|
||||
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski Od kooperacji Rosji z Niemcami do „Osi Rosja-Niemcy?” Kooperacja Rosji z Niemcami wzrasta kosztem USA, według komunikatu niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych pod tytułem: „Kolej na Niemca, Prezydenta U.E.: Rosyjska ‘Polityka Sąsiedzka’ w Europie i w Azji Centralnej; Rosja będzie odgrywać główną rolę, w czasie niemieckiej prezydentury w Unii Europejskiej.” Komunikat ten opisuje zmiany w polityce Unii Europejskiej, mające na celu bliższe stosunki z Rosją i byłymi republikami sowieckimi w Azji centralnej, kosztem pozycji strategicznej Ameryki, zaangażowanej w katastrofalną pacyfikację Iraku i jednocześnie zagrażającej, wraz z Izraelem, agresją i „zmianą reżymu” Iranowi. Trzeba być świadomym, że Izrael już oficjalnie zamianował generała lotnictwa szefem frontu przeciwko Iranowi, a Bush wydał rozkaz pogotowia bojowego sił amerykańskich w Zatoce Perskiej, począwszy od dnia 19go października 2006. Przez Zatokę Perską dziennie przechodzi 25% całego paliwa dostarczanego na rynek światowy. Wstrzymanie tego eksportu z Zatoki Perskiej, grozi wielokrotną podwyżką cen paliwa na świecie i co za tym idzie, światowym kryzysem ekonomicznym, na którym Rosja skorzysta dzięki podwyżce cen eksportowanego przez nią paliwa. Obecnie Niemcy, pod rządami frau Merkel, cenią sobie współpracę Gerhard’a Schreoder’a z Moskwą w latach 1998-2005 i jego poparcie dla rurociągu, na dnie Bałtyku, łączącego Rosję z Niemcami, omijając Polskę i Ukrainę. Chodzi o niedawną zmianę stanowiska Rosji, w sprawie kolosalnych złoży bogatych w gaz ziemny, położonych pod Morzem Berents’a w arktycznym regionie Sztokman’a, 360 km. od brzegu, na głębokości 320 metrów. Złoża te, są bez porównania bardziej bogate, niż myślano początkowo, kiedy rosyjski Gazprom, proponował współpracę firmom amerykańskim Chevron i ConocoPhilips oraz firmom europejskim, w zamian za inwestycję od 12 do 14 miliardów dolarów. Skraplany gaz miał być eksportowany do USA statkami, w ilości 15 milionów ton rocznie. Obecnie ocenia się, że teren Sztokman’a jest przynajmniej dwukrotnie bogatszy i że będzie mógł eksportować 31 milionów ton skroplonego gazu ziemnego. Zmiana polega na tym, że gaz ten będzie eksportowany przez firmę Gasprom do Europy przez Niemcy, zamiast do USA i to bez udziału firm zagranicznych. Niemcy w takim układzie, miałyby działać jako główny punkt dystrybucji eksportu paliwa z Rosji do Europy. Firmy zagraniczne będą działać tylko w ramach kontraktu z firmą Gasprom. W sumie jest to podstawowa zmiana układu Putina z Bushem, w którym to układzie skraplany gaz ze Sztokmanu, miał być dostarczany do USA, przez następne 50 lat. Obecnie gaz ten ma być dostarczany do Niemiec, za pomocą rurociągu na dnie Bałtyku, ponieważ „Europa jest ważniejsza dla Gasprom’a.” Wygląda na to, że powstaje nowa oś polityczna w Europie, która to oś będzie przeciwstawiać się hegemonii USA. „Wiadomo jest, że Rosja, Francja i Niemcy są przeciwne jednobiegunowemu układowi na świecie.” Frau Merkel jakoby ten nowy układ zaproponowała Rosji, według artykułu byłego dyplomatu hinduskiego, M. K. Bhadarkumar w artykule w Asia Times z 14-go października 2006 roku. Obecnie Niemcy otrzymują 55 miliardów metrów kubicznych gazu z Rosji. Dostawy te mogą być powiększone o 25 do 45 miliardów metrów kubicznych, przez następne 50 do 70 lat, według Putina. Tak więc powstaje oś energetyczna Rosja-Niemcy, w której to osi, Niemcy były by nie tylko konsumentem, ale również dystrybutorem i partnerem Rosji w eksporcie paliwa rosyjskiego do innych krajów europejskich. Jest to w dużej mierze reakcja na najazd USA na Irak i groźby ataku na Iran, przez „oś USA-Izrael.” Ten nowy układ jest dużym zawodem dla Waszyngtonu, ponieważ dostawy paliwa ze Sztokmanu, odciążyłyby uzależnienie USA od dostaw z Bliskiego Wschodu, Afryki oraz Trynidadu i Tobago. Skasowany udział firm amerykańskich w eksploatacji kolosalnych zasobów Sztokmanu, byłby bardzo lukratywny, według specjalistów z giełdy nowojorskiej. Stosunkom USA z Rosją zaszkodziło również odwlekanie przez USA przyznania Rosji stałego członkostwa w The World Trade Organization, oraz ograniczanie eksportu broni z Rosji, na korzyść eksportu broni z USA i Izraela, jak też spór w sprawie udziałów firm zachodnich w produkcji paliwa na wyspie Sahalin. Moskwa również protestuje przeciwko poparciu USA dla przyjęcia Gruzji do NATO, oraz umieszczania silosów pocisków amerykańskich, na terenie Polski i Czech, niby w ramach „wojny z terrorem.” Antyrosyjskie posunięcia USA, Moskwa widzi jako potencjalny wstęp do zainscenizowania przez USA „rewolucji kolorowej” w Rosji przy końcu kadencji Putina, przy pomocy żydowskich oligarchów i fasadowych fundacji. Decyzja zmiany w eksporcie paliwa ze Sztokmanu, jest dowodem, że Moskwa nie ma zamiaru poddać się presji USA i prowadzi niezależną politykę zagraniczną, do czego „Waszyngton powinien przyzwyczaić się,” według ministra spraw zagranicznych Rosji, Sergieja Lawrowa. Oferta bliższej współpracy Rosji z Niemcami i Francją, ma na celu wzmocnienie „wielobiegunowego” układu sił na świecie, na dowód czego prezydent Chirac udekorował Putina orderem Legii Honorowej i pomógł Rosji przy zakupie 5% udziału w europejskiej Aeronautic Defense and Space Co. Tak więc teraz UE negocjuje z Rosją wprost, bez pośrednictwa USA, w sprawach dostaw paliwa. Zwiększenie dostaw paliwa z Rosji do Europy i na Daleki Wschód, jest niekorzystne dla USA. W 2005 roku kraje UE zużyły 470 miliardów metrów kubicznych gazu ziemnego, a w roku 2010 zużyją około 625 miliardów metrów kubicznych gazu. Gaz z Rosji dziś stanowi 26% gazu używanego przez UE, a w 2010 roku, procent ten podniesie się do 45%, dzięki utworzeniu osi Rosja-Niemcy, wbrew oczekiwaniom, że frau Merkel będzie bardziej posłuszna Ameryce, niż był Schroeder. Tymczasem byłe państwa satelickie, a nie Europa zachodnia, są niby partnerami USA, przeciwko Rosji i tym samym ponoszą ryzyko, bez jakiegokolwiek wpływu na politykę Waszyngtonu. Jednocześnie, w każdej chwili, te słabe kraje mogą być pozostawione na łasce losu i z powodu swej słabości będą zmuszone do płacenia wielo miliardowego haraczu żydowskiemu ruchowi roszczeniowemu, popieranemu przez USA. Polska i kraje sąsiednie pozwalające na instalację baz i silosów na pociski USA, tracą wpływy w Unii Europejskiej, oraz korzystny dostęp do rynku bloku rosyjskiego. W obecnej chwili bardzo podobna jest sytuacja Polski i Ukrainy, co powinno spowodować współpracę Warszawy i Kijowa. Tymczasem bliska kooperacja Rosji z Niemcami i z Francją wzrasta. |
|||