| ||||
|
|
Stanisław Bulza O KULTURĘ I CZYSTOŚĆ JĘZYKA OJCZYSTEGO Jest już regułą, że kiedy upada państwo i naród upada również jego język i kultura. Najniżej upadł język polski już za Sasów w XVIII w., przystosowując się do ogólnego obniżania poziomu kultury. Upadała kultura i upadał język polski. Język pustoszał, druki coraz gorsze zrywały z tradycją i poprawnością, dziczały ogólnie przyjęte normy. Zmniejszała się liczba autorów i czytelników. Warstwy wykształcone mówiły, pisały a nawet myślały po francusku. Język polski stawał się językiem kuchennym. Okres ten skończył się rozbiorami. Język ojczysty może być tylko jeden, ten sam od początku i bez przerwy uprawiany oraz ciągle udoskonalany. Dzisiaj nasz język ojczysty, nie dość, że jest zaśmiecany obcymi wyrazami, to jeszcze na dodatek jest zanieczyszczony ordynarnymi, prostackimi, nieprzyzwoitymi słowami, a powinien być pielęgnowany, by rozmawiając czy pisząc dobierać piękne słowa. W szczególności młodzi ludzie nie potrafią inaczej mówić jak w rozmowie nie użyją wulgarnych słów. W jednym zdaniu, i to na ulicy, można usłyszeć kilka wulgarnych słów. Również u małych dzieci bawiących się na piaskownicy, podwórku można usłyszeć brzydkie słowa. Wulgarne wyrażenia, nieprzyzwoite dowcipy, piosenki a nawet tania wulgarna literatura są już dzisiaj zjawiskiem powszechnym. Czy to ze względu na brak umiejętności dobierania słów lub ubogie słownictwo? Czy też może są to brzydkie nawyki wyniesione z domu? Bo jak łatwo można zauważyć, to przecież już rodzice przy dzieciach używają brzydkich słów. Przeciętnie wykształcony Polak posługuje się w mowie od 100 do 300 wyrazami i jest to ubogie słownictwo. Więc ze względu na brak słów używa się nieprzyzwoitych wyrazów. Nasz język ojczysty jest taki piękny i nie byłby tym, czym jest, gdyby nie został przekształcony przez Pismo Św. Starego i Nowego Testamentu. Najlepszym przykładem niech będzie doskonały przekład Biblii dokonany przez ks. Jakuba Wujka w latach 1593 - 1599 z Wulgaty. Jest to przekład napisany pięknym, do dziś żywym językiem polskim. Pismo Święte było tym, na którym pokolenia Polaków uczyły się czytać, a wielcy poeci tworzyli swoje dzieła będąc pod jego wpływem. Już w średniowieczu Kościół Katolicki inspirował twórców. Wniósł też umiejętność pisania i czytania. Wprowadził do narodu Pismo Święte i stworzył podwaliny literatury religijnej, która służyła kształtowaniu narodu, wprowadziła wartości chrześcijańskie oraz ustaliła hierarchię spraw i powinności człowieka. Dekalog należał do tekstów najczęściej tłumaczonych ze względu na swoją funkcję kształtowania podstawowych zasad moralności chrześcijańskiej. Ówczesna literatura udzielała wskazań higieniczno-zdrowotnych, uczyła ogłady towarzyskiej, obyczajności, moralności ale też udoskonalała język polski. Gdyby nie Pismo Święte nie byłoby całej naszej literatury. Co zostałoby z Jana Kochanowskiego, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Bohdana Zaleskiego, Zygmunta Krasińskiego, Cypriana Norwida i innych poetów i pisarzy? Tworzyli oni swoje wielkie dzieła pod wpływem Pisma Świętego, bez którego dzieła ich byłyby niezrozumiałe. To pod jego wpływem były pisane pięknym językiem polskim. Język ojczysty nie poddał się rusyfikacji i germanizacji. Przymus szkoły niemieckiej, służby wojskowej, a w niektórych polskich miastach język niemiecki był urzędowy, spowodowały, że język polski został naszpikowany germanizmami, które zwalczono dopiero w okresie międzywojennym. Dzieci polskie były bite przez nauczycieli niemieckich, bo nie chciały mówić po niemiecku. Dzisiaj nie grozi nam już rusyfikacja czy też germanizacja, ale język ojczysty staje się wulgarny. Walczmy o czystość języka ojczystego w domu, szkole, na ulicy, w literaturze i polityce. Bo język ojczysty, tak jak i Ojczyzna są Darem danym od P. Boga. Kultura wyznacza drogi tożsamości każdego narodu i łączy w całość jego dzieje. Właśnie obok języka ojczystego, największe znaczenie dla życia narodu, dla jego tożsamości i żywotności odgrywa kultura. Polska od ponad 1000 lat należy do cywilizacji łacińskiej. Źródłem narodowej kultury jest religia katolicka oraz moralność i etyka chrześcijańska. Na fundamencie cywilizacji łacińskiej Polska wytworzyła własną jej odmianę, która wykształciła naród we własnej kulturze i uczyniła go zdolnym do twórczej pracy w czynach dziejowych. Obecnie poziom kultury jest w katastrofalnym stanie. Nastąpiła komercjalizacja kultury, z tragicznymi skutkami społecznymi dla poziomu rozwoju kultury. Bo przecież tzw. opłacalność kultury mierzy się jej skutkami w świadomości ludzi, a nie pieniędzmi. Rośnie więc kultura najtańszej literatury sensacyjnej, komiksów, pism i gazet oraz filmów pornograficznych, przemocy i gwałtu oraz literatury i filmów okultystycznych, bo liczą się pieniądze. Sztuka współczesna jest wulgarna. Wszystko to bowiem prowadzi nie do tego, by podciągać wzwyż poziom kulturowy ludzi, lecz zniża się go. Tym samym zniża się poziom kulturowy narodu, i hamuje się jego wszechstronny rozwój. Jest to świadoma demoralizacja. Uderza ona w godność człowieka. Kultura została tak spreparowana, by stała się dostępna dla ogółu i została przez ten ogół akceptowana. Twórczość została dopasowana do takiego poziomu, który ludzie lubią i chętnie przyjmują. Zniża się więc jej poziom, by schlebiać złym gustom. Wszelkiego rodzaju wulgaryzmy docierają przede wszystkim do szerokiej rzeszy młodych ludzi. W ten sposób młodzi ludzie znajdują usprawiedliwienie dla swojego wulgarnego języka. Artyści szukają różnych dróg dotarcia do młodzieży. Mało który utwór ma szansę stać się w naszych czasach hitem, jeżeli nie jest choć odrobinę wulgarny. Przykładem może być „Scyzoryk”, Kazik i słynny wulgaryzm, którego nie będę powtarzał. Taka sama sytuacja panuje w filmie i piosence. Idol młodzieży, piosenkarz Michał Wiśniewski, bardzo spopularyzował i upowszechnił w mediach wulgarne słowo, którego również nie będę cytował. . Środki masowego przekazu, na zlecenie obcych mocodawców, świadomie szerzą nowy styl życia i bycia oraz różnego rodzaju nihilizmy, by przezwyciężyć moralność chrześcijańską, a następnie dążą do tego, by utrwalić te propagowane złe wzorce. Chodzi tu zarówno o kompleks zjawisk związanych z tym, co określa się mianem ukształtowanej przez chrześcijaństwo mentalności i moralności oraz historycznie ukształtowanej „psychiki narodu” z całą jej warstwą podświadomą. Jest nią przywiązanie do języka ojczystego, kultury, historii i tradycji, literatury i poezji, wiary i obyczaju, ziemi i symboli narodowych Sługa Boży Prymas Stefan Kardynał Wyszyński nauczał: Wrogów naszego narodu poznajemy po tym, jak się odnoszą do Boga i do moralności chrześcijańskiej. Umieją oni ocenić sens tej moralności dla nas, wiedząc, że jest ona siłą i mocą narodu, że najlepiej służy jego bytowi, całości i jedności, i dlatego chcąc zniszczyć naród, niszczą jego wiarę i moralność chrześcijańską. Dla narodu najważniejszą siłą i bastionem jest rodzina. Kto jest przyjacielem narodu – umacnia rodzinę, kto jest wrogiem narodu – niszczy rodzinę. Bez rodziny, bez pokornego pokłonu przed ojcem i matką rodzącymi nowe życie, naród umrze. To w rodzinie, pod sercem matek kryje się naród ! Sudecki Biuletyn Informacyjny | |||