| ||||
|
w tym wydaniu:
Małgorzata Rutkowska:
Andrzej Gwiazda:
forUm:
J.R. Nyquist:
Sam Cohen:
John Horvath:
Daniel Pipes:
Andrzej Gwiazda:
Paweł Zanin:
Artur Adamski:
Cezary Rozwadowski:
Kazimierz Murasiewicz:
Marian Kałuski:
Jerzy Przystawa:
Stella Tarkowska:
Adam Wielomski:
Witold Filipowicz:
Józef Darski:
Mirosław Kokoszkiewicz:
Zbyszek Koreywo:
Russell Kirk:
dokumenty:
|
Andrzej Gwiazda List do Parlamentu Europejskiego Dziękujemy Parlamentowi Europejskiemu za hojną dotację na obchody 25 rocznicy „Solidarności” w sierpniu i wrześniu 2005 roku. Jesteśmy przekonani, że dotację w najlepszej wierze parlamentarzyści przyznali pierwszej „Solidarności”, nie orientując się, że organizacji tej już dawno nie ma, a obchody zorganizuje druga „Solidarność”, utrwalając fundamentalne kłamstwo dotyczące transformacji ustroju w Polsce. Historia „Solidarności” nie została do tej pory gruntownie zbadana i nawet w Polsce nie jest znana szerszej opinii publicznej. Nie poznano i nie wyjaśniono sposobów zwalczania demokracji w Związku, szykanowania, korumpowania i przymuszania do emigracji ludzi, którzy „Solidarności” bronili. Świadomie lub nieświadomie w grę służb specjalnych dały się wciągnąć również instytucje zachodnich demokracji. „Solidarność”, oddolna samoorganizacja niemal całego społeczeństwa, była równie niebezpieczna dla systemu komunistycznego, jak i dla tej opcji politycznej zachodnich demokracji, która interesy świata finansów i wąsko rozumianej ekonomii stawia ponad potrzebami ludzi. „Solidarność” kontynuowała najlepsze europejskie tradycje i wartości. Była ruchem masowym, odpornym na skrajności i doktrynalne ideologie. Nie rezygnując z zasad znalazła własne metody skutecznej realizacji praktycznych celów. Historia „Solidarności” jest ważnym elementem historii Europy. Instytut Pamięci Narodowej (IPN), wobec ogromu białych plam w historii II wojny światowej i PRL, nie znajduje dość sił i środków na zbadanie historii „Solidarności”, stanu wojennego i przełomu politycznego w roku 1989. Czas ucieka, pamięć się zaciera, świadkowie umierają. Proponujemy dotację przeznaczyć na rzetelne badania naukowe i prezentację ich wyników. Spektakularne obchody rocznicowe odłóżmy do czasu, kiedy będzie wiadomo czym była pierwsza „Solidarność”, jak i dlaczego została zniszczona. Historii nie da się zmienić, krzywd nie można wyrównać, ale prawda historyczna należy się wszystkim. Polacy 50 lat czekali na prawdę o układzie Ribbentrop - Mołotow, zbrodni katyńskiej i Powstaniu Warszawskim. Przeszkodą była umowa w Jałcie i strach zachodnich społeczeństw przed ZSRR, ale przeszkody te już nie istnieją. Jakie układy, jakie lęki bronią kłamstw okresu pierestrojki? Czy na prawdę historyczną o „Solidarności” będziemy znowu musieli czekać 50 lat? Bronimy honoru i dobrego imienia ludzi, którzy pozostali wierni pierwszej „Solidarności”. Nie ponosimy odpowiedzialności za błędy organizacji, która pod tą samą nazwą działała od 1989 roku i nie przypisujemy sobie jej zasług. Jeśli Parlament Europejski chce uhonorować drugą „Solidarność”, to w 2005 roku przypada 16 rocznica jej powstania i tak powinien być skorygowany wniosek o dofinansowanie obchodów. UZASADNIENIE Niezależny Samorządny Związek Zawodowy (NSZZ) powstał w wyniku realizacji pierwszego punktu porozumienia Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego (MKS) z Komisją Rządową w Gdańsku, 31 sierpnia 1980 roku. MKS przekształcił się w Międzyzakładowy Komitet Założycielski (MKZ). 17 września delegaci regionów z całej Polski powołali ogólnopolski związek zawodowy o nazwie NSZZ Solidarność. Władzą Związku ustanowiono Krajową Komisję Porozumiewawczą (KKP). Wybrano organ wykonawczy uchwał KKP - Prezydium, Przewodniczącego i dwóch Wiceprzewodniczących (Lech Wałęsa, Andrzej Gwiazda i Ryszard Kalinowski). Do ważności dokumentu niezbędne były podpisy co najmniej dwóch spośród trzech wymienionych wyżej osób. Ta struktura władz związku, w intencji delegatów, miała zapewnić demokratyczny sposób kierowania „Solidarnością”. KKP przygotowała statut „Solidarności” do rejestracji. W opracowaniu i uzgodnieniu statutu uczestniczył cały Związek. 10 listopada pod groźbą strajku generalnego statut „Solidarności” został zarejestrowany. Dla członków była to pierwsza demokratyczna konstytucja. „Solidarność” liczyła 9 190 000 członków. I Zjazd „Solidarności” odbył się w dwóch turach, między 5 września a 7 października 1981 r. Po Zjeździe rolę KKP przejęła Komisja Krajowa (KK). 13 grudnia 1981 r. generał Jaruzelski wprowadził stan wojenny, ponieważ zniszczenie demokracji w „Solidarności” okazało się niemożliwe. Po stanie wojennym, kiedy powstała możliwość jawnego działania „Solidarności”, 26 członków KK wystąpiło do przewodniczącego KK z formalnym wnioskiem zwołania zebrania. Przewodniczący KK, Lech Wałęsa (w „Solidarności” nie było nigdy stanowiska przewodniczącego Związku) odmówił wykonania statutowego obowiązku, a sygnatariuszom wniosku wydał absurdalny zakaz działalności. „Solidarność” nie przygotowała stanowiska do rozmów z władzami. Przy okrągłym stole po tzw. „solidarnościowej stronie” zasiedli ludzie wyznaczeni przez Wałęsę, w większości wywodzący się z elit PRL głęboko uwikłanych w system. Na stu członków KK przy okrągłym stole znalazło się tylko czterech. Po obu „stronach” było wielu tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, co do tej pory jest główną przyczyną polskich kłopotów z lustracją i korupcją. Już w styczniu 1989 roku Wałęsa zapowiedział powołanie „nowej Solidarności”. Pierwszemu publicznemu oświadczeniu nadano doskonałą pod względem socjotechnicznym formę. Zorganizowano telewizyjną „debatę” między Wałęsą a Miodowiczem, przewodniczącym związków zawodowych powołanych w stanie wojennym. Pozwoliło to Wałęsie złożyć publiczne deklaracje - nowa „Solidarność” będzie zupełnie inna niż ta z 80 roku, wejdą do niej zupełnie nowi ludzie, „będziemy pracować za miskę zupy”. Telewidzowie skupili uwagę na tym, kto „lepiej wypadnie” i ważne polityczne deklaracje przyjęli bez refleksji nad ich sensem i konsekwencjami. 17 kwietnia w wyniku umowy okrągłego stołu sąd zarejestrował nową „Solidarność”. Pierwszą i drugą „Solidarność” łączyła tylko nazwa: Zarejestrowano zmieniony statut (zmiany dotyczyły paragrafów - 5, 11, 19, 23, 24, 33 i 34). Zmiany statutu zostały zatajone przed członkami. Do dzisiaj nie wiadomo, kto tych zmian dokonał. Wałęsa ogłosił, że w czasie stanu wojennego wygasły mandaty członków KK, jak i wszystkich innych władz Związku, z wyjątkiem mandatu przewodniczącego KK. UZASADNIENIE Administracja przyznawała status legalności (np. lokal na działalność) tylko strukturom organizowanym przez ludzi wyznaczonych przez Wałęsę. Kto nie godził się z brakiem demokracji, miał tylko jedno wyjście - mógł się do Związku nie zapisać. Według różnych szacunków do drugiej „Solidarności” zapisało się od jednej czwartej do jednej trzeciej członków pierwszej. Na Zjazd nie zaproszono członków Komisji Krajowej i Komisji Rewizyjnej (paragraf 18 statutu - „Do kompetencji Zjazdu należy rozpatrywanie sprawozdań Komisji Krajowej i Komisji Rewizyjnej”). Nie podjęto żadnej próby legalizacji samowolnych działań Wałęsy dla zachowania choćby formalnej ciągłości z pierwszą „Solidarnością”. Mimo to I Zjazd nowej organizacji nazwano II Zjazdem „Solidarności”. Popularność Wałęsy, poparcie jakiego udzieliły mu władze PRL, Kościół i demokratyczny Zachód pozwoliły mu złamać statut i podeptać demokrację. „Solidarność” przestała istnieć, nawet nie została zgodnie ze statutem rozwiązana. Początkowo wielu członków „Solidarności” nie zorientowało się w tej manipulacji. Jednak bardzo szybko okazało się, że nowa „Solidarność” nie jest kontynuacją pierwszej nie tylko pod względem formalnym. Najważniejszy punkt statutu, paragraf 4 - „Związek jest niezależny od administracji państwowej i organizacji politycznych” - zgodny z pierwszym postulatem strajkujących załóg w sierpniu 1980 roku, został jawnie pogwałcony tak co do litery, jak i ducha tej zasady. Ludzie pracy w Polsce w trudnym okresie transformacji ustroju zostali pozbawieni obrony, a fałszywa reprezentacja pod znaną i cieszącą się zaufaniem nazwą zdezorientowała społeczeństwo i utrudniła jego samoorganizację. Obecnie nazwa Solidarność kojarzy się z likwidacją przemysłu i miejsc pracy, wyprzedażą majątku narodowego, korupcją i nieudolnymi rządami. Starsi mówią - „A my wam tak ufaliśmy, byliśmy gotowi za was życie oddać”. Młodzież nauczana, że obecna „Solidarność” jest kontynuacją tej pierwszej, z niedowierzaniem słucha opowieści o zaangażowaniu i poświęceniu milionów Polaków w walce o wolność i demokrację pod takim sztandarem. Huczne obchody 25 rocznicy „Solidarności” nic tu nie pomogą. Młodzież wyczuwa fałsz. Aby nie uwiarygodniać kłamstwa, wielu uczestników strajków w 1980 roku, członków i działaczy „Solidarności”, uczestników ruchu oporu w stanie wojennym nie bierze udziału w obchodach rocznicowych organizowanych przez drugą „Solidarność”. Gdańsk, 15 listopada 2004 • Andrzej Gwiazda, członek Prezydium MKS, MKZ, wiceprzewodniczący KKP, członek Zarządu Regionu Gdańsk, członek KK, więzień polityczny - 3 lata, inżynier elektronik, tel. (058) 556 28 26 • Joanna Duda Gwiazda, członek Prezydium MKS, MKZ, członek Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 7 miesięcy, inżynier okrętowiec, tel. (058) 556 28 26 • Lech Sobieszek, członek Prezydium MKS, MKZ, sekretarz Komisji Rewizyjnej KKP, więzień polityczny - 6 miesięcy, ślusarz, tel. kom. 617 669 84 19 • Anna Walentynowicz, członek Prezydium MKS, MKZ, więzień polityczny - 19 miesięcy, spawacz, tel. (058) 341 04 54 • Stefan Lewandowski, członek Prezydium MKS, MKZ, członek Komisji Rewizyjnej w Porcie Gdańskim, więzień polityczny - 11 miesięcy, operator urządzeń przeładunkowych, tel. (058) 682 12 89 • Jadwiga Chmielowska, członek Zarządu MKZ Katowice, członek Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, list gończy w stanie wojennym do 1 sierpnia 1990 r, inżynier elektronik, dziennikarka, tel. (032) 294 20 23 • Ewa Kubasiewicz- Houee, delegat Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni do MKS, członek Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 17 miesięcy, wyrok - 10 lat, polonistka, tel. (0033) 296 73 70 70 • Roman Urbański, członek Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 1 rok, inspektor BHP, tel. (058) 687 33 21 • Anna Kurska, członek Zarządu Regionu Gdańsk, sędzia, senator RP, tel. (058) 344 97 28 • Wiesława Kwiatkowska, pracownik sekcji historycznej KKP, KK, więzień polityczny - 15 miesięcy, wyrok - 5 lat, dziennikarka, tel. (058) 663 86 82 • Joanna Radecka, członek Komisji Zakładowej w Urzędzie Miasta Gdańsk, członek Komisji Ochrony Środowiska Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 9 miesięcy, projektant urbanista, tel. (058) 661 67 74 • Janusz Golichowski, wiceprzewodniczący KS, KZ na Uniwersytecie Gdańskim, historyk filozofii, tel. (058) 552 24 59 • Magdalena Czachor, delegat Uniwersytetu Gdańskiego do MKS, więzień polityczny, tel. (058) 341 54 41 • Stanisław Bławat - członek Solidarności, podziemne radio Solidarność w Gdańsku, anglista Uniwersytet Gdański, tel. (058) 629 94 31 • Marianna Szreder, członek Solidarności, podziemne radio Solidarności w Gdańsku, położna, tel. (058) 345 61 70 • Marek Czachor, sygnatariusz deklaracji założycielskiej Niezależnego Zrzeszenia Studentów w 1980 r, więzień polityczny - 1 rok, fizyk teoretyk, prof.. Politechniki Gdańskiej, tel. (058) 341 54 41 • Krystyna Friedel, delegat spółdzielczości pracy do MKS, MKZ i na Zjazd Regionu Gdańsk, księgowa, tel. (058) 556 01 79 • Eliza Jadczak, redaktor biuletynu Zarządu Regionu Ziemi Płockiej, więzień polityczny - 7 miesięcy, wypisała się z drugiej Solidarności, ekonomista tel. (024) 253 15 93 • Teresa Piechocka, członek Komisji Zakładowej w Polam w Gostyninie, więzień polityczny - 3,5 miesiąca, chemik, tel. (024) 268 45 75 • Maria Hrabowska, członek Solidarności, prof. dr hab. patomorfolog, Akademia Medyczna w Gdańsku, (058) 624 89 56 • Teresa Grabińska, członek Solidarności, prof. dr hab., Uniwersytet Zielona Góra, tel. (071) 794 95 98 • Mirosław Zabierowski, członek Solidarności, prof. dr hab., Instytut Nauk Społecznych Politechniki Wrocławskiej, tel. (071) 794 95 98 Pełna lista sygnatariuszy znajduje się u Andrzeja Gwiazdy, dalsze podpisy wpływają. W imieniu sygnatariuszy Andrzej Gwiazda, ul. Wejhera 3 C, m. 118 80-346 Gdańsk, tel. 556 28 26 | |||