now@ on-line  czerwiec  2006

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

 

Grzegorz Pustkowiak

HOMSEKSUALNA

Towarzystwo wzajemnej masturbacji, czyli rewolta kochających inaczej

Na 10 czerwca zaplanowano manifestację zgorszenia i bezwstydu. Do Polski zjechali się różnego rodzaju lewacy i będą uczyć nietolerancyjnych Polaków zwłaszcza katolików poszanowania praw mniejszości. Zresztą lewica ma to do siebie, że zawsze taka postępuje od dziesięcioleci i zawsze są tego skutki opłakane... zwłaszcza dla tych o których prawa walczą. Nie ma się co oszukiwać i w tym przypadku było tak samo. Ostatnio głośno mówi się o tzw. wartościach europejskich, do których zalicza się tolerancję, ale nie taką, że zachowując własną tożsamość szanuje się wartości wyznawane przez inne grupy społeczne szczególnie przez mniejszości narodowe czy religijne, ale tolerancję w rozumieniu poprawności politycznej.

Stwarza się sztucznie jakiś problem, potem znajduje kilku liderów, organizuje się ich i nagłaśnia ten problem. Zazwyczaj postulaty tej marginalnej grupy przejmuję środowiska lewicowe i włączają je do swoich programów, a liderów tych grupek umieszcza się na listach wyborczych partii lewicowych. Taka jest geneza polityczna np. lobby homoseksualnego. Pod szczytnymi hasłami wolności i tolerancji charakterystycznymi dla cywilizacji łacińskiej lansuje się te formy destrukcyjne dla osobowości człowieka jednocześnie niszcząc nie tylko całe społeczeństwo ale i cywilizację.

Wybitny myśliciel katolicki Plinio Correa de Oliveira w swojej teorii o trzech rewolucjach zauważył, że po trzeciej rewolucji, czyli komunizmie nastąpi IV, która będzie efektem samozniszczenia komunizmu i będzie wymierzona przeciwko samemu człowiekowi, mimo iż „– jak mówią komuniści – człowiek osiągnie niewyobrażalny stopień wolności, równości i braterstwa.” (cyt. za Rewolucja i Kontrrewolucja).

Właśnie w ekspansji lobby homoseksualnego upatruję IV rewolucję. Rodzi się tutaj postać mityczna człowieka tej rewolucji, która jest następstwem komunizmu, który zaś ją zrodził i dał jej swoje cechy, napęd i inne imponderabilia. Cechą tego człowieka jest to że nie będzie on się rozwijał, a tym samym społeczeństwo, w którym żyje ulegnie samodestrukcji bo w wyniku praktyk homoseksualnych nie mogą rodzić się dzieci. Nazwijmy tego mitycznego człowieka, proletariusza IV rewolucji towarzysz masturbant. Oczywiście towarzysz masturbant ma być symbolem i urojonym motorem tej rewolucji, ale na pewno nie będzie jej beneficjentem. Towarzysz masturbant to inaczej homoseksualista (również feministka wojująca o prawa kochających inaczej nie tylko kobiet), zdaniem liderów gejowskich postać prześladowana wśród heteroseksualistów, który ma teraz podnieść głowę. Jest on potrzebny po to żeby pewne grupy polityczne mogły osiągnąć wpływy niszcząc, a w najlepszym przypadku uciszając swoich wrogów, szczególnie tych którzy powołują się na moralność chrześcijańską. Kto więc posłuży się towarzyszami masturbantami w celu osiągnięcia wpływów? Będą to socjaliści, ultraliberałowie-relatywiści, Zieloni oraz prądy lewackie ogłupione ideologią Nowej Lewicy. Oczywiście dla sportu do swojego grona będą oni przyjmowali najbardziej wpływowych liderów gejowskich, oczywiście nie za darmo – jakiś interes musi być. Towarzysz masturbant oczywiście przez swoich mocodawców zostanie obdarowany chlebem i igrzyskami np. legalizacją związków, prawem spadkowym, adopcją dzieci swoich prześladowców (heteroseksualistów), może niektórymi sprawami socjalnymi jak darmowe zabezpieczenie przed AIDS (prezerwatywy) i nic poza tym! Będzie to bezwolna masa (mniejszości) która będzie głosować na środowiska lewicowe, choć mam nadzieję że aż tak źle nie będzie. Do tego dołączą zwykli ludzie – hetero-, którym „zrobi się żal” prześladowanych homosiów przez „nieludzki” chrystianizm. I w ten sposób lewica podniesie głowę poprzez marsz po grzbiecie wyzwolonych kochających inaczej. Jak każda rewolucja i IV rewolucja – homoseksualna rozpoczyna swój marsz od krzyków i manifestacji czytaj dni równości i tolerancji. Oczywiście na czele takich pochodów idą agresywni liderzy gejowscy i ramię w ramię z nimi lewicowi politycy-heteroseksualiści. Wszyscy oni mają uczyć nas czyli swoich „prześladowców spod znaku Krzyża Chrystusowego” tolerancji i równości ale dla nich nie dla nas! Chrześcijaństwo nie przeszkadza homoseksualistom jako takim, tylko lewicy, która okiełznała zorganizowane środowiska gejowskie. Zwracam na te sprawy uwagę żeby to było jasne bo jak pokazała historia rewolucja najpierw eliminuje wrogów – głównie tych urojonych, potem zaprowadza swój „porządek”, a potem... I tu może nastąpić szok. Potem zjada swoje własne dzieci tzn. homoseksualistów. Tak więc ci nieszczęśliwi ludzie, homoseksualiści są tylko dywanem po którym określone grupy polityczne przejdą się po władzę, a na końcu wytrą sobie oń buty i wyrzucą na śmietnik jak artykuł jednorazowego użytku. I to by było na tyle...

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl