| ||||
|
w tym wydaniu:
Daniel Pipes:
ADM:
Monika Rotulska:
Cezary Rozwadowski:
Stanisław Bulza:
Romuald Bury:
Kazimierz Murasiewicz:
Marek Olżyński:
Mirosław
Kokoszkiewicz:
Jacek Zieliński:
Romuald Bury:
Marian Kałuski:
Mirosław Kokoszkiewicz:
Cezary Rozwadowski:
Jerzy Przystawa:
Bohdan Pękacki:
Jerzy Przystawa:
Kazimierz Murasiewicz:
Zbyszek Koreywo:
Jerzy Przystawa:
Mirosław Kokoszkiewicz:
Józef Darski:
Jan Ciechanowicz:
Marek Olżyński:
Mirosław Kokoszkiewicz:
prawym okiem:
Jan Engelgard:
Stanisław Bulza:
KM:
Klara Górska:
Maciej Filipowicz:
Witold Filipowicz:
Ludwik Skurzak & Adam
Wielomski:
Maciej Giertych:
SKCh:
| Mirosław Kokoszkiewicz Świat znowu w opałach Na drugi plan zeszło na szczęście zagrożenie terroryzmem. Dzisiaj według wszystkich postępowych mediów największym nieszczęściem dla świata jest Lech Kaczyński, PiS i ptasia grypa. Prasa niemiecka, która jeszcze przed wyborami tak dzielnie wspierała Platformę Obywatelską i Donalda Tuska rozpacza, że prezydentem Polski został polityk, który śmiał oszacować straty Warszawy, jakie poniosła z rąk okupanta. Mało tego, Lech Kaczyński wbrew poprawności politycznej ciągle przypominał światu, że to Niemcy rozpętały II wojnę światową. Zignorował w ten sposób obowiązującą obecnie wersję o nazistach. Na domiar złego jest to praktykujący katolik, który nie wstydzi się swojej wiary. We Francji również biją na alarm. "Liberation" „Le Figaro” szczerze martwią się tym, że Polacy dokonali tak złego wyboru. Nie minął tydzień od wyborczego werdyktu, jeszcze prezydent elekt nie zdołał zostać zaprzysiężony przez zgromadzenie narodowe, a okazuje się, że narobił w tym krótkim czasie tyle zła, że polskie i zagraniczne media w zupełnie spontaniczny sposób i nie inspirowane zapewne przez nikogo prześcigają się w straszeniu czarnym ludem. ”Jeżeli nie dojdzie do zaprzysiężenia rządu w konstytucyjnym terminie, przedterminowe wybory mogą odbyć się 15 stycznia". To dzisiejsza wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego dla TVN 24. Nie ma to jak mieć na tym stanowisku tak wielkiego męża stanu. Człowiekowi takiego formatu media słusznie sprzyjały przez długie lata. Polskie i te francuskie czy niemieckie nie nagłaśniały niektórych posunięć tego wybitnego polityka. Wchodzenie po pijanemu do bagażnika samochodu czy pijackie zataczanie nad grobami pomordowanych Polaków w Charkowie było nawet skrzętnie skrywane. To media wszak decydują, kto jest wielki, mądry piękny i bogaty, a kto jest mały, głupi, brzydki i biedny. Jak to mówią „bogatemu to i byk się ocieli”, a „biednemu wiatr zawsze w oczy” Prezydent Kwaśniewski wie doskonale, że w demokracji popełnia się błędy i wie on również, że można je naprawić. Popieram taki sposób myślenia. Zawiedziona elita ze swoim prezydentem powinna organizować nam wybory, aż do skutku. Ostatecznym wynikiem powinien być ten najbardziej zbliżony do większości wiarygodnych jak zwykle sondaży i oczekiwań mędrców z Krakowa i Warszawy. Skoro głupi naród narobił tyle zamieszania i spowodował tak wielkie rozczarowanie „premiera z Krakowa” i „naszego prezydenta Donalda Tuska”. Jeżeli niezadowoleni są z narodu wszyscy wielcy od Michnika i Urbana po Dorotę Stalinską, Zbigniewa Zamachowskiego czy Krzysztofa Hołowczyca to trzeba coś z tym zrobić. Pomysł permanentnych wyborów uważam za świetny. Biorąc pod uwagę rachunek prawdopodobieństwa, to za którymś z kolei razem musi paść słuszny wybór.
| |||