now@ on-line 5 luty 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

dlaczego?

bajdula:

kraj zwany Polską

nowa arka

polowanie na czarownice

skarga na prawicę

wybacz  Winnetou

Klikacz:

mają sporo racji

Leszek Derda:

broń uranowa i NATO

Magdalena:

wołanie o pomoc

owczy pęd

#Marcel:

megalomania

mats:

okiem sąsiadów

MF:

tacy my

micra:

dwa felietony

StefanDetko:

pod kołami platformy

ZASADA:

niskie ceny

3beata:

uniwersytet now@

STATeria

 

#Marcel

Megalomania a cechy narodowe Polaków

Skąd w Polsce wzięło się przeświadczenie o szczególnej nadrzędnej roli jaką nasz naród spełnia w Europie a nawet na świecie? Właściwie nie bardzo wiadomo dlaczego uważamy się za sumienie narodów. Wiadomo na pewno że nic nas do tej roli nie predestynuje. Bo czy dla kogokolwiek poza nami ma jakieś znaczenie fakt, że Rzeczpospolita była kiedyś prawdziwym mocarstwem w Starym Świecie, zresztą okres ten nie trwał zbyt długo a nasza potęga przypominała dzisiejszą Rosję czyli kolosa na glinianych nogach. Znaczenie istotne może mieć kilkukrotna obrona Europy przed nawałą turecką oraz bolszewicką napaścią z 1920 roku. Trudno sobie wyobrazić losy Europy gdyby nie nasza walka. Ale to jest już tylko gdybanie a prawie nikt nie chce o tym pamiętać.

Duży wpływ na tą megalomanię może mieć nasze stawianie się w roli męczenników i niby należących się nam z tego tytułu przywilejów. Ale znowu kogo to prócz nas samych w dzisiejszym świecie obchodzi? Ponadto nasze rozumienie kolei rzeczy i świadomość historyczna są zupełnie inne niż choćby naszych najbliższych sąsiadów. Weźmy za przykład nasz stosunek do Krzyżaków. Dla nas Polaków byli to bandyci, którzy mieczem ogniem i zdradą narzucili swój porządek części podległych nam terytoriów a dla Niemców Zakon ucywilizował czyli narzucił zachodni porządek dużemu kawałkowi dzikiej Europy, który to kawałek stanowił w późniejszych dziejach państwa niemieckiego niepoślednią rolę. Zupełnie podobne tylko odwrócone odczucia zaszłości historycznych dotyczą Polaków i innych narodów wschodniej Europy. Dla przeciętnego Amerykanina Polska to kraik leżący gdzieś blisko Kaukazu a ludzie w nim żyjący to jakaś odmiana Rosjan i dzieje się tak mimo tego, że w 1980 i potem 1989-90 roku było o nas na świecie głośno ale nasze 5 minut minęło już i to prawdopodobnie bezpowrotnie. Skąd zatem taka megalomania a już szczególnie w odniesieniu do narodów Europy wschodniej trudno wytłumaczyć.

Przeciętny Polak w stereotypowym najczęściej negatywnym wizerunku przedstawia się jako samowolny prawie warchoł, leniwy i niezbyt czysty, rzadko trzeźwy i fanatyczny katolik. Czy można użyć określenia przeciętny Polak? Tak i to teraz bardziej niż przed 1939 rokiem. Dlatego, że wymuszona wędrówka ludów spowodowała znaczne przemieszanie i wzajemne przenikane dość odmiennych kultur jak dajmy na to Wielkopolan i np. Wołyniaków , ponadto dziś Polska jest krajem prawie jednonarodowym. Ponad 50 lat wspólnego życia bardzo przemieszało odrębne kultury i je ujednoliciło. Można nadal przeprowadzać wiele osi podziału czy to linią Wisły czy też Noteci i Narwi ale jeszcze raz odważę się stwierdzić, że kultura nasza a co za tym idzie cechy narodowe są bardziej jednorodne niż przed 1939 rokiem.

Wracając do tych szczególnych stereotypowych cech narodowych czy ich negatywny wydźwięk musi być tak jednoznaczny. Powinniśmy umieć bronić naszego wizerunku przed takimi niby jednoznacznymi określeniami. Nasza samowola i warcholstwo to przecież nic innego jak indywidualizm czasem może za daleko posunięty, który nie pozwala nam na nadmierne podporządkowanie się aktualnej władzy, sprzyja rozpolitykowaniu a nie pozwala na powstawanie silnych partii i stronnictw. Ta niby bardzo ujemna cecha, która doprowadziła onegdaj do rozpadu państwa to jednak nie pozwoliła na powstanie u nas dyktatur, faszyzmu a narzucony nam bolszewizm właśnie u nas skonał.

Inną przypisywaną nam cechą jest lenistwo i to może jest prawda ale tylko w porównaniu do Niemców, Holendrów czy Skandynawów natomiast wcale nie jest tak źle w porównaniu do Francuzów, Włochów czy Rosjan. Z naszym pozornym lenistwem związane jest opilstwo ale w tym wypadku podobnie do lenistwa to zależy z kim się porównujemy chyba wcale nie jest aż tak źle. Nasza skłonność do biesiady, zabawy i związana z tym gościnność nie są aż takimi złymi cechami w końcu nie samą pracą człowiek żyje. Ponadto ludowa mądrość mówi, że lenistwo może sprzyjać rozwojowi bo pracowity człowiek wykonuje swoją pracę bez szemrania a leniwy zastanawia się jakby zrobić aby się nie narobić. Powyższe absolutnie nie jest pochwałą lenistwa i proszę tak tego tekstu nie rozumieć.

Bardzo istotną cechą jest podobno nasz fanatyczny katolicyzm. Dlaczego podobno? To jak w takim razie wytłumaczyć tyle złodziejstwa, bandytyzmu czy choćby aborcji. Wydaje mi się, że bandytyzm szczególnie ten zorganizowany nie był naszym wymysłem i nie jest naszą domeną.

Tak więc można spojrzeć trochę sympatyczniej na nas samych a z naszych pozornych słabości zawsze można wyciągnąć pożyteczne wnioski oczywiście z uwagi na stosunkowo niewielką objętość tego tekstu nie można było bardziej szczegółowo podejść do tych spraw.

powrót do strony głównej