now@ on-line  czerwiec  2006

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

 

Janusz Sanocki

Islamscy fundamentaliści

Brytyjski wywiad opublikował raport, w którym przestrzega przed zagrożeniem terrorystycznym ze strony mieszkających w Wielkiej Brytanii islamskich fundamentalistów. Po przeczytaniu tej informacji w internecie odetchnąłem z ulgą: uff, przynajmniej ta jedna klęska – nam nie grozi. Co do pozostałych mamy ich w nadmiarze.

Kibice właśnie zdemolowali warszawską starówkę, studenci manifestują przeciwko Giertychowi, skazany wyrokiem sądu wicepremier polskiego rządu oskarżył koalicjanta – PiS o zdradę i nielojalność. Zaczyna się!

W tych wszystkich zjawiskach ciekawe jest dlaczego np. w Stanach Zjednoczonych kibice nie wdzierają się do sklepów monopolowych żądając wódy i nie tłuką szyb. Owszem czasami w miastach odbywają się “zamieszki na tle rasowym:”, ale to wydarzenia tak rzadkie, że wprost nie porównywalne. Czyżby w USA inaczej działała policja, sądy, a może różnych amatorów rozbijania sklepów powstrzymuje świadomość, że każdy Amerykanin może mieć w kieszeni pistolet a każdy sklepikarz na pewno ma pod ladą dubeltówkę? Jak świat światem jest bowiem tylko jedna metoda skutecznego ograniczania tzw. “patologii” - zamykać w więzieniach na długie lata, karać za rozróby boleśnie już w szkołach, żeby pamiętali długo, a jak to nie pomaga to eliminować fizycznie. Oczywiście tylko w obronie własnej czy to bezpośrednio za pomocą broni, czy też sądownie za pomocą kary śmierci. Kara śmierci jest bowiem karą sprawiedliwą, konieczną i uzasadnioną. Poza tym całkowicie zgodną z katolicka nauką moralną. Usunięcie kary głównej z kodeksu karnego jest niewybaczalnym błędem zachęcającym do bezkarności.

Weźmy takich islamskich fundamentalistów (którzy nam nie grożą) i zastanówmy się jaka kara byłaby właściwa dla gościa, który podkłada bombę pod pociąg i morduje bezbronne, Bogu ducha winne kobiety i dzieci? Dożywocie? Wolne żarty! Facet dostanie luksusową celę z telewizorem, islamskie jedzenie, stanie się bohaterem mediów, dziennikarzy którzy będą robili z nim wywiady. Może ktoś nawet nakręci o nim film. Z klepiącego biedę pastucha wielbłądów od razu staje się kimś. Czy taka “kara” przed czymś powstrzymuje? Odwrotnie. Dla biedoty arabskiej stanowi zachętę do podkładania kolejnych bomb.

Z punktu widzenia skuteczności kary Europejczycy popełnili bzdurę likwidując karę śmierci. Nie mówię już o względzie religijnym. Taki islamista (czemu nie muzułmanin? Czemu nie kibic – tylko “pseudokibic”?) podkładający bombę nie marzy o niczym innym jak o dostaniu się do islamskiego raju, wprost w objęcia setek dziewic. Czemu nie spełnić szybciej tego marzenia i poprzez stryczek nie przyspieszyć spotkania z rajskimi hurysami?

U nas oczywiście te problemy mamy z głowy, żadnych fundamentalistów. A to, że jakiś zboczeniec podrzyna dziecku gardło – to pestka – ludzie popłaczą, pozłoszczą się i przejdzie im. Co mają zrobić? Faceta przed gniewem tłumu bronią policjanci, posiadanie broni jest nielegalne, nie ma jak wymierzyć sprawiedliwości.

Przed sądem okaże się, że drań miał trudne dzieciństwo – tatuś pił, mamusia się puszczała (w wersji dla feministek – na odwrót) no to co on mógł zrobić? Tylko zabić. Dostanie 25 lat i wszyscy poprawni politycznie dziennikarze będą płakali jaki to surowy wyrok.

Potem trzeba takiego degenerata przechowywać w humanitarnych warunkach, karmić, pilnować ogrzewać cele, ubierać, kąpać. Jak nic pójdzie na to z budżetu 10 tysięcy miesięcznie, które trzeba oczywiście zabrać normalnym rodzinom. Jak się normalnej rodzinie zabierze podatkami połowę dochodu, to wiadomo że popada ona w biedę. Połowa polskich rodzin – na skutek nadmiernych podatków - żyje na granicy biedy. Czy można się zatem dziwić, że z tej biedy wyrastają nowi kandydaci do zbrodni? Jak arabscy fundamentaliści, którzy nam na szczęście nie grożą.

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl