now@ on-line  listopad  2005

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


  w tym wydaniu:
 
Adam Wielomski:
 
Gary K. Busch:
 
Marian Kałuski:
 
Michał Żbik Żmudziński:

David M. Dastych:

 
Daniel Pipes:
 
ADM:
 
Monika Rotulska:
 
Cezary Rozwadowski:
 
Stanisław Bulza:
 
Romuald Bury:
 
Kazimierz Murasiewicz:
 
Marek Olżyński:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Jacek Zieliński:
 
Romuald Bury:
 
Marian Kałuski:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
mJPM:
 
Stanisław Michalkiewicz:
 
Piotr Włodarski:
 
Cezary Rozwadowski:
 
Jerzy Przystawa:
 
Bohdan Pękacki:
 
Jerzy Przystawa:
 
Kazimierz Murasiewicz:
 
Zbyszek Koreywo:
 
Jerzy Przystawa:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Józef Darski:
 
Jan Ciechanowicz:
 
Marek Olżyński:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
prawym okiem:
 
Jan Engelgard:
 
Stanisław Bulza:
 
KM:
 
Klara Górska:
 
Maciej Filipowicz:
 
Witold Filipowicz:
 
Ludwik Skurzak & Adam Wielomski:
 
Maciej Giertych:
 
SKCh:
 
Solidarność IENESP:
 

 

Maciej Filipowicz

TOTALITARYZM STALINOWSKI

Najbardziej jaskrawym przykładem totalitaryzmu w historii stał się stalinizm. Jako system i ideologia wywodził się od bolszewizmu, jednak – jak pisał Trocki – zastąpił on ideę zbiurokratyzowanym systemem, który w rzeczywistości położył kres ideałom bolszewickim.

TOTALITARYZM

Ustrój totalitarny mieści się w ramach szeregu pojęć ogólnie charakteryzujących zagadnienia związane z zasadami funkcjonowania państwa. Aby określić totalitaryzm jako reżim polityczny, zacząć należy od zdefiniowania pojęcia systemu politycznego.

System polityczny obejmuje cały zakres działań politycznych społeczeństwa. W terminologii amerykańskiej funkcjonuje jako ogół struktur, procedur i instytucji, które działają wspólnie, aby znaleźć rozstrzygnięcie problemów. Z kolei francuskie nauki polityczne opisują system polityczny jako całokształt wzajemnych politycznych powiązań istniejących w globalnym systemie, jakim jest społeczeństwo. Do zarysowanego już kształtu pojęcia wnieść jeszcze należy takie elementy jak: idee i warunki polityczne, wszystkich aktorów życia politycznego oraz normy regulujące ich funkcjonowanie a także zależności między podmiotami działań politycznych.

Z systemu politycznego wypływa termin reżimu politycznego, w którym zawiera się podział na demokratyczne, autorytarne i totalitarne typy państw. Zaznaczyć tu jednak trzeba, że reżim polityczny jest pojęciem podrzędnym w stosunku do systemu politycznego. Ponadto do przytoczonej w przypisie trzecim definicji dodać należy, iż reżim to także forma działania państwa w relacjach między władzą wykonawczą i ustawodawczą.

Państwo o charakterze totalitarnym posiada następujące cechy:

istnienie oficjalnej ideologii ustroju, która rości sobie pretensje kosmogeniczne;

istnienie jedynej masowej partii, kontrolowanej przez jednostkę (charyzmatycznego przywódcę), lub oligarchię;

istnienie systemu terroru;

funkcjonowanie totalnej propagandy;

posiadanie przez państwo monopolu dysponowania wszelkimi środkami produkcji;

istnienie daleko posuniętej etatyzacji;

posiadanie przez państwo kontroli nad sferą prywatną obywateli.

Ideologia w systemie totalitarnym nie tylko rości sobie pretensje kosmogeniczne, lecz przede wszystkim jest czynnikiem organizującym życie. Jest wszechobecnym instrumentem wyjaśniającym rzeczywistość, co czyni ją podobną pod wieloma względami do religii. Reżim totalitarny prócz indoktrynacji ideologicznej wymaga od obywatela czynnego zaangażowania w działalność grupy (lub jednostki) rządzącej.

Najbardziej jaskrawym przykładem totalitaryzmu w historii stał się stalinizm. Jako system i ideologia wywodził się od bolszewizmu, jednak – jak pisał Trocki - zastąpił on ideę zbiurokratyzowanym systemem, który w rzeczywistości położył kres ideałom bolszewickim.

Jakkolwiek państwo totalitarne na terenach Rosji zaczęło się kształtować od 1917 roku, ramy czasowe stalinizmu zamykają się w okresie od uzyskania pełni władzy przez Josifa Wissarionowicza w 1929 roku aż do XX zjazdu KPZR w 1956 roku, kiedy to Nikita Chruszczow ogłosił tajny referat demaskujący zbrodnie epoki stalinizmu.

Zanim jednak nastała epoka człowieka ze stali, rewolucje 1917 roku przyniosły spektakularny upadek caratu i doprowadziły w konsekwencji do ukonstytuowania się nowych władz republikańskich a po przewrocie październikowym reżimu komunistycznego. Przejęcie władzy przez bolszewików zakończyło epokę caratu. Chcąc zatem wejść w XX-wieczną historię Rosji i systemów politycznych, jakie ją kształtowały, wypada choćby wspomnieć o tym, z czym Rosja żegnała się na zawsze.

Rosja pierwszego piętnastolecia XX wieku opierała się w dużym stopniu na dobrach wytworzonych w wiekach poprzednich. To, co tak nas dziś pociąga w rosyjskiej kulturze i do czego coraz chętniej sięgamy, to przede wszystkim bujny rozkwit Rosji w XIX w. Podstawowy rosyjskiego rozkwitu leżą w systemie oświaty, do którego najbardziej przyczynił się car Aleksander I. Dzięki temu systemowi w wielki świat wyszło wielu wybitnych ludzi. Również Polacy mieli możliwość korzystania z „dobrodziejstwa” edukacji rosyjskiej. Najważniejsze jednak jest to, że rosnąca liczba uczelni wyższych oraz słuchaczy odbywających studia doprowadziły do prawdziwej eksplozji w literaturze, filozofii, teatrze, muzyce, czy malarstwie. Również historiografia rosyjska wydala wiele wybitnych nazwisk, których przytoczenie nadałoby się na oddzielne opracowanie a wśród nich są takie znakomitości, jak: Sergiusz Sołowiow, Konstanty Kawielin, Borys Cziczerin czy Mikołaj Kostomarow. Filozofia tego okresu to przede wszystkim narodnictwo. Wśród filozofów idealistów nawiązujących do religii i zasad wiary, do najwybitniejszych zaliczyć można: Włodzimierza Siergiejewicza Ołowiowa, czy Mikołaja Bierdiajewa. Przeciwny idealizmowi nurt reprezentowali m. in. Bieliński, Czernyszewski i Hercen, którzy bliżsi byli w swych rozważaniach materializmowi. Z kolei Lenin i Plechanow zapoczątkowali rosyjską „przygodę” z marksizmem. Jednak najwspanialej wiek XIX objawił się w Rosji poprzez literaturę, w szczególności prozę. Tworzyli wówczas Turgieniew, Dostojewski, Lew Tołstoj, Andrej Biełyj (właść. Borys Bugajew). To oni stworzyli najpiękniejsze dzieła, które na stałe weszły do kanonu literatury światowej.

Z chwilą dojścia bolszewików do władzy, dalszy ewentualny rozkwit kultury i rozwój społeczeństwa został zatrzymany. Choć kultura i gospodarka rozwijały się wspaniale, to Imperium Romanowów to nie tylko wspaniali twórcy i wybitne postacie. To, co przyćmiewa ten zloty okres rozkwitu Rosji, to zniewolenie narodów, kontrola nad obywatelami roztoczona przez carską Ochranę, zsyłki na Sybir, tłumienie niepodległościowych aspiracji podbitych narodów. Tak pokrótce wyglądał świat, który rewolucja październikowa 1917 roku zmieniła i w konsekwencji obróciła w nicość.

DROGA DO TRONU

Jednak nie bolszewizm a stalinizm jest celem niniejszego rozdziału, zatem do rzeczy. Zapewne wielu spośród czytelników utożsamia stalinizm z komunizmem. Mimo to, podobnie, jak w Niemczech hitlerowskich nie było faszyzmu, tak w Rosji stalinowskiej nie było komunizmu. Zarówno stalinizm, jak i nazizm (hitleryzm) wypływały z ideologii i systemu, odpowiednio komunistycznego i faszystowskiego. Obaj dyktatorzy doprowadzili jednak do znacznej radykalizacji systemu sprawowania rządów, co zaowocowało inną klasyfikacją w historii systemów politycznych. Jak już zostało wcześniej wspomniane, ramy czasowe stalinizmu zamykają się w okresie od uzyskania pełni władzy przez Josifa Wissarionowicza w 1929 roku aż do XX zjazdu KPZR w 1956 roku.

Po rewolucji październikowej i przejściu władzy przez bolszewików, w kraju narastał chaos. Wybuch niezadowolenia musiał nadejść. Wciąż trwała wojna i wojska niemieckie zajmowały coraz większe obszary Rosji, dodatkowo korzystając z prawa do samostanowienia, uznanego przez Lenina w Polsce i na Ukrainie. Dojrzewało zarzewie powstań niepodległościowych. Podpisanie pokoju z Niemcami w Brześciu, 3 marca 1918 roku skomplikowało jednak sytuację. Fakt podpisania traktatu pokojowego spowodował reakcję państw Ententy. W Murmańsku wylądował kontyngent brytyjski a na dalekim wschodzie interwencję rozpoczęła Japonia. Niebezpieczeństwo dla nowej władzy stanowił korpus Czechosłowacki, który nie dał się pokonać w swym pochodzie z Ukrainy do Władywostoku. Powstały również inne ośrodki oporu przeciw władzy bolszewickiej: nad Donem, w środkowym dorzeczu Wołgi, na Kaukazie i w Estonii. Jednak pomimo niemal krytycznej sytuacji dla utrzymania władzy, bolszewicy potrafili przetrwać, co również zawdzięczają siłom białogwardyjskim, nie pracującym nad przekonaniem do siebie ludności.

W trakcie trwania wojny domowej istotnym punktem polityki Lenina stał się eksport idei rewolucyjnych na zachodnią część kontynentu. Pomostem do zrealizowania tych zamiarów stała się Polska. Rzeczpospolita nie tylko była pomostem rewolucji. Polacy i Ukraińcy korzystając z trudnej sytuacji w Rosji, rozpoczęli budowę niepodległych państw, co zdecydowanie nie leżało w interesie nowej władzy. Według Lenina Polska powinna zginąć, dlatego że „<<Nie ma drugiego narodu, który byłaby tak przesiąknięty nienawiścią do Rosji, nie ma narodu, który by tak bardzo nie lubił Rosji, jak Polacy>> - pisał, ale to nie mogło znaczyć, iż ta nienawiść wystarcza do budowy własnego państwa. Dlatego kontynuował: <<Polska jest zawadą dla ruchu socjalistycznego ze względu na burżuazję polską. Niech się cały świat zawali – byleby była niezawisła Polska. Rzecz jasna, że takie postawienie kwestii to kpiny z internacjonalizmu.>>”

Wojna z Polską nie przyniosła tego, czego oczekiwał Lenin. Rewolucja światowa musiała zostać odłożona. Celem nadrzędnym stało się zbudowanie socjalizmu przynajmniej w jednym kraju, co stanowi przewartościowanie dotychczasowej polityki. Do końca swych dni Lenin próbował urzeczywistnić marzenie o bezklasowym, pozbawionym rządu państwie, jednak poprzez swoje działanie stał się jednocześnie pierwszym grabarzem idei Marksa. Gdyby chcieć ująć zaledwie kilkoma słowami osiągnięcia Lenina w tworzeniu stalinizmu, pewnie wielu stwierdziłoby, że to niemożliwe, jednak esencję systemu tworzonego przez wodza rewolucji wyciągnął Józef Smaga, posługując się słowami Andrieja Siniawskiego: (…) twórcą oraz teoretykiem systemu krwawej dyktatury był nie Stalin, lecz Lenin, a jego listy do narkoma Kurskiego uznać wypada za prototypowy scenariusz procesów publicznych lat trzydziestych. Uderzającą cechą leninizmu jest symetryczna odwrotność deklarowanych intencji i osiągniętych rezultatów. Gdyby Lenin był zdolny tak „jasno i bez fałszu” dokonać krytycznej samooceny swych dokonań, zapewne wypadłaby ona w postaci tak klasycznie dialektycznej, jak sformułował ją Andriej Siniawski: „Aby raz na zawsze zlikwidować więzienia – nabudowaliśmy mnóstwo nowych więzień. Aby obalić wreszcie granice państwowe – wznieśliśmy dookoła naszego kraju chińskie mury. Aby praca stała się w przyszłości radością i wytchnieniem – wprowadziliśmy ciężkie roboty karne. Aby nie trzeba było już nigdy przelać kropli krwi – myśmy zabijali, zabijali, zabijali”.

Jednak nie od razu Rzym zbudowano. Nim rozszalał się stalinizm, Lenin próbował stworzyć choć cień podwalin pod świadomość socjalistyczną społeczeństwa dając mu spróbować namiastki kapitalistycznej. Prócz tego NEP (Nowaja Ekonomiczeskaja Politika) był również potrzebą chwili i miał ułatwić opanowanie sytuacji gospodarczej i społecznej w zrujnowanym wojną kraju. Nowa Ekonomiczna Polityka została wprowadzona w życie jesienią 1921 roku. Nowa taktyka okazała się skuteczna, przyniosła znaczącą poprawę bytu obywateli nowego państwa, jednak koszty jej wcielenia w życie były dla Lenina olbrzymie. Przede wszystkim NEP ukazał całą niedorzeczność polityki gospodarczej wynikającej z założeń socjalistycznych. Kapitalizm i liberalizm ekonomiczny okazały się skuteczniejsze niż terror i centralne planowanie. Ponadto wojna z Polską i nieudane rewolucje na Węgrzech i w Niemczech pokazały, że świat a przede wszystkim proletariat nie spieszy się do rewolucji światowej. NEP był niemożliwy do utrzymania, bowiem zasady rynkowe nie mogły współistnieć z gospodarką państwową, centralnie sterowaną. Nowa polityka była także sprzeczna z ideologią. Zresztą miała ona na celu jedynie uspokojenie spraw gospodarczych na tyle, aby Lenin mógł rozpocząć budowę społeczeństwa komunistycznego z pełną swobodą.

Już na początku lat dwudziestych dała się zauważyć tendencja do centralizacji władzy. Lenin nie mógł dłużej tolerować swobody cechującej bolszewików okresu wojny domowej, kiedy wiele wysiłku kosztowało go przeforsowanie swojego stanowiska. Żeby szybko zbudować komunizm potrzebował skupienia kompetencji w swoim ręku. Przełom nastąpił podczas X i XI zjazdu. Na pierwszym uchwalono rezolucję O jedności partii, która zawierała tymczasowo tajny punkt 7, który pozwalał KC wydalać ze swoich szeregów wszystkich niepokornych. Ponadto funkcjonował już zakaz istnienia grup frakcyjnych w RKP(b). Prócz tego, już w czerwcu 1922 roku odbył się proces eserów a członków Kominternu szykanowano i inwigilowano. XI zjazd, który odbył się w dniach 27 marca - 2 kwietnia 1922 roku był przyczynkiem do decyzji powołania na pierwszym pozjazdowym plenum funkcji sekretarza generalnego. Wszystkie powyższe działania wynikają z przekonania Lenina o chorobie toczącej partię. Wobec niewydolności rad i rządu tylko partia może w jego przekonaniu sprawować władzę w imieniu klasy robotniczej. Jednocześnie wzrasta rola organów bezpieczeństwa kierowanych przez Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego, którego przyjacielem był Josif Wissarionowicz Dżugaszwili. Pierwszym sekretarzem generalnym (gensekiem) został właśnie on, Józef Stalin. Od tej pory rozpoczyna się prawdziwa droga do władzy ambitnego Gruzina. Wynika stąd, że to właśnie Lenin stworzył podwaliny pod jego tyranię.

Lenin zbudował dla swego następcy jeszcze jedno. Rozbudowany do niewiarygodnych rozmiarów aparat państwowy. Aparat, który miał być jedynie przejściową cechą państwa socjalistycznego, stał się początkiem systemu nadzoru nad obywatelem. Zamiast zniknąć po zbudowaniu systemu socjalistycznego w jego czystej formie, posłużył jego następcy i najgorliwszemu uczniowi do budowy państwa strachu, terroru i totalnej kontroli. Oto spuścizna Włodzimierza Ilijcza, którą odziedziczył Josif Dżugaszwili.

Włodzimierz Iljicz Uljanow zmarł 24 stycznia 1924 roku pozostawiając po sobie list zwany testamentem, w którym sugerował usunięcie wiernego niegdyś ucznia, teraz sekretarza generalnego partii, rozszerzającego stale swoje wpływy w organach partyjnych. Niestety, gdy Lenin umierał, Stalin był już zbyt silny i nie pozwolił, aby ktokolwiek dowiedział się o testamencie wodza. Dzięki temu mógł rozpocząć eliminację rywali i umacnianie swojej pozycji jako niekwestionowanego wodza partii i narodu.

Pierwszym i najbardziej prawdopodobnym liderem partii i państwa mógł zostać Lew Dawydowicz Trocki, dlatego też on właśnie jako pierwszy musiał zostać wyeliminowany. Stalin postąpił tak jak często zwykł robić - wykorzystał słowa i poglądy swej ofiary, żeby ją pognębić. Trocki powiedział kiedyś: Sama burżuazja zdobyła władzę w drodze rewolucji, a umocniła władzę w drodze wojny domowej. W czasie pokoju utrzymuje władzę poprzez system represji. Dopóki istnieją społeczeństwa klasowe, oparte na antagonizmach, dopóty represja jest nieodzownym środkiem przełamywania woli opozycji. Tym razem to on sam był w opozycji, musiał zatem odejść. Choć wypowiedź ta dotyczy systemu sprawowania rządów a nie walki jednostek o przywództwo, to jednak powstaje wrażenie, jak gdyby ta teoria została przygotowana dla Stalina, aby mógł on jedynie wprowadzić ją w życie, uwzględniając tylko nowe okoliczności.

Trocki został wyeliminowany z walki o władzę według taktyki, którą Stalin posłuży się jeszcze nie raz, aby osiągnąć swój cel. Sam, mając zbyt słabą pozycję znalazł sojuszników; ludzi, którzy byli zaciekłymi wrogami Trockiego. Lew Kamieniew i Grigorij Zinowjew również chcieli walczyć o spadek po wodzu rewolucji i szczerze nienawidzili Trockiego. Tak powstał triumwirat, mający na celu ostateczne wyeliminowanie Lwa Dawydowicza z gry. Ów sojusz dla wszystkich w nim zaangażowanych był oczywiście tylko tymczasowym rozwiązaniem, ponieważ każdy z nich zamierzał sięgnąć po władzę – po prostu potrzebowali się wzajemnie. Niemniej jednak nikt wówczas nie mógł przewidzieć, kto ostatecznie zwycięży w boju.

Gdy cel został osiągnięty (jesień 1925), triumwirat rozpadł się natychmiast i okazało się, że jedynym zwycięzcą gry został Stalin. Nie było zatem innego wyjścia, dawni sojusznicy stworzyli opozycję i włączyli doń… Trockiego. Stalin jednak nie czekał na posunięcie przeciwników i zastosował ponownie tę samą taktykę, sprzymierzając się tym razem z nowym szefem Kominternu Mikołajem Bucharinem a także Aleksiejem Rykowem i Michaiłem Tomskim. To przy ich pomocy udało się Stalinowi usunąć ze składu biura politycznego swoich rywali i zastąpić ich wiernymi poddanymi, którzy będą mu służyć do samego końca - Wiaczesławem Mołotwem, Klimentem Woroszyłowem oraz Michaiłem Kalininem. Udało mu się również odsunąć w nicość wdowę po Leninie, która wciąż „przeszkadzała” w zdobyciu pełni władzy. Po przejęciu kontroli nad Biurem Politycznym, nowi sojusznicy na czele z Bucharinem także przestali być potrzebni.

Pokrótce omówiony powyżej proces eliminacji poszczególnych rywali i sojuszników, pokazuje, że pochodzenie z warstwy inteligenckiej, przywództwo rewolucji październikowej i autorytet w partii nie były wystarczającymi atutami w walce. Tutaj liczył się charakter, zimna kalkulacja oraz umiejętność lawirowania w różnych konstelacjach. Można zatem śmiało stwierdzić, iż mały słabo wykształcony, brutalny i wulgarny Gruzin od samego początku miał zdecydowaną przewagę w walce ze swymi konkurentami. Okazało się, że nie potrzeba charyzmy, żeby móc dojść do władzy, podporządkować sobie wszystkich i stworzyć totalitarny system rządów.

LATA TRZYDZIESTE – TRON WE KRWI

Dla dalszego ugruntowywania władzy skupionej przez Stalina, rok 1929 był kluczowy. Wtedy wydalony został z kraju jego najgroźniejszy do niedawna rywal, Lew Trocki (29 stycznia) oraz zakończony został okres względnej swobody gospodarczej wprowadzonej jeszcze przez Lenina (NEP – Nowaja Ekonomiczeskaja Politika 1921 – 1929). Wtedy również odbył się XV Zjazd WKP (b), na którym dokonał się zwrot w polityce gospodarczej i administracyjnej. Wówczas także ruszyła kolektywizacja rolnictwa i tworzenie nowego społeczeństwa bez chłopów, kupców i mieszczan. Uczeń wielkiego wodza rewolucji, Włodzimierza Lenina, rozpoczął budowę systemu, którego Uljanow nie zdążył zbudować. Sny Ilijcza o państwie sowieckim, silnym i niezwyciężonym poczęły wchodzić w życie za sprawą Stalina.

Założeniami systemu stały się zaś cele wodza:

Przechadzając się wtedy po gabinecie i myśląc, kiedy zacząć, Stalin oczami wyobraźni widział już przyszłe państwo. Twór, który połączy marzenia z 1917 roku – marksistowską utopię ekonomiczną z potężnym mocarstwem. Jeden bank, jeden plan, chłopstwo w kołchozach, a nad tym piramida wszechwładnych przywódców – małych wodzów. A na szczycie piramidy jedyny wódz. Jego rozkazy są natychmiast wykonywane przez podległych wodzów. Bezwzględna dyscyplina, bezlitosne kary. Państwo i wódz dysponują gigantycznymi środkami. Wódz może stworzyć potężny przemysł. A później najpotężniejszą armię… A później, później – leninowskie wielkie marzenie o rewolucji światowej.

W realizację tych celów zaprzęgnięty został system propagandy, który miał wyjaśnić ludziom wszystko i dać złudzenie walki i budowy lepszego, idealnego świata. Wraz z propagandą lepszy świat budował terror i monopol środków produkcji. Indoktrynacja wykorzystywała obok prasy edukację i kino. Oprócz tych instrumentów powstały organizacje, które już od najmłodszych lat kształtowały osobowość człowieka radzieckiego (Organizacja Pionierów i Komsomoł), wpajając mu, że system rządów, jaki został obrany przez przywódców narodu jest jedyną słuszną drogą do osiągnięcia szczęścia i powodzenia narodu. Propaganda działała nie tylko na użytek wewnętrzny, lecz miała za zadanie przekonać świat o tym, że radziecki model państwa jest idealny i tylko w takim systemie człowiek może odnaleźć prawdziwe szczęście. Do eksportu idei poza państwo radzieckie służył między innymi Komintern oraz jego następca Kominform. Prócz organizacji, do służby systemowi wciągnięto wybitnych twórców kultury, którzy mieli sławić jego zalety. Do największych zaliczali się Siergiej Eisenstein i Maksym Gorki. Pomimo tak zorganizowanego systemu indoktrynacji należało zbudować system kontroli państwa nad obywatelem, tak, aby miał on przeświadczenie, że jest pod stałym nadzorem. Dlatego też donosicielstwo było wpajane jako cnota już dzieciom. Najbardziej jaskrawym tego przykładem był Pawka Morozow, który zadenuncjował własnego ojca do NKWD, stając się wzorem do naśladowania.

Ważne dla utrzymania tak zwanej czujności narodu było znalezienie wroga, który mógłby zostać obwiniony za ewentualne porażki systemu. Wrogami takimi stali się najpierw polityczni przeciwnicy Stalina, jak choćby Trocki, później kułacy i sabotażyści wywodzący się z dawnych urzędników, wojskowych i innych specjalistów carskich. Wreszcie wrogiem stali się szpiedzy przysyłani przez zachodnie państwa imperialistyczne. Wróg utrzymywany w świadomości społecznej miał nie tylko wyimaginowany, lecz także realny charakter w postaci ludzi skazywanych na śmierć lub wieloletnie więzienie w procesach pokazowych. Procesy te szeroko relacjonowane stały się również masowymi igrzyskami, odwracającymi uwagę od trudności i szarości życia codziennego. Jednocześnie budziły powszechny strach i brak jakiegokolwiek sprzeciwu wobec systemu. Działo się tak między innymi, dlatego że wszyscy oskarżani w procesach zawsze przyznawali się do winy. Mistrzem realizacji pokazowych procesów, niejednokrotnie obserwowanych przez Stalina, był Andriej Wyszynki, prokurator generalny ZSRR w latach 1935 – 1939. Szczególne natężenie owych igrzysk miało miejsce w latach trzydziestych. Dodatkowym beneficjum procesów pokazowych była rzeczywista likwidacja wszystkich oponentów politycznych Sekretarza Generalnego. W efekcie utrzymywano także i masy partyjne w ciągłym lęku przed każącą ręką policji politycznej. Likwidacja przeciwników Stalina w największym wymiarze również przypada na lata trzydzieste. Przykładem czystek na wielką skalę było skazanie na śmierć i długoletnie wiezienie lub zsyłkę kilkudziesięciu tysięcy oficerów Armii Czerwonej w latach 1937 – 1938. Niektórzy z wysokich oficerów przetrzymywanych w wiezieniu na Łubiance dożyli roku 1941, ale i o nich nie zapomniano. Podczas ewakuacji Moskwy wszyscy więźniowie zostali rozstrzelani.

Lata trzydzieste, będące jednym z najkrwawszych, o ile nie najkrwawszym okresem historii Rosji i ZSRR jasno pokazują, co zbudował Stalin. Tyranię monteskiuszowskiej wizji, gdzie najmniej jest władzy a najwięcej przemocy w jej skrajnej formie – jeden przeciwko wszystkim. Hannah Arendt pisząc o przemocy tak oto scharakteryzowała system rządów stalinowskich, którą to charakterystykę przywołuję w odniesieniu do lat trzydziestych: Rozstrzygająca różnica między rządami totalitarnymi, opartymi na terrorze, a tyranią i dyktaturą, które ustanawia się przemocą, polega na tym, że te pierwsze zwracają się nie tylko przeciw swoim wrogom, lecz także przeciw przyjaciołom i poplecznikom, lękając się wszelkiej władzy, nawet władzy swych przyjaciół. Terror osiąga punkt kulminacyjny, gdy państwo policyjne zaczyna pożerać własne dzieci, gdy wczorajszy oprawca staje się dzisiejszą ofiarą. Jest to moment zupełnego zaniku władzy. Jednak nawet on – tyran wszechczasów nie stworzył państwa opartego wyłącznie na środkach przemocy. Potrzebował oparcia i znalazł je w służbach bezpieczeństwa, zapewniających realizację nawet najśmielszych posunięć, ot choćby uśmiercenie Kirowa. Spirala terroru rozkręcana co pewien czas przez Stalina nie była istotą jego władzy a jedynie narzędziem, którego użycie usprawiedliwiane było przez dążenie do zwycięstwa najpierw socjalizmu a później komunizmu w ZSRR. Rozszerzenie celu przyszło dopiero przy okazji drugiej wojny światowej, bo jak inaczej rozumieć wojnę z punktu widzenia „Gospodarza”. Powróciło wówczas wielkie marzenie Lenina, które odziedziczył Koba – rewolucja światowa. Również Polska padła ofiarą działań Stalina. Nie udało się Leninowi w 1920 roku w bezpośredniej walce, udało się za to jego następcy, wykorzystującemu okoliczności, ustalając swe plany ponad głowami zainteresowanych i bez ich udziału. Jak to rozumieć wyśpiewał Jacek Kaczmarski:

Jak nowa - rezydencja carów

Służba swe obowiązki zna

Precz wysiedlono stąd Tatarów

Gdzie na świat wyrok zapaść ma

Okna już widzą, słyszą ściany

Jak kaszle nad cygarem Lew

Jak skrzypi wózek popychany

Z kalekim demokratą w tle

Lecz nikt nie widzi i nie słyszy

Co robi Góral w krymską noc

Gdy gestem w wiernych towarzyszy

Wpaja swą legendarną moc

Nie miejcie żalu do Stalina

Nie on się za tym wszystkim krył

To w końcu nie jest jego wina

Że Roosvelt w Jałcie nie miał sił

Gdy się Triumwirat wspólnie brał

Za świata historyczne kształty

Wiadomo, kto Cezara grał

I tak rozumieć trzeba Jałtę

W resztce cygara mdłym ogniku

Pływała Lwa Albionu twarz

Nie rozmawiajmy o Bałtyku!

Po co w Europie tyle państw?

Polacy? Chodzi tylko o to

Żeby gdzieś w końcu mogli żyć!

Z tą Polską zawsze są kłopoty

Kaleka troszczy się i drży

Lecz uspokaja ich gospodarz

Pożółkły dłonią głaszcząc wąs

Mój kraj pomocną dłoń im poda

Potem, niech rządzą się, jak chcą

Nie miejcie żalu do Churchilla

Nie on wszak za tym wszystkim stał

Wszak po to tylko był Triumwirat

By Stalin dostał to, co chciał

Komu zależy na pokoju

Ten zawsze cofnie się przed gwałtem

Wygra, kto się nie boi wojen

I tak rozumieć trzeba Jałtę

Ściana pałacu słuch napina

Gdy mówi do Kaleki Lew

Ja wierzę w szczerość słów Stalina

Dba chyba o radziecką krew

I potakuje mu Kaleka

Niezłomny demokracji stróż:

Stalin to ktoś na miarę wieku!

Oto mąż stanu, oto wódz!

Bo sojusz wielkich - to nie zmowa

To przyszłość świata - wolność, ład!

Przy nim i słaby się uchowa

I swoją część otrzyma - strat

Nie miejcie żalu do Roosvelta

Pomyślcie, ile musiał znieść

Fajka, dym cygar i butelka

Churchill, co miał sojusze gdzieś!

Wszakże radziły trzy Imperia

Nad granicami, co zatarte

W szczegółach zaś już siedział Beria

I tak rozumieć trzeba Jałtę

Więc delegacje odleciały

Ucichł na Krymie carski gród

Gdy na zachodzie działa grzmiały

Transporty ludzi szły na wschód

Świat wolny święcił potem tryumf

Opustoszały nagle fronty

W kwiatach już prezydenta grób

A tam transporty i transporty

Czerwony świt się z nocy budzi

Z woli wyborców odszedł Churchill

A tam transporty żywych ludzi

A tam obozy długiej śmierci

Nie miejcie więc do Trójcy żalu

Wyrok historii za nią stał

Opracowany w każdym calu

Każdy z nich chronił, co już miał

Mógł mylić się zwiedziony chwilą

Nie był Polakiem ani Bałtem

Tylko ofiary się nie mylą

I tak rozumieć trzeba Jałtę

Zanim jednak system jałtański zakwitł w pełni, wybuchła II wojna światowa, której konsekwencją była konferencja dzieląca Europę a pośrednio również cały świat. Lata trzydzieste – jak zostało to przedstawione wcześniej – były co najmniej jednym z najkrwawszych okresów w historii państwa rosyjskiego pod każdą postacią. Krwawe żniwo nie ominęło Armii Czerwonej, więc w 1939 roku ZSRR było do wojny nieprzygotowane. W każdym razie nie do obronnej. Natomiast, jak twierdzi Wiktor Suworow, sowiecki dysydent i były oficer GRU, Rosjanie sami przygotowywali się do wojny zaczepnej. Jeśli rzeczywiście tak było, Stalin musiał uznać, że wszystkie sfery działania jego państwa są poddane kontroli w należytym stopniu i można zacząć realizację wielkiego snu o podboju świata. Jakkolwiek odnosić się do hipotezy Suworowa, faktem niezaprzeczalnym jest opłakany stan kadr Armii Czerwonej i jej ogólnie słabe przygotowanie do wojny. Jednak nie tylko wojsko nie było do wojny przygotowane. Również kierownictwo partii, w tym także Gospodarz, do działań wojennych nie byli gotowi. Pomimo tego faktu, Stalinowi sprzyjało szczęście, po jego stronie były również negatywne przymioty charakteru – bezwzględność, brutalność oraz zimna kalkulacja. Między innymi, dzięki tym okolicznościom udało się państwu sowieckiemu wyjść z wojny zwycięsko.

WOJNA

Początek wojny nie wskazywał na grożące niebezpieczeństwo. W roku 1939 obowiązywał układ z Rapallo (szczególne znaczenie ma tutaj podpisane 29 lipca 1922 roku porozumienie o współpracy wojskowej z Niemcami), współpraca wojskowa z hitlerowskimi Niemcami układała się bardzo dobrze a wspólne interesy obu dyktatorów przypieczętował pakt Ribbentrop – Mołotow z 23 lipca 1939 roku, zawierający tajny protokół o podziale strefy wpływów w Europie Wschodniej. 17 września 1939 roku ZSRR zaatakowało Polskę i wojna stała się faktem.

Do 22 czerwca 1941 roku reżim stalinowski był bezpieczny i w tym czasie miało miejsce wprowadzanie systemu radzieckiego do zajętych państw bałtyckich oraz Polski. Szczególnie złą sławą cieszył się były prokurator generalny ZSRR Andriej Wyszynski, oddelegowany do „zrobienia porządku” na Łotwie. W Polsce NKWD również robiło porządki. Przystąpiono do eksterminacji inteligencji oraz większości służb mundurowych a także oficerów Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza internowanych od 17 września 1939 roku.

Jednak od wspomnianej daty 22 czerwca 1941 roku, kiedy hitlerowskie Niemcy napadły na Związek Radziecki Stalin znalazł się w głębokiej defensywie. W efekcie braku kadr i nie przygotowania się do wojny obronnej, Armia Czerwona cofnęła się aż pod Moskwę i wydawało się, że koniec raju jest bliski. Pomimo tragicznej sytuacji i tym razem udało się „wielkiemu” wodzowi opanować sytuację. Jednakże ostateczne zwycięstwo okupione zostało gigantycznymi stratami ludzkimi (co w tym przypadku nie miało znaczenia, bo jak mówił Stalin: gdy zginie pojedynczy człowiek to wielka tragedia, gdy zginą miliony, to tylko liczba w statystykach). Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo a w jego cenę zalicza się odstępstwo od dotychczasowej linii stalinizmu i zagranie na patriotycznych uczuciach obywateli Związku Radzieckiego. Stan zagrożenia spowodował, że rehabilitowano wielkie postacie czasów carskich – Aleksandra Newskiego, generałów Suworowa, czy Kutuzowa. Nowej propagandzie, która wzięła sobie za cel odwołanie się do wielkich zwycięstw w historii Rosji oraz patriotyzmu ludzi radzieckich, którzy najpierw gnębieni i niszczeni mieli ratować kraj, którego symbolem był największy tyran post carskiej epoki.

Nie był to jedyny zwrot w dotychczasowej polityce wewnętrznej. Zelżała propaganda antyreligijna, czego wyrazem było zlikwidowanie w 1942 roku Związku Wojujących Bezbożników i nadanie prawnego istnienia cerkwi we wrześniu 1943 roku. Względną swobodę działania uzyskali również generałowie, co było oznaką pewnej demokratyzacji w czasie najcięższej próby. Jednak już pod koniec działań wojennych wszystko zaczęło wracać do „normy”. Natomiast tuż po zakończeniu wojny Stalin całkowicie opanował sytuację i wróciły czasy terroru.

Sytuacja zagrożenia dla dalszego istnienia państwa komunistycznego pchnęła Stalina do zmniejszenia fali terroru i zwiększenia pobłażliwości wobec społeczeństwa. W końcu dyktator potrzebował wszystkich do utrzymania władzy. Pomimo tego nie należy przesadzać z pozytywnymi ocenami tego okresu. Swoboda generałów była potrzebna, żeby wygrać wojnę a dyktator nie cofał się przed niczym, by to zwycięstwo osiągnąć. Zatem mimo wszystko państwo totalitarne nic ze swego charakteru nie straciło także podczas wojny.

PO WOJNIE

Preludium do nowej powojennej rzeczywistości były represje wobec mniejszości etnicznych zamieszkujących ZSRR. Uznano wówczas, że narody takie jak Litwini, Łotysze, Estończycy, Tatarzy, Niemcy Nadwołżańscy, Czeczeńcy i inne narody kaukaskie a także Grecy, Bułgarzy i Turcy nie wykazały się dostateczną lojalnością wobec ojczyzny i zostały w brutalny sposób oderwane od swych rdzennych ziem i zesłane. Po części była to kontynuacja czystek narodowościowych z lat trzydziestych, które miały na celu pozbycie się elementu niezgodnego z modelem człowieka radzieckiego.

Kolejnym posunięciem było położenie nacisku na rozwój przemysłu ciężkiego a zatem gospodarka musiała ponownie zostać wzięta w ryzy. Przy czym nie dałoby się tego osiągnąć bez mobilizacji społeczeństwa i odbudowy strat wojennych przez grabież na zajmowanych przez Armię Czerwoną terenach. W nowych warunkach musiał się znaleźć na nowo zdefiniowany wróg. To było, tak jak wcześniej, wytłumaczenie wszystkich niepowodzeń a jednocześnie stało się czynnikiem mobilizującym społeczeństwo. Pełne uzasadnienie wrogości Zachodu wobec Moskwy dał Winston Churchill swoim słynnym wystąpieniem w 1946 roku, w Fullton. Żelazna kurtyna zapadła a sowiecka propaganda dostała materiał, z którego można było stworzyć nową atmosferę grozy.

Po wojnie Stalin przybrał nową maskę, odpowiadającą nowym realiom. Stał się generalissimusem, wielkim zwycięzcą i pogromcą faszyzmu – kult jednostki trwał nadal.

Każda dziedzina życia wróciła pod kontrolę państwa, czas liberalizacji wojennej skończył się. Zdawało się nawet, że świat spłatał figla i zaczął się kręcić w drugą stronę. Lata trzydzieste nie były już wspomnieniem. Stały się teraźniejszością. Doświadczył tego ponownie świat kultury. Trwająca żdanowszczyzna pożerała największych twórców. Ponownie na indeks trafił Dymitr Szostakowicz. Dołączyli do niego: Prokofiew, Anna Achmatowa i Michaił Zoszczenko. Pod hasłem walki z kosmopolityzmem, niszczono kolejnych twórców kultury i nauki. Podobnie, jak to miało miejsce w latach trzydziestych, kolejne zagadnienia historii stawały się elementem wielkości ZSRR i jego „Gospodarza”. Przykładem jest tu postać historyka Eugeniusza Tarle, który po przeżyciu łagru był gotów pisać peany na cześć swej „wspaniałej ojczyzny”. Jego nazwisko firmowało teorię „przedmurza”, gdzie Rosja a później Związek Radziecki występował jako obrońca Europy najpierw przed Mongołami, potem Napoleonem i Hitlerem. W związku z tym Rosję uznano za państwo, które wyszło zwycięsko z pierwszej wojny światowej. To główne przykłady fałszowania historii na potrzeby państwa radzieckiego czasów stalinowskich po II wojnie światowej.

Okres stalinizmu powojennego to nie tylko nowa ofensywa na gruncie spraw wewnętrznych. Dla świata a przede wszystkim dla państw położonych w bezpośredniej bliskości ZSRR najważniejsza była ekspansja tego kraju. Konsekwencją tej ekspansji była „zimna wojna”, która trwale na ponad pół wieku podzieliła świat na dwa wrogie obozy. Chęć powiększenia strefy wpływów była spowodowana nie tylko przez system totalitarny, w który niejako jest wpisana. Był to wielki powrót do leninowskiego marzenia o rewolucji światowej i stworzeniu światowej republiki radzieckiej. Marzenie to od samego początku było utopią jednak wojna i postęp stworzyły nowe warunki, w których przynajmniej częściowo można było zrealizować wielki sen o komunizmie światowym. Powojenny świat znacznie się zmienił. Rozpoczął się największy postęp technologiczny w dziejach a procesy globalizacyjne zaczęły powodować „kurczenie się świata”. Nowe możliwości nadały nową dynamikę ekspansji radzieckiej. Gdy zabrakło miejsca w Europie a blok komunistyczny ustabilizował się, ideologia komunistyczna szukając nowej przestrzeni trafiać zaczęła na Bliski Wschód, do Afryki i Ameryki Południowej. Był to początek nowego etapu walki o komunizm światowy.

OSTATNIE LATA GOSPODARZA

Ostatnie lata panowania „Gospodarza” to przygotowania do nowych czystek. Wojna spowodowała, że podwładni poczuli się swobodniej i przejawiali własną inicjatywę. Stalin tracił kontrolę i jedynym sposobem jej przywrócenia był powrót ogólnonarodowego lęku. W tym czasie nikt nie mógł się czuć bezpieczny, nawet najwierniejsi wykonawcy poleceń wodza. Szczególną uwagę zwracają tu lata 1949 – 50, wtedy straceni zostali członkowie partii w Leningradzie: Wozniesieński, Kuzniecow. Dołączyli do nich Rodionow i Popkow. „Gospodarz zaczął także przygotowywać grunt do wymiany tych, którzy przez lata byli w najbliższym otoczeniu władcy i wiedzieli zbyt dużo. Aresztowano a następnie zesłano żonę Wiaczesława Skriabina „Mołotowa” a bezpośrednim przełożonym Berii został Malenkow, który miał przygotować jego odejście w niebyt. Czystka miała objąć wszystkich i ponownie „Gospodarz” na koniec zostawił armię. Wciąż pamiętano zasługi Żukowa i Woroszyłowa a dopóki oni żyli armia była zbyt silna. Wymiana całego aparatu, czystki i zsyłki zwiastowały nową epokę w walce o komunizm, świeża krew miała dać Stalinowi możliwość realizacji najbardziej śmiałych zamierzeń. Podobnie, jak przed wojną stara gwardia przestała być potrzebna. Jednak nie tylko członkowie partii i ich rodziny byli zagrożeni. Jak każdy despota, Stalin nigdy nie zapominał i nie wybaczał, choć stwarzał takie pozory. Ofiarami jego wyjątkowo dobrej pamięci padły rodziny Swanidze i Alliłujewów, z których pochodziły żony dyktatora.

Stalin w ostatnich latach swego życia dążył do ponownego podporządkowania sobie każdej dziedziny życia w kraju poprzez stare metody – terror i strach. Zdyscyplinował także działaczy komunistycznych partii na zachodzie i w całym bloku, w czym miał pomóc Kominform, organizacja powołana w miejsce zlikwidowanego Kominternu. Wszystko musiało być konsultowane z Moskwą a nad tym czuwał niestrudzenie On.

PO ŚMIERCI WODZA

5 marca 1953 roku Josif Wissarionowicz Dżugaszwili „Stalin” zmarł. Jednak to, co stało się po jego śmierci z pewnością nie było zgodne z zamierzeniami, które chciał realizować. Bez Stalina państwo zaczęło pękać w szwach. Ponadto powtórzyła się sytuacja z roku 1924, kiedy umierał Lenin, nie wyznaczając następcy, pozostawiając swe dzieło swemu własnemu losowi.

Prócz wojny na górze można było dostrzec pierwsze symptomy odwilży. Propagandowe tuby – „Izwiestia” i „Prawda” – wykorzystane zostały do walki o władzę prezentując odmienne punkty widzenia. Było to novum, którego ludzie doświadczyli po raz pierwszy od ponad dwudziestu lat. Został także złamany zwyczaj „Gospodarza”, tym razem rozstanie się ze stanowiskiem nie oznaczało fizycznej likwidacji, przestała zatem działać zasada utrzymująca wszystkich pod kontrolą. Fala strachu wygasała. W efekcie I sekretarz stale musiał walczyć o poparcie i wciąż musiał oglądać się na konkurentów.

Najważniejsze jednak pozostało. System komunistyczny w ZSRR i krajach demokracji ludowej przetrwał a strefa wpływów Moskwy nie zmniejszyła się. Tak długi żywot systemu zbudowanego przez Lenina i Stalina przypisać można elastyczności, z jaką dostosowywał się do nowych wyzwań i zmian zachodzących na świecie. Jest to niewątpliwe przeciwieństwo Hitleryzmu. Od systemu nazistowskiego stalinizm różnił się również w sposobie artykulacji celów. Podczas gdy Hitler otwarcie głosił prawdziwe cele swego państwa i ideologii, Stalin do perfekcji opanował dialektykę i przewrotność. To dzięki ukrywaniu rzeczywistości pod płaszczykiem pięknych frazesów o demokracji, wolności i liberalnej konstytucji, stalinizm odkrył swą prawdziwą twarz już po wojnie, gdy opadł mit idealnego państwa rządzonego przez wspaniałomyślnego i genialnego wujaszka Joe, jak mówiła o Stalinie prasa zachodnia.

RZECZYWISTY KONIEC STALINIZMU

Prawdziwy przełom w postrzeganiu Józefa Stalina i jego rządów przyniósł rok 1956. Wówczas to odbył się XX zjazd KPZR (Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego od XIX zjazdu, który odbył się w 1952 roku), na którym pierwszy sekretarz Nikita Chruszczow, w nocnym referacie z 23 lutego zawarł odsłonę zbrodni systemu stalinowskiego. Pomimo ujawnienia potworności „Gospodarza” i jego świty, winni nie mogli być ukarani, ponieważ nikt nie miał czystych rąk a ponadto komunizm jako ideologia i system rządów był współwinny, zatem gdyby chcieć ukarać wszystkich, którzy byli odpowiedzialni lub współodpowiedzialni za istnienie systemu, komunizm musiałby upaść już w latach pięćdziesiątych.

Paradoksalnie, Chruszczow rozwiązał ten problem w stalinowskim stylu. Referat miał charakter dialektyczny i uznawał Josifa Wissarionowicza za dobrego komunistę i wiernego ucznia Lenina, który ma na swoim koncie wiele sukcesów jako przywódca partii i narodu. W poczet tych sukcesów zaliczone zostały: zwycięstwo nad odchyleniami w partii, industrializacja kraju i kolektywizacja. Referat stanowił, że Stalin do 1934 roku był wzorowym przywódcą. Natomiast nie wyjaśnione pozostało pytanie, co spowodowało tak diametralną przemianę. Chruszczow piętnował zatem tylko niektóre aspekty stalinizmu, zachowując spójność ideologiczną systemu i nadając swej władzy legitymację i potwierdzając jej ciągłość. Ciągłość jednak nie gwarantowała takiej pozycji jaką miał Stalin, tym bardziej, że kult jednostki został potępiony, czego następstwem było usunięcie ciała „Gospodarza” z mauzoleum leninowskiego.

Choć referat ten nie został przedstawiony narodowi radzieckiemu ani żadnemu z bratnich narodów, to jednak partie komunistyczne bloku mogły się z nim zapoznać. Była to rewolucja światopoglądowa. W związku z tym nastąpiła erozja systemu, co w połączeniu z narastaniem konfliktów społecznych doprowadziło do złagodzenia kursu partii komunistycznych. Najokrutniejsi przywódcy, jak Matyas Rakosi na Węgrzech musieli ustąpić. Rok 1956 to także czas najgwałtowniejszych wystąpień społeczeństw na Węgrzech i Polsce. W pierwszym przypadku doszło do interwencji wojsk radzieckich i wojny na ulicach Budapesztu. Konsekwencją wystąpień czerwcowych w Polsce była zmiana na stanowisku I Sekretarza. Cały system budowany przez lata trzeszczał w szwach. Mimo wszystko komunistom udało się opanować sytuację i blok komunistyczny przetrwał, jednak kolejne dekady przynosiły oznaki coraz głębszego kryzysu. Przesilenie nastąpiło w 1989 roku, kiedy to w wyniku mobilizacji społecznej, kryzysu gospodarczego i braku wiarygodności władzy w oczach obywateli polskie władze zostały zmuszone do dopuszczenia demokratycznej opozycji do sprawowania rządów. Również pozostałe państwa bloku zrzucały jarzmo dominacji sowieckiej i obalały reżim komunistyczny. Erozja systemu była na tyle głęboka, że sam ZSRR nie wytrzymał próby czasu a narody, które siłą były doń wcielane kolejno ogłaszały niepodległość. W rezultacie tych wydarzeń powstał świat o zupełnie nowej architekturze, gdzie miejsca na komunizm już nie było.

CZŁOWIEK RADZIECKI

Jedną z cech systemu totalitarnego, której warto odrębnie poświęcić kilka zdań, jest wpisanie w ideologię nowego człowieka. W hitleryzmie był to typ zgodny z wyznacznikami rasy aryjskiej. Stalin natomiast dążył do wychowania człowieka radzieckiego. Stalinowska filozofia władzy opierała się na nadrzędności celów ogólnych nad jednostkowymi i redukowaniu człowieka „prywatnego” do osławionej „śrubeczki” (wintika) w machinie państwowej. Wódz był przekonany, iż najefektywniejszym sposobem zmuszenia człowieka do działania w zgodzie z intencjami władzy jest strach, dlatego organizowanie i reżyserowanie strachu stało się wyróżnikiem komunistycznego totalitaryzmu. Według tej doktryny jednostka nie miała prawa na wykazywanie jakiegokolwiek stopnia samodzielności czy spontaniczności. Każde zachowanie musiało być zainspirowane. W tym celu władza zmuszona była do ingerowania w najbardziej intymne szczegóły życia obywatela.

Lenin nie uznawał wolnych od partii dziedzin życia a Stalin, jako jego wierny uczeń doprowadził do doskonałości tę zasadę. W służbie państwa był sport i kultura. Do takiego stanu rzeczy doprowadzić mógł tylko strach i atomizacja społeczeństwa. Osiągnięcie powyższych celów gwarantowała szpiegomania i mnożący się wrogowie. Aby zwiększyć efektywność indoktrynacji stworzono system edukacji, który od najmłodszych lat miał wpajać ludziom strach i bezwzględne posłuszeństwo wobec partii. W celu zniszczenia duchowej tożsamości, odbierano mu wszystko, co mogło być niezależne od państwa. W najbardziej osobiste do tej pory, sprawy, jak małżeństwo, wiara, książka, ingerowały organy bezpieczeństwa, partia, komsomoł, szkoły i kolektywy pracownicze. Nad tym wszystkim panował lęk a nim kierował „Gospodarz”.

Azylem obywatela w tej sytuacji powinna stać się zatem rodzina, jednak azyl to przejaw wolności, więc i na tym polu władza musiała interweniować. Uciekano się do różnych metod, przede wszystkim kompromitowano rodzinę poprzez skonfliktowanie jej członków. W tym celu wykorzystywano konflikt pokoleniowy, nadając mu cechy polityczne. Więzy krwi natomiast przedstawiano jako burżuazyjny przeżytek. Stąd wynoszenie do rangi bohatera narodowego takich postaci, jak Pawka Morozow czy Pronia Kołybin. Obaj chłopcy doprowadzili do skazania swoich rodziców.

Warto w tym miejscu wspomnieć również o języku, który wraz z rozwojem systemu przekształcał się. Podczas rządów Lenina dialektyczna forma języka była dopiero w powijakach, choć bardzo wcześnie zaczęła wchodzić do słownika partyjnego. Mimo wszystko, przynajmniej na początku rzeczy nazywano po imieniu. Stopniowo jednak zamiast strajków czy korupcji w wystąpieniach zaczęły się pojawiać „wrogie siły”, „sabotażyści” czy „dywersanci”. Również pod tym względem Lenin był jedynie prekursorem. Znacznie dalej w tej dziedzinie poszedł Stalin, który mówiąc o budowanym przez siebie systemie rządów nigdy nie powiedział, że jest to dyktatura. W najgorszym razie mówił o „poszerzaniu demokracji”. Bardzo trafnie sposób werbalizowania idei przez Stalina określił Józef Smaga: „(…) Największym mistrzem dialektyki i nowomowy był zawsze Stalin, potrafiący udowodnić najbardziej karkołomną tezę, dbając przy tym o reputację wiernego leninisty. Wiadomo było, iż jedną z podstawowych tez marksizmu („engelsizmu”) był zanik państwa w procesie budowy nowego ustroju. Ponieważ w ZSRR obserwowano coś dokładnie odwrotnego, Stalin znalazł klasyczne rozwiązanie dialektyczne, oświadczając w 1936 roku, iż droga do pełnej likwidacji państwa w socjalizmie prowadzić musi poprzez jego maksymalne wzmocnienie. (…)”.

Wszystko to pokazuje jak głęboko władza wdzierała się w życie obywateli. Z punktu widzenia Stalina, było to postępowanie uzasadnione, gdyż system, który budował wymagał bezwzględnego posłuszeństwa i całkowitej amoralności. Tylko tacy ludzie nie będą się przeciwstawiać w najmniejszym stopniu postępowaniu władzy i tylko tacy ludzie mogli znieść życie w „stalinowskim raju”.

Zwykli obywatele to nie jedyny trybik wielkiej maszynerii państwa. Administracja oraz najwyższe stanowiska państwowe i partyjne również musieli zajmować niewolnicy. Jednak w stosunku do nich „Gospodarz” miał jeszcze jedno wymaganie: żaden nie powinien być wykształcony. Pomimo tego, że system edukacji był również systemem indoktrynacji, to jednak zdobywanie wiedzy, poszerza horyzonty, kształtuje poglądy i uczy myśleć. Tacy ludzie wodzowi nie byli potrzebni. Odstępstwo od tej zasady stanowili ludzie z haczykami w życiorysach. Dzięki nim oraz stałemu wpajaniu lęku, byli najgorliwszymi wykonawcami woli swego przywódcy. Sztandarowymi postaciami tego typu byli: Andriej Wyszynski i Dawid Zasławski. Obaj przed 1917 rokiem ścigali bolszewików, Wyszynski jako prokurator, Zasławski natomiast pisał o Leninie, nazywając go niemieckim szpiegiem. W okresie stalinowskim obaj stali się podporami propagandy, wykonując ze szczególną gorliwością polecenia genseka.

Aby sprostać oczekiwaniom wodza, partia musiała się ukształtować. Nie bez przyczyny w jej władzach znaleźli się tacy ludzie jak Kaganowicz, czy Mołotow. Należeli oni już do nowego typu funkcjonariuszy partii i nie wywodzili się spośród otoczenia Lenina. Nie byli skażeni pozostałościami moralnych wahań i przekonania, że zabijanie to smutny obowiązek. Ci natomiast, którzy myśleli jak Lenin byli przeszkodą w budowaniu ostatecznej formy systemu oraz stanowili model człowieka, który w niczym nie odpowiadał wizji stalinowskiej, ceniąc sobie możliwość krytyki oraz własne zdanie. Okres, w którym „stara gwardia” miała jeszcze znaczenie został zamknięty czystkami lat trzydziestych. Nowa ekipa to już ludzie Stalina.

NOWE IMPERIUM

Podejmując się charakterystyki totalitarnego systemu stalinowskiego należy zwrócić uwagę na pewne nieścisłości pojawiające się w jego fundamentalnych założeniach. Otóż zgodnie z przedstawionymi na początku rozważań cechami totalitaryzmu na czele partii powinien stać charyzmatyczny przywódca. Tymczasem Józefa Stalina w żaden sposób nie można nazwać charyzmatycznym. Był nim z pewnością Lenin i aspirujący do przejęcia władzy po nim Lew Trocki, ale nie Stalin. Jego domeną było działanie drugoplanowe. Nie porywał tłumów swoimi przemówieniami za to potrafił doskonale przeciwstawiać sobie różne opcje, sprzymierzać się z jednymi przeciw drugim, ugruntowując swoją pozycję. Tak było, gdy zjednoczył wysiłki z Kamieniewem i Zinowiewem przeciw Trockiemu. Wykorzystując niechęć wszystkich trzech usunął Bucharina. Ponadto jego siłą były zawsze dobre stosunki z szefami służby bezpieczeństwa Dzierżyńskim i Mienżyńskim. Później będąc władcą absolutnym po prostu podporządkował sobie Jagodę, Jeżowa i Berię. Zwolenników w partii nie zjednywał sobie zaletami charakteru czy charyzmą, lecz wynoszeniem ludzi na stanowiska. Kiedy było trzeba grał rolę wiernego poddanego wodza, jak to było w przypadku Lenina. Nigdy też nie błyszczał wiedzą i erudycją, nie był typowym rewolucjonistą inteligenckim, jak Trocki, lecz człowiekiem z nizin społecznych, który z jemu podobnymi potrafił znaleźć wspólny, prosty język. Pomimo tego, że nie emanował charyzmą, zbudował wokół siebie najszersze grono zwolenników i doprowadził naród do stanu uwielbienia swojej osoby. Stał się ojcem narodów, czczonym niemal jak Bóg. Ślady działania propagandy i kultu jednostki, jaki stworzył Stalin odnajdujemy i dziś. Ludzie wychowani w ówczesnym Związku Radzieckim po dzień dzisiejszy traktują go jak ojca wszystkiego, co najlepsze. Symptomatycznym przykładem jest Kaganowicz, współpracownik Stalina, który widząc w telewizji najnowsze wydarzenia pierestrojki, Gorbaczowa i Jelcyna, powiedział „to katastrofa” i zmarł. Miało to miejsce w lipcu 1991 roku. Najlepiej jednak postać Stalina określają słowa Trockiego:

Dialektyka dziejów już go pochwyciła i teraz go wyniesie w górę. Potrzebują go wszyscy: zmęczeni radykałowie, biurokraci, NEP-owcy, kułacy, karierowicze, wszystkie nędzne kreatury, wypełzające spod bruzd przeoranych przez rewolucję (…) Przemawia ich językiem i umie im przewodzić. Stalin zostanie dyktatorem Związku Radzieckiego.

Powyższe rozważania jasno pokazują prawdziwą naturę państwa totalitarnego na przykładzie ZSRR i szalejącego w nim stalinizmu. Był to najokrutniejszy z totalitaryzmów XX wieku a sam Josif Wissarionowicz Dżugaszwili zapisał się w historii jako największy z tyranów. Zniewolenie obywateli Związku Radzieckiego w pełni odpowiadało orwellowskiej wizji świata zapisanej na kartach Roku 1984. Nigdy jeszcze w historii nie było takiego systemu i oby nigdy więcej nie było. Jednak nieodparcie myśli o dawnym imperium, choć tym razem z „ludzką twarzą” wracają. Mamy rok 2005 a słowa i wydarzenia opisane przez Edwarda Radzińskiego zdają się być wciąż aktualne pomimo pewnych zmian, dlatego jako podsumowanie chciałbym przytoczyć posłowie zapisane na kartach książki pt. „Stalin”:

(…) W 1995 roku nowa Rosja świętowała pięćdziesiątą rocznicę zwycięstwa nad faszystowskimi Niemcami.

I znów odbyła się defilada zwycięstwa. Na trybunie Mauzoleum, na dawnym miejscu Gospodarza, stał teraz prezydent Jelcyn. Zielona tkanina wstydliwie zasłaniała napis „Lenin”. U podnóża Mauzoleum defiladę oglądali goście – przywódcy zachodnich demokracji: prezydent Clinton, premier Major.

Stojąc obok świętego ciała patrzyli, jak przez Plac Czerwony maszerują weterani – resztki wielkiej armii, która pokonała faszyzm i która miała w przyszłości podbić cały świat.

W tym czasie trwała też inna defilada: pięćdziesiąt tysięcy ludzi szło głównymi ulicami Moskwy od Dworca Białoruskiego do Placu Majakowskiego. Śpiewali stalinowskie pieśni. Po raz pierwszy od śmierci Stalina nad głowami demonstrantów pojawiły się jego portrety – portrety Gospodarza. W tym rozkrzyczanym, skandującym hasła tłumie szli ramię w ramię komuniści, monarchiści i rosyjscy faszyści. Wszystkich ich jednoczył Gospodarz.

Słusznie, bo czyż nie był większym narodowym socjalistą niż Hitler, czyż nie stworzył kultu monarchy i nie powiększył imperium Romanowów, czyż nie służył wielkiemu marzeniu – wszechświatowemu państwu komunistów?

Przez ponad czterdzieści lat czekał pod ziemią, aż wymrą ofiary pamiętające potworności i terror, aż zestarzeją się ich synowie… A teraz, gdy w kraju zapanowała wielka niepamięć, Stalin wstał z grobu.

Płynęli ludzie i płynęły portrety nad ich głowami. Na niektórych widniały wymowne napisy: „Strzeżcie się Żydzi, Stalin niedługo wróci!”

Rosyjski teozof Georgij Fiedotow pod koniec lat dwudziestych w artykule „O pokucie narodowej”, ze zgrozą przepowiadał nadejście czasów „gdy opętanie złem, które dziś każe budować bezbożną leninowską Międzynarodówkę, zostanie skierowane ku budowie narodowej i prawosławnej Rosji. (…) Ręka, mordująca dziś kułaków i burżujów, jutro zacznie mordować Żydów i obcoplemieńców. Zaś czarna ludzka dusza będzie taka sama – nie stanie się bardziej czarna”.

Wśród demonstrantów szli duchowni w sutannach – pod portretami Stalina. Święta Ruś szykuje się do zmartwychwstania pod sztandarem Stalina? Notabene artykuł Fiedotowa miał motto: „Słychać nad tobą śmiech Szatana, żeś była Chrystusową zwana”.

Tak, są już gotowi wskrzesić jego imperium – wczorajszy krwawy Babilon. Czyżby znów męczarnie i krew, czyżby jeszcze raz nieszczęsny kraj miał poznać słowa: „Biada, biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna!”

„Jam jest pierwszy i ostatni i nie masz Boga prócz mnie”.

Z wielu względów przytoczony powyżej cytat uważam za słuszną puentę niniejszego rozdziału. I dziś jesteśmy świadkami defilad, które mają przypominać o chwale oręża, nie wiem tylko czy radzieckiego, czy rosyjskiego, choć tak jak ponad pół wieku temu panom Kremla nie robi to najmniejszej różnicy. Jest tak, jak u Radzińskiego. Zachodni przywódcy patrzą na przemarsz weteranów i słuchają przemówienia. Tylko znowu nie wiem czy cara, pierwszego sekretarza, czy też zgodnie z nową nomenklaturą prezydenta. Myślę, że dziś panujący na Kremlu Władimir Putin jest wszystkim po trosze… jest „Gospodarzem”.

Od 1995 roku wiele defilad moskiewskich oglądał cały świat, weteranów ubywa, ale po wielokroć zdarzało się słyszeć komunikaty o zdradzie „Gospodarza”, tego i poprzedniego, a komunikaty owe pochodzą od szefów partii komunistycznej Rosji. Oni dalej maszerują pod czerwonymi sztandarami rewolucji z imieniem jedynego i prawdziwego Boga na ustach.

To jednak nie wszystko. Szczególnie wymowny zdaje się być fragment o gotowości wskrzeszenia „krwawego Babilonu”. Świat się zmienia i historia przeszła pewne modyfikacje. Czy jednak wystarczające? Stalin wymazywał z historii Lenina, Trockiego, Zinowiewa, Kamieniewa, Bucharina, Katyń, sposoby działania ZSRR podczas przyłączania państw bałtyckich na początku lat czterdziestych, pakt Ribbentrop – Mołotow, zmienił motywy działania Armii Czerwonej w 1939, w Polsce. To tylko niektóre osiągnięcia „ojca narodów” w dziedzinie historiografii. Jak wiele się zmieniło od tamtej pory? Czy umierając, Kaganowicz miał rację, mówiąc, że nadeszła katastrofa dla dzieła stworzonego przez Stalina? W sześćdziesiątą rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem, prezydent Putin, przemawiając na Placu Czerwonym nie wspomniał o udziale Polaków w walce z hitlerowskimi Niemcami. Następnie mając świadomość, że zbrodnia katyńska nie jest już tajemnicą przekonywał, iż rozstrzelanie kilku tysięcy polskich oficerów to nie ludobójstwo. Podczas obchodów 750-lecia Kaliningradu zapomniał o polskiej przeszłości Królewca, co więcej, nie zaproszono na uroczystości nikogo ze strony polskiej. Wszystkie z powyższych przykładów zdają się świadczyć o tym, że nowy gospodarz również jest wybitnym historykiem i pragnie mieć swój wkład w rozwój historiografii. Podobnie do swego niechlubnego poprzednika „Gospodarz” Putin tworzy nową historię. Warto przy tej okazji chyba również wspomnieć NEP, który stworzył w początku lat dwudziestych nienaturalne zjawisko wolności a przynajmniej jej namiastkę. Niedawne posunięcia administracji prezydenta Putina wobec niezależnych mediów, dziennikarzy akredytowanych na Kremlu i finansowania organizacji pozarządowych działających w Rosji, wskazują na odwrót od swobód obywatelskich na rzecz kontroli państwowej różnych sfer działalności obywateli i biada tym, którzy się temu sprzeciwią tak jak Michaił Chodorkowski.

Jednak prezydent Putin ma problem, bo jego druga kadencja jako głowy państwa jest również ostatnią. Nie istotne jest czy Putin pozostanie w polityce, lub czy będzie zmieniał konstytucję, żeby pozostać na stanowisku. Najważniejsze, że rozwinął pewien standard rządzenia, który można nazwać wyższym stadium komunizmu. Dzisiejsza dyktatura w Rosji może być nazwana zaledwie autorytaryzmem, ale stopień jej adaptacji do rzeczywistości jest znacznie większy niż komunizmu, który opierał się na utopijnych założeniach. Jednocześnie udało się obecnemu władcy Kremla podtrzymać uwielbienie narodu do rządów silnej ręki.

Jak to się dzieje, że naród rosyjski wciąż żyje pod władzą satrapów, dyktatorów, dziś nazywanych silnymi przywódcami? Jak powiedział Wiktor Jerofiejew opowiadając o napisanej przez siebie książce „Życie z idiotą” To typowe dla Rosji: rżną nas bez wazeliny, a my i tak kochamy dyktatorów. Niestety cierpią na tym również wszyscy żyjący w bezpośrednim sąsiedztwie Rosjan. Jak długo ta cecha narodu rosyjskiego nie zmieni się w miłość do demokracji, swobód obywatelskich i wolności, co jakiś czas będzie się pojawiał u naszych wschodnich granic mniejszy lub większy „Gospodarz”, którego wszyscy wokół będziemy musieli kochać.

Bibliografia

Edward Radziński. Stalin. Warszawa: WYDAWNICTWO MAGNUM; 1996.

Jan Baszkiewicz. Powszechna historia ustrojów państwowych. Gdańsk: ARCHE; 2001.

Konstanty Adam Wojtaszczyk. Współczesne systemy polityczne. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne; 1998.

Norman Davies. Europa. Rozprawa historyka z historią. Kraków: Wydawnictwo ZNAK; 2002.

Józef Smaga. Narodziny i upadek imperium. ZSRR 1917 – 1991. Kraków: Wydawnictwo ZNAK; 1992

Hannah Arendt. O przemocy. Nieposłuszeństwo obywatelskie, Warszawa 1999, Fundacja ALETHEIA.

Wikipedia. Wolna Encyklopedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Komsomoł

Wersja elektroniczna: Cezary Cholewiński i Jarek Grota - Polska sekcja MIA - sierpień 2002. Adaptacja: Wojtek Figiel - Polska sekcja MIA - wrzesień 2002. http://www.marxists.org/polski/trocki/1937/08/stalinizm-bolszewizm.htm 30.05.2005

© 2002/2003 - Marcin 'Shogun' Sołtyk († 2003). Jacek Kaczmarski. URL: http://www.kaczmarski.ltd.pl/index.php

Nauka i Edukacja w Science Servis - Polski Serwis Naukowy, URL: http://cytaty.servis.pl/wiki/Lew_Trocki

Przypisy:

1 Konstanty Adam Wojtaszczyk, Współczesne systemy polityczne, Wydanie trzecie poprawione, Warszawa 1998, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, s. 5.

2 Ibidem.

3 Reżim polityczny jest to ogół metod stosowanych przez aparat państwowy w stosunkach ze społeczeństwem oraz zasady, jakimi kieruje się w tych stosunkach. Ibidem. s. 14

4 Lew Trocki. Stalinizm a bolszewizm (Przyczynek do problemu korzeni historycznych i teoretycznych Czwartej Międzynarodówki). Napisane 28 sierpnia 1937. Biuletyn Opozycji. Wersja elektroniczna: Cezary Cholewiński i Jarek Grota - Polska sekcja MIA - sierpień 2002. Adaptacja: Wojtek Figiel - Polska sekcja MIA - wrzesień 2002. http://www.marxists.org/polski/trocki/1937/08/stalinizm-bolszewizm.htm 30.05.2005.

5 Szerzej patrz: Ludwik Bazylow, Historia Rosji, Warszawa 1985, Wydawnictwo Naukowe PWN, T. 1, s. 453 – 455.

6 Narodnicy, działacze rosyjskiego ruchu demokratycznego lat '70 - '90 XIX w.; idee antyfeudalne łączyli z krytyką burżuazyjnego postępu, głosząc hasła przygotowania powstania chłopskiego, obalenia caratu i wprowadzenia swoistej formy socjalizmu (tzw. socjalizmu agrarnego) w Rosji, którego zalążkiem miała być wspólnota chłopska (obszczina). Mimo niedojrzałości politycznej i stosowania indywidualnego terroru, kierunek rewolucyjny odegrał ważną rolę. Głównym ideologiem tego ruchu był Aleksander Hercen. Z Narodników powstała tajna organizacja rewolucyjna - 'Ziemla i Wola', URL: http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodnictwo.

7 Ochrana, Otdielenije po ochranieniju obszczestwiennoj biezopasnosti i poriadka (Oddział ochrony porządku i bezpieczeństwa państwowego) - tajna policja polityczna w Rosji carskiej, powstała po zabójstwie cara Aleksandra II, na mocy rozkazu Aleksandra III z 14 sierpnia 1881 roku. Zlikwidowana w czasie rewolucji lutowej w 1917 roku. Głównym zadaniem ochrany było tropienie przeciwników władzy, natomiast jej specjalnością stało się organizowanie wszelkiego rodzaju prowokacji. Do tej pory w Rosji istniały następujące formacje policyjne:

policja wiejska

policja miejska

policja tajna

korpus żandarmów.

Ochrana miała własne szyfry i system łączności, niezależne od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i dowództwa wojskowego. Organizacyjnie podlegała, poprzez powołany w 1898 roku Wydział Specjalny (Osobyj Otdieł), dyrektorowi Departamentu Policji, działającemu w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Ochrana dysponowała rzeszą funkcjonariuszy i armią płatnych agentów. Zasadniczą taktyką Ochrany była infiltracja działających wtedy w Rosji licznych organizacji wywrotowych, natomiast jej specjalnością stało się organizowanie wszelkiego rodzaju prowokacji. W cesarstwie rosyjskim działało siedem wyodrębnionych zarządów ochrany, m.in. w Petersburgu, Moskwie (1880), Warszawie (1881), Kijowie, Odessie i Tyflisie (obecnie Tbilisi), a także 19 terytorialnych, m.in. w Białymstoku, Łodzi i Wilnie. Ochrana miała także agenturę za granicą z centralą w Paryżu, której podlegały placówki w Genewie, Londynie, Berlinie, a także w Galicji i na Bałkanach. Ochrana zatrudniała stosunkowo niewielki zespół etatowych funkcjonariuszy, ale korzystała z rozbudowanej (1915 ok. 300 tys.) sieci tajnych agentów i z prowokacji jako metody walki politycznej. Ochrana została zlikwidowana podczas rewolucji lutowej 1917. Najbardziej znanym agentem Ochrany był Roman Malinowski.

Jedną z najbardziej brzemiennych w skutki prowokacji Ochrany, jak przypuszczają historycy, było sfabrykowanie tzw. Protokołów Mędrców Syjonu, czyli rzekomych planów opanowania świata przez Żydów. Protokoły zaczęły w pewnym momencie żyć własnym życiem i stały się orężem walki politycznej w wielu krajach, m.in. Niemczech hitlerowskich. Do dzisiaj są też wydawane w niektórych krajach arabskich i traktowane jak prawda historyczna. WIKIPEDIA. Wolna Encyklopedia. URL: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ochrana.

8 W. Lenin. Dzieła, Warszawa 1956, s. 300, w: Józef Smaga, Narodziny i upadek imperium. ZSRR 1917 – 1991, Kraków 1992, Wydawnictwo Znak, s. 31.

9 A. Siniawskij (A. Terc), Fantasticzeskije powiesti, Inter Language Associattion 1967, s. 411.

10 Smaga, Narodziny i upadek imperium…, s. 86.

11 Nauka i Edukacja w Science Servis - Polski Serwis Naukowy, URL: http://cytaty.servis.pl/wiki/Lew_Trocki

12 Edward Radziński, Stalin, Warszawa 1996, WYDAWNICTWO MAGNUM, s. 249.

13 Jan Baszkiewicz, Powszechna historia ustrojów państwowych, Gdańsk 2001, ARCHE, s. 367

14 Komsomoł (Комсомол) – komunistyczna organizacja młodzieży w Związku Sowieckim, powstała w 1918 roku. Nazwa jest akronimem od słów Kommunisticzeskij Sojuz Mołodzioży (Коммунистический союз молодёжи) czyli Komunistyczny Związek Młodzieży.

Komsomoł skupiał młodych ludzi w wieku od 14 do 28 lat, natomiast funkcjonariusze organizacji (tak zwani działacze) byli często znacznie starsi.

Komsomoł był młodzieżowym zapleczem KPZR, a jego celem była indoktrynacja młodzieży w Związku Sowieckim ideałami komunistycznymi. Sama organizacja nie miała żadnego wpływu na władze, tym niemniej wielu jej działaczy (jak na przykład Jurij Andropow) stawało się członkami elity partyjnej w ZSRR.

W latach 20. ruch komsomolski odegrał pewną rolę w budowie przemysłu ciężkiego w ZSRR.

Lata 70. XX wieku były okresem największego rozkwitu organizacji, ocenia się, że przewinęło się przez nią około dwóch trzecich populacji Rosji.

Po reformach Gorbaczowa organizacja zupełnie straciła na znaczeniu i została rozwiązana. Do dnia dzisiejszego istnieje natomiast gazeta, która była organem prasowym Komsomołu: Komsomolskaja Prawda.

Wikipedia. Wolna Encyklopedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Komsomoł

15 Hannah Arendt, O przemocy. Nieposłuszeństwo obywatelskie, Warszawa 1999, Fundacja ALETHEIA, s. 53-54.

16 Ibidem, s. 71 – 72.

17 Tekst piosenki Jałta z płyty Litania wydanej w 1986 roku. URL: http://www.kaczmarski.ltd.pl/index.php

18 Smaga, Narodziny i upadek imperium…, s. 125.

19 Ibidem, s. 131.

20 Radziński, Stalin, s. 610.

21 Norman Davies, Europa. Rozprawa historyka z historią. Kraków 2002, Wydawnictwo ZNAK, s.1019 [w:] Pułkownik Robins, cyt. w: Isaac Deutscher, The Prophet Armed: Trotsky 1879 – 1921, Oksford 1954, oraz w: A. J. P. Taylor, Trotsky, w: Englishmen And Others, Londyn 1956, s. 135.

22 Radziński, Stalin, s. 610 – 611.

23 Anna Żebrowska, Ojcobójca. Rozmowa z Wiktorem Jerofiejewem, 17-10-2005, ostatnia aktualizacja 14-10-2005 17:06, URL: http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2968222.html?nltxx=1014408&nltdt=2005-10-17-05-05

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów                   http://nowamedia.w.interia.pl