zdania, a potem to zrozumieć. W Polsce nie ma edukacji artystycznej nawet na podstawowym poziomie. Dlatego nawet wśród absolwentów akademii sztuk pięknych większość ma mentalność dziewiętnastowiecznych malarzy ręcznych.

- Nie ma w Polsce artystów progresywnych, którzy na muzeum za życia zasłużyli bardziej?

- Są, ale to mnie zaproponowali.

- Kto za to płaci?

- Część budżetu to dotacja urzędu wojewódzkiego, część to dotacja konińskich przemysłowców i kupców. Zarabiają całkiem trzeźwo; szyją sukienki, sprzedają rury, krany, hot-dogi. Z szaleństwem potrafią pieniądze wydawać.

- Pan do muzeum nie dopłaca?

- Nie mam z czego. Przy życiu utrzymuję się z publicystyki ekonomicznej.

- Co będzie, gdy przytrafią się Panu następne wybitne realizacje?                         - W moim muzeum jest jeszcze pięć pustych sal.

powrót do strony głównej