now@ on-line  listopad  2005

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


  w tym wydaniu:
 
Adam Wielomski:
 
Gary K. Busch:
 
Marian Kałuski:
 
Michał Żbik Żmudziński:

David M. Dastych:

 
Daniel Pipes:
 
ADM:
 
Monika Rotulska:
 
Cezary Rozwadowski:
 
Stanisław Bulza:
 
Romuald Bury:
 
Kazimierz Murasiewicz:
 
Marek Olżyński:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Jacek Zieliński:
 
Romuald Bury:
 
Marian Kałuski:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
mJPM:
 
Stanisław Michalkiewicz:
 
Piotr Włodarski:
 
Cezary Rozwadowski:
 
Jerzy Przystawa:
 
Bohdan Pękacki:
 
Jerzy Przystawa:
 
Kazimierz Murasiewicz:
 
Zbyszek Koreywo:
 
Jerzy Przystawa:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Józef Darski:
 
Jan Ciechanowicz:
 
Marek Olżyński:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
prawym okiem:
 
Jan Engelgard:
 
Stanisław Bulza:
 
KM:
 
Klara Górska:
 
Maciej Filipowicz:
 
Witold Filipowicz:
 
Ludwik Skurzak & Adam Wielomski:
 
Maciej Giertych:
 
SKCh:
 
Solidarność IENESP:
 

Cezary Rozwadowski

POWYBORCZE REMANENTY

Dokonanie czegokolwiek to koniec wysiłku i początek rozczarowania.

Ambrose Bierce (1842-1914), pisarz amerykański.

Zamilkł przedwyborczy szum szum informacyjny, jedni odpoczywają po zwycięstwie a ich konkurenci liżą rany. Wygrani nie ogłosili swego politycznego „credo”, czas więc na pierwsze refleksje.

Wybory parlamentarne i prezydenckie wygrała opcja IV Rzeczypospolitej, głoszona przez Prawo i Sprawiedliwość, udowadniając że Polacy (nie mylić z obywatelami polskimi, innych narodowości), chcą zmian. Chcą zmian, mimo że naturalnym odruchem człowieka jest „nie ryzykować”. Niezwykle rzadko zdarzają się przypadki przeznaczania dorobku swego życia na grę w Totolotka. Większość głosujących w tych wyborach, widocznie nie miała takich zdobyczy, których nie warto byłoby zaryzykować stawiając na PiS i L. Kaczyńskiego. Niedostatek i brak bezpieczeństwa socjalnego oraz fizycznego, nie są warte zachowania i obrony.

W „moim” obwodzie wyborczym, wybory prezydenckie wygrał Tusk. Muszę przyznać iż nie miałem świadomości, że wokół mnie jest tylu zamożnych biznesmenów, obawiających się rozliczeń (zgodnych z prawem) za swoje niejasne czyny, majętnych „matołków” chętnych do rezygnacji z systemu ubezpieczeń społecznych (ze składek emerytalnych ale i z emerytur), oraz opłacania swych wizyt u lekarza jak też leczenia szpitalnego z własnej kieszeni. Sami liberałowie a w sklepach spożywczych widzę ich biorących chleb na kredyt.

Innym aspektem wyborów, jest stosunek kandydatów na prezydenta - do Polski, Polaków, naszej historii i kultury. Po stronie tych wartości, opowiedział się tylko L. Kaczyński i mniemam że dlatego wygrał. Za Tuskiem głosowała większość młodzieży i większe miasta. Co do młodzieży, to jest to „pstryczek w nos” starszemu pokoleniu, „tak nas wychowaliście to teraz macie”. Kanclerz Wielki Koronny Jan Zamoyski pisał „Takie Rzeczpospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie”, tak więc wiemy już czego dochowaliśmy się, pokolenia bezpaństwowców goniących za szmalem.

Wygrana Tuska w dużych miastach i wśród ludzi z wyższym wykształceniem, wzięła się stąd że, na wsi nie można raczej „ukręcić poważnego interesu”, wszyscy biznesmeni obecni i przyszli podsądni Komisji Sejmowych, przenieśli się w pobliże ośrodków decyzyjnych czyli do dużych miast. Ponadto do społeczeństw dużych miast, mają szerszy dostęp wszelkie wynaturzenia, dziwactwa, ideologie, mody i relatywistyczne wygodnictwo. Na wsi pederaści nie mają żadnych szans egzystencji a w mieście zagęszczenie gejów, lesbijek i pedofili, upatrując swego patrona w Tusku, poparło go. Wieś i małe miasta, pozostają jednak nadal (i na szczęście) ostoją tradycji narodowej, moralności i wartości, nie tylko religijnych ale i ogólnoludzkich.

Co do statusu wykształcenia wyborców Tuska, nieuzasadnionym jest wyciąganie na tej podstawie wniosku że - głupsi głosowali na L Kaczyńskiego a mądrzejsi na D. Tuska. Mądrość nie zawsze bowiem chadza w parze z wykształceniem, spotykałem ludzi mądrych z wykształceniem podstawowym i zwykłych głupców z tytułami naukowymi. Marszałek Piłsudski pytany o wykształcenie odpowiedział „Uczeni dzielą się na nieuków i samouków, ja jestem samoukiem”. Wykształcenie to jakaś suma wiedzy, natomiast mądrość to, umiejętność jej spożytkowania. Tak więc wykształcenie to, tylko szansa na mądrość, większa od innych ale tylko szansa.

Wyniki głosowania w zakładach karnych, wskazują że to Tusk a nie Kaczyński, jest ulubieńcem przestępców. To powinno nam uzmysłowić że przez wybór Kaczyńskiego, mamy szansę uniknąć zakonserwowania Rzeczypospolitej Polskiej jako raju przestępców.

Wybory prezydenckie obaliły też kolejny mit nieograniczonego wpływu mediów na preferencje Polaków. Większość polskojęzycznych mediów (a szczególnie tych - będących własnością zagranicznych dysponentów), „wyłaziła ze skóry”, promując kandydata Tuska, ordynarnie manipulując sondażami, nawet muszla klozetowa przemawiała racjami Tuska. Te olbrzymie pieniądze zainwestowane w promocję Tuska, „poszły z dymem”, bo resztki niezależności myślenia, jednak w Polakach kołaczą się, nie wypleniła ich ani namolna propaganda socjalistyczna ani hałaśliwe zakrzykiwanie polskości w mediach prozachodnich.

Zagadką jest jednak ta milcząca połowa polskich wyborców. Z nieznanych mi przyczyn, zachowują się jak półtusza wieprzowa na haku w chłodni. Czekają aż ktoś zechce obedrzeć ich ze skóry i poćwiartować po czym spożyć w postaci wykwintnych dań „na wysokich zagranicznych stołach”. Myślę ze jest to jednak brak zaufania do polityków, którzy od 15 lat zawodzą pokładane w nich nadzieje, co odstręcza część uczciwych ludzi w podejmowaniu ryzyka wyboru. Tym bardziej że najgłośniejsze ośrodki opiniotwórcze, usiłują wyeliminować „z gry”, kandydatów którym milcząca połowa udzieliłaby kredytu zaufania. Polska milcząca czeka nadal na tego pierwszego polityka, który nie zawiedzie.

Ale cóż, „alea iacta est” (kości zostały rzucone - chodzi o kości do gry a nie o chudą żonę), jak rzekł Juliusz Cezar. My mówimy - „klamka zapadła”.

Co nas czeka? Kaczyński - Prezydent z pewnością z charakterem, jak sądzę bardziej wyrazisty i mniej szemrany niż jego poprzednicy. Ale jeszcze pozostaje bardzo ważny fragment krajobrazu politycznego - koalicja rządząca. I tu już widoki są umiarkowanie mizerne.

Deklarowane w wyborach, tak rozbieżne niektóre intencje przyszłych koalicjantów, mogą zostać zmielone w koalicyjnym „młynie”, do którego wrzuca się „kiełbasę wyborczą” a wychodzą flaki bez przyprawy. Może się zdarzyć że ani jeden ani drugi koalicjant, nie będzie w stanie zrealizować żadnych swoich zamiarów ze względu na obustronny pat. I to jest najgorszy wariant - nijakość.

Zwycięski PiS, niestety odciął sobie drogę odwrotu, wykluczając możliwość innych koalicji w Sejmie, co z taktycznego punktu widzenia jest kardynalnym błędem. Za rządów Buzka i Millera, Polska popełniła już raz taki błąd, twierdząc że dla UE nie ma alternatywy (jeśli nie Unia to co?). Z tego powodu, pozycja negocjacyjna Polski, była tak słaba że musieliśmy uznać dyktat Komisji Europejskiej „na kolanach”.

Teraz skoro PiS innych koalicji się wyrzeka, Platforma Obywatelska dyktuje warunki zwycięzcom. No bo jak PO zbuntuje się i nie przystąpi do koalicji, PiS zostaje „na lodzie”. Należy się więc spodziewać realizacji programu PO a nie PiS. Jeśli nawet taka koalicja powstanie, nie wróżę jej ani sukcesów ani długiego żywota. Ambicje ludzi PO, są nieposkromione i myślę że zechcą sabotować prace rządu, Sejmu i Prezydenta. Sądząc po buńczucznych wypowiedziach Rokity i występującej z nim w tandemie „cichej szarej myszki” z PiS - Marcinkiewicza, zapowiada się realizacja „scenariusza Tuska”.

Dla Polski i Polaków, lepszym wyjściem wydaje się rząd mniejszościowy z okazyjnym poparciem Samoobrony, LPR i PSL (jako że SLD ciąży wbrew logice ku PO). Wówczas PiS miałby większe możliwości realizacji swego programu.

Jeśli jednak zapowiadana koalicja rządząca zostanie powołana, Andrzej Lepper już od dziś, może przygotowywać orędzie prezydenckie. To Samoobrona a nie „niewyraźna” LPR ani dożywająca emerytury PSL zgarnie wszystkich niezadowolonych Polaków i zostanie głównym rozgrywającym na polskiej scenie politycznej. Ale to dopiero za 4 lata.

Patriotyczny Ruch Polski

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów                   http://nowamedia.w.interia.pl