now@ on-line  czerwiec  2006

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

 

Marcin Czekała

O PRZEJRZYSTOŚCI FILOZOFII

W TOMISTYCZNEJ TEOLOGII

1.1 PHILOSOPHIA ANCILLA THEOLOGIAE

W ciszy wiecznej myśli (1) doktor powszechny usłyszał głos Mądrości (2) obfitej w ludzkie prawdy (3) i ofiarował Jej przyjaciołom promień naturalnego światła, który zaigrał wśród siedmiu cieni  wirtualnego objawienia (4). Kiedy zaniepokojony tym Bonawentura — mistrz wykładający na katedrze sąsiadującej z tą, na której zasiadł Akwinata, zawołał: „To jest dolewanie wody filozofii do czystego wina, jakim jest Słowo Boże!”, św. Tomasz odparł: „To nie jest dolewanie wody do wina, ale przemiana wody w wino” (5). Według Akwinaty filozofia wzmacnia nawet wino teologii, gdyż  łaska wiary i ciekawość umysłu współpracują ze sobą. Nasuwa się jednak pytanie: co dokładnie stało się z  filozofią w dokonanej przez św. Tomasza substancjalnej zmianie?

Klucza do „pałacu” filozofii hrabiego Aquino  trzeba szukać w „świątyni” jego teologii (6). Wypada zacząć od okrytej wielowiekową sławą Summy teologii (7). Podczas jej pisania autor korzystał ze swoich Quaestiones disputatae. Zdaniem historyków dyskutowane kwestie przygotowane przez  św. Tomasza w okresie jego pełnej dojrzałości jako mistrza uniwersyteckiego, stanowią teren, na którym ukształtowały się główne elementy Summy teologii (8). Dzieło to zaliczane do  najwybitniejszych w swoim gatunku (owocu nauczania najwyższej rangi na średniowiecznym uniwersytecie) w zamyśle autora miało służyć początkującym studentom teologii (9). Mimo technicznej trudności lektury i obszerności tego dzieła był to podręcznik uprzystępniający XIII-wiecznej młodzieży akademickiej zagadnienia z Quaestiones disputatae — księgi mistrzów. O nieustannym wykorzystywaniu filozofii przez  Akwinatę świadczy wymownie fakt, że 49 spośród 92  „powag” przytoczonych w samym Traktacie o człowieku — to „powagi” filozoficzne (10). W całej Summie teologii znajdujemy 1702 cytaty (11)! Nie  jest to tylko skutkiem scholastycznego nawyku nieustannego odwoływania się do auctores.

Podstawowe informacje o  roli, jaką pełnią te zabiegi w dziełach św. Tomasza, znajdujemy w pierwszej kwestii Summy teologii oraz w I-szej księdze Summy Przeciw Poganom. Ta ostatnia nosi też tytuł: Summa filozoficzna (12), ponieważ w dyskusji z niechrześcijanami św. Tomasz wszechstronnie wykorzystał w niej argumenty i narzędzia intelektualne. Dzieło to jest próbą teologii apologetycznej (13). Według św. Tomasza wiara dostarcza negatywnego kryterium prawdy rozumowi, który może bronić wiary, ponieważ zasady znane mu z natury zostały wszczepione przez Stwórcę, któremu nie godzi się nauczać nieprawdziwie. Dlatego  też zasady ludzkiego myślenia muszą być zgodne z mądrością Bożą (14). Przekonanie, że  teologowie mogą posłużyć się filozofią i naukami przyrodniczymi w celu wykazania prawdziwości wiary religijnej lub przynajmniej jej niesprzeczności z rozumem, Akwinata przejął od Majmonidesa (15). Według owego doktora nauka Prawa Bożego i filozofia — to dwie, posiadające różny charakter formy wiedzy, natomiast ci, którzy oczekują racjonalnego potwierdzenia wiary religijnej przez  metafizykę, muszą respektować jej naturę (16). Św. Tomasz rozwinął i uściślił tę koncepcję. Dokładne określenie natury filozofii i jej stosunku do teologii znajduje się w I-szej kwestii Summy teologii (17). Autor zastosował w niej wiele rozstrzygnięć, przedyskutowanych dopiero w kwestiach dotyczących wiary (18) oraz poznania przysługującego Bogu, aniołom i ludziom (19). W artykule piątym I-szej kwestii sformułowane zostało słynne twierdzenie, że filozofia oraz inne nauki są służkami (ancillae) teologii, „Dlatego też jeśli [teologia] czerpie z innych nauk, to nie jako od nadrzędnych sobie, ale jako od niższych od siebie; posługuje się więc nimi jako sługami” (20). Słowo ancilla może być różnie rozumiane. Stanisław Krajski podkreśla, iż według Akwinaty filozofia, która dostarcza terminologii otwierającej perspektywy, w których należy rozpatrywać dogmaty wiary, „(…) pozostając służebnicą teologii jest w stosunku do niej pierwotna i przyjmuje pozycję przewodnika ślepego mędrca” (21).

Filozoficzny aparat pojęciowy jest faktycznie niezbędny przy ustalaniu teoretycznych terminów właściwych dla teologii (22). Porównanie symbolicznego języka Biblii z  abstrakcyjnym językiem używanym przez  św. Tomasza wskazuje na znaczny wpływ filozofii na słownictwo jego teologii. Ponadto w  Summie teologii filozofia oddziałuje też (w sensie właściwym) na wiele konkluzji teologicznych w ten sposób, że wniosek wydedukowany jest z przesłanki objawionej oraz przesłanki będącej tezą filozoficzną (23). Wpływ filozofii na aparaturę pojęciową teologii okazuje się tu nie tylko formalny (dotyczący metod argumentacji i systematyzacji), ale także materialny. Tymczasem według S. Kamińskiego św. Tomasz uznawał wpływ filozofii na teologię raczej za czysto zewnętrzny i  uprawdopodobniający: „Tomasz z Akwinu zdaje się tak czynić, gdy mówi, że teologia korzysta z autorów filozoficznych „quasi extraneis  argumentis et probabilibus, S. th., I, q. 1, a. 8, ad 2, Por. tenże artykuł in corpore oraz a. 5, ad 2.” (24). W pierwszym z przytoczonych przez S. Kamińskiego artykułów Summy teologii św. Tomasz wypowiada się jednak o wykorzystywaniu autorytetu autorów filozoficznych w teologii, a nie o roli, jaką odgrywa w niej filozofia: „Jednakowoż nauka święta — teologia — posługując się tego rodzaju powagami, uważa je za czysto zewnętrzne i prawdopodobne.” (25). W drugim i ostatnim fragmencie Summy teologii, do którego odwołał  się S. Kamiński na poparcie swej cennej w dyskusji myśli, św. Tomasz stwierdza: „Nauka święta może korzystać z osiągnięć filozofii, nie tak jednak, żeby się bez  nich obejść nie mogła; wszak posługuje się nimi jedynie dla lepszego uprzystępnienia podawanych zagadnień. Nie czerpie bowiem swoich zasad wyjściowych od innych nauk, ale bierze  je bezpośrednio od  Boga drogą objawienia” (26). Jak widać, Akwinata wypowiada się tu o zewnętrzności filozofii względem teologii wynikającej z odmienności przedmiotu formalnego tych nauk. Biorąc pod uwagę harmonię pomiędzy porządkiem natury i łaski w teologii św. Tomasza, nie uważam za konieczne wysnuwanie z cytowanego powyżej fragmentu wniosku, że Akwinata uznawał racje rozumu w teologii za czysto zewnętrzne (w tym samym sensie w jakim są zewnętrzne dla teologii autorytety filozofów) i tylko uprawdopodobniające. Pewna wypowiedź św. Tomasza wskazuje raczej na to, że jego pogląd w kwestii roli argumentów rozumowych w teologii mógł być inny. „Owszem, nauka święta — teologia — posługuje się także i rozumem ludzkim, ale nie, by wykazać prawdziwość wiary — gdyby tak, zginęłaby zasługa z wiary — ale, by ujawnić wiele jeszcze innych prawd, jakimi się zajmuje” (27). Akwinata nie zaznaczył w tej wypowiedzi, że ujawnione przez rozum prawdy, którymi zajmuje się teologia, muszą być jedynie prawdopodobne.

Relacja między filozofią i teologią w ich syntezie dokonanej przez  św. Tomasza w Summie  filozoficznej oraz w Summie teologii polega na wzajemnym wyświadczaniu sobie przysług. Wiara daje rozumowi negatywne kryterium prawdy, łaska zaś wspomaga naturalne siły rozumu, którego zadaniem jest wzmacnianie światła wiary. Pozwala to m.in. na wyławianie z Pisma św. wirtualnie objawionych w nim dogmatów (czyli twierdzeń w sposób konieczny związanych z tym, co zostało objawione aktualnie (28). W drodze ku Mądrości słyszący mędrzec jest więc przewodnikiem widzącego filozofa (29) i przemawia do niego jak Filoktet do Neoptolemosa przed wejściem do jaskini: „I ciebie wprowadzę, bo słabość moja pragnie twej pomocy” (30). Ich przyjaźń jest oparta na nierówności, ponieważ wiedza teologa przewyższa wiedzę filozofa rodzajem. O charakterze rodzajowym i gatunkowym każdej nauki stanowi odmienny punkt wyjścia lub inne zasady wyjściowe (31). Punktem wyjścia i patrzenia na rzecz jest to, przez  co się poznaje. Jest to tzw. formalny motyw poznawczy (formalis ratio obiecti) lub inaczej — przedmiot formalny (formale obiectum) (32). W filozofii są nim racje naturalnego rozumu, materią zaś poznawczą, jakby materialnym przedmiotem poznania (materiale obiectum) — wnioski. Natomiast w teologii punktem wyjścia (motywem) jest przyjmowana przez wiarę prawda pierwsza — prawdomówność Boga. Wszystko, co On objawił, objęte jest w teologii jednym formalnym widzeniem oraz pod kątem tego, że zostało to przez Niego objawione. Przedmiotem materialnym jest to, w co się wierzy, a więc jest nim nie tylko sam Bóg, ale także wiele innych prawd, mających jakąś z Nim łączność (podobnie jak medycyna zajmuje się tym, co ma jakiś związek ze zdrowiem). Teologia ludzka jest wiedzą podrzędną w stosunku do wiedzy Boga i niebian. Bóg i aniołowie widzą bowiem bezpośrednio zasady czy prawdy podane teologowi, który przyjmuje je przez wiarę (podobnie optyk przyjmuje zasady geometrii a muzyk opiera się o zasady zaczerpnięte z arytmetyki) (33). Mimo tego, że teologia ludzka jest wiedzą podrzędną, przyjmującą przez wiarę zasady nadrzędnej teologii anielskiej, to istnieje tylko jedna nauka święta. Nie dzieli się ona na gatunki, ponieważ o jej jedności stanowi przedmiot ujmowany formalnie, a nie materialnie. We właściwy sobie sposób teologia może zajmować się tym wszystkim, co należy do różnych gałęzi filozofii. Jest ona jakby odbiciem wiedzy Boskiej — jednej i niezłożonej wiedzy wszechrzeczy (34). Doctrina Sacra jako scientia jest rozumiana przez Akwinatę w znaczeniu arystotelejskim. W uzasadnieniu naukowego charakteru teologii św. Tomasz wykorzystuje m.in. tzw. subalterację – jedno z kryteriów naukowości zaczerpnięte z filozofii Arystotelesa (35). Według Akwinaty do uznania jakiejś wiedzy za naukę wystarczy, by jej tezy były oczywiste na mocy założeń poczynionych w nauce wyższego rzędu. Twierdzenie o supremacji teologii nad pozostałymi naukami ze względu na najwyższą godność jej przedmiotu, również ma swoje źródło u samego Stagiryty, z tą różnicą, że Arystoteles wyróżnia tylko teologię naturalną, która utożsamia się z filozofią pierwszą (36). Cdn.

Nowy Przegląd Narodowy nr 9.

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl