now@ on-line  marzec  2005

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


  w tym wydaniu:
 
Mariusz D. Dastych:
 
Józef Szaniawski:
 
o. Dariusz W. Andrzejewski:
 
Eugene Krajewski:

J. R. Nyquist:

 
Daniel Pipes:
 
Donald Devine:
 
Daniel Pipes:
 
Ewa Krajska:
 
Krzysztof Nagrodzki:
 
Marian Kałuski:
 
Jarosław Supłacz:
 
Stanisław Bulza:
 
Robert Karczemny:
 
Jadwiga Staniszkis:
 
Andrzej Kumor:
 
Józef Darski:
 
Kazimierz Murasiewicz:
 
Józef Darski:
 
soccer:
 
Marian Kałuski:
 
Stefan Pągowski:
 
Alberto Carosa:
 
Phyllis Schlafly:
 
Jerzy Przystawa:
 
Andrzej Kumor:
 
Iwo C. Pogonowski:
 
Stanisław Bulza:
 
Jerzy Przystawa:
 
Marcin Pater:
 
Ryszard Jakubowski:
 
J. R. Nyquist:
 
Marcin Mierzejski:
 
Jacek Bartyzel:
 
J. R. Nyquist:
 
Adam Wielomski:
 
Frank S. Meyer:
 
Stanisław Bulza:
 
Zbyszek Koreywo:
 
Klaudiusz Wesołek:

Solidarność IENESP:

 
Ryszard Hodowany:
 

 

Solidarność IENESP 16.02.2004

PODATKOWY ABSURD – POSTĘPOWANIE O 5 złotych

O tym, że sprawy podatkowe ze zdrowym rozsądkiem niewiele mają wspólnego, można się łatwo spostrzec. Ewidentnym przykładem podatkowego biurokratycznego absurdu są tzw. postępowania o umorzenie 5 złotych opłaty skarbowej?

Państwo K wystąpili o umorzenie 5 złotych opłaty skarbowej w związku ze złożonym wnioskiem do Urzędu Skarbowego Warszawa Ursynów z dn. 1.12.2004 r. Zazwyczaj w takich sprawach władze miejskie zachowują się przyzwoicie i Prezydent Miasta umarza z urzędu kwotę opłaty skarbowej. Tak czyni np. wydział budżetowo-księgowy dla Mokotowa. Jest oczywiste, iż prowadzenie postępowania w sprawie 5 złotych jest absurdalne. Niestety nie wszyscy urzędnicy tak reagują, o czym świadczy prowadzone postępowanie przez Wydział Budżetowo-Księgowy dla dzielnicy Warszawa- Ursynów. Państwo K. ostatnio otrzymali postanowienie z dn. 26.01.2005 r. (nr WBK-XII - W /MB/341/05 ) stwierdzające, że: w związku z wnioskiem z dnia 1.12.2004 r. w sprawie udzielenia ulgi w postaci umorzenia opłaty skarbowej w wysokości 5 zł. zawiadamia się wyżej wymienioną, iż nie jest możliwe załatwienie opisanej sprawy w ustawowym terminie ze względu na szczególnie złożone zagadnienie i konieczność zebrania materiału dowodowego w przedmiotowej sprawie. Nowy termin załatwienia sprawy wskazuje się do dnia 30.03.2005 r. Podpisał z up. Prezydenta m.st.Warszawy Tadeusz Tunicki Główny Księgowy Dzielnicy Ursynów m.st.W-wy. Ponadto pismem (WBK -XII-W/MB/324/05) wezwano do osobistego stawiennictwa w terminie 7 dni o daty otrzymania niniejszego wezwania - w godz...w siedzibie Urzędu Ursynów... w celu złożenia wyjaśnień, oraz:

  • spisania protokołu o stanie majątkowym

  • dostarczenia przez wnioskodawcę materiałów dowodowych uzasadniających, ważny interes podatnika lub interes publiczny np.:

  • potwierdzających wysokość dochodów wszystkich członków rodziny,

  • potwierdzających zły stan zdrowia członków rodziny,

  • zestawienie kosztów ponoszonych na leczenie,

  • innych potwierdzających trudną sytuację materialną….

  • NIEZASTOSOWANIE SIĘ DO NINIEJSZEGO WEZWANIA W OZNACZONYM TERMINIE ZAGROŻONE JEST KARĄ PORZĄDKOWĄ W WYSOKOŚCI DO 2.5000,00 zł. (to jest oryginalna kwota podana w piśmie) na podstawie art. 262. §1 O.p. /Dz.U..../ Podpisała: Kierownik Referatu w/Wydziale Budżetowo-Księgowym dla Dzielnicy Ursynów Małgorzata Biernacka.. Absurd sprawy, prowadzonego postępowania, jest oczywisty, ale nie widzą tego urzędnicy dzielnicy Warszawa-Ursynów.

    Dr Daniel Alain Korona

    EGZEKUCJE BEZ TYTUŁU WYKONAWCZEGO

    Organom egzekucyjnym urzędów skarbowych nierzadko się zdarza dokonywać egzekucji poprzez zajęcia wynagrodzenia, mimo że nie doręczono tytułów wykonawczych. Przykładów możnaby przytoczyć wiele, sprawy wyglądają dość podobnie. Organa egzekucyjne w sposób mają za nic procedury i zapisy ustawowe. Poniżej dwa przykłady - z Warszawy i Głogowa.

    Zajęcie wynagrodzenia bez tytułu wykonawczego

    Państwu K w 2003 r. wydano decyzje określające zobowiązanie podatkowe za rok 1997 i 1998. Państwo K. odwołali się od decyzji do Dyrektora Izby Skarbowej, który utrzymał w mocy decyzje I instancji. Następnie składali wnioski o uzupełnienie decyzji, o wznowienie postępowania itp. W rezultacie zaległość podatkowa za rok 1997 ulegała przedawnieniu. Pozostała jednak zaległość za rok 1998. Organ egzekucyjny Naczelnika Urzędu Skarbowego Warszawa Praga przesłał do zakładu pracy pani Anny K. zawiadomienie o zajęciu wynagrodzenia na poczet zaległości podatkowej za rok 1998 i ściągnął pieniądze. N nie doręczył jednak tytułu wykonawczego państwu K. ani przez pocztę ani przez zakład pracy. Tymczasem zgodnie z art.72§1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji w celu wykonania egzekucji z wynagrodzenia za pracę zobowiązanego, organ egzekucyjny zawiadamia zobowiązanego zgodnie z art.32 ustawy o zajęciu jego wynagrodzenia za pracę, doręczając mu odpis tytułu wykonawczego. Zgodnie z art.26 §5 pkt.1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji  Wszczęcie egzekucji administracyjnej następuje z chwilą  doręczenia zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego. Skro do dnia dzisiejszego nie doręczono zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego, zatem należy stwierdzić, iż postępowanie egzekucyjne prowadzone było bez podstawy prawnej a wszelkie czynności egzekucyjny były dokonane z rażącym naruszeniem prawa, a przynajmniej zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa. Są to przesłanki art.156§1 pkt.2 i 7 Kodeksu Postępowania Administracyjnego.

    Wymóg upomnienia nie dochowany

    Dodatkową kwestią był brak uprzedniego upomnienia. Zgodnie z art.15§1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym, egzekucja administracyjna może być wszczęta, jeżeli wierzyciel po upływie terminu do wykonania przez zobowiązanego obowiązku, uprzednio przesłał mu pisemne upomnienie, zawierające wezwania do wykonania obowiązku. Postępowanie egzekucyjne może być wszczęte dopiero po 7 dni od dnia doręczenia tego upomnienia. Brak upomnienia jest przesłanką art.33 pkt.6 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym. Przesłanie upomnienia jest warunkiem sine-qua-non podjęcia jakichkolwiek działań egzekucyjnych. Rozporządzenie Ministra Finansów przewiduje wyjątek od tej zasady – w przypadku orzeczeń. Pojęcie orzeczeń odnosi się zarówno w świetle ustawy jak i wykładni językowej do wyroków i postanowień sądów, a takowymi na pewno nie są decyzje organów administracyjnych. W ustawie pojęcie orzeczenia odróżniono od decyzji, co expressis verbis wynika z art.5 ustawy (pkt.2 odnosi się do orzeczeń sądów, a pkt 1 do decyzji lub postanowień organów administracji publicznej). W Słowniku Języka Polskiego (PWN, Warszawa 1963 r.) pojęcie orzeczenia (praw.) definiuje się „wyrok lub postanowienie wydane przez sąd na podstawie obowiązujących przepisów prawnych”. A zatem prawne znaczenie jest jednoznaczne, i nie ma w nim miejsca na decyzje organów administracyjnych, a takimi są przecież decyzje organów podatkowych. O tym, że upomnienie jest warunkiem koniecznym egzekucji mogą świadczyć postępowania niektórych innych organów podatkowych, które takie upomnienia uprzednio podatnikom wysyłają. Obecnie jedne urzędy wysyłają upomnienia, a inne nie

    Nieprawne naliczenie odsetek za zwłokę?

    Odrębną kwestią stanowi sam pobór i naliczenie odsetek za zwłokę dokonany został w sposób niezgodny z prawem. Określenie odsetek za zwłokę należy dokonać na podstawie obowiązujących przepisów prawnych. Art.58 ordynacji podatkowej wyraźnie stwierdza, iż Minister Finansów określi w drodze rozporządzenia szczegółowe zasady naliczenia odsetek za zwłokę. Dotyczy to także wzoru na obliczenie odsetek. Jednak do tej pory, Minister Finansów nie skorzystał z delegacji i nie określił w rozporządzeniu tej kwestii. W matematyce różne są metody obliczenia odsetek - według metody arytmetycznej (KZ x L x %)/365 lub przez 366, czy też geometrycznej (KZ x L x %1/365). W przypadku odsetek za zwłokę w wysokości 52% stawka dzienna może wynieść 0,1424658 lub 0,11478 a przy 41% 0,11233 lub 0,09418. Stosowanie wzorów bankowych w prawie daninowym nie jest zaś dopuszczalne, gdyż zgodnie z wyrokiem NSA z dn. 5.03.1999 r. sygn. I S.A./Lu67/98 w prawie podatkowym funkcjonuje zakaz analogii jako podstawowych zasad tego prawa.

    Zarówno art.217 Konstytucji RP jak i orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego (wyroki TK z 16.06.1998 sygn. U 9/97 i z 1 września 1998 r. sygn. U 1/98) ustanawiają zasadę wyłączności ustawy w sferze prawa daninowego. W drodze rozporządzenia mogą zostać przekazane wyłącznie sprawy nie mającego istotnego znaczenia. Nie wolno natomiast uregulować spraw podatkowych w drodze zaleceń, okólników, obwieszczeń, gdyż w świetle Konstytucji RP nie są one źródłami prawa. W bieżącej sprawie organ podatkowy zastosował wzór zalecony przez MF, który na domiar złego nie określa w sposób precyzyjny liczbę dni w roku, którą należy stosować – cyt. „365 dni lub inna liczba dni w roku”. Organa podatkowe są ponadto zobowiązane zgodnie z art.120 ordynacji działać na podstawie przepisów prawa (a nie wytycznych czy zaleceń). Zgodnie bowiem z wyrokiem NSA z 6.02.1998 r. sygn. I S.A./Gd970/96 zastosowanie przy określeniu zobowiązań podatkowych nie obowiązujących przepisów stanowi rażące naruszenie prawa, a w świetle wyroku NSA z dn. 9.04.1999 r. sygn. I S.A./Ld453/97 odsetki za zwłokę są problemem podatkowym.

    Zaniedbanie i naruszenie prawa

    W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że ww. postępowanie egzekucyjne prowadzone bez uprzedniego doręczenia upomnienia i odpisu tytułu wykonawczego jest całkowicie bezprawne i w sposób rażąco narusza prawo. Skoro tak, postępowanie jest nieważne i skoro nie doręczono tytułu wykonawczego przed 31.12.2004 r. (nie doszło zatem do przerwania terminu przedawnienia) zgodnie z art.70 ordynacji podatkowej zobowiązanie podatkowe za rok 1998 przedawniło się wraz z końcem roku 2004. Państwo K. zgłosili zarzut do postępowania egzekucyjnego i skargę na czynności egzekucyjne. Nie ulega wątpliwości, iż doszło do zaniedbania organu podatkowego i rażącego naruszenia prawa, które powinno skutkować stwierdzeniem nieważności całego postępowania i zwrotem zajętych kwot.

    Zawiłość sprawy

    Kolejny przypadek jest także typowy. W dniu 6.12.2004 r. Naczelnik Urzędu Skarbowego w Głogowie wydał decyzję, w której określił zobowiązanie podatkowe państwu Danuty i Kazimierza K. z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za rok 1999 i nakazał zapłacenie odsetek za zwłokę od tej zaległości podatkowej. W dniu 20.12.2004 r. państwo K. wystąpili zgodnie z art.213§1 ordynacji podatkowej o uzupełnienie decyzji m.in. o kwestię sposobu naliczania odsetek za zwłokę, okresów należnych itp. Z art.213§4 i 5 ordynacji podatkowej i z orzecznictwa NSA wynika, że wniosek o uzupełnienie rozstrzygnięcie powoduje niemożność korzystania ze środka odwoławczego aż do dnia wydania decyzji o uzupełnieniu lub postanowienia o odmowie uzupełnienia decyzji. Innymi słowy zgodnie z prawem decyzja wraz z uzupełnieniem/odmową uzupełnienia jest całością. Dodatkowymi okolicznościami w bieżącej sprawie stanowi fakt, że państwo K. wystąpili także o stwierdzenie niewykonalności decyzji podatkowej i o wyłączenie pismem z dn. 20.12.2004 r. Naczelnika Urzędu Skarbowego w Głogowie i pracowników urzędu z postępowania uzupełniającego i przezornie także egzekucyjnego. Organ podatkowy pierwszego z wniosków nie rozpatrzył, a w drugim dokonał uzurpacji właściwości Dyrektora Izby Skarbowej, do którego należało wydanie postanowienia na wniosek z dn. 20.12.2004 r. w tej kwestii poprzez wydanie postanowienia o odmowie wyłączenia.

    Egzekucja mimo braku pełnego rozstrzygnięcia

    Na początku lutego organ egzekucyjny Urzędu Skarbowego w Głogowie zajął wynagrodzenie Danuty K. (połowę trzynastki, reszta dopiero przy następnych wypłatach) na poczet zaległości podatkowej za rok 1999. Tak jak w poprzednim przypadku ani nie doręczono tytułu wykonawczego, ani upomnienia przedegzekucyjnego. Dodatkową okolicznością jest brak wydanej decyzji/postanowienia odnośnie uzupełnienia decyzji, co do rozstrzygnięcia. Wprawdzie ordynacja podatkowa nie precyzuje czy w takim przypadku decyzja podlega wykonaniu, tym niemniej przyjąć należy, że decyzja bez rozstrzygnięcia w/s uzupełnienia jest decyzją niepełną, a zatem nie podlega wykonaniu do dnia wydania postanowienia/decyzji w tej kwestii. Swoim działaniem organ podatkowy uniemożliwia podatnikowi wykonanie decyzji.

    W sprawie także bulwersuje fakt, że organ podatkowy nie rozstrzygnął wcześniej zostały złożone przez stronę wnioski o umorzenie zaległości podatkowej, odroczenia płatności zobowiązania podatkowego, stwierdzenia niewykonalności decyzji itp. Natomiast w/s wniosku podatnika o wyłączenie Naczelnika Urzędu Skarbowego z postępowania uzupełniającego i egzekucyjnego (wniosek z dnia 20.12.2004 r.), pani Jadwiga Malinowska z up. Naczelnik Urzędu Skarbowego w Głogowie sama odmówiła postanowieniem z dn. 18.01.2005 r. PD.II.4111/3/05 wyłączenia pracowników US (w tym samej siebie) z postępowania uzupełniającego. To karygodne naruszenie art.130§1 i 3 ordynacji podatkowej.

    Próba złamania podatnika

    NACZELNIK URZĘDU SKARBOWEGO w sposób wyraźny próbuje „złamać podatnika”. Organ podatkowy sprawę państwa K. prowadzi od ponad półtora roku i wciąż nie mógł doprowadzić do ostatecznego rozstrzygnięcia. Skuteczne wykorzystanie przez podatnika mechanizmów ordynacji podatkowej spowodowało, że w sprawie wydano już około setkę postanowień i decyzji, w WSA toczy się postępowanie w/s odmowy umorzenia postępowania (nie mylić z umorzeniem zaległości podatkowej). Na marginesie koszty postępowania podatkowego trudne są do oszacowania - liczyć je należy już w tysiącach a może i w naście tysiącach złotych – w każdym razie znacznie przekroczyły kwotę zaległości wraz z odsetkami za zwłokę (ok. 3000 zł). W tej sytuacji organ podatkowy zdecydował się na bezczelne złamanie prawa. Działanie urzędu jest także odwetem za żądania wysuwane przez podatnika prześwietlenia zobowiązań podatkowych niektórych urzędników US w Głogowie. Czy Naczelnik Urzędu Skarbowego i Dyrektor Izby Skarbowej cofną egzekucyję – wkrótce się okaże. Podatnicy już zapowiedzieli organom, że sprawy nie odpuszczą.

    Dr Daniel Alain Korona (INE PAN)

    ZAWIESZA I NIE WSTRZYMUJE

    W dniu 30.08.2004 na podstawie tytułów wykonawczych z dnia 06.08.2004 nr SM 1/63656-63657/04 obejmujących zaległości z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za lata 1999-2000 Naczelnik Urzędu Skarbowego Warszawa Ursynów wszczął wobec Pani I.F.K. postępowanie egzekucyjne. Pismem z dnia 03.09.2004 Strona  złożyła zarzuty na prowadzone postępowanie egzekucyjne, wnosząc jednocześnie o wstrzymanie i odstąpienie od podjętych czynności egzekucyjnych. Naczelnik US Warszawa-Ursynów postanowieniem z dnia 17.11.2004 nr US.38/GE/724/239/2004/IG z uwagi na fakt, że zarzuty Strony nie zostały rozpatrzone przez wierzyciela  14 dniowym w terminie określonym w art. 34§3 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, zawiesił postępowanie egzekucyjne prowadzone do majątku Państwa IFK oraz postanowieniem z dnia 17.11.2004 nr US.38/GE/724/240/2004/IG odmówił wstrzymania czynności egzekucyjnych.

    Pismem z dnia 01.12.2004 Państwo I.F.K. m.in. wystapili  o stwierdzenie nieważności postanowienia NUS W-wa U z dnia 17.11.2004 odmawiającego wstrzymania czynności egzekucjnych. W uzasadnieniu swojego żądania Strona wskazała, że w tym samym dniu wydano 2 sprzeczne w treści postanowienia tj. o zawieszenie postępowania (co powoduje wstrzymanie czynności egzekucyjnych) i odmowie wstrzymania egzekucji. Sytuacja taka jest niewątpliwe sprzeczna z przepisami KPA i ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

    W dniu 9 lutego 2005 Dyrektor Izby Skarbowej wydał postanowienie. BE/7240-160/04/TB, w którym stwierdził nieważność postanowienia Naczelnika US Warszawa-Ursynów z dnia 17.11.2004 nr US 38/GE/724/240/2004/IG w przedmiocie odmowy wstrzymania czynności egzekucyjnych. Uzasadniając decyzję, Dyrektor Izby Skarbowej stwierdził: Naruszenie prawa ma charakter rażący, gdy czynności zmierzające do wydania decyzji lub treść załatwienia sprawy wyrażona w decyzji stanowią zaprzeczenie stanu prawnego sprawy, czyli gdy czynności prowadzące do załatwienia sprawy lub samo jej załatwienie następuje w odniesieniu nie do stanu prawnego sprawy i jego elementów, lecz jak gdyby do ich kontratypów, do zanegowania w całości lub w części treści przepisów regulujących stan prawny sprawy. Przepis art. 35§ 1 ustawy egzekucyjnej mówi, że wniesienie przez zobowiązanego zarzutu w spawie prowadzenia postępowania egzekucyjnego nie wstrzymuje tego postępowania. Organ egzekucyjny może jednak w uzasadnionych przypadkach wstrzymać postępowanie lub niektóre czynności egzekucyjne do czasu rozpatrzenia zarzutu. Zgodnie z art. 35§3 cyt. ustawy egzekucyjnej, jeżeli wierzyciel nie wyraził stanowiska w 14 dni od dnia powiadomienia go przez organ egzekucyjny o wniesionych zarzutach, organ egzekucyjny wydaje postanowienie o zawieszeniu postępowania do czasu wydania postanowienia, o którym mowa w $ 4.

    W przedmiotowej sprawie organ egzekucyjny postanowieniem z dnia 17.11.2004 nr US.38/GE/724/239/2004/IG zawiesił postępowanie egzekucyjne prowadzone do majątku Państwa I.F.K. do czasu wydania ostatecznego postanowienia przez wierzyciela, ale również tego samego dnia tj. 17.11.2004 postanowieniem nr US.38/GE/724/240/2004/IG odmówił wstrzymania czynności egzekucyjnych dokonanych do majątku skarżących. Takie działanie organu egzekucyjnego narusza przepisy art. 35§1 i 34§3 cyt. ustawy z uwagi na to, że nie można odmówić wstrzymania czynności egzekucyjnych w czasie, kiedy postępowanie egzekucyjne jest zawieszone. Istotą bowiem zawieszenia postępowania egzekucyjnego, jest nie tylko niepodejmowanie nowych czynności egzekucyjnych ale również czasowe wstrzymanie realizacji już dokonanych czynności egzekucyjnych. Biorąc zatem pod uwagę powyższe ustalenia, trzeba uznać, iż istnieją przesłanki do stwierdzenia, że zaskarżone postanowienie narusza prawo, a w szczególności art. 35§1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym  w administracji w sposób nakazujący wyeliminowanie go z obrotu prawnego. Zgodnie z przepisem art. 156§1 pkt. 2 w związku z art.126 Kpa organ administracji publicznej stwierdza nieważność postanowienia, które zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa.

    Odmowa wstrzymania była nieważna, ale organ egzekucyjny kontynuował czynności egzekucyjne. Urzędnicy, którzy złamali prawo nie ponieśli żadnych skutków dyscyplinarnych lub innych. PODATNIK DALEJ MUSI WALCZYĆ O SPRAWIEDLIWOŚĆ.

    Chipsy, Pepsi i "Solidarność"

    Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zwróciła się 21 stycznia za pośrednictwem zarządów regionów i sekretariatów branżowych do wszystkich organizacji zakładowych oraz członków i sympatyków Związku o podjecie akcji  solidarnościowej z pracownikami zakładów Frito Lay w Grodzisku Mazowieckim, zastraszanymi przez kadrę zarządzającą. Akcja ma polegać na zasypaniu  dyrekcji fabryki oraz polskiej centrali Frito Lay listami protestacyjnymi przeciwko łamaniu praw pracowniczych w grodziskich zakładach. Zachęcamy wszystkich, którym leży na sercu los skrzywdzonych kobiet, aby przyłączyli się do akcji. Proponowany wzór listu jest dostępny z  http://www.solidarnosc.org.pl/news/2005/sty/012_05.pdf

    Zastraszane i molestowane kobiety o pomoc zwróciły się do zakładowej "Solidarności". Na spotkaniu przedstawicieli zarządu firmy, przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Frito Lay w Grodzisku, Sławomira Zagrajka, oraz wiceprzewodniczącego Regionu Mazowsze, Jerzego Woźniaka, które odbyło się 7 stycznia, spółka wydała oświadczenie, iż rozpocznie postępowanie wyjaśniające i podejmie kroki prawne w stosunku do osób, które naruszyły prawo. Jednak - jak do tej pory - postępowanie to nie zostało zakończone, a zarząd nie wyciągnął w stosunku do winnych oczywistego łamania praw  pracowniczych żadnych konsekwencji służbowych.

    O całej sprawie szczegółowo pisał "Tygodnik Solidarność" http://www.solidarnosc.org.pl/news/2005/sty/010_05.htm i pismo Obywatel http://www.obywatel.org.pl/index.php?menu=23&msgid=1568.

    Tymczasem - jak poinformował Sławomir Zagrajek - w grodziskiej prokuraturze trwają przesłuchania pracownic - ofiar molestowania seksualnego bezprawnie zwolnionych z pracy. W zakładzie, w którym dotychczas nie wolno było odejść od taśmy nawet na minutę, teraz organizowane są długie masówki, podczas których zastrasza się pracowników i podważa ich zaufanie do "Solidarności". Grodzisko Frito Lay jest częścią koncernu PepsiCo.

    B.WILDSTEIN I S.MICHALKIEWICZ

    Aż miło popatrzeć jak pali na panewce obmierzła intryga, jaką przeciwko Stanisławowi Michalkiewiczowi uknuły lubelskie Autorytety Moralne z zemsty za ujawnienie wśród nich TW "Historyka". Myślały, niebożęta, iż oddając salwę złożoną z inwektyw i modnych ostatnio oświadczeń z Ich podpisami, wpędzą czołowego publicystę NCzasu w dziennikarski niebyt i pełną zawstydzenia bezsenność. A tu jak na złość mało, że redaktor Michalkiewicz ma się całkiem dobrze (o zgrozo, nie spalił się ze wstydu!) i nawet dziarsko się swym prześladowcom odcina to afera, którą śmiał rozpętać (jaka znów "afera"? - napisał prawdę na podstawie dokumentów znajdujących się w lubelskim IPN ) ku przerażeniu i bezsenności Jego prześladowców rozszerzyła się w tempie iście geometrycznym dalej - poprzez ujawnienie tożsamości TW "Nowak" i aktywność działającego na postrach agentury w Krakowie Z. Fijaka - do ogólnopolskiej bomby pod nazwą "Listy Wildsteina". Pisząc te słowa obserwuję z rozbawieniem wysiłki moderatory forum Gazety Wyborczej "Kraj" o dźwięcznym nicku "giwi", która w pocie czoła kasuje wszystkie posty domagające się publikacji listy Wildsteina, (zwłaszcza moje) działając jak widać ściśle według instrukcji pochodzącej z przecieku nie opublikowanego jeszcze dzieła pt. "Najnowszy Testament" (oby wszedł w życie jak najpóźniej!!!), autorstwa Najwyższego Redaktora, którego wskazania i zalecenia polityczne zastąpić mają, jak przenikliwie stwierdził Stanisław Michalkiewicz, Stary i Nowy Testament. Podobne afronty spotykają zresztą wszystkich zwolenników ukazania prawdy o istocie PRL i wszechobecności agentury komunistycznej w naszym życiu politycznym. Dzięki odwadze Bronisława Wildsteina, którego czekają ciężkie czasy i obstrukcja skorumpowanego środowiska, po raz pierwszy od 25 lat stajemy przed perspektywą ujawnienia całej prawdy o takich "filarach" III RP jak okrągły stół, który prawdopodobnie był spotkaniem jawnych i tajnych pracowników wiadomego resortu (oprócz jak mi się wydaje braci Kaczyńskich), prawdy o kulisach "grubej kreski" i szczegółach uwłaszczenia się nomenklatury. Potworek Kiszczaka, Geremka, Michnika i Kwaśniewskiego jakim jest RP UBroczonych chyli się ku upadkowi. (Stefan Detko w Now@ on line, http://nowamedia.w.interia.pl)

    OSTRZEŻENIE

    Uwaga na gościa wysyłającego linki o adresie http:// www.loloa.za.pl. Klikając na jego stronę, która jest zainfekowana trojanem z keylogerem w celu nasłuchiwania klawiatury, co w efekcie daje zdobycie haseł i zdalną kontrolę nad twoim komputerem. WYŚLIJ TĘ WIADOMOŚĆ KAŻDEMU ZE SWOJEJ LISTY KONTAKTÓW. UWAŻAJ (G.W.)

    SOWIECI NIE WKROCZYLIBY

    … W stenogramie z posiedzenia Biura Politycznego KC KPZR z dnia 10 grudnia 1981 r., któremu przewodniczył Leonid Breżniew, znajdują się między innymi wypowiedzi takich sowieckich dygnitarzy partyjnych i państwowych jak Breżniewa, Andropowa, Rusakowa, Gromyko, Ustinowa, Griszyna i Czernienki odnoszące się do sytuacji w Polsce. Rusakow stwierdził wprost, że „... na posiedzeniu Biura Politycznego (PZPR-moje) uchwałę o wprowadzeniu stanu wojennego i podjęcia bardziej stosownych kroków wobec ekstermistycznych działaczy Solidarności podjęto jednogłośnie, nikt absolutnie nie oponował. Jednocześnie Jaruzelski zamierza skontaktować się w tej sprawie z sojusznikami. Mówi, że w razie gdyby siły polskie nie poradziły sobie z oporem Solidarności, polscy towarzysze liczą na pomoc innych krajów, aż do wprowadzenia sił zbrojnych na terytorium Polski włącznie...” Ta wypowiedź nie pozostawia cienia wątpliwości, iż to członkowie Biura Politycznego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zmierzali a później dokonali skutecznego zamachu stanu wykorzystując uzależnione od siebie struktury Państwa tj. Radę Państwa, Sejm, wojsko i milicję. Co gorsze – to Jaruzelski wyrażał nadzieję na pomoc ówczesnych wojsk sojuszniczych, gdyby wierne mu siły nie poradziły sobie. Wypowiedź Andropowa, że „... Nie zamierzamy wprowadzić wojsk do Polski...” i Gromyki, iż „... Nie ma mowy o wprowadzeniu wojsk do Polski”, Susłowa mówiącego: „ ... Myślę, że wszyscy są zgodni co do tego, że o żadnym wprowadzeniu wojsk nie może być mowy...”, czy też Griszyna, że „... O wprowadzeniu wojsk nie może być mowy...”, są tak kategoryczne, że zaświadczają, iż w grudniu 1981 r. ani wcześniej nie istniało zagrożenie interwencją w Polsce ze strony wojsk radzieckich i sił zbrojnych innych ówczesnych sojuszników. … Z pewnością wiedział o tym gen. Jaruzelski, bowiem jak wynika ze słów Gromyki wypowiedzianych na wyżej wspominanych posiedzeniu Biura Politycznego KC KPZR ambasador radziecki w Polsce miał odwiedzić Jaruzelskiego i mu to zakomunikować … Dokumenty potwierdzają dość intensywną częstotliwość kontaktów Jaruzelskiego z Moskwą w roku 1981. Był na bieżąco informowany o tym czego towarzysze rosyjscy od niego oczekują i wiedział czego on od nich oczekiwać nie może. Wiedział, że nie tylko na interwencję, ale i pomoc wojskową liczyć nie może… (fragment artykułu Jerzego Gwiżdża, Stan Wojenny czy Zamach Stanu, z „Bez Cenzury” www.bezcenzury.net).

    Rachunek bankowy: Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ „Solidarność” w Instytutach Ekologii, Nauk Ekonomicznych i Studiów Politycznych, Konopnickiej 1, 05—092 Łomianki. Bank Millennium S.A. nr: 13 - 1160 2202- 0000 0000 1820 9507.

    e-mail: udzialowiec@interia.pl. Tel. 0-504 237 952.

    powrót do strony głównej


    now@ on-line czasopismo Internautów       http://nowamedia.w.interia.pl