now@ on-line  kwiecień 2007

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum

 


 

Grzegorz Pustkowiak

Jak oceniać czyn Marszałka Marka Jurka?

Marek Jurek jako polityk na polskiej scenie politycznej znany jest od 1989 r. Od tego czasu jest konsekwentny w swoich poglądach i mimo zmian barw partyjnych poglądów w znaczący sposób nie zmienia mimo iż wielu jego dawnych towarzyszy gdzieś się zagubiło w odmętach postmodernizmu i bezideowości. Konsekwentnie broni m.in. życia poczętego i innych wartości chrześcijańskich za co na początku lat dziewięćdziesiątych spotkały go szykany ze strony mediów ateistycznych i laickich jak np. profanacja w tygodniku Wprost z 1992 r.

W 2005r. został wybrany głosami posłów PiS, Samoobrony , LPR i PSL Marszałkiem Sejmu RP, a tym samym jedną ze znaczących postaci Państwa Polskiego. I właśnie z tej pozycji zaangażował się w prace nad zmianą Konstytucji RP gwarantujące obronę życia nie tylko dla obywateli „zarejestrowanych” (przeciw eutanazji), ale tych którzy się poczęli w łonie matki, ale „nie uzyskali jeszcze praw obywatelskich” bo się nie narodzili. 13 kwietnia kiedy głosowane były projekty zmian w Konstytucji dotyczących obrony życia przewodził obradom. I mimo iż zwykła większość sejmowa opowiedziała się za życiem, to zmiany nie przeszły. Marszałek Jurek uznał to za swoją klęskę. Niestety niektórzy jego koledzy partyjni walnie do tego się przyczynili, co wywołało dodatkową gorycz Marszałka, który złożył urząd Marszałka i wystąpił z PiS, ale nie występując z Klubu Parlamentarnego. Marka Jurka poparło wielu posłów PiSu, a poseł Artur Zawisza określił Go przy tym „najszlachetniejszym posłem”. Zastanówmy się zatem co może oznaczać ten czyn Marka Jurka. Marszałek nie chce zakładać nowej partii, w co wątpią nawet posłowie opozycji. Zresztą nikt teraz nie widzi szans na powodzenie jakiejkolwiek działalności frakcyjnej. Natomiast w samym PiSie może wykrystalizować się silna (kilkudziesięcioosobowa) grupa posłów stojąca za autorytetem Marka Jurka. Przegrana obrońców życia z 13 IV i rezygnacja Marka Jurka na przyszłość mogą wzmocnić lobby pro-life w Sejmie. Gdyby Jurek nie zrezygnował i nie podał dlaczego to robi „sprawa rozeszłaby się po kościach”. A tak mamy wyraźny impuls że w Polsce są ludzie na tyle odważni że w zlaicyzowanej Europie ktoś potrafi zrezygnować z Urzędu bo przegrał w swojej programowej sprawie. Nie ukrywam że dla samego PiSu też może to być na korzyść. Większość posłów tej partii, ale i działaczy terenowych wartości chrześcijańskie traktuje tylko jako powierzchniowe zabarwienie prawicowości i część racji mają ci, którzy wytykają PiSowi chadeckość (czyli w dzisiejszych czasach to samo co bezideowość lub w najlepszym przypadku słabość ideową). Odwaga Marka Jurka i jego zwolenników w obliczu niezdecydowania i słabości innych przywódców mogą odmienić oblicze tej partii. Historia zna wiele podobnych przypadków (w Polsce również). W każdym bądź razie rozłam PiSowi nie grozi co najwyżej wzmocnienie pewnych osób kosztem innych. Jak będzie? Zobaczymy! W każdym bądź razie Polsce nie potrzebne są dzisiaj masy, które niczym barany prowadzone są tam gdzie ich poprowadzą przywódcy stada nawet gdyby to była by przepaść. Polsce potrzebni się ludzi sumienia, którzy życie i godność człowieka będą zawsze przedkładać ponad własną karierę, nawet gdyby była by to gra polityczna.

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl