| ||||
|
| Ludwik Skurzak PRZESILENIE? Pierwsza zmiana w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Jedna publikacja wystarczyła, by Andrzej Mikosz przestał być Ministrem Skarbu. Wiele do myślenia daje, że znowu był to artykuł w "Rzeczpospolitej". Jednak nie to jest najbardziej dziwne. To, że w istocie zagadnienia chodzi o coś innego, niż pożyczka ujawniona przez dziennikarzy, można wyczytać z wypowiedzi premiera. Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że Minister Skarbu musi być "bez najmniejszej rysy", by chwilę później dodać, że Mikosza wykończyły "układy gospodarczo-biznesowe w tych spółkach", którym zaczął się przyglądać były minister. Wytłumaczenie tej (pozornej zapewne) nielogiczności umożliwiłoby najpewniej zrozumienie tego, co się w istocie w Polsce dzieje. Prawo i Sprawiedliwość wyrwawszy się po nieoczekiwanym zwycięstwie wyborczym z łap Platformy Obywatelskiej zapowiadało podjęcie działań na rzecz wyraźnych zmian. Jednakże okazało się, że energii politycznej starczyło jedynie na złamanie układu w mediach. Złe sygnały natomiast dochodziły z administracji, gdzie nowy rząd miał bardzo poważne problemy z zapanowaniem nad zaskorupiałą administracją. Czy dymisja Mikosza jest objawem właśnie tego zjawiska? Jeżeli tak, to teraz musi nastąpić bardzo zdecydowana ofensywa Kazimierza Marcinkiewicza, albo dogadanie się z owymi "układami gospodarczo-biznesowymi". Czyżbyśmy więc mieli do czynienia z przesileniem? Jaką drogę wybierze PiS? www.konserwatyzm.pl | |||