| ||||
|
w tym wydaniu: AKI: bajdula: Klikacz: Magdalena: Margot: mats: StefanDetko: trzech muszkieterów, don quichote i arka noego ZASADA: ZIM: 3beata:
|
bajdula Te czerwone spodnie... Mimo, że większość naszego społeczeństwa akceptuje działalność Jurka Owsiaka, od początku istnienia Orkiestry zawsze byli ludzie, którzy próbowali dyskredytować akcję i odsądzali Jurka od czci i wiary. Po dziewięciu latach niewiele zmieniło się w tej kwestii. Tuż przed styczniowym finałem postanowiłam, że nie dam się sprowokować wypowiedziami nielicznej garstki oszołomów, których zapewne nie zabraknie i w tym roku, a którzy to przy pomocy mediów będą mieli ogólnopolskie pięć minut i wyleją na Owsiaka kubeł pomyj. Wszystko szło dobrze, przełknęłam bowiem burmistrza Nysy i paru innych diabłów przebranych za anioły, lecz niestety nadszedł 11 stycznia, a wraz z nim do moich rąk trafił lokalny tygodnik. Zawarte były w nim wypowiedzi poważanych osób z mojego miasta. Nie wytrzymałam... Cytuję - "Orkiestra to psychiczna degrengolada społeczeństwa. Może i pieniądze się zbiera, ale robi to człowiek, który chyba nie jest katolikiem, bo nosi czerwone spodnie. Dzięki temu panu propaguje się idee antykatolickie i aspołeczne. Trzeba się temu sprzeciwić". Jurek Owsiak rozpalił całą Polskę i sprawił, że co roku pewnego styczniowego dnia Polacy, jak nigdy jednoczą się w jednym celu. WOŚP to setki koncertów, festynów, kwesty i licytacje, z których zysk przeznaczony jest dla ratowania życia i zdrowia ludzi.Choć już prawie nikt nie przegania wolontariuszy spod kościołów, jak to miało miejsce w pierwszych latach Orkiestry, to ataki na Owsiaka nie ustają, zarówno od osób i instytucji świeckich, jak i kościelnych. Kim są ci ludzie? Czy Polska musi być krajem, w którym niektórzy są zbyt ograniczeni, by docenić to, co wielkie i wartościowe? Niejednokrotnie nagonka na orkiestrę bierze się z zazdrości. W ubiegłym roku w moim mieście odbyła się również konkurencyjna impreza charytatywna pod hasłem "Nasze pieniądze dla naszych dzieci". I wszystko byłoby O.K., gdyby nie to, że organizatorzy uczynili to właśnie w dniu finału WOŚP. Tłumaczenie, że zbieżność dat jest przypadkowa było, co najmniej śmieszne. Finał Orkiestry już na stałe wpisał się w styczniowy kalendarz, tak więc o przypadku raczej mowy być nie mogło. Jest tyle innych dni w roku, w których można zorganizować swoją własną akcję, więc zapraszam wszystkich zawiedzionych i podejrzliwych: DO DZIE ŁA!!!
| |||