| ||||
|
w tym wydaniu: AKI: bajdula: lula68: Magdalena: #Marcel: mats: Misia#1: StefanDetko: ZASADA: ZIM: uniwersytet now@: Anna Jurczak: Anna Rataj: |
#Marcel syndrom białoruski Jest w Europie i to całkiem blisko nas pewien kraj o nazwie Białoruś. Są w tym kraju instytucje państwa demokratycznego: Parlament, Rząd i Prezydent a także sądy, policja, wojsko i wiele innych niezbędnych do egzystencji suwerennego państwa. Dlaczego zatem ludzie na świecie ze zdumienia przecierają oczy? Dlaczego naród tego kraju w demokratycznych wyborach wybrał sobie na prezydenta pana Łukaszenkę i mało tego z całą pewnością wybierze go raz jeszcze? Dlaczego w kraju przecież było nie było europejskim dzieją się takie rzeczy jak ograniczanie wolności słowa i przekonań, dlaczego nieposłusznych prezydentowi o mentalności kołchoźnika zamyka się w więzieniach? Zauważyć należy tutaj, że tych nieposłusznych jest bardzo niewielu i stąd duża łatwość w ograniczaniu ich swobód obywatelskich. Odpowiedzi na te pytania jest kilka. Na Białorusi widać olbrzymią skuteczność jaką na terenach byłego Związku Sowieckiego przyniosła polityka wynarodowienia w poszczególnych republikach i ośmielam się stwierdzić, że z Białorusinami udało się to najbardziej. Zadanie stojące przed sowieckim aparatem nie było też zbyt trudne jako, że Białorusini tożsamości narodowej zbyt wielkiej nie mieli bo nie dane im było mieć własnego państwa a przedtem skuteczną politykę wynarodowienia prowadziła na tych terenach Polska. Musimy tu jako Polacy uderzyć się we własne piersi bo to co dziś dzieje się na Białorusi jest też w dużej mierze naszą winą. Dalej bardzo duży wpływ na dzisiejszą sytuację miała bolszewicka indoktrynacja prowadzona na tym narodzie w większości wiejskim bez własnych elit a także słabo rozwiniętą kulturą narodową. Na skutek takich działań doszło do tego, że większość ludności nie zna ojczystego języka i mało tego nadal nie chce go znać i się nim posługiwać. Wysiłki czynione przez garstkę skłóconych ze sobą opozycjonistów niestety idą na marne bo nie wspiera ich w tym żadna z instytucji państwowych jako, że oficjalny kierunek działania Łukaszenki, który co należy stwierdzić z całą odpowiedzialnością jest wyrazicielem większości społeczeństwa jest prorosyjski do całkowitego wchłonięcia przez Rosję włącznie. Podkreślam, że nie są to ambicje samego Łukaszenki wbrew narodowi ale są one zgodne z wolą olbrzymiej większości tego narodu. Co zatem można zrobić aby nie dopuścić do tego procesu albo przynajmniej go spowolnić ostatecznie w naszym polskim interesie jest istnienie Białorusi jako niepodległego państwa. Sposobów jest kilka a najlepiej by było aby stosować wszystkie razem. Po pierwsze nie należy izolować się od władz białoruskich mimo, że się nam nie podobają a sam pan Łukaszenka jest dla nas wręcz śmieszny i nie ma tu nic do rzeczy pogląd Europy zachodniej ostatecznie to my sąsiadujemy z tym krajem. Przecież w Chinach prawa człowieka łamie się w znacznie większym stopniu a stosunki mamy o wiele lepsze. Po drugie można sobie tylko wyobrazić jaką ważną sprawą byłoby przyjęcie Łukaszenki w Polsce skoro nikt nie chce go wpuścić. Po trzecie poprawa bardzo kiepskich stosunków dyplomatycznych zaowocowałaby raczej na pewno poprawą stosunków gospodarczych i częstszymi kontaktami międzyludzkimi a także wymianą kulturalną. Pamiętajmy o tym, że czeka nas następna kadencja Łukaszenki. Po czwarte kontakty młodzieży przecież tylko one mogą przynieść szybki efekt nie zapominajmy, że utrwalonej mentalności kołchoźnika nikt nie jest w żaden sposób zmienić na lepsze. Po piąte wreszcie zachęcajmy samorządy do nawiązywania bezpośrednich partnerskich kontaktów z ich odpowiednikami w tamtym terenie. Myślę, że stosując się do tych zaleceń dałoby się Białoruś przesterować na orbitę pro europejską w niedługim czasie.
| |||