| ||||
|
|
Marek Olżyński Felieton kąśliwy Kolejna, 14. akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy powoli przechodzi do historii. Jeszcze tylko żmudne podliczenia i odtrąbienie światu o kolejnym sukcesie wolontariuszy, którzy swoim zaangażowaniem przyczynili się do nowego sukcesu akcji Jurka Owsiaka. Potem odliczenie kosztów, potrącenie od uzbieranej ogólnej kwoty 5 % na cele statutowe i koniec. Koniec, aż do następnego Przystanku Woodstock, na którym przy brzmieniu rockowych kapel inna młodzież (nie koniecznie ta z orkiestry) odpowiednio wulgarnie się wykrzyczy, z alkoholizuje i znarkotyzuje. Tak upadają anioły WOŚP. Upadając wpadają prosto w objęcia Hari Kriszna (?) Oczywiście skrótem na maksa ukazałem, to co czasem widać i coraz częściej można przeczytać w niezależnej prasie internetowej. Lokalnie. Starogard Gdański W tym roku wolontariuszy było najwięcej w historii tej akcji. Dopisała słoneczna acz mroźna pogoda. Jak nigdy przedtem „światełko do nieba” świeciło najjaśniej, najgłośniej i najdłużej. Były: radość i hojne serca. Tradycyjnie odbyła się licytacja fantów w hali sportowej Ośrodka Sportu i Rekreacji. W następnym roku na aukcję wystawię dwa oświadczenia radnego, przewodniczącego Rady Miejskiej Starogard Gdański byłego towarzysza - Stefana Milewskiego. Wystawię dwa albowiem nie wiem, które z nich jest prawdziwe. Postaram się również wystawić na aukcję wyniki śledztw o przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków przez Prezydenta Miasta, Stanisława Karbowskiego. Mam nadzieję, że te „kwity” pójdą jak świeże bułeczki. Marek Olżyński Starogard Gd. 8 stycznia 2006 | |||