now@ on-line 22 styczeń 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

AKI:

do jakiego kraju

ostatnie urodziny

bajdula:

te czerwone spodnie

Klikacz:

fajnie będzie

Magdalena:

potrzeba pisania

przejawy wolności

Margot:

szkoła pod lupą

mats:

ojciec chrzestny

StefanDetko:

trzech muszkieterów, don quichote i arka noego

ZASADA:

niskie ceny

 ZIM:

refleksja

3beata:

instrumenty controllingu

STATeria

 

bajdula

Te czerwone spodnie...

Mimo, że większość naszego społeczeństwa akceptuje działalność Jurka Owsiaka, od początku istnienia Orkiestry zawsze byli ludzie, którzy próbowali dyskredytować akcję i odsądzali Jurka od czci i wiary. Po dziewięciu latach niewiele zmieniło się w tej kwestii.

Tuż przed styczniowym finałem postanowiłam, że nie dam się sprowokować wypowiedziami nielicznej garstki oszołomów, których zapewne nie zabraknie i w tym roku, a którzy to przy pomocy mediów będą mieli ogólnopolskie pięć minut i wyleją na Owsiaka kubeł pomyj. Wszystko szło dobrze, przełknęłam bowiem burmistrza Nysy i paru innych diabłów przebranych za anioły, lecz niestety nadszedł 11 stycznia, a wraz z nim do moich rąk trafił lokalny tygodnik. Zawarte były w nim wypowiedzi poważanych osób z mojego miasta. Nie wytrzymałam...

Cytuję - "Orkiestra to psychiczna degrengolada społeczeństwa. Może i pieniądze się zbiera, ale robi to człowiek, który chyba nie jest katolikiem, bo nosi czerwone spodnie. Dzięki temu panu propaguje się idee antykatolickie i aspołeczne. Trzeba się temu sprzeciwić".

Jurek Owsiak rozpalił całą Polskę i sprawił, że co roku pewnego styczniowego dnia Polacy, jak nigdy jednoczą się w jednym celu. WOŚP to setki koncertów, festynów, kwesty i licytacje, z których zysk przeznaczony jest dla ratowania życia i zdrowia ludzi.

Choć już prawie nikt nie przegania wolontariuszy spod kościołów, jak to miało miejsce w pierwszych latach Orkiestry, to ataki na Owsiaka nie ustają, zarówno od osób i instytucji świeckich, jak i kościelnych. Kim są ci ludzie? Czy Polska musi być krajem, w którym niektórzy są zbyt ograniczeni, by docenić to, co wielkie i wartościowe?

Niejednokrotnie nagonka na orkiestrę bierze się z zazdrości. W ubiegłym roku w moim mieście odbyła się również konkurencyjna impreza charytatywna pod hasłem "Nasze pieniądze dla naszych dzieci". I wszystko byłoby O.K., gdyby nie to, że organizatorzy uczynili to właśnie w dniu finału WOŚP. Tłumaczenie, że zbieżność dat jest przypadkowa było, co najmniej śmieszne. Finał Orkiestry już na stałe wpisał się w styczniowy kalendarz, tak więc o przypadku raczej mowy być nie mogło. Jest tyle innych dni w roku, w których można zorganizować swoją własną akcję, więc zapraszam wszystkich zawiedzionych i podejrzliwych: DO DZIEŁA!!!

 strona główna