now@ on-line  lipiec  2005

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


  w tym wydaniu:
 
Mariusz D. Dastych:
 
Monika Rotulska:
 
Cezary Rozwadowski:
 
Artur Adamski:

Mirosław Kokoszkiewicz:  droga do polanki 54

 
Adam Wielomski:
 
Gordon Frisch:
 
Helle Dale:
 
Auschwitz.dk:
 
Ben Shapiro:
 
John Horvat II:
 
David M. Dastych:
 
J.R. Nyquist:
 
Paul Jacob:
 
Phylis Schlafly:
 
Plinio Corrěa de Oliveira:
 
M. Stanton Evans:
 
Tomasz Kaźmierski:
 
Daniel Pipes:
temat: Turcja
 
Maciej Filipowicz:
temat: Gruzja
 
Daniel Pipes:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Grzegorz Motyka:
 
Sławomir Olejniczak:
 
Romuald Bury:
 
Andrzej Kumor:
 
Jerzy Przystawa:
 
StefanDetko:
 
Józef Darski:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Cezary Rozwadowski:
 
Jan Kowalski:
 
Józef Darski:
 
Marian Kałuski:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Romuald Bury:
 
Witold Filipowicz:
 
Maciej Winnicki:
 
Franciszek Bednarz:
 
Andrzej Sielicki:
 
Mirosław Kokoszkiewicz:
 
Marian Kałuski:
 
Iwo Cyprian Pogonowski:
 
Jerzy Przystawa:
 
halibuter:
 
Antoni Dudek:
 
Dokumenty:
 
Jarosław Szarek:
 
Dokumenty IPN:
 
Marek Gałęzowski:
 
Maciej Filipowicz:
 
Stanisław Bulza:
 
Marcin Jendrzejczak
 
Ludwik Skurzak:
 
Jacek Salij OP:

Solidarność IENESP:

 

halibuter

Krętactwa pana Prezydenta

Na początku muszę wyjaśnić, iż w latach 1980-1982 wierzyłem we wszystko Lechowi Wałęsie i na zasadzie „Moja Polska – Lech Wałęsa” stawiałem go w jednym szeregu z Karolem Wojtyłą. Później było już jednak „z górki”, aż do kompletnego kryzysu zaufania z powodu zdrady narodowej pod szumną nazwą Okrągłego Stołu.

Ostatnie wybryki medialne pana Prezydenta, a zwłaszcza już opluwanie Anny Walentynowicz i publiczne wyzywanie od „psycholi o.Rydzyka”, nie mówiąc już o obcałowywaniu się z Aleksandrem Kwaśniewskim i skamłaniem o certyfikat moralności u Jaruzelskiego, skłoniło mnie do wysłania Lechowi Wałęsie, wraz z apelem Ks. Jankowskiego, kilku zdjęć z czasów, kiedy popijając wódeczkę z Kiszczakiem uzgadniał w Magdalence miękkie lądowanie komunistów zwane III RP, sugerując w ten sposób bliską zażyłość resortową obu panów.

W odpowiedzi na to dictum, pan Prezydent, który chętnie, choć czasem bez ładu i składu odpowiada na wysyłane do Niego e-maile, nadesłał następujące pismo od gdańskiego oddziału IPN:

„od: Biuro Lecha Wałęsy blw@ilw.org.pl

data: 30 maja 2005 20:30

do: paweł halibuter@op.pl

temat: Re: apel

Sygn. akt S 36/05/Zk

Instytut Pamięci Narodowej

Oddziałowa Komisjo Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi

Polskiemu w Gdańsku

Gdynia, dnia 24 maja 2005 r.

Szanowny Pan Lech Wałęsa

ul. Polanki 54 80-308 Gdańsk 

Działając na podstawie art. 305 § 4 kpk uprzejmie zawiadamiam Pana jako pokrzywdzonego, iż w dniu 24 maja 2005 r. Instytut Pamięci Narodowej - Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku wszczęła śledztwo sygn. akt S 36/05/Zk w sprawie zbrodni komunistycznych polegających na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa MSW i podrabiania w celu użycia za autentyczne dokumentów dotyczących rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z organami resortu spraw wewnętrznych PRL oraz wytworzenia innych fałszywych materiałów mających na celu pomówienie pokrzywdzonego o takie postępowanie i właściwości, które mogły poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla prowadzonej przez niego działalności opozycyjnej, tj. o przestępstwa z art. 231 § l kk, z art. 270 § l kk i z art. 212 §2 kk w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ( Dz.U. z 1998 r. Nr

155, poz. 1016 ZpÓŹ11. zm

Oryginalny e-mail znajduje się tutaj

Pierwsze wrażenie, jakie zrobił na mnie ten „dokument” było takie, iż widać gołym okiem, że jest to fałszywka z doklejonymi podpisami, zwłaszcza że około 8-go maja w telewizji publicznej podano wiadomość, iż IPN Lechowi Wałęsie żadnego statusu osoby pokrzywdzonej nie przyznał.

W celu weryfikacji uzyskanego dokumentu wysłałem go wraz z krótkim opisem sprawy do redakcji now@ on-line, która przekazała go dalej do gdańskiego oddziału IPN:

„od: nowamedia

data: 14 czerwca 2005 18:25

do: oddzial.gdansk@ipn.gov.pl

temat: weryfikacja

Szanowni Państwo

Proszę o weryfikację autentyczności załączonego dokumentu, czy rzeczywiście wyszedł z Państwa oddziału Instytutu, a zwłaszcza ustępu "zawiadamiam Pana jako pokrzywdzonego", które biuro Lecha Wałęsy rozsyła na dowód braku kontaktów wyżej wymienionego ze służbą bezpieczeństwa PRL.

pozdrawiam serdecznie

StefanDetko
nowamedia@interia.pl
http://nowamedia.w.interia.pl

Oryginalny e-mail znajduje się tutaj

Ponieważ od IPN aż do dzisiaj nie nadeszła żadna odpowiedź i aby wyjaśnić sprawę do końca, dnia 16.06 br zadzwoniłem do pana prokuratora Mirosława Rody, prosząc o potwierdzenie autentyczności spornego dokumentu.

Okazało się, że omawiane pismo IPN-u jest autentyczne, ale ustęp określający Lecha Wałęsę jako pokrzywdzonego dotyczy jedynie postępowania przeciwko osobom fałszującym dokumenty przesyłane między innymi do Komitetu Noblowskiego w Sztokholmie, a nie jego statusu jako pokrzywdzonego w myśl Ustawy o IPN.

Wysyłanie przez pana Prezydenta zaświadczeń o uznaniu Go jako pokrzywdzonego wobec zarzutów współpracy z Kiszczakiem pasuje dokładnie do charakterystyki wystawionej Mu przez jednego z reżyserów filmowych: „Wałęsa chce ukraść puszkę farby, ale tak, aby w razie wpadki winę zwalić na strażnika”. Nic dodać nic ująć.

Ale na pewno jest przykro…

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów  http://nowamedia.w.interia.pl