now@ on-line  maj  2006

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

 

Józef Kazimierz Kubit

Czy gen. Sikorski był ofiarą Katynia?

Część trzecia

Tadeusz Kisielewski przypomniał, że na początku lat dziewięćdziesiątych redakcja programu telewizyjnego „Rewizja Nadzwyczajna” otrzymała anonimowy list, którego autor przedstawił rodzaj śmierci gen. Sikorskiego. Naczelny Wódz miał zginąć w samolocie od dwóch kul rewolwerowych, w momencie gdy samolot rozpoczął rozbieg na pasie startowym. Losy pozostałych pasażerów nie są znane. Jeśli nie zginęli od kuli razem z gen. Sikorskim, to miał ich dobić podłożony ładunek wybuchowy. Wybuch bomby nastąpił najprawdopodobniej natychmiast po wodowaniu samolotu [5, s. 209]. Wybuch ten miał prawdopodobnie, obok uśmiercenia pozostałych przy życiu pasażerów, zatrzeć ślady zbrodni i upozorować wypadek. Najprawdopodobniej na pokładzie samolotu znajdował się mężczyzna, którego Ludwik Łubieński przedstawił gen. Sikorskiemu jako Jana Gralewskiego. Mógł on wpuścić do samolotu kilku zamachowców, których nie musiał znać osobiście. Mogli wśród nich być dwaj zamachowcy, których wspominał Philby w rozmowie z Heinrichem Müllerem.

Ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

Grudzień 20, 1941: Wizyta premiera Churchilla, gen. Sikorskiego i gen. De Gualle w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej.

W roku 1944 w Moskwie, Stalin podczas spotkania z Milovanem Dżilasem (ang. Djilas) przedstawił swoją wersję przebiegu zamachu na gen. Sikorskiego. W cyniczny sposób wyłączną odpowiedzialnością za zamach obciążył on Brytyjczyków. Dżilas w swojej książce napisał, że Stalin kilkakrotnie podkreślał, by strzec się służb wywiadowczych i brytyjskiej dwulicowości, w szczególności, gdy dotyczyło to życia Tito: „Oni byli tymi, którzy zabili gen. Sikorskiego w samolocie, a następnie akuratnie zestrzelili samolot – brak dowodów, brak świadków” [1, s.73].

Tadeusz Kisielewski jest zdania, że gen. Władysław Anders lub jego otoczenie przygotowywali pucz przeciwko gen. Sikorskiemu. Ostatecznie do tego puczu jednak nie doszło.

Należy zauważyć, że Dowódcą 7. Dywizji Piechoty był wtedy płk Leopold Okulicki. Jan M. Ciechanowski w polemice dotyczącej książki Normana Daviesa o powstaniu warszawskim ujawnił, że płk Leopold Okulicki, jako komendant ZWZ na okupację sowiecką, został aresztowany przez NKWD we Lwowie w nocy z 21 na 22 stycznia 1941 roku. Poddany torturom załamał się w śledztwie. „Złożył obszerne i szczegółowe ‘zeznania własne’ na temat działalności, organizacji i kadr podziemnego wojska na całym obszarze Polski oraz zadeklarował swoją gotowość pójścia na ścisłą i szeroko zakrojoną współpracę polityczną i wojskową z władzami sowieckimi i NKWD” [2, s. 101]. Podkreślić należy, że ten sposób płk Okulicki złamał wszelkie zasady dyscypliny wojskowej i jako żołnierz sprzeniewierzył się przysiędze na wierność Rzeczypospolitej oraz nie posiadał kwalifikacji moralnych do pełnienia funkcji dowódczych.

Ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

Chicago, 18 grudnia 1942: Gen. Sikorski w biurze majora E.J. Kelly. Od lewej: Karol Ripa, konsul generalny, L. Walkowicz, gen. Sikorski, amb. Ciechanowski, major Kelly; w głębi por. pil. Główczyński.

Tadeusz Kisielewski przypuszcza, że „rozpoczęta 25 maja 1943 roku podróż Sikorskiego na Bliski Wschód miała na celu nie tylko dokonanie inspekcji 2. Korpusu i spacyfikowanie ‘buntu’ Andersa, ale też nawiązanie poufnych kontaktów z Kremlem”[5, s. 122]. Jest to dość prawdopodobne. Wspomina o tym w swojej książce Stanisław Strumph-Wojtkiewicz [15, s.67-68].

Jak przypomina Zbigniew Stańczyk, pierwsze domysły, iż zamach na życie Sikorskiego był dziełem samych Polaków, pojawiły się następnego dnia po katastrofie na posiedzeniu Rady Ministrów [14]. W trakcie jej obrad podjęto decyzję wysłania na bazę w Gibraltarze komisji badawczej. Komisja otrzymała cztery instrukcje: odnalezienia ciała generała, zlokalizowania zaginionej poczty, ustalenia przyczyn wypadku, sprawdzenia, "czy ewentualny sabotaż nie był możliwy ze strony polskiej". Stanisław Mikołajczyk złożył wtedy weto, że w składzie komisji znalazło się zbyt wielu ludzi powiązanych z Oddziałem II Sztabu Głównego Wojska Polskiego i że to przeszkodzi w ustaleniu prawdy.

Mieczysław Pruszyński napisał, że na krótko przez swoją śmiercią gen. Sikorski kazał aresztować oficerów lotnictwa podejrzanych o spisek przeciwko niemu. Zdaniem Pruszyńskiego Brytyjczycy obawiali się, że przy okazji polskiego śledztwa mogło dojść do wykrycia ich systemu podwójnych agentów [11, s.139]. Mogło to być jednym z motywów sprzyjających przeprowadzeniu zamachu na życie gen. Sikorskiego.

Ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

London, Czerwiec 12, 1941: Król Jerzy VI i Naczelny Wódz PSZ gen. Władysław Sikorski.

Wydaje się bardzo prawdopodobnym, że za zamachem stał pośrednio lub bezpośrednio Związek Sowiecki jako państwo najbardziej zainteresowane usunięciem gen. Władysława Sikorskiego. Według Tadeusza Kisielewskiego sowieckie służby specjalne mogły taką akcję wykonać samodzielnie lub też cudzymi rękami. Jego zdaniem bezpośrednimi zamachowcami mogli być Polacy, „świadomi lub nie, że wykonują rozkaz Kremla” [5, s. 133]. Mogliby oni sądzić, że „realizują wolę polskich przeciwników Sikorskiego” lub być agentami, być może rekrutującymi się spośród oficerów Wojska Polskiego. Mogli to być również nieświadomi Brytyjczycy, zakładający, że wykonują rozkaz swego rządu. Jednak według szefa Gestapo Heinricha Müllera, Harold „Kim” Philby ujawnił mu informację o tym, że lista pasażerów w samolocie Majskiego zawierała nazwiska dwóch zamachowców. Wydaje się mało prawdopodobnym, by wraz z Majskim do Gibraltaru mogli przybyć Polacy. Zachowane dokumenty wskazują na fakt planowania zamachu na gen. Sikorskiego przez polskich oficerów. Większość tych akt nie została jeszcze odtajniona, jednak interesujące są nawet te nieliczne spośród nich, które są już jawne. Według Eugenii Maresch do dokumentów tych należą raporty agenta SOE (Special Operations Executive) w Kairze mjr Howartha do centrali w Londynie z lutego 1943 roku [7]. Dotyczą one zamachu na Sikorskiego planowanego przez polskich oficerów. Kwestia istnienia tych dokumentów była przesadne wyciszana. W analogiczny sposób potraktowane zostały podejrzenia wobec polskich kół wojskowych, które były zgłaszane przez wywiad wojskowy MI3 działający na Środkowym Wschodzie.

Maria Nurowska w biograficznej książce poświęconej Krystynie Skarbek, agentce SOE występującej pod nazwiskiem Christine Granville, zwróciła uwagę na fakt, że Patrick Howarth darzył bohaterkę jej powieści uczuciem [10, s. 175]. Howarth, absolwent Oxfordu, przybył do Kairu latem 1942 roku i pełnił funkcję oficera SOE odpowiedzialnego za wyposażenie techniczne agentów zrzucanych z samolotów lub przewożonych łodziami podwodnymi. Był on zafascynowany Christine Granville i poświęcił jej sporo uwagi w książce o agentach SOE [4, s. 35-58]. Z kolei Madeleine Masson, autorka biografii o Christine Granville, zamieściła w niej poemat Patricka Howartha dedykowany urodziwej Polce [8, s. 251]. Christine Granville przebywała w Kairze w okresie od 1941 do 1943 roku. Miała w tym czasie dużą swobodę kontaktów z polskimi oficerami, w tym również z oficerami II Korpusu gen. Andersa.

Źródło: Howarth Patrick, Undercover, The Men and Women of Special Operations Executive, Routledge & Kegan Poul, London, Boston and Henley, 1980.          Krystyna Skarbek  (Christine Granville)

Eugenia Maresch zadaje pytanie czy zignorowanie takich sygnałów było przejawem niefrasobliwości, czy też Brytyjczycy celowo przymknęli oczy na okoliczność przygotowywanego zamachu, oraz czy było w ich interesie wyjątkowo drastyczne usunięcie Sikorskiego ze stanowiska szefa polskiego rządu. Z zachowanych dokumentów brytyjskich wynika, że kwestia usunięcia Sikorskiego pojawiła się już w 1941 roku.

Kazimierz Leski w książce „Życie niewłaściwie urozmaicone. Wspomnienia oficera wywiadu i kontrwywiadu AK.” wspomniał o współpracy Krystyny Skarbek ze Stefanem Witkowskim, szefem głęboko zakonspirowanej organizacji wywiadowczej "Muszkieterowie" [6, 124]. Stefan Witkowski przedstawił Kazimierzowi Leskiemu Krystynę Skarbek jako specjalnego wysłannika wywiadu brytyjskiego. Oprócz kontaktów z wywiadem brytyjskim, Witkowski współpracował z wywiadem niemieckim oraz Komitetem Białych Rosjan. Jak podaje gen. Klemens Rudnicki, pod koniec roku 1941 do obozu Armii Polskiej gen. Andersa w Związku Sowieckim przybyło trzech „emisariuszy” Stefana Witkowskiego z dokumentami w najwyższym stopniu kompromitującymi Polaków [12, s.167-169]. Dokumenty te najprawdopodobniej odczytali oficerowie sowieccy i całe to wydarzenie mogło być prowokacją polityczną. Zgodnie z relacją Kazimierza Leskiego, szef Muszkieterów, Stefan Witkowski, po zatwierdzeniu przez gen. Stefana Grota - Roweckiego wyroku Wojskowego Sądu Specjalnego, skazującego go na karę śmierci za nielojalność wobec rządu polskiego, został rozstrzelany we wrześniu 1942 roku w Warszawie w bramie domu przy ulicy Wareckiej 9 przez policjantów z Kripo pozostających w dyspozycji ZWZ [6, s. 132].

Kazimierz Leski po raz pierwszy spotkał się ze Stefanem Witkowskim jesienią 1939 roku w mieszkaniu hrabiny Teresy Łubieńskiej, w Warszawie przy ulicy 6 sierpnia i początkowo współpracował z nim w organizacji "Muszkieterowie" [6, s. 72]. Podobnie jak Kazimierz Leski z „Muszkieterami” związany był Józef Garliński, późniejszy historyk emigracyjny. Należy przypomnieć, że zgodnie z relacją Józefa Garlińskiego gen. Sikorski utonął, w po tym jak jego samolot uległ katastrofie [3, s. 121].

Bardzo tragiczne były losy Christine Granville i hrabiny Teresy Łubieńskiej. Po wojnie, w roku 1947 w Kairze ,Edward Howe, stary przyjaciel Christine, dał jej adres Iana Fleminga [9, s.143]. Edward Howe uważał, że znany autor zainteresuje się postacią Christine i w ten sposób pomoże jej w kłopotach związanych z poszukiwaniem pracy.

W okresie od roku 1940 do roku 1941 Fleming uczestniczył czynnie w spisku, który doprowadził do niefortunnej podróży Rudolfa Hessa od Szkocji. 10 maja 1941 roku Rudolf Hess przyleciał samolotem do Szkocji i został uwięziony. Postać Fleminga mogła z pewnością zainteresować Christine Granville. Ian Fleming spotykał się z nią od czasu do czasu, gdyż pracowała wtedy jako stewardessa na statku pasażerskim. Christine utrzymywała w tajemnicy spotkania z Flemingiem. Jednym z miejsc spotkań był hotel Granville w okolicy Dover. Najwyraźniej spotkania te bawiły ich oboje. Po spędzonym weekendzie z Ianem Flemingiem, Christine oświadczyła swojej przyjaciółce, że po raz pierwszy od zakończenia wojny spędziła szczęśliwe chwile (magical hours) z kimś, kogo towarzystwo było dla niej niezwykle przyjemne [9, s. 144]. W styczniu i lutym 1952 roku Fleming napisał nowelę „Casino Royale”, którą opublikował dopiero w kwietniu 1953 roku. Donald McCormick autor biografii Fleminga uważa, że pierwowzorem Vesper Lynd, głównej postaci kobiecej, była Christine Granville. W rozdziale XXVI James Bond rozmawia z Vesper o małżeństwie. W następnym rozdziale Vesper już nie żyje i zostawia list do Bonda, w którym oznajmia kochanemu Jamesowi, że była podwójnym agentem i pracowała dla Związku Sowieckiego i Wielkiej Brytanii. W ostatnim rozdziale Bond w rozmowie telefonicznej mówi: „Przekaż to natychmiast. 3030 była podwójnym agentem, pracującym dla Czerwonych (Redland) ... Suka jest teraz martwa” [9, s 151]. Daniel Farson, inny autor zafascynowany postacią Christine Granville, postawił w związku z tym pytanie, czy była ona podwójnym agentem [9, s.148]?

15 czerwca 1952 roku, a więc przed opublikowaniem noweli „Casino Royale”, w holu Hotelu Shellbourne, przy Lexham Gardens w dzielnicy Kensington w Londynie, George Muldowney zasztyletował Christine Granville. Powstają pytania: czy Jan Fleming mógł przewidzieć śmierć Christine? Co oznacza śmierć Vesper Lynd? Wydaje się, że odpowiedział na nie Donald McCormick. Stwierdził on, że „Christine Granville nie tylko wiedziała o śmierci Sikorskiego, lecz także znała sekretny plan dotyczący tej śmierci i wydarzenia świadczące o tym, że był on zamordowany” [9, s. 149]. Tak więc Krystyna Skarbek była kolejną ofiarą - wiedziała zbyt wiele.

W piątek 12 września 1952 roku w Londynie Dziennik Polski napisał: “Irlandczyk [George Muldowney] o twarzy półinteligenta zamordował Krystynę Skarbek, bohaterkę, która oddała tak wielkie usługi sprawie Aliantów, której przyznano tyle orderów cudzoziemskich i której czyny w czasie wojny stały się niemal legendą. Żadnego ustalania tożsamości, żadnych formalności wstępnych. Parę zwięzłych odpowiedzi - i już sędzia nakłada czarny biret, już odczytuje wyrok śmierci. Wszystko odbyło się błyskawicznie, w trzy minuty” [10, s. 255]. Do tej relacji należy dodać, że morderca uchodził za osobę niezrównoważoną psychicznie i zrezygnował z obrońcy z urzędu. Wyrok został wydany 10 września, a morderca został stracony 30 tego samego miesiąca.

Jednym z najbliższych przyjaciół Krystyny Skarbek obecnych na jej pogrzebie na cmentarzu rzymsko-katolickim w Kensal Green w Londynie była hrabina Teresa Łubieńska. W kilka lat później spotkał ją podobny los. Została zasztyletowana 24 maja 1957 roku na przystanku kolejki podziemnej przy Gloucester Road. Śmierć hrabiny Teresy Łubieńskiej pozostaje zagadką do dzisiaj.

W swojej książce poświęconej żołnierzom II wojny światowej kardynał Spellman wspomina wypowiedź arcybiskupa MacDonald’a z Edynburga i jego stosunek do odpowiedzialności aliantów za losy Polski w piątą rocznicę zagarnięcia Polski przez Związek Radziecki i Niemcy hitlerowskie i w rok po śmierci generała Sikorskiego, w obliczu ponownej groźby likwidacji Polski, tym razem ze strony tylko Związku Radzieckiego. Arcybiskup MacDonald stwierdził wtedy, że honor i duma oraz umiłowane wartości w sercu każdego Anglika będą bezlitośnie wyrzucone na śmietnik, jeśli Polska nie będzie wolna. Duchowny zauważył, że obywatele Wielkiej Brytanii mogą ukrywać prawdę przed samymi sobą i uspokajać się używając delikatnie brzmiących, podstępnych słów, ale jedna rzecz jest pewna: winni przestępstwa likwidacji Polski, jeśli do tego dojdzie, będą wyszydzani i pogardzani przez przyszłe pokolenia; będą po wszystkie czasy sprawiedliwie traktowani ze wstrętem, jako oznaczeni piętnem Kaina za zamordowanie oddanego w braterstwie broni sojusznika [13, s. 67]:

“The honor, the pride and cherished treasure of every English heart will be ruthlessly flung on the scrap-heap if Poland is not free, […] We may conceal the truth from ourselves today, we may camouflage the facts and comfort ourselves with deceitful, soft-sounding words now, but one thing is certain: those guilty of the crime of liquidating Poland, if it comes to pass, will be scorned and despised by future generations; they will justly be regarded with horror for all time, as seared with the brand of Cain in the murder of a faithful ally and brother-nation in arms.”

Literatura cytowana:

1 Djilas Milovan, Conversation with Stalin, Harcourt, Brace & World, Inc., New York 1962.

2 Ciechanowski Jan M., Zmarnowana szansa (Uwagi i refleksje nad polskim wydaniem książki Normana Daviesa „Powstanie ‘44”, „Zeszyty Historyczne” nr 149, s. 99-117, Paryż 2004.

3 Garliński Józef, Poland, SOE and the Allies, George Allen and Unwin Ltd, London 1969.

4 Howarth Patrick, Undercover, The Men and Women of Special Operations Executive, Routledge & Kegan Poul, London, Boston and Henley, 1980.

5 Kisielewski Tadeusz A., Zamach, Tropem zabójców generała Sikorskiego, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2005.

6 Leski Kazimierz, Życie niewłaściwie urozmaicone, Wspomnienia oficera wywiadu i kontrwywiadu AK, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1989.

7 Maresch Eugenia, Katastrofa w Gibraltarze. Po 60 latach wciąż tajemnica, „Mówią Wieki” 2003, nr 7.

8 Masson Madeleine, Christine, A search for Christine Granville, Hamish Hamilton, London 1975.

9 Publishers, London 1993.

10 Nurowska Maria, Miłośnica, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2001.

11 Pruszyński Mieczysław, Komu mogło zależeć na śmierci gen. Sikorskiego, „Przegląd Wojskowo-Historyczny” 2 (2001), nr 3, s.136-140.

12 Rudnicki Klemens, Na polskim szlaku, Wspomnienia z lat 1939 – 1947, Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1984.

13 Spellman Francis Joseph, No Greater Love: The Story of Our Soldiers, Charles Scribner’s Sons, New York 1945.

14 Stańczyk Zbigniew L., Jeśli był spisek…., “Rzeczypospolita” z 4.07.1998 (dod. “Plus – Minus”).

15 Strumph-Wojtkiewicz Stanisław, Sikorski i jego żołnierze, Księgarnia Ludowa T. Lemański, Łódź 1946.

powrót do strony głównej


now@ on-line miesięcznik polityczny Internautów http://nowaonline.strefa.pl