| ||||
|
w tym wydaniu:
Mariusz D. Dastych:
Cezary Rozwadowski:
Andrzej Kumor:
Romuald Bury:
Jerzy Przystawa:
Maria Siwiec:
Jacek Zieliński:
Mirosław Owczarz:
Klaudiusz Wesołek:
J. R. Nyquist:
S.
Chamilton:
|
S. Chamilton Nigdy w to nie uwierzymy Jak nam wiadomo, do prokuratury rejonowej w Warszawie wpłynęło, bądź też może wpłynąć w najbliższych dniach pismo, oskarżające pewną osobę z kręgu moralizujących mediów o prowadzenie zyskownej agencji towarzyskiej w okolicach Pl. Grzybowskiego w Warszawie, jak również kierowanie siatką zamożnych pedofili i dostarczanie im zarówno "żywego towaru", jak i zdjęć oraz filmów wideo na kasetach oraz płytach DVD. Czy osobą tą mógłby być redaktor Adam Michnik), twórca znakomitej "Gazety Wyborczej" orac koncernu medialnego "Agora"? Nie, to się po prostu nie mieści nam w głowie. Nigdy nie uwierzymy - choćby nam dostarczono najbardziej przekonujących dowodów! - aby red. Michnik, niepodważalny autorytet moralny wszystkich Polaków (i nie tylko), człowiek tak uczciwy, że nagrał cichaczem własnego przyjaciela na magnetofon, aby później na niego donieść do prokuratury, mógłby dopuścić się tak haniebnego przestępstwa! Nie mówimy tu oczywiście o ewentualnym prowadzeniu bądź wspieraniu agencji towarzyskich przez red. Michnika, gdyż jest to działalność w Polsce zupełnie jawna i legalna, z której red. Michnik nikomu się nie musi spowiadać. Mamy wewnętrzne przekonanie, iż informacje, jakoby red. Michnika często widywano w pewnych okolicach Dworca Centralnego, w których kręcą się małoletni deprawatorzy przykładnych ojców rodzin, są nieprawdziwe lub celowo nadinterpretowane. Nikt też nie udowodnił z cała pewnością, iż internetowe strony dla pedofilów, zawierające adresy, zdjęcia i filmy, utrzymywane były przez spółkę "Agora". Przeciwnie, pogłoski te uważamy za słabo udowodnione. Zapytywany przez nas rzecznik prokuratury stwierdził, że oficjalnie nie jest mu wiadomo, aby przeciwko red. Michnikowi wpłynął jakikolwiek akt oskarżenia. Zastanawia nas, jaki związek z imputowaną red. Michnikowi pedofilią, ma mieć niepotwierdzony fakt, iż widziano go jadącego ręcznie produkowanym na zamówienie samochodem MT-2009, przy którym Maybach to masówka dla biedaków? Czyżby chodziło o stworzenie wrażenia, iż red. Michnk to multimilioner, który za pieniądze zdobyte od ubogich na sprzedaży swej "Gazety Wyborczej", rozbija się luksusowymi samochodami, a może i do tego jeszcze je prawdziwy kawior, zagryzając go ostrygami i popijając szampanem? W każdym bądź razie producent MT-209 nie chciał potwierdzić ani zaprzeczyć pogłoskom, jakoby w ostatnich czasach do Polski sprowadzono jeden jego egzemplarz tego samochodu. Niestety, na tym nie koniec oszczerczej kampanii. Niejaki Alojzy D., lat 46, twierdzi, iż widział red. Michnika lecącego niezwykle drogim samolotem Airbus A380 na trasie Warszawa - Telawiw. Alojzy D. jest świadkiem niewiarygodnym, ekstremalnym katolikiem, który co niedziela chodzi na Msze Święte i nie jada mięsa w piątki - a mimo to, w niepotwierdzoną plotkę uwierzyła znaczna część społeczeństwa. Nigdy nie byliśmy zwolennikami cenzury, ale gdy chodzi o szarganie imienia człowieka, który na pewno - wraz z Jackiem Kuroniem i Wisławą Szymborską - zostanie ogłoszony świętym po Trzecim Soborze Watykańskim, chętnie zrobilibyśmy wyjątek od naszych niewzruszonych zasad. powrót do strony głównej | |||