| ||||
|
w tym wydaniu: Mariusz D. Dastych:
Aleksander Chromik:
IPN:
Wojciech
Jankowski,
Józef Białek:
Jerzy Klechta:
odbicie od
dna
Zbyszek Koreywo:
gdzie ci
mężczyźni
Andrzej Kumor:
pocisk
ewangelizacyjny
Mirosław Owczarz:
antysemici
ks. Zdzisław Peszkowski:
Marek Popowicz-Watra:
flesz+
Jerzy Przystawa:
wspólna
gałąź
Jan Pyszko:
Solidarność:
biuletyn
Adam Wielomski:
historyczny
sojusz
Jakub Stasiak: asertywność
|
Jan Pyszko Zysk i straty Aktualnym tematem w naszej Ojczyźnie jest sprawa przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, co jak wiemy ma nastąpić 1 maja br. a więc już za 66 dni. Dla nowych 10 państw a szczególnie dla Polski będzie to dzień o znaczeniu historycznym, który prawdopodobnie na dłuższy czas zadecyduje o naszej państwowości i o dalszych losach naszego narodu. Dla unijnych państw, szczególnie dla Niemiec, będzie to dzień wielkiego triumfu; bez przelewu krwi, dzięki taniej propagandzie i obietnicom zdobędą a następnie sobie podporządkują cenne obszary Europy wschodniej. Coraz częściej padają pytania w kraju i w państwach życzliwych nam Polakom: co się stało z narodem polskim, z narodem który potrafił zrzucić jarzmo sowieckiego imperium z okupowanych państw Europy wschodniej a sam z własnej woli do podobnego imperium powraca? Świat nie może nas zrozumieć, a my Polacy chyba sami siebie również nie rozumiemy. W związku z tym postawmy sobie pytanie: jak może nasz inteligentny i wrażliwy naród o wysokiej kulturze i takiej wielkości historycznej, z własnej woli oddać w obce ręce z trudem odzyskaną wolność i niepodległość? Czy można nas winić za wyrażenie zgody na wejście Polski do Unii Europejskiej? Myślę że nie! Nie można! Po gehennie drugiej wojny światowej i komunistycznej niewoli, wielki ruch solidarnościowy dał nam nadzieję na lepsze jutro. Nie szczędząc ofiar, sięgnęliśmy po wolność, która z powodu braku polskiej inteligencji i przywódców została nam przez komunistyczną nomenklaturę ponownie skradziona. Prócz libertyńskiej kłamliwej propagandy była to niestety własna targowica, która podczas referendum do UE odegrała niebagatelną rolę. Kto więc zyskał a kto stracił na członkostwie Polski w Unii Europejskiej? Zyskała "staro-nowa" nomenklatura, od 15 lat prowadząca państwo polskie do ruiny gospodarczej i społecznej. A więc zyska wierny swej marksistowskiej ideologii obóz postkomunistyczny byłej PZPR, celowo podzielony na tak zwaną lewicę demokratyczną - SLD, oraz tak zwaną prawicę - Unię Wolności z jej konarami. Stracą jedynie Polacy, którzy z powodu braku zainteresowania sprawami społecznymi oraz wciąż słabej i podzielonej polskiej prawicy, staną się narodem wędrowników, źródłem taniej i podrzędnej siły roboczej, a przez to poniżani i znieważani. Oprócz anemii gospodarczej, społecznej i narodowej, Polsce grozi utrata ziem zachodnich i północnych, do których Niemcy roszczą sobie coraz to większe prawa. Unia Europejska nie jest wspólnotą równości prawa, obowiązków i wzajemnego poszanowania, kieruje się ona metodą dyktatury silniejszych nad słabszymi, czego między innymi, dowodzi niedawne spotkanie europejskiego triumwiratu między Niemcami, Francją i Wielką Brytanią. Gigantyczna biurokracja, korupcja i rosnący deficyt płatniczy doprowadzi prędzej czy później ten sztuczny kolos, do upadku. Niestety Polska kierowana i zarządzana obcymi rękami, za swój błąd w referendum będzie musiała zapłacić wysoką cenę. W czerwcu bieżącego roku odbędą się wybory do parlamentu europejskiego. Partie polityczne znajdujące się w parlamencie warszawskim już podzieliły między siebie 54 wysoko honorowane krzesła parlamentarne w Strassburgu; wybory zaś pod naciskiem jednostronnej propagandy będą raczej formalnością, bez efektywnego wpływu na wynik wyborów. Wiele dziś na to wskazuje, że udział w czerwcowych wyborach będzie bardzo niski. W naszym narodzie, szczególnie u młodszego pokolenia, doznającego krzywdy kłamliwej polityki nomenklaturowej, rośnie świadomość narodowa a z nią gotowość obrony własnych interesów zawodowych oraz egzystencjalnych. Organizacja Narodu Polskiego - Liga Polska była od początku przeciwna członkostwu Polski w UE. Jesteśmy za Europą Ojczyzn! Europą równorzędnych suwerennych państw, zgodnie ze sobą współpracujących i wzajemnie się uzupełniających w dziedzinie gospodarki, prawa, edukacji, ochrony środowiska naturalnego oraz bezpieczeństwa narodowego. Z tego powodu nasze stronnictwo nie weźmie udziału w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, jak również zdecydowanie odrzuca antychrześcijański, antynarodowy i libertyński statut Unii Europejskiej. | |||