| ||||
|
w tym wydaniu:
Daniel Pipes:
Agostino Bono:
Daniel Pipes:
Jerzy Przystawa:
Antoni Lenkiewicz:
Daniel Pipes:
Jan
Engelgard:
Cezary Rozwadowski:
Kazimierz Murasiewicz:
Jerzy
Przystawa:
Marian Kałuski:
Jerzy
Przystawa
Paweł
Sztąberek:
Joker:
Alain Korona:
Andrzej Zaremba:
Tomasz Tokarz:
O. Dariusz W. Andrzejewski:
Karolina Przesmycka:
Tomasz J. Kaźmierski:
Beata Andrzejewska, Robert Popielewicz:
Andrzej Madej:
ks. Witold Józef Kowalów:
Władysława Krynicka:
|
ks. Witold Józef Kowalów KRÓTKA HISTORIA KOŚCIOŁA PW. NARODZENIA NAJŚWIETSZEJ MARYI PANNY W RÓWNEM NA WOŁYNIU Początki parafii katolickiej w Równem sięgają połowy XVI wieku, kiedy księżna Beata z Kościeleckich Ostrogska buduje tutaj kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Aktem erekcyjnym z dnia 13 września 1548 roku, sporządzonym w Ostrogu, przeznaczyła księżna dla parafii w Równem dziesięcinę z gruntów dworskich Zaborola i Nowegodworu, wyznaczyła także plac na budynki plebańskie oraz nadała na własność kościołowi wieś Tiutkiewicze, „z wszystkimi ludźmi, polami i łąkami”. W wyniku najazdu Tatarów w 1570 roku a następnie zajazdów wojewody poznańskiego Łukasza z Górki i wojewody sieradzkiego Olbrachta Łaskiego, miasto ulega zniszczeniu, a kościół popada w ruinę. Dopiero w 1606 roku księżna Anna z Sztembergów Ostrogska, wojewodzina wołyńska, odnawia erekcję kościoła. Ale znów wskutek „zamieszek krajowych” na początku XVIII wieku kościół podupada. Po raz trzeci kościół niemal z gruzów odbudował, przy wydatnej pomocy Lubomirskich, w 1718 roku ówczesny proboszcz, ks. Stanisław Rzewuski. Ale i ten drewniany kościół uległ zniszczeniu. W 1774 roku proboszcz rówieński ks. Józef Junosza Piaskowski rozpoczął budowę nowej świątyni, tym razem murowanej, którą ukończono dopiero w 1813 roku. „Z powodu jednak obrania niewłaściwego miejsca na moczarach i trzęsawiskach, z trzech stron wodą oblanych, mury wkrótce zaczęły się rysować, tak że w 1849 r. kościół zamknięto a nabożeństwa przeniesiono do małej cmentarnej kapliczki” („Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich” t. 9, Warszawa 1888, s. 818). Budowę nowej świątyni – niejako piąta odbudowa – rozpoczęto w 1858 roku staraniem księcia Kazimierza Lubomirskiego (+1871) i proboszcza rówieńskiego ks. Stanisława Moroza. Na ukończenie budowy kościoła szereg lat nie zezwalały władze rosyjskie. Kościół został ukończony dopiero w 1899 roku pod kierownictwem Konstantego Wojciechowskiego, przy wydatnym poparciu finansowym księcia Romana Sanguszki ze Sławuty. Kościół przybrał wówczas wygląd neogotycki, zbudowany został z czerwonej cegły i posiadał dwie strzeliste wieże. W 1927 roku kościół został odnowiony i wtedy otrzymał „polichromię” wykonaną przez K. Polityńskiego oraz witraże. W jednym z bocznych ołtarzy był stary obraz Matki Bożej. Były tu też epitafia członków rodziny Lubomirskich, m.in. wspomnianego powyżej Kazimierza Lubomirskiego. Pod koniec XIX wieku katolicka parafia w Równem liczyła zaledwie ok. 700 wiernych, co stanowiło niecałe 10 % ludności miasta. Mimo to Równe było ośrodkiem dekanatu ówczesnej diecezji łucko-żytomierskiej, obejmującego 14 parafii: Aleksandria, Berezdów, Berezno, Derażno, Kazimierka, Klewań, Korzec, Międzyrzecz Korecki, Niewirków, Równe, Stepań, Szpanów, Tuczyn i Zwiahel. Na terenie tego dekanatu w 1885 roku było 24.050 wiernych. (Dla porównania: na terenie tylko powiatu rówieńskiego w 1881 roku było zaledwie 15.526 katolików, natomiast 126.671 prawosławnych, 23.381 wyznawców religii mojżeszowej oraz 15.211 luteran, 2.565 husytów czeskich i 375 baptystów). 13 września 1939 roku w czasie niemieckiego nalotu na dworzec kolejowy w Równem zginął, niosąc pomoc rannym, kapelan wojskowy w randze kapitana ks. Marian Luzar (1895-1939), znany przedwojenny duszpasterz harcerski. Pochowany został na miejscowym cmentarzu. Pod drugiej wojnie światowej, od 1946 roku Równe było siedzibą ostatniego proboszcza na Wołyniu, którym był o. Serafin Kaszuba OFM Cap. (1910-1977). Otaczał on gorliwą opieką duszpasterską wiernych niemal całej diecezji łuckiej. W samym Równem, mimo repatriacji, parafian miał sporo – zwłaszcza, obok Polaków, Czechów. W 1958 roku o. S. Kaszuba został pozbawiony możliwości wykonywania obowiązków duszpasterskich, tzw. sprawki, i zmuszony do opuszczenia miasta. Wierni czynili starania, by ich proboszczowi nadal pozwolono sprawować duszpasterską opiekę; w odpowiedzi w sam dzień święta Bożego Ciała władze miejskie w Równem zamknęły kościół parafialny. O S. Kaszuba był świadkiem barbarzyńskiego spustoszenia świątyni, o którym po kilku latach tak wspominał: „Ulice obstawione kordonem, a z kościoła otwartego jak rozdarte Serce Zbawiciela – wywożą wszystko po kolei: ołtarz, ławki, obrazy. Gdzie byłeś Józefie drogi, beznogi żebraku, kiedy twój dar z latami uciułanych groszy łamali jak niepotrzebny grat? A Ty Chryste w cierniowej koronie, czy i wtedy szeptałeś: nie wiedzą, co czynią? Kiedy Cię przewieziono w zamkniętym więzieniu do muzeum byłeś całkiem dosłownie pogardą i pośmiewiskiem pospólstwa. A obrazy z Aleksandrii, Szpanowa – pamiętasz Januszko, jak ostrożnie wieźliśmy żeby nie uszkodzić? Serce Jezusowe królujące nad wielkim ołtarzem! Częstochowska jaśniejąca w światłach! Uśmiechnięta słodka Tereska i ten piękny papież Eucharystii, jakiego nigdzie więcej nie było. Wszystko na zwał jak niepotrzebne rupiecie. «Deus, venerunt gentes in hereditantem tuam». A potem dzwon wydarto jak serce z martwego ciała, a zbrodniarz co złamał krzyż, powiesił się podobno jak Judasz. Przestał wołać «polski Bóg» - ale czy przestał żyć? Czy ta garstka udręczonych, która modli się teraz na grobach, nie jest tym ziarnem, które musi obumrzeć, aby przynieść owoc?” (cyt. za: O. Hieronim Warachim OFM Cap., „Włóczęga Boży. O. Serafin Kaszuba – kapucyn, apostoł Wołynia, Kazachstanu i Syberii”, Kraków 1991, s. 136). Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Antoniego w Równem nadal zajmowany przez tutejszą placówkę kulturalną, która nosi nazwę „Sala Muzyki Kameralnej i Organowej”. Przed tym kościołem w 1991 modlili się wierni ze swymi duszpasterzami – ks. Antonim Andruszczyszynem i ks. Władysławem Czajką – o zwrot swojej świątyni. Wówczas w lipcu 1991 roku ustawiono przed kościołem metalowy krzyż. Wnętrze kościoła jest dobrze utrzymane, natomiast jego wygląd zewnętrzny został zmieniony poprzez zniesienie dwóch wież neogotyckich, których odbudowanie dla przywrócenia właściwego wyglądu architektonicznego jest wskazane. Wspólnota katolicka nie zrezygnowała ze starań o powrót do tej świątyni. Pewne nadzieje na zwrot świątyni wiązane są z wykonaniem dekretu prezydenta Leonida Kuczmy „O niezbędnych działaniach co do ostatecznego przezwyciężenia negatywnych następstw totalitarnej polityki b. ZSRR wobec religii oraz przywrócenia praw Kościołów i organizacji religijnych”, który mówi m.in. o restytucji majątku kościelnego, zrabowanego przez władze sowieckie. Ufamy, że wejdzie on w życie i zostanie wykonany także w stosunku do dawnego kościoła parafialnego w Równem. P.S. Dawnych parafian rówieńskich prosimy o fotografie i opisy jakim pamiętają dawny kościół parafialny w Równem i o przesłanie ich na adres: „Wołanie z Wołynia” skrytka pocztowa 9 34-520 Poronin kovaliv@ostroh.uar.net www.wolanie.kioskonline.pl
| |||