now@ on-line 5 luty 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

dlaczego?

bajdula:

kraj zwany Polską

nowa arka

polowanie na czarownice

skarga na prawicę

wybacz  Winnetou

Klikacz:

mają sporo racji

Leszek Derda:

broń uranowa i NATO

Magdalena:

wołanie o pomoc

owczy pęd

#Marcel:

megalomania

mats:

okiem sąsiadów

MF:

tacy my

micra:

dwa felietony

StefanDetko:

pod kołami platformy

ZASADA:

niskie ceny

3beata:

uniwersytet now@

STATeria

 

Klikacz

Mają sporo racji

Mają sporo racji ci, którzy twierdzą, iż na prokomunistyczne nastroje Polaków wpływa też kiepska kondycja prawicy. Nadal jednak uważam ewentualne rządy postkomunistów za niekorzystne dla kraju. W SLD jest, bowiem wielu byłych aktywnych działaczy PZPR, partii, która będąc narzędziem władzy sowieckiego reżimu, doprowadziła Polskę do ruiny. Pozbawia to jej ideowych spadkobierców w SLD moralnego prawa do rządzenia, zwłaszcza, że nie zdobyli się na rozliczenie tego niechlubnego okresu swej historii. Ale niepokojąc się o przyszłość Polski (w razie rządów postkomunistów), nie zakładam, że czeka nas dziejowy kataklizm. SLD jest zakochany we władzy jak Narcyz we własnym odbiciu. Skupi się zapewne na konsumowaniu owoców obecnych reform i utrzymaniu status Quo, a będzie unikać działań koniecznych dla dobra społecznego, ale społecznie niepopularnych, bo wtedy może władzę utracić.

Dziś widzimy, jak racjonalna była propaganda sukcesu okresu minionego. Miliony rodaków zapomniały o dolegliwościach siermiężnego totalitaryzmu, natomiast pamiętają taką rzeczywistość, jaką widziały w dziennikach telewizyjnych. Kto wtedy słyszał o gospodarczych aferach, dyktacie Moskwy, przestępczości nieletnich itp. Jeśli nawet to nie w dziennikach TVP. Polak z tamtych dzienników pamięta siebie lepszego niż dziś, więc nie on jest winien, ale nieszczęsne czasy, które nadeszły wraz z upadkiem PRL. Tak to widzi Polak, który ogląda „Wiadomości” w dzień powszedni.

Najprościej byłoby więc zmienić „Wiadomości”, co doradzam zwłaszcza ekipie szykującej się do ponownego objęcia rządów, której przecież historia – zdaniem wyborców - przyznała racje. Jeśli nawet podawać przykrą informacje, to na zasadzie Zenona Laskowika: - Traktor się zepsuł? Ale nawaliło tylko jedno koło! Że to niby to samo? Ale jak brzmi.

powrót do strony głównej