| ||||
|
w tym wydaniu:
Daniel Pipes:
ADM:
Monika Rotulska:
Cezary Rozwadowski:
Stanisław Bulza:
Romuald Bury:
Kazimierz Murasiewicz:
Marek Olżyński:
Mirosław
Kokoszkiewicz:
Jacek Zieliński:
Romuald Bury:
Marian Kałuski:
Mirosław Kokoszkiewicz:
Cezary Rozwadowski:
Jerzy Przystawa:
Bohdan Pękacki:
Jerzy Przystawa:
Kazimierz Murasiewicz:
Zbyszek Koreywo:
Jerzy Przystawa:
Mirosław Kokoszkiewicz:
Józef Darski:
Jan Ciechanowicz:
Marek Olżyński:
Mirosław Kokoszkiewicz:
prawym okiem:
Jan Engelgard:
Stanisław Bulza:
KM:
Klara Górska:
Maciej Filipowicz:
Witold Filipowicz:
Ludwik Skurzak & Adam
Wielomski:
Maciej Giertych:
SKCh:
| Mirosław Kokoszkiewicz Panna młoda w żałobie O jej urodzie, inteligencji i nieprzeciętnej mądrości mówiono i pisano od dawna. W telewizji jej piękne lica mogliśmy oglądać codziennie. Wdzięczyli się do niej wszyscy tak zwani niezależni. Od dziennikarzy, socjologów, ekonomistów, finansistów po wielkich artystów scen polskich i pomniejszych komediantów.. Związek z nią to miał być zaszczyt, jakich mało. Wybraniec, co z góry było przesądzone musiał być głupszy, mniej błyskotliwy, a co za tym idzie pozostawać w cieniu jej blasku i wielkości. Do ślubu jednak nie doszło. Kiedy okrzyknięto, że pan młody cieszy się większym zaufaniem i uznaniem. Kiedy wyszło na jaw, że ta uroda to w dużej mierze zabieg kosmetyków, kosmetyczek i różnej maści upiększaczy, panna młoda zaczęła tupać nogami, machać piąstkami, histerycznie płakać i krzyczeć. Od tych łez rozpaczy spłynął misternie nałożony makijaż i wreszcie można było ujrzeć prawdziwą twarz niedoszłej oblubienicy. Twarz ta nie jest tak urodziwa jak wielu myślało, a mądrość i inteligencja gdzieś prysła. Pozostało za to wielkie megalomaństwo, zadufanie i brak kontaktu z rzeczywistością. Ofiarowane pół królestwa, prośby i liczne zaproszenia do ponowienia próby zawarcia związku spełzły na niczym. Tak w wielkim skrócie wyglądała próba koalicji PiS-u z panną Platformą. Szok powyborczy trwa nadal. Świadczą o tym choćby kuriozalne warunki stawiane przez liderów PO. W skrócie wyglądają one idiotycznie. Po pierwsze. Jarosław Kaczyński powinien przeprosić Platformę Obywatelską za to, że jego formacja zwyciężyła w wyborach, a jej kandydat został Prezydentem RP. Po drugie. PiS za karę, że wygrał powinien większość istotnych resortów w rządzie oddać pokonanym, aby ukoić ich żal. Wszak już od dwóch lat Tusk, Rokita, Schetyna, Komorowski i inni myśleli, że będą rządzić i tylko z tego tytułu należy jakoś zrekompensować ich żal i rozczarowanie. Trzeba oddać im zabawki, którymi w marzeniach bawili się już od miesięcy. Po trzecie. Trzy miliony wyborców Andrzeja Leppera mają być potraktowane jak obywatele gorszej kategorii. Ich głosy w wyborach były mniej wartościowe. Dlatego PiS za Platformą Obywatelską powinien przystąpić do wspólnego poniżania i dyskryminowania Samoobrony w sejmie. Większość wyborców Samoobrony to ludzie wykluczeni, niezadowoleni z ostatnich szesnastu lat przemian w Polsce. PO proponuje sojusz w dyskryminacji tej części wyborców poprzez systematyczne ataki i krytykowanie ich przedstawicielstwa w sejmie. Jeżeli tak miałoby wyglądać małżeństwo PO z PiS-em to chyba lepszym wyjściem jest konkubinat bądź zupełnie wolny związek (niekoniecznie z PO).
| |||