| ||||
|
w tym wydaniu:
Mariusz D. Dastych:
Barry
Rubin:
Garry
K. Busch:
Daniel Pipes:
Józef
Darski:
Jan
Kowalski:
Jerzy
Przystawa:
Paweł
Sztąberek:
Joker:
Cezary Rozwadowski:
Andrzej Kumor:
Adrian R. Jaszewski:
Kazimierz Murasiewicz:
Zbyszek Koreywo:
S.
Chamilton:
Witold Filipowicz:
Hotnews:
|
Ks. Witold Józef KOWALÓW Dzień zaduszny – Pogrzeb ofiar II wojny światowejOstróg, 2 listopada 2004 roku MODLITWA ZA OFIARY ZBRODNI WOJENNYCH – MODLITWA O POKÓJ Wczoraj, podczas rozważań przed modlitwą Anioł Pański papież Jan Paweł II zapewnił o swoich modlitwach za ofiary terroryzmu i pokój na świecie. „Specjalną modlitwę zanoszę do Boga w intencji wszystkich ofiar terroryzmu. Czuję się duchowo bliski ich rodzinom i prosząc Pana o uśmierzenie ich bólu, błagam Go o pokój dla świata” – powiedział Papież. Również my, zebraliśmy się tu w tym miejscu, aby modlić się za ofiary zbrodni wojennych okresu II wojny światowej. Żydzi mają Auswitz i Holocaust, Amerykanie 11. IX, Osetyńcy Biesłan, Polacy Katyń... Ludzkość nie wyciąga wniosków z historii. Zbrodnie faszyzmu zostały zasądzone i potępione. Wiele zbrodni komunizmu wciąż nie zostało ujawnionych i potępionych. Miejscem, gdzie na dużą skalę obecnie mają miejsce zbrodnie wojenne jest Czeczenia. W toku obu wojen prowadzonych na terytorium Czeczenii w latach 90. XX wieku na masową skalę łamane były podstawowe prawa człowieka, popełnione zostały liczne zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. W części były one pochodną sposobu prowadzenia działań bojowych, w części wynikały z polityki realizowanej na obszarach kontrolowanych. przez strony konfliktu wobec ludności cywilnej oraz jeńców. Chociaż te ofiary – około 140 osób – to zdaje się nie są nasi dawni parafianie, bo oni w trudnym 1943 roku potrafili się bronić, to jednak są to ludzie, którzy znaleźli swą śmierć w podziemiach naszego kościoła. Chociaż byli to zapewne komuniści, osoby przysłane tu ze wschodnich terenów Ukrainy i zgłębi ZSRR by te tereny zajęte po 17. września 1939 roku wchłonąć i zintegrować z ZSRR. Chociaż był to aparat, który stosował represje względem Polaków i Ukraińców. Chociaż byli to komsomolcy i żowteniata... To byli to jednak ludzie, ojcowie, synowie... Dlatego modlimy się za nich. Koniec prawie dwuletniej okupacji sowieckiej – tzw. „pierwszych sowietów” i początek okupacji niemieckiej był bardzo trudnym czasem. Ostróg wtedy został dotkliwie zbombardowany, i to nie przez faszystów, nie przez Niemców, a przez samych sowietów. Początek wojny niemiecko-sowieckiej bardzo dotkliwie dał się we znaki też dla ludności cywilnej. Nie wszyscy sowieci zdołali wówczas uciec w popłochu. Wielu zostało złapanych przez Niemców i zamordowanych na miejscu. Pozwólcie, przytoczę jeszcze jeden cytat, Abp Sławoj Leszek Głódź, wczoraj na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie powiedział znamienne zdanie: „Bezczeszczenie świątyń i cmentarzy to sygnał o zaniku wiary i szacunku dla śmierci”. Jesteśmy we wnętrzu kościoła, która usiłowano zniszczyć – 30 lat był zamknięty, była w nim szkoła sportowa, a potem chciano go zamienić na muzeum. Jednak od 15 lat znów ten kościół jest świątynią, jest domem modlitwy. Żyjemy w mieście, gdzie zniszczono dwa cmentarze katolickie – na jednym jest stadion, a drugi jest kompletnie zrujnowany... Dobrze się stało, że po 11 latach, wreszcie doczekaliśmy czasu pogrzebu tych ofiar. Może to jakaś jaskółka nowego czasu, nowego myślenia. Bardzo często prawda jest trudna i niewygodna. Z jednej strony, może okazać się katalogiem zbrodni usuwanych ze świadomości oprawców, z drugiej – niewysłowionego cierpienia ofiar. Tak jest w przypadku prawdy o 1943 roku na Wołyniu. Dobrze się stało, że uświadomili sobie to prezydenci Kuczma i Kwaśniewski i rok temu w Pawliwce (Porycku) doszło do pamiętnych modlitw pojednania, w których wzięli udział kardynałowie Jaworski i Huzar. Prawda wszystkich wyzwala, bo katów zachęca do skruchy i zadośćuczynienia, a ofiarom przywraca naruszoną przez oprawców godność i trwałą pamięć u potomnych. Jest też przestrogą, że nie ma takich zbrodni, które mogłyby zostać trwale i ostatecznie wymazane z dziejów. W jakiś sposób możemy to odnieść także do naszej sytuacji. Co prawda zbrodnia dokonana w podziemiach naszego kościoła nie była wymazywana z historii, ale w dziwny sposób o niej zapomniano. 11 lat na próżno prosiliśmy o zakończenie sądowo-medycznej ekspertyzy. Dopiero wizyta dziennikarzy z „Wolnego Słowa” z Równego i „Hołosu Ukrainy” z Kijowa sprawiła to, czego sami nie mogliśmy się dobić. Zaznaczam, dziennikarze ci przyjechali tu z własnej inicjatywy, ja ich tu nie zapraszałem ani nie nasyłałem na dyrektora rezerwatu czy mera miasta... Ale jestem im wdzięczny, że pomogli nam rozwiązać problem, który zastygł z winy bezdusznej biurokracji. Modląc się w intencji ofiar II wojny światowej modlimy się o pokój na świecie. Amen. | |||