now@ on-line  czerwiec  2006

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

 

Justyna Sadlak

HOMOFIL KŁAMCA

Martin Shultz występując w imieniu pięciu frakcji w Parlamencie Europejskim, chce zapoczątkować debatę na temat wzrastających – jego zdaniem – „tendencji rasistowskich, ksenofobicznych i homofobicznych”. Jako przykład tych ostatnich przedstawił działania LPR. Jak na lewaka przystało, nie tylko, że broni dewiantów (do czego ma prawo), to jeszcze mija się z prawdą. A tego akceptować już nie można.

Martin Shultz, niemiecki eurodeputowany z frakcji socjalistów, na forum Parlamentu Europejskiego zaapelował o przeprowadzenie debaty na temat homofobii w Europie. Bodźcem do podjęcia rozmów na ten temat mają być „homofobiczne deklaracje Ligi Polskich Rodzin”.

Shultz „gay friendly”

Postawa Shultza nie powinna dziwić, ponieważ kilkakrotnie dał świadectwo wrogiej postawy wobec Kościoła i wartości chrześcijańskich, jednocześnie broniąc różnego typu dewiantów. Najgorsze jest to, że Martin Shultz przemawiał w imieniu pięciu szefów największych frakcji w Parlamencie Europejskim: chadecji, socjalistów, demokratów, zielonych i komunistów, co stanowi większość w PE. Wśród nich znaleźli się deputowani wybrani z list SLD-UP i SdPl.

„W Europie zauważalny jest wzrost tendencji rasistowskich, ksenofobicznych i homofobicznych. Apeluję o poszanowanie podstawowych praw w Europie” - rozpoczął swoje wystąpienie niemiecki eurodeputowany. Powołując się na regulamin PE, zażądał przeprowadzenia w trybie pilnym debaty na ten temat oraz reakcji „na poziomie europejskim” na opisane wydarzenia.

W swoim wystąpieniu Shultz nawiązał do Polski. „Jesteśmy zaniepokojeni, że kierownictwo LPR, partii rządzącej dużego kraju Unii Europejskiej, otwarcie nawoływało do użycia przemocy przeciwko Paradzie Równości w Warszawie. To jest nie do zaakceptowania, by członkowie partii rządzących w UE zachowywali się w ten sposób” - powiedział poseł.

Jednak to nie wszystko. Shultz porównał LPR do partii neonazistowskich. Jakby nie patrzeć, takie działanie to szczyt arogancji i bezczelności. Polski ruch narodowy przez dziesięciolecia udowodnił, że jest wrogiem narodowego socjalizmu. Udowodnił to krwią swoich zwolenników. W przeciwieństwie do większości Niemców…

Odpowiedź

Jak można się było spodziewać, wypowiedź Martina Shultza spotkała się z natychmiastową reakcją. Profesor Maciej Giertych już następnego dnia na forum Parlamentu Europejskiego powiedział: ”W wystąpieniu [Shultza] znalazły się nieprawdziwe stwierdzenia, które mi się przypisuje jako członkowi Ligi Polskich Rodzin. Jest nieprawdą jakoby Liga Polskich Rodzin, jej prezes i wicepremier, mój syn Roman Giertych, czy którykolwiek z członków partii wyrażali poglądy rasistowskie czy nawoływali do aktów przemocy wobec homoseksualistów i osób zamierzających wziąć udział w Paradzie Równości w Warszawie. Poseł Schulz i jego koledzy są źle poinformowani. Cała jego wypowiedź jest obraźliwa dla mnie osobiście, dla mojej partii i dla Polski. Szczególnie ustawianie Ligi Polskich Rodzin w jednym szeregu z niemieckimi nazistami jest skandaliczne. To demokratycznie wybrany rząd niemiecki miał program eksterminacji homoseksualistów i innych grup ludności, które mu się nie podobały. W Polsce takich poglądów nigdy nie było, nie ma i nie będzie”.

Shultz, przeproś!

Polska reakcja nie skończy się jednak na tym oświadczeniu. Shultz na forum europejskim kłamał, przypisując wicepremierowi Romanowi Giertychowi słowa, których nie powiedział.

- Lidze Polskich Rodzin nic nie wiadomo na temat rzekomych wypowiedzi wicepremiera Romana Giertycha do stosowania przemocy wobec demonstrantów. Nie ma i nigdy nie było żadnej wypowiedzi wicepremiera na temat środowisk homoseksualnych – powiedział Wojciech Wierzejski z LPR – W związku z tym, że słowa pana Shultza, który porównał Ligę Polskich Rodzin do niemieckich neonazistów, uważamy za szczyt obrazy, będziemy domagali się odszkodowania na drodze prawnej. Podłość i perfidia europosła Shultza powinna znaleźć swój finał w sądzie – zakończył Wierzejski.

Shultz, nietolerancyjny kłamca

W Polsce homoseksualizm nie jest przestępstwem, a homoseksualiści mają pełne prawa obywatelskie. My Polacy, tolerujemy mniejszości seksualne, jednak czyż powinno dziwić, że nie chcemy przyzwalać na jakąś szczególną ochronę dewiacji? Dając homoseksualistom przywileje, musielibyśmy konsekwentnie objąć szczególną troską również pedofilów, sodomitów, czy nekrofilów.

Jesteśmy jednym z niewielu krajów w Europie, który stara się być wierny korzeniom chrześcijańskim. A ta religia jest szczególnie tolerancyjna. Natomiast zlaicyzowana Europa przemienia się w „kołchoz” z jedną, nienaruszalną antyreligijną „prawdą”. Stąd te ataki. W istocie to ludzie z frakcji popierających apel europosła Schulza cierpią na fobię przed prawdą o homoseksualizmie, pedofilii i całym porno biznesie. Mają także fobię wobec prawdy o trwałym małżeństwie i rodzinie, gdzie rodzicami są mężczyzna i kobieta, a nie osoby tej samej płci.

Czy liberalna Europa nie jest na tyle „otwarta” i „tolerancyjna”, by zaakceptować owo polskie, chrześcijańskie „skrzywienie”? Przecież ja nie protestuję przeciwko parzącym się parom na ulicach Berlina, w czasie „parad równości”. To jest sprawa Niemców, którzy najwidoczniej to lubią. I dobrze by było, gdyby Niemcy nie dyktowali tego, co ja powinnam i chcę robić.

Nowy Przegląd Narodowy nr 9.

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl