now@ on-line  grudzień 2006

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

Iwo Cyprian Pogonowski

Oś Teheran-Bagdad-Damaszek?

Oś USA-Izrael stoi wobec tworzenia się osi Teheran-Bagdad-Damaszek, mimo wysiłków Waszyngtonu, żeby ratować się z zupełnego fiaska amerykańskiej interwencji w Iraku, pokierowanej według planów neokonserwatystów syjonistów, dla dobra Izraela, w obronie izraelskiego monopolu nuklearnego na Bliskim Wschodzie i hegemonii Izraela „od Nilu do Eufratu.”

Mimo wydatnej amerykańskiej pomocy Izrael przegrał bitwę przeciwko Hezbollah, o kontrolę wody rzeki Litani w Libanie, skąd Żydzi rządzący Izraelem, spodziewali się 280 milionów metrów sześciennych wody rocznie. Brak wody powoduje masowy import wody do Izraela statkami z Turcji jak i izraelska konfiskata wodonośnych ziem arabskich w Palestynie.

Strategiczne przymierze Iranu, Iraku i Syrii było przedmiotem spotkania u szczytu, w czasie ostatniego weekendu w Teheranie, prezydentów tych trzech państw, w czasie codziennej masakry ludności cywilnej w pacyfikowanym Iraku i wzrostu napięcia w Libanie, jak i nieudanej pacyfikacji Palestyny przez Izrael. Jednocześnie Izrael wyznaczył generała lotnictwa na dowódcę frontu przeciwko Iranowi. Izrael nadal okupuje teren wzgórz Golan, należący do Syrii, która ostatnio, po 26 latach przerwy, odnowiła stosunki dyplomatyczne z Irakiem.

Dziennik Kayhan w Teheranie tak ocenił obecną sytuację: „Trzystronne spotkanie u szczytu w Iranie powoduje niepokój w USA, ponieważ tworzenie się tego nowego przymierza może być powodem kryzysu dla Ameryki, w momencie kiedy załamuje się system pobierania decyzji w Waszyngtonie.” Bezpośrednim powodem zwołania spotkania u szczytu w Teheranie są codzienne masakry ludności cywilnej w Iraku, natomiast sprawa „strategicznego przymierza” trzech uczestniczących państw ma podstawowe znaczenie dla całego Bliskiego Wschodu, wobec „irakizacji Libanu” przy jednoczesnej „libanizacji Iraku.” Określenia te odnoszą się do taktyki wojny domowej stosowanej od lat przez Izrael przeciwko Libanowi i obecnie używanej do całkowitego osłabienia bogatego w paliwo Iraku.

„USA w Iraku: Co robić?” („The U.S. In Iraq: What’s Next?”) to tytuł zestawienia na stronie “palące zagadnienia” (“hot topic”) przez redakcję gazety „The Wall Street Journal” z 25go listopada 2006. W Iraku było 5,000 powstańców w styczniu 2004 podczas gdy obecnie jest ich 30,000. Od września 2001, kongres dał blisko 320 miliardów dolarów na pacyfikację Iraku i ministerstwo obrony USA średnio wydaje na ten cel, 6,4 miliardy dolarów miesięcznie. Według byłego ambasadora USA przy ONZcie, Richard’a Holbroke’go „Prezydent Bush stoi w obliczu najtrudniejszej decyzji, jaką którykolwiek prezydent musiał powziąć, od czasu wojny w Wietnamie.”

Znany krytyk „armii ochotniczej USA,” murzyn, kongresman-demokrata z Nowego Jorku, Charles Rangel powiedział: „Nie mam wątpliwości, że ani obecny prezydent ani jego rząd, nigdy by nie najechali na Irak, gdyby w USA wojsko było z powszechnego poboru i dzieci z ich sfery, byłyby narażone na niebezpieczeństwo w Iraku.” Wypowiedź ta jest przykładem tego, że w USA coraz więcej ludzi żąda zakończenia działań wojennych i pacyfikacji w Iraku.

Natomiast według opinii w Teheranie i w Damaszku, Izrael jest jedynym krajem, który potencjalnie może skorzystać z krwawych wojen domowych w Iraku i w Libanie. Wojny te powinny, według Iranu i Syrii, być jak najszybciej i za wszelką cenę zakończone.

Wzrost pozycji siły Iranu kosztem, Arabii Saudyjskiej a zwłaszcza Egiptu, kiedyś sprzymierzonego z Syrią, na długą metę, może nie być korzystny dla Syrii. Natomiast strach przed hegemonią osi USA-Izrael łączy Iran i Syrię, zwłaszcza wobec korzyści Izraela z powodu chaosu w Iraku i planów zdominowania „nowego” Bliskiego Wschodu przez USA, na korzyść Izraela włącznie z zamiarem permanentnej okupacji przez Izrael syryjskich terenów wzgórz Golan.

Całkowite poparcie Izraela, przez obecny neokonserwatywny rząd USA, przeciwko muzułmanom, jednoczy Teheran z Damaszkiem, co czynią również problemy destabilizacji Iraku, z którego ludzie masowo uciekają do sąsiednich państw.

Turcja, Iran i Syria mają dużą mniejszość Kurdów, którzy mogliby chcieć przyłączyć się do Kurdystanu niepodległego, w północnym Iraku, na wypadek rozpadu państwa irakijskiego, w wyniku wojny domowej i nieudanej pacyfikacji, oraz chaosu, który zagraża sąsiednim państwom.

Fakt ten podkreśla komisja James’a Baker’a, która jest powołana w USA do znalezienia sposobu na załagodzenie kryzysu w Iraku. Komisja ta już zaleca odnowienie stosunków dyplomatycznych, po 24 latach, między Waszyngtonem i Teheranem. Według Henry Kissinger’a, nie ma żadnej szansy na zwycięstwo militarne USA w Iraku.

Natomiast siły polityczne osi USA-Izrael są przeciwne porozumieniu z Damaszkiem i Teheranem; opierają się one zmianom polityki w Iraku i wyolbrzymiają możliwości zbudowania broni nuklearnych przez Iran. „Nowy Irak” okupowany przez USA, jest terenem penetracji wpływów Iranu, w celu osłabienia pozycji USA na Bliskim Wschodzie i w celu strategicznego wzmocnienia Teheranu.

„Kryzys w Iraku jest kryzysem hegemonii USA” i dlatego dotąd nie mogło dojść do inwazji amerykańskiej na Iran, jak tego chce Izrael i neokonserwatywni politycy w Waszyngtonie.

Chaos w Iraku i zupełne niepowodzenie okupacji amerykańskiej, zagraża stworzeniem tam warunków do dalszej masowej ucieczki Irakijczyków, jak też umożliwia w Iraku dalsze powstawanie coraz większych grup terrorystów Alkaidy, wrogich Iranowi. Te zagrożenia mogą być podstawą porozumienia Waszyngtonu z Teheranem, natomiast proizraelskie siły w USA są przeciwne temu porozumieniu. W tej sytuacji tworzy się oś Teheran-Bagdad-Damaszek, jako przeciw-waga przeciwko siłom pro-izraelskim i budowie „nowego” pro-izraelskiego Bliskiego Wschodu.

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl