now@ on-line 5 luty 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

dlaczego?

bajdula:

kraj zwany Polską

nowa arka

polowanie na czarownice

skarga na prawicę

wybacz  Winnetou

Klikacz:

mają sporo racji

Leszek Derda:

broń uranowa i NATO

Magdalena:

wołanie o pomoc

owczy pęd

#Marcel:

megalomania

mats:

okiem sąsiadów

MF:

tacy my

micra:

dwa felietony

StefanDetko:

pod kołami platformy

ZASADA:

niskie ceny

3beata:

uniwersytet now@

 

STATeria

 

bajdula

NOWA ARKA

Nowy rok, jak na razie przyniósł nam trzy fakty, z których dwa na pewno są zaskoczeniem, przynajmniej dla mnie. Pierwszy, którego można się było spodziewać, to podwyżki. Tylko ktoś nie znający realiów panujących w Polsce mógł sądzić, że wzrost wielu opłat będzie znikomy i prawie niezauważalny. Ale, jak wspomniałam, tego nie można było nie wkalkulowywać.

Drugie, bardzo przyjemne zdarzenie, to dyspozycja polskiego skoczka Adama Małysza. Tak, jak on nie latał do tej pory żaden z Polaków. Muszę stwierdzić, że nawet dla mnie, laika w tej dziedzinie, oglądanie jego sukcesów przysparzało mi wiele radości i satysfakcji. Osobną sprawą jest zachowanie się polskiej publiczności podczas konkursu lotów, który odbył się w Harrachovie, które urągało podstawowym zasadom kultury i zwykłej przyzwoitości. Ale o tym fakcie nie będę się rozpisywać, wszyscy, bowiem dobrze wiemy, że kultura kibiców w naszym kraju zdecydowanie odbiega od wszelkich dopuszczalnych norm zachowania się. Dlaczego w skokach, czy jak kto woli w lotach narciarskich miałoby być inaczej?

Trzeci fakt, który niewątpliwie jest najważniejszym politycznym wydarzeniem ostatnich kilku dni, to inicjatywa panów Olechowskiego, Płażyńskiego i Tuska. I przy tym zdarzeniu chciałabym zatrzymać się na dłużej. Sondaże, bowiem ukazują, że ta inicjatywa trzech ma szansę zaistnieć na naszej scenie politycznej. Co zatem skłania ludzi do poparcia tej trójki muszkieterów, czy jak ktoś woli karierowiczów? Czy przypadkiem nie jest to tylko chwilowy powiew świeżego powietrza na zgniłą i skorumpowaną prawą stronę naszej sceny? Czy jest to próba odcięcia się od swoich poprzednich politycznych sprzymierzeńców? Jaki fakt wywołał zmianę w poglądach Donalda Tuska i to zmianę o 180 stopni? Przecież w czasie kampanii prezydenckiej ów polityk zdecydowanie odcinał się i potępiał kandydata Olechowskiego. A teraz? Pan Tusk wydaje się lawirować swoimi poglądami. Po porażce w wyborach w Unii Wolności poszukał sobie lepszego gniazdka, a może faktycznie mu coś doskwierało? Czy powołana platforma polityczna to Arka Noego dla Polski, kraju który boryka się z piętrzącymi się problemami społecznymi? Czy platforma jest otwarta dla wszystkich, jak głoszą jej twórcy, czy tylko dla wybranych? Czy aby nie doprowadzi do rozbicia i rozproszenia prawicy, która od paru lat pragnie się zjednoczyć, ale własne interesy przesłaniają jej wspólne dobro, jakim jest los ojczyzny i rodaków? Jeśli jest otwarta dla wszystkich, to czym różni się od AWSu, czy Unii i po co w ogóle została stworzona? Czy?..., czy?...czy?.... Mogłabym tak brnąć z pytaniami w nieskończoność, ale kto mi udzieli odpowiedzi? Samo życie pokaże, dlatego pragnęłabym ostudzić tym artykułem parę gorących głów, które najwidoczniej nie wiedzą, że gdy praży słońce należy osłaniać swój łeb. Na razie dokładniej nic nie wiadomo o programie wyżej wymienionej trójki, a głoszone przez nich slogany to pustosłowie. Trzeba, bowiem jeszcze wiedzieć, jak wprowadzić słowa w czyn, a o tym niestety nic nie słyszałam. Piszę te słowa z pełną odpowiedzialnością, dlatego na dzień dzisiejszy tj. 25.01.2001 platforma jest dla mnie objawieniem na miarę pana Tymińskiego. Gdy zapoznam się z programem oraz deklaracją odcięcia się przynajmniej od części AWSu, która pochłonięta już jest ustawianiem się na następne lata, aby starczyło na chleb, to może zmienię swoje zdanie. Na razie słyszę, że platforma zbiera jak leci i co leci i oby nie zanurzyła się pod wodę. A może byłoby to lepiej. Teraz przynajmniej wiem, kto jest kto, a tu same niewiadome. Tusk karierowicz, Olechowski - przerost ambicji ponad możliwości, Płażyński - ideolog od siedmiu boleści.

Przynajmniej wiadomo, kto przegra. Na pewno Unia Wolności z Bronisławem Geremkiem, który uważa ciągle, że nic się nie stało. Unia jest jedna - śmieszne, nie prawdaż? Żal mi tego człowieka, ale za błędy należy płacić. A niestety wykoszenie zwolenników Donalda Tuska to nic innego, jak zachęta do odejścia. I taki wytrawny polityk i gracz salonowy nie zdawał sobie z tego sprawy? Panie Geremek straciłeś pan w moich oczach cały swój autorytet. I proszę nie mówić już, że nic się nie stało, to żałosne. Drugi błąd Unii to ignorancja Olechowskiego, który przecież zwracał się z apelem o wspólne działanie. Chęć przyjęcia paru osób rekomendowanych przez Olechowskiego na swoje listy wyborcze to było stanowczo za mało.

Na pewno przegra też AWS, co akurat wzbudza we mnie radość. Takiego partyjniactwa i prywaty nie było w naszym kraju od dawna. Niestety ci co dobrze skaczą przez płot, lub krzyczą najgłośniej na zakładowych wiecach nie nadają się do polityki w wielkim tego słowa znaczeniu. A AWS i reszta partyjek prawicowych ze znikomym poparciem to nic innego, jak "hołota", która na etosie Solidarności wdarła się na najwyższe polityczne urzędy i tam dorabia się fortunek podcierając sobie tym etosem cztery litery!!! W wolnych chwilach klęczy w kościele w pierwszym rzędzie i uczy swoje dzieci lać czerwonych. Z reguły staram się panować nad sobą, ale czasami nie wytrzymuję i z chęcią prałabym jajkami na przykład w Krzaklewskiego Maryjana. Ale tylko w myślach. Mam bowiem troszkę więcej kultury, niż większość tych prawicowych oszołomów. A co do klęski AWS, to dziękuję Maryjanowi, gdyż bez niego znacznie dłużej trwałaby ta agonia. Teraz widać, co może zrobić twardy beton.

Na koniec pragnę wyrazić swoje życzenie, a mianowicie mam nadzieję, że cała ta platforma okaże się czymś więcej, niż chęcią załatwienia prywatnych interesów i intratnych posadek i, że nie będę jej utożsamiała z AWSem itp.

powrót do strony głównej