now@ on-line  czerwiec  2006

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

 

Adam Maksymowicz

PIASTOWIE OPOLSCY

Ród Piastów śląskich o kilka stuleci przeżył dynastię królewską, która wraz ze śmiercią Kazimierza Wielkiego w 1370 roku przestała odgrywać kluczową rolę w państwie polskim. Historia Polski na ogół pomija milczeniem dalsze istnienie rodu, jako że żył on, tworzył i odgrywał rolę polityczną już poza granicami państwa polskiego.

Jego propolskie sympatie były na ogół znane, chociaż prowadząc politykę umacniania swoich księstw, książęta ci często składali hołdy, żenili się, a także sprowadzali do siebie ludzi z cesarskich dworów pochodzących zarówno z Czech, jak i z Niemiec. Te ostatnie wpływy okazały się tak silne, że Piastów w Niemczech zaczęto w powszechnej świadomości uważać za szczep germański. Miało to o tyle pozytywne następstwa, że wszystkie mauzolea, grobowce, obrazy i dokumenty przetrwały do naszych czasów na ogół w swojej pierwotnej formie.

Jedną z wielu rozległych gałęzi tego rodu byli Piastowie opolscy. Im to właśnie tego roku miasto Opole poświęciło specjalną sesję naukową, która pod hasłem „Włodarze Opola” odbyła się 21 kwietnia br. inaugurując Dni Opola. Patronat nad sesją objął Prezydenta miasta Ryszarda Zembaczyński. Obok środowiska naukowego udział w niej wzięli miejscowi posłowie i senatorzy, radni miejscy oraz liczni mieszkańcy miasta, którzy wraz ze studentami miejscowej uczelni szczelnie wypełnili reprezentacyjną salę im. Karola Musioła w opolskim ratuszu. Na sesję złożyły się referaty naukowców z całej Polski. Wśród wykładowców znaleźli się przede wszystkim przedstawiciele Uniwersytetu Opolskiego, Jagiellońskiego, Śląskiego i Wrocławskiego.

MONETA I PIECZĘĆ

Ambitni władcy Opola bili własne pieniądze. Pierwsze denary wybił Mieszko I (Młodszy) Plątonogi w 1177 – 78 roku. Ogromny zbiór monet z tego czasu odkryty został w 1987 roku na przedmieściu Głogowa (skarb z Głogowa). Władca na ogół przy pomocy bicia monety, bogacił się dokonując nawet kilkakrotnie w roku jej wymiany, co w tym czasie nazywało się jej renowacją. Już wtedy na rewersie monet pojawia się symbol ptaka – jako władzy udzielonej od Boga, który później ewoluuje w kierunku orła. Monety bito też jednostronne do powszechnego użytku i dwustronne do poważnych transakcji. Podobne znaczenie historyczne mają licznie zachowane pieczęcie dawnych władców. Spośród wielu zachowanych tego rodzaju symboli władzy zwraca uwagę pieczęć księżnej Wioli żony Kazimierza opolskiego, syna Mieszka Plątonogiego, kolejnego władcy Opola.

Księżna była córką bułgarskiego cara Kołojana. Urodziła się ok. 1200 roku. Po śmierci męża i teściowej objęła władzę w księstwie opolskim. Jej pieczęć ma charakter majestatyczny. Księżna siedzi na tronie w płaszczu na ramionach. Po jej obu stronach stoją młodociani jej synowie trzymając się za ręce. Gestem rozpostartych rąk księżna symbolizuje swoją władzę. Przypuszcza się, że jej dziełem była pierwsza fundacja franciszkanów w Opolu w 1238 roku i dlatego ta właśnie pieczęć umieszczona jest na wewnętrznej ścianie kaplicy piastowskiej opolskiego klasztoru. Była ona dobrą władczynią, a pamięć o niej przetrwała bardzo długo. Jej prawnuczka, córka Mieszka cieszyńskiego, która została żoną króla czeskiego Wacława III, otrzymała na chrzcie imiona Elżbieta Wiola. Imię to do dziś jest tu popularne.

MIKOŁAJ II

Tragiczna historia księcia opolskiego Mikołaja II opowiedziana w salach opolskiego ratusza zabrzmiała jak groźne memento. W czerwcu 1497 roku Mikołaj II przybył na zjazd książąt, który odbywał się w Nysie. Na zjeździe tym znaleźli się także jego przeciwnicy, do których zaliczał się książę cieszyński Kazimierz i biskup wrocławski. Książę poinformowany, być może prowokacyjnie, gdyż znany był ze swego porywczego charakteru rzucił się na nich ze sztyletem. Kazimierza niegroźnie zranił, a biskupa tylko usiłował zaatakować. Po tym zajściu Mikołaj II schronił się w kościele św. Jakuba sądząc, że miejsce święte zapewni mu azyl. Został jednak przez mieszczan siłą wyciągnięty ze świątyni i uwięziony w ratuszu. Natychmiast został postawiony przed sądem ławniczym w mieście, i nie usłyszawszy nawet oskarżenia po polsku, skazany na śmierć. Jego prośby o tłumacza, ponieważ nie znał języka niemieckiego, nie zostały uwzględnione. Wyrok ten naruszał ówczesne normy prawne, gdyż nie wolno było mieszczanom sądzić książąt. Wyrok ten przez ścięcie toporem został natychmiast wykonany. Idąc 27 czerwca na śmierć przypomniał sobie, że miasto to jego przodkowie nadali biskupom wrocławskim i zawołał: „ O Nyso, Nyso, czyż po to moi przodkowie darowali cię Kościołowi, abyś dziś odbierała mi życie?” Uroczysty pogrzeb odprawiono w Opolu i zgodnie z jego testamentem pochowano go obok ojca w kaplicy św. Anny kościoła franciszkanów w Opolu.

Sprawa śmierci Mikołaja II do dnia dzisiejszego nie została jednoznacznie wyjaśniona. Jedni przypisują wydarzenia w Nysie propolskiej postawie księcia, który dążył do zjednoczenia Śląska z Polską. Drudzy zwracają uwagę na gwałtowny charakter księcia. Jego rozboje, gwałty i napady, które były powszechnie znane, za co nawet w testamencie swoim przepraszał wszystkich poszkodowanych i zobowiązywał spadkobierców do naprawienia wyrządzonych przez siebie krzywd. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem ocenić, że wszystkie skutki działalności księcia sprzysięgły się przeciw niemu. Miano go prawdopodobnie dość i szukano tylko wygodnego pretekstu, aby się go pozbyć. Książę nie przewidział takiego obrotu sprawy, co zakończyło się dla niego dramatycznie. Imię Mikołaja II jest pechowe. Nosił je również car rosyjski rozstrzelany wraz z całą rodziną przez bolszewików w lipcu 1918 roku w Jekaterynburgu.

BOLESŁAW I

Wśród opolskich książąt wybitną postacią był Bolesław I (1254 – 1313). Był on trzecim synem księcia opolsko – raciborskiego Władysława i Eufemii. Jeszcze za życia ojca otrzymał w 1279 r. dzielnicę opolską wraz z Opolem. Był władcą ambitnym i utalentowanym, który pretendował do zjednoczenia państwa polskiego pod własnym berłem. Był on w tym czasie rywalem mało znanego jeszcze wtedy Władysława Łokietka, przyszłego króla Polski. Utrzymywał on rozległe stosunki polityczne z wszystkimi znaczącymi dworami tamtych czasów. Wraz z ojcem brał udział w zjeździe zorganizowanym przez króla Czech Przemysła Ottokara II we Wrocławiu. Utrzymywał dobre stosunki z wrocławskim księciem Henrykiem IV Prawym, którego wspierał w walce o tron krakowski. Pobity przez Łokietka w bitwie pod Siewierzem w 1289 roku dostał się do jego niewoli, w której spędził jeden rok. Konsekwentnie kontynuował politykę pro czeską. W jej efekcie w 1300 roku był w Gnieźnie świadkiem koronacji Wacława II na króla polski. Za swoją wierną postawę został mianowany starostą krakowskim.

W roku 1312 wyprawił się do zbuntowanego Krakowa, aby wziąć udział w wyprawie przeciw Łokietkowi. Z braku wsparcia ze strony Jana Luksemburskiego oddał miasto Łokietkowi i wrócił do Opola wraz ze zbuntowanym krakowskim wójtem Albertem, którego uwięził. Nagła śmierć Bolka I w Opolu 12 maja 1313 roku, jak twierdzą miejscowi historycy ułatwiła objęcie polskiego tronu Łokietkowi. Obok politycznych ambicji Bolko I był też dobrym gospodarzem. Za jego rządów rozbudowano zamek na Ostrówku, zbudowano cylindryczną wieżę zwaną Piastowską, która do dziś zdobi miasto. Zakończył też budowę murów wokół miasta. W 1309 roku książę ufundował kaplicę pod wezwaniem św. Anny przy kościele Franciszkanów, która stała się miejscem pochówku opolskich książąt. Do znanych jego fundacji należy też klasztor dominikanów w Opolu i klasztor cystersów w Jemielnicy.

DZIEŃ DZISIEJSZY

Nie sposób opisać wszystkich tematów, problemów i zagadnień, jakie zostały zaprezentowane na omawianej sesji poświęconej Piastom opolskim. Podczas rozbicia dzielnicowego poprzez rozbudowę Opola i jego fortyfikacji obronnych, bicie monety i podobne przedsięwzięcia gospodarcze odgrywali oni coraz ważniejszą rolę wśród im podobnych książąt, których celem było odegranie kluczowej roli w postępującym procesie zjednoczenie państwa polskiego. Bogate w wydarzenia panowanie wielu z nich budzi do dzisiaj zrozumiałe zainteresowanie. Przykładem tego jest wieczór teatralny na stopniach opolskiego kościoła „Na Górce”. Przy udziale aktorów i miejscowych bractw rycerskich przedstawiono tragiczne losy Mikołaja II. Współczesne miasto Opole chlubi się też wizytą św. Wojciecha, swoimi wyjątkowymi tradycjami średniowiecza i Piastami opolskimi, do których obecne władze miasta chętnie nawiązują zarówno w świątecznych rocznicach, jak i w dniu codziennym.

Adam Maksymowicz

Myśl! Nr. 26

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl