now@ on-line  październik  2005

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


  w tym wydaniu:
 
Igor Torbakov:
 
Marian Kałuski:
 
Stanisław Krajski:
 
Tomasz J. Kaźmierski:

Krzysztof Ligęza:

 
Romuald Bury:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Grzegorz Pustkowiak:
 
Gary Schneider:
 
Cezary Rozwadowski:
 
Ryan Mauro:
 
David M. Dastych:
 
Kazimierz Murasiewicz:
 
Mirosław Owczarz:
 
Józef Darski:
 
Marek Czachor:
 
Iwo C. Pogonowski:
 
Marian Kałuski:
 
prawym okiem:
 
Krzysztof M. Raczyński:
 
Stanisław Bulza:
 
Zbyszek Koreywo:
 
Jacek Bartyzel:
 
John Blain:
 

Grzegorz Pustkowiak

Kara śmierci jest w zgodzie z Nauczaniem Kościoła Katolickiego.


Gdy PiS wygrał wybory podniosły się głosy że może zostać przywrócona kara śmierci za najcięższe zbrodnie. W ubiegłej kadencji Sejmu właśnie ta partia poddała pod głosowanie ten problem. Podniósł się głos że to nie po europejsku, a „koalicja samych swoich” czyli prezydent Kwaśniewski, SLD i bp Pieronek zwracała uwagę na prawa zbrodniarzy do życia, a nic nie mówiono o prawie zwykłych obywateli do bezpieczeństwa, za które oni płacą horrendalnie wysokie podatki. Tymczasem PiS jako partia powołująca się na chrześcijański system wartości ma rację.



Oto co mówi Katechizm Kościoła Katolickiego (wyd. z 1992, wyd. pol. 1994; ss.514-515):

2266 Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi. (…)

Pierwszym celem kary jest naprawienie nieporządku wywołanego przez wykroczenie. Gdy kara jest dobrowolnie przyjęta przez winowajcę, ma wartość zadośćuczynienia. Ponadto, kara ma na celu ochronę porządku publicznego i bezpieczeństwa osób. Wreszcie, kara ma wartość leczniczą; powinna – w miarę możliwości – przyczynić się do poprawy winowajcy.”

Tak więc zgodnie z nauką Kościoła kara śmierci powinna chronić społeczeństwo przed zbrodniarzami, a samych zbrodniarzy przed dokonaniem zbrodni. Jeśli ktoś mówi o tym, że kara śmierci jest niehumanitarna bo godzi w godność człowieka (w tym miejscu w godność zbrodniarza) to należy zapytać czy zbrodniach w chwili zbrodni na swej ofierze tez był humanitarny i nie godził w godność ofiary? Tak więc kara śmierci powinna przede wszystkim odstraszać i chronić ofiarę, ale i ewentualnego zbrodniarza. Po fakcie nie powinna być traktowana jako zemsta. Nie powinno się karać na przykład tych, którzy są sprawcami wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym, ponieważ mimo są sprawcami ludzkich tragedii to ich wina nie była z premedytacją. Natomiast w przypadku napadu na Kredyt Bank w marcu 2001 r. tam sprawcy zaplanowali z góry zabójstwa i wykonano wyrok na niewinnych ludziach, żeby nie zostać rozpoznanym. Z zimną krwią zastrzelono strzałem w głowę pracowników Banku. Inny przypadek T. McVeigh, który wysadził w powietrze Oklahoma City w !996 r. i zabił tym samym ok. 200 osób. Przyznał się do winy, ale przed sądem powiedział że współczuje rodzinom ofiar, ale gdyby jeszcze raz miał okazję do podobnego czynu zrobiłby to. Tak więc kara śmierci gwarantuje, że zbrodniarz nie popełni tego czynu następnym razem i jak mówi Katechizm społeczeństwo ma prawo bronić się przed tym elementem.

W Katechizmie powiedziano również że kara śmierci jest zadośćuczynieniem za winę, czyli warunkiem odpuszczenia winy i tu mamy transcendentny przykład. W 1954 r. we Francji pewien przestępca dokonał włamania z bronią w ręku, ale został zauważono przez policjanta na gorącym uczynku. W wyniku ucieczki zastrzelił policjanta wykonującego swoje obowiązki. Został jednak ujęty, osądzony i skazany na karę śmierci. Przyznał się do winy i że źle uczynił, błagał o przebaczenie. Nawrócił się na katolicyzm, a w celi śmierci napisał przejmującą książkę „Za chwilę będę widział Jezusa”. Wyrok wykonano w 1958 r. Tak więc nieuchronność kary uratowała jego duszę.

Na zakończenie podsumujmy komu służy kłamstwo, że kara śmierci jest zaprzeczeniem chrześcijaństwa. Służy tylko bezbożnikom w ich negacji rzeczywistości. Są przeciwni karze śmierci dla zbrodniarzy w majestacie prawa, a są za karą śmierci dla niewinnych ludzi, którą wykonują właśnie zbrodniarze wbrew etyce. Są również za karą śmierci dla nienarodzonych i dla chorych i starców. Przeciwnicy kary śmieci litują się nad zbrodniarzami i ich czynem , nad czym nie powinno być litości, a kpią sobie z życia niewinnych i bezbronnych ich ofiar.

Tak więc zwolennicy zniesienia kary śmierci za najcięższe zbrodnie są krzewicielami „cywilizacji śmierci”.

www.prawy.pl

 

 

 

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów       http://nowamedia.w.interia.pl