now@ on-line  kwiecień  2004

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

Mariusz D. Dastych:

 
 
Tomasz Pompowski:
 
Romuald Bury:
 
Maciej Filipowicz: koniec mężczyzny
 
 
Mirosław Owczarz: spotkałem Michnika
 
Andrzej Kumor: pęknięta szklanka
 
prof. Jerzy       Przystawa:        salon
 
soccer:
 
Marcin Małek: Polska nie oczywista
 
Witold Filipowicz:

 

Scc

Vis maior?

„Traktat wersalski, zwróciwszy się niemądrze przeciwko Niemcom zamiast wyłącznie przeciw Prusom, wykopał dołki sam pod sobą. Można by znieść całkowicie państwo pruskie, na czym Niemcy nie utraciłyby przecież ni piędzi ziemi niemieckiej!”

Zasada swobody w działalności gospodarczej potrafi mile zaskakiwać koneserów dobrej myśli politycznej swoimi rezultatami. Otóż w marcu br. odnalazłem w księgarni warszawskiej książkę wydaną w 2002 r. w Lublinie „,,,Obronić cywilizację łacińską”,,, (jest to może dyskusyjny tytuł, bo cywilizację łacińską należy krzewić i kultywować, podnosić na wyższy szczebel). Jest to zbiór dziewięciu rozpraw Feliksa Konecznego. Wśród nich „,,,Bizantynizm niemiecki”,,, z 1927 roku. Pod koniec lat 80-tych „,,,Bizantynizm niemiecki”,,, zastał wydany w Polsce w drugim obiegu. Pożyczony przeze mnie mój własny egzemplarz komuś z kolegów studentów- aktywistów NZS został perfidnie „,,,zagubiony”,,, i dlatego z dużą satysfakcją, teraz po latach, dokonałem zakupu rekompensującego ten ubytek z przed lat. A najciekawszą tezę –,,, moim zdaniem - z tego szkicu przytoczyłem we wstępie.

Feliks Koneczny już w 1927 w szkicu „,,,Bizantynizm niemiecki”,,, tak pisał o naszych zachodnich sąsiadach : „,,,Powiem otwarcie, że Niemiec jest mi sympatyczny. Pracowity, cichy, otoczony książkami i kwiatami, solidny... I ten Niemiec musiał stać się nienawiścią całego świata (wszystkich pięciu jego części), bo rady sobie nie można było dać z jego uroszczeniami wybrykami! Od Chin do południowej Ameryki, od Waszyngtonu do Wilna wszędzie utarło się wyrażenie o „,,,zmorze niemieckiej”,,,. Jakże to pogodzić z tamtym? Oto Niemiec w życiu prywatnym, indywidualnym, jest czymś zgoła innym niż w publicznym. Cichy zamienia się w butnego, solidny w zbrodniarza, sympatyczny w „,,,zmorę”,,, –,,, bo przechodzi do metody bizantyjskiej. Tak jest! Cywilizacji łacińskiej pozostało w Niemczech niemal tylko życie prywatne!”,,,

Do sformułowania powyższych tez nie potrzebował Feliks Koneczny doświadczenia okupacji hitlerowskiej. Czy istnieje monografia na temat myśli geoeuropejskiej powstałej po Traktacie Wersalskim ale do 1939 roku i prezentująca propozycje nowych rozwiązań terytorialnych w Europie? Sądzę, że wspomniany szkic Konecznego pozwoli wyzbyć się nam, Polakom, z „,,,kompleksu jałtańskiego”,,,.

„,,,Religie a cywilizacje”,,, z 1926 roku to przepyszny esej o rozmaitości religii i ich wpływu na metodę życia zbiorowego. „,,,Cywilizacja, zaniedbując religię, pocznie kuleć wszędy (...) niezdoła być przodującym społeczeństwo w którym teologia stoi nisko. Niechże sobie niedouczeni wydziwiają na „,,,czarną reakcję”,,,, ile się zmieści, historyk z zimną krwią zanotuje fakt, że higieną, dobrobytem i oświatą świecką celują właśnie te same narody, u których teologia stoi wysoko, znacznie wyżej aniżeli w Polsce. (...) Katolicyzm jest religią najbardziej filozoficzną, tak dalece, iż bez wykształcenia filozoficznego nie daje się w wielu swych momentach zrozumieć. O ile buddyzm jest religią nienaukową, o tyle katolicyzm jest nauką w stopniu jak najwyższym. Zdaje się, że katolicyzm potrzebuje do swego istnienia koniecznie rozwoju badań nad Prawdą, także przyrodzoną. Bez nauki chrześcijaństwo kuleje, być może, że nieuctwo jest przyczyną fatalnego obniżenia się chrześcijaństwa wschodniego. W zasadzie całe chrześcijaństwo jest religią intelektu, a katolicyzm przy tym się utrzymał.(...) Katolicyzm cywilizacją nie jest, a zatem nasza cywilizacja nie jest katolicka (nie jest w ogóle identyczna z religią), lecz chrześcijańsko-klasyczna. Nie można wyrazić się: katolicko-klasyczną, bo protestancki świat także do niej należy. Żadną miarą nie można wyrażać się cywilizacja europejska, bo są w Europie jeszcze inne cywilizacje... ”,,,

Feliks Koneczny z całą mocą broni parlamentaryzmu w roku 1924 szkicem „,,,Warunki parlamentaryzmu”,,,. „,,,Przekonanie o przeżyciu się parlamentaryzmu jest konsekwentne tylko u tych, którzy całą cywilizację chrześcijańsko-klasyczną skłonni są uważać za przeżytek”,,,. Feliks Koneczny nie był jednocześnie ślepym apologetą tego systemu skoro stwierdzał, że „,,,ustrój parlamentarny jest w praktyce już pogrzebany i chodzi tylko o wykonanie postanowienia, na które panuje zgoda powszechna, od komunistów moskiewskich do konserwatystów. Zanim się go dobije, chciałbym zawołać : stójcie! Parlamentaryzm jest systemem wybornym, tylko go psuć nie należy! Przestańcie psuć, a rzeczy dobrych na świecie w ogóle nie zabraknie! (...) Rzekome rewizje zasadniczych pojęć naszej cywilizacji roi się w szarej masie głów słabszych, same zaś hasła wychodzą z zewnątrz, z innej zgoła cywilizacji, z cywilizacji obczyzny. (...) Nie trzeba narzekać na przeciętną miernotę ciał parlamentarnych, bo parlament jest właśnie od tego, od przeciętności. Wybory przeprowadzone z równą wolnością i wolną równością okażą jak na dłoni, jaki jest w kraju procent głupców, spekulantów, awanturników itp., bo odpowiedni ich procent zdobędzie hasła poselskie. Podnieśmy poziom społeczeństwa, moralny i umysłowy, a parlament się poprawi.”,,,

Dwa inne warunki wg Feliksa Konecznego dla sprawnego funkcjonowanie parlamentu to nie mieszanie w parlamencie egzekutywy z legislatywą oraz nie podejmowanie na tak wysokim szczeblu spraw lokalnych, które z natury przynależą do władz lokalnych. Kolejnym warunkiem są zdrowe stronnictwa. „,,,Im wyższe wykształcenie polityczne danego społeczeństwa, tym dokładniej zaznaczone są różnice stronnictw ( z czego nie wynika, żeby miało być ich dużo: przeciwnie!) (...) Gdybym pisał teorię stronnictw, wywodziłoby się rację bytu z tego, że nikt nie może wiedzieć wszystkiego i znać się na wszystkim, a zatem trzeba wiele głów, chcąc sprostać wszystkiemu i to głów rozmaitych.”,,,

Rozważania zawarte w „,,,Elephantiasis prawodawcza”,,, publikowane w 1936 roku wyzwolą w czytelniku, zwłaszcza z wykształceniem prawniczym, największe emocje –,,, zachęcam do dalszych rozważań nad tezami sformułowanymi w tym szkicu. Feliks Koneczny zwraca w nim uwagę na przerost prawodawczy oraz na sposób bycia polegający na zgodnym z prawem ale równocześnie na swobodzie wyznawania poglądów. Prawo wedle tego mniemania jest gotowcem rozstrzygającym o słuszności czy prawości czynu. Nie trzeba deliberować w sumieniu, skoro rozwiązanie jest czarno na białym. Ten sposób bycia został przećwiczony na talmudycznym elephantiasis prawa, zarzucony potem przez wielu wyznawców judaizmu jako nie przystający do życia. Pozostawił jednak wiarę w nieograniczoną moc prawa, najlepiej prawa uniwersalnego dla wielu państw. Jednak wtrącę tutaj swoje soccerowe trzy grosze: współcześnie na przełomie XX i XXI ujednolicanie prawa podyktowane jest poczuciem bezpieczeństwa oraz międzynarodową współpracą gospodarczą. A jednak aktualny jest problemat spostrzeżony przez Konecznego: „,,,Czy jest w całym państwie ktokolwiek, który by znał dobrze treść tej wielkiej, bardzo wielkiej szafy, która zaledwie może pomieścić „,,,Dziennik ustaw Rzeczypospolitej Polski:, dzienniki analogiczne ministerstw, zbiory ustaw, rozporządzenia, przepisów instrukcji itp.?(..) Hydra objęła Europę kontynentalną całą, i nie od dziś dnia. Nie wolno wysnuwać z tego wniosku, jakoby nie godziło się poprawiać tego stanu rzeczy w Polsce, owszem, bylibyśmy szybko górą, gdybyśmy zaczęli robić coś dobrego dla Europy.”,,,

Feliks Koneczny w rozprawie „,,,Etyka a cywilizacje”,,, z 1931 roku podpowiada: „,,,Europa Zachodnia będzie wołać głosem coraz większym o moralność w polityce, bo to będzie sprawą o własne ocalenie, o ratunek całej cywilizacji. Podobno tym bardziej o Polski ocalenie.”,,,

Nie chciałbym jednak aby ten głos brzmiał pompatycznie i jako jedynie słuszny –,,, byłoby to niezgodne z zachętą Profesora do dalszych uściśleń albo i sprostowań jego nauki o cywilizacjach.

soccer

socc@poczta.of.pl

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów       http://nowamedia.w.interia.pl