now@ on-line  marzec  2004

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu:

Mariusz D. Dastych:

 
 
Aleksander Chromik:
 
IPN:
 
      Wojciech               Jankowski,        Józef Białek:
 
Cezary Kassak: POzbawienie
 
Jerzy Klechta: odbicie od dna
 
Zbyszek Koreywo: gdzie ci mężczyźni
 
 
Mirosław Owczarz: antysemici
 
ks. Zdzisław Peszkowski:
 
Marek Popowicz-Watra: flesz+
 
Jerzy Przystawa: wspólna gałąź
 
Jan Pyszko:
 
Solidarność: biuletyn
 
Adam Wielomski: historyczny sojusz

Jakub Stasiak: asertywność

STATeria

Ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski

5 marca Dniem pamięci ofiar komunizmu

Dziś mijają 64 lata od uchwały Biura Politycznego KC Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) nakazującej wymordowanie polskich jeńców wojennych przebywających w obozach i więzieniach na Ukrainie i Białorusi. Rozpoczęła się "zbrodnia katyńska" - zamordowanie przez NKWD 25-ciu tysięcy 700-et polskich jeńców wziętych do niewoli po agresji Związku Sowieckiego na Polskę. W tej liczbie ponad 15 tysięcy stanowili więźniowie obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Wśród nich byli oficerowie Wojska Polskiego, policjanci, urzędnicy, funkcjonariusze Korpusu Ochrony Pogranicza i Straży Granicznej. Decyzja z 5 marca 1940 została jednogłośnie zaakceptowana przez członków Biura Politycznego - Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa, Mikojana, Kalinina, Kaganowicza i Berię, którzy złożyli pod nią swoje podpisy. W wypowiedzi dla Informacyjnej Agencji Radiowej prałat Peszkowski wskazał, że stalinowski dokument noszący datę 5 marca 1940 roku jest ewenementem na skalę światową. Zagłada Polaków może zostać określona jako zbrodnia państwowa, dokonana na polecenie najwyższych władz sowieckiego państwa. Prałat podkreślił, że pogwałcone zostały wszystkie procedury prawne, nawet obowiązujące wówczas w Związku Sowieckim. Celem zbrodniarzy była zagłada narodu i państwa polskiego - powiedział kapłan. Jego zdaniem, sowiecka polityka ludobójstwa miała wtedy w odwecie dotknąć narodu, który w 1920 roku stanął na drodze ekspansji rewolucji bolszewickiej. Ksiądz Peszkowski przypomniał, że do tej pory zbrodnie te nie zostały rozliczone. Pomimo wielu prób, sprawcy tych zbrodni nie zostali nigdy osądzeni i nawet w Polsce zostały zawieszone śledztwa katyńskie - podkreślił prałat. Sowieci winą za zbrodnie obciążyli Niemców. Perwersją kłamstwa był dotknięty także świat zachodni, który swym milczeniem wyraził zgodę na działanie propagandy sowieckiej - dodał duszpasterz Rodzin Katyńskich. Podkreślił, że dokumenty wykazują, iż Brytyjczycy znali prawdę. Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu pierwsi podali Niemcy 13 kwietnia 1943 roku. Dwa dni później radio moskiewskie zakomunikowało, że zbrodnię popełnili Niemcy w 1941-ym podczas zajmowania okolic Smoleńska. Próby wyjaśnienia sprawy przez rząd polski z pomocą Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, doprowadziły do zerwania przez Kreml 25 kwietnia 1943 roku stosunków polsko-radzieckich. Wersję o eksterminacji polskich jeńców przez hitlerowskie Niemcy upowszechniała propaganda sowiecka, a za nią - władze PRL-u. Prawda o zbrodni katyńskiej była ukrywana przez ponad pół wieku. Dopiero 13 kwietnia 1990 roku rząd Związku Radzieckiego przyznał, że zbrodnię popełniło NKWD, a dwa lata później Borys Jelcyn ujawnił pierwsze dokumenty. W 60-tą rocznicę zbrodni katyńskiej, w 2000 roku w Charkowie, Katyniu i Miednoje zostały otwarte polskie cmentarze.

 

 

 

 

 

 

 

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów       http://nowamedia.w.interia.pl